Rejestracja i logowanie

Mariawici modlili się u kutnowskich ewangelików

Wydarzenia 13-04-2016 Autor: Adrian Mazur
19

W niedzielę w świątyni Kościoła Ewangelicko – Augsburskiego odbyło się pierwsze w Kutnie nabożeństwo wyznawców Kościoła Starokatolickiego Mariawitów. Liturgii przewodniczył bp M. Karol Babi, zwierzchnik tego Kościoła, zaś kazanie wygłosił kpł. M. Felicjan Szymkiewicz, proboszcz parafii mariawickich w Sobótce Nowej i Kadzidłowej (pow. łęczycki).

On też był inspiratorem tego wydarzenia religijnego i ekumenicznego. W modlitewnym spotkaniu uczestniczyli pastor Mateusz Łaciak (duszpasterz lokalnej społeczności ewangelickiej) oraz ks. Maciej Budnik (wikariusz rzymskokatolickiej parafii pw. św. Jadwigi Królowej Polski).

Oprawę muzyczną podniosłej uroczystości zapewnił mariawicki chór młodzieżowy pod kierownictwem Aleksandra i Bartłomieja Słojewskich.

Po nabożeństwie ponad setka obecnych na nim osób przeniosła się do użyczonego przez kutnowskie władze samorządowe Centrum Organizacji Pozarządowych, gdzie obyło się spotkanie integracyjne. Obejmowało ono – poza poczęstunkiem – dwie zwięzłe prelekcje prezentujące historię mariawityzmu oraz jego zasady wyznaniowe.

Mariawityzm był ruchem odnowy religijnej i moralnej, który powstał w Królestwie Polskim na przełomie XIX i XX wieku. Zainicjowała go Maria Franciszka Kozłowska, która – jak wierzą mariawici – miała otrzymać od Jezusa Chrystusa cykl objawień nazywanych Dziełem Wielkiego Miłosierdzia. Propagatorami jego zasad było Zgromadzenie Kapłanów Mariawitów, w którym zaangażowanych było do 70. księży rzymskokatolickich. W tym także wielu absolwentów Petersburskiej Akademii Duchownej (jedynej wyższej uczelni katolickiej w Imperium Rosyjskim) do której biskupi kierowali najzdolniejszych i najbardziej duchowo rozwiniętych absolwentów diecezjalnych seminariów duchownych.

W roku 1906, po wykluczeniu społeczność mariawitów z Kościoła Rzymskokatolickiego (ponad 40.000 ludu, któremu przewodziło 33. kapłanów Mariawitów) zaczęła budować własną wspólnotę eklezjalną.
Kościół Starokatolicki Mariawitów oraz Kościół Ewangelicko – Augsburski są członkami Polskiej Rady Ekumenicznej i dobrą praktyką tych relacji jest użyczanie jest wzajemne użyczanie sobie świątyń, by mogły się w nich spotkać wyznawcy bratnich wspólnot religijnych. Płoccy ewangelicy przez ponad czterdzieści lat korzystali z gościnności tamtejszych mariawitów. Ostatnio zaś prawosławni z okolic Mińska Mazowieckiego uczestniczą w liturgii wschodniej sprawowanej w tamtejszej świątyni mariawickiej.

Mariawickie nabożeństwa w Kutnie odprawiać się będą w każdą drugą niedzielę miesiąca o godz. 17.00 w kościele ewangelickim przy ul. Sienkiewicza 13.

komentarze (19)
Dodaj komentarz

nie mogę się doczekać kolejnego nabożeństwa 8. maja o 17.

A cóż to "ekumenizm", który obraża (by nie powiedzieć - poniża)inny Kościół chrześcijański, czy w ogóle inną wspólnotę religijną!? Tak się nie godzi, bo to ani po Bożemu, ani po ludzku... Wstydź się "obserwatorze", wstydź...

Ekumenizm górą, stare wapno zrobione na szaro przez Mariawitów heheheemoji

Piękne nabożeństwo. Zachęcam do uczestnictwa

Całe szczęście jest nas trochę jak widać emoji

niestety wiele osób uważających siebie za chrześcijan ma nie wiele z Chrystusem i Jego Ewangelią. Owszem chodzą do kościoła, uczestniczą w nabożeństwach, ba przystępują do Sakramentów! chodzą na pielgrzymki, okrążają na klęczkach święte obrazy, całują relikwie, odmawiają różańce i koronki, słuchają Jedynej Słusznej Rozgłośni ale ich czyni i słowa są antyświadectwem wyznawanej wiary. Ekumenizm, który ma podstawy wybitnie biblijne uważają za wymysł demonicznej współczesności. Niestety z ich Ewangelii należałoby wykreślić rozmowę Chrystusa z Samarytanką, modlitwę Arcykapłańską Jezusa, Dzieje Apostolskie, połowę listów do Koryntian, trzy pierwsze rozdziały Apokalipsy etc.

~gerek pisze: "Nie rozumiem obecności katolickiego księdza. Czy o fałszywie rozumiany ekumenizm chodzi czy może o coś zupełnie innego?Czy miał do tego upoważnienie swojego biskupa? Świat stanął do góry nogami."
Osoby tak myślące - mogłoby się wydawać - są jak żywe skamieliny okresu Soboru Watykańskiego Pierwszego. Takim "myślowym kuriozum", jakim jest przysłowiowa "baba z brodą". Ale tak, niestety, nie jest. Myślenie kategoriami "świat staje na głowie" bo duchny rzymskokatolicki (czy wierni katolicy) pojawią się w świątyniach innych wyznań jest czymś powszechnie obecnym w myśleniu przytłaczającej części katolików polskich. I ta mentalność jest najbardziej niebezpieczna dla wzajemnego poznania się chrześcijan różnych tradycji. Dla ewentualnego zbliżenia się w kierunku wspólnoty panchrześcijańskiej. Wynika (ta postawa) z ekskluzywizmu katolickiego, czyli myślenia, iż postawy, że tylko ten Kościół został obdarzony "wszelkimi przymiotami niezbędnymi do zbawienia duszy człowieka". Inne Kościoły uważane są za albo mniej doskonałe, albo wręcz odmawia się im prawa do określania się, jako Kościoły. A jeśli ma się taki program, to nie ma szans na pojednanie ogólnochrześcijańskie? Dlatego tym bardziej doceniam obecność ks. Macieja na nabożeństwie mariawickim. To wyraz tego, że nie wszyscy katolicy mają "sekciarskie" myślenie o sobie i innych Kościołach. Zauważmy, jak blisko w tym Kościołowi Rzymskokatolickiemu do sposobu myślenia o innych chrześcijanach prezentowanym przez Świadków Jehowy. Dla mnie obie formacje religijne są (pod tym względem!) - jak to się powiada - "z jednego gniazda".

wydaje mi się że warto spojrzeć na twarze tych ludzi, ile jest w nich radości, autentyzmu i wiary. Myślę, że to jest najlepszym komentarzem do nabożeństwa.

Tak się zastanawiam czy lepiej być proboszczem dużego kościoła z małą ilością wiernych, czy może małego z dużą tak jak było w tym przypadku. Oby było nas coraz więcej z różnych denominacji. To ważna lekcja tradycji w praktyce.

Może się spotkamy 8 maja o 17:00?

Myślę, że warto się wybrać za miesiąc.

Nie jestem mariawitą, ale wziąłem udział w tej celebrze i jestem pod wrażeniem. Po pierwsze, pod wrażeniem treści kazania, które wygłosił młody duchowny mariawicki - sugestywnego, przepojonego duchem chrześcijańskim i wolnego od kontekstów politycznych; Po drugie, śpiewu chóru złożonego z młodych i bardzo młodych ludzi; Po trzecie, z krótkiego wystąpienia rzymskokatolickiego duchownego, które były arcyekumeniczne. Brawo Księże!!! Myślę, że warto bywać na tych nabożeństwach, by przeżyć coś ważnego duchowo - bez względu na to, co się wie, albo czego się nie o mariawityzmie.

Jest różnica między stodołą a skromną świątynią.

~Odyn pisze: "Czy ktoś zwrócił uwagę jak skromna jest to świątynia ??? Dla porównania kościoły rzymsko katolickie aż kipią od złota i przepychu .To taki mały szczegół."
proponuję modły w stodole - przecież nie ważne gdzie się modlimy... niektórzy nie potrafią docenić estetyki....

nabożeństwo na prawdę piękne, chór znakomicie śpiewał i wspaniała atmosfera przy stole.

Czy ktoś zwrócił uwagę jak skromna jest to świątynia ??? Dla porównania kościoły rzymsko katolickie aż kipią od złota i przepychu .To taki mały szczegół.

~gerek pisze: "Nie rozumiem obecności katolickiego księdza. Czy o fałszywie rozumiany ekumenizm chodzi czy może o coś zupełnie innego?"
Nie, to jest właśnie _prawdziwie_ rozumiany ekumenizm.

To się nazywa Kapłaństwo!

Nie rozumiem obecności katolickiego księdza. Czy o fałszywie rozumiany ekumenizm chodzi czy może o coś zupełnie innego?Czy miał do tego upoważnienie swojego biskupa? Świat stanął do góry nogami.

dodaj komentarz
Średnio co 2-3 tygodnie ktoś z forum jest zgłaszany na policję, wykrywa się ponad 80% przypadków! Większość piszących zostaje ukarana...
Czytaj także