Rejestracja i logowanie

31 punktów Berishy to za mało. Polfarmex wciąż bez przełamania

Wydarzenia 19-12-2016 Autor: tomz
15
31 punktów Berishy to za mało. Polfarmex wciąż bez przełamania

Szóstą porażkę z rzędu zanotowali dziś koszykarze kutnowskiego Polfarmexu. Tym razem podopieczni Jarosława Krysiewicza musieli uznać wyższość Trefla Sopot, przegrywając 72-77. Kolejny bardzo dobry występ w barwach Lwów zaliczył Dardan Berisha, który zapisał na swoim koncie 31 punktów.

Spotkanie świetnie rozpoczęło się dla kutnowskiego zespołu, który po niespełna dwóch minutach i trafieniach Frasera oraz Berishy prowadził 5-0. Gospodarze szybko złapali jednak właściwy rytm gry i na 5:25 minuty przed zakończeniem kwarty, po efektownym wsadzie Markovića, to oni wyforowali się na niewielkie prowadzenie (8-7). Przewaga Trefla utrzymywała się w kolejnych akcjach, ale Lwy miały w swoich szeregach świetnie dysponowanego Berishę, który w samej tylko pierwszej kwarcie zdobył 11 oczek. Kosowianin grał jak natchniony raz po raz trafiając do kosza rywali i na nieco ponad sto osiemdziesiąt sekund przed zakończeniem odsłony Polfarmex po raz kolejny mógł cieszyć się z prowadzenia (15-14). Ostatnie słowo należało jednak do podopiecznych Zorana Martić'a, którzy na pierwszą przerwę schodzili z trzema punktami przewagi (22-19).

Początek drugiej kwarty, podobnie jak pierwszej, należał do Lwów. Tempa nie zwalniał rozpędzony Berisha, którego dzielnie wspierał skuteczny z dystansu - Devante Wallace. Lwy mozolnie, lecz systematycznie budowały swoją przewagę, która w połowie odsłony, po dwóch akcjach Jacka Jareckiego, wynosiła pięć punktów (34-29). Trefl szybko otrząsnął się jednak z chwilowej niemocy i w sześćdziesiąt sekund zdołał z nawiązką odrobić straty (35-34). Gospodarzom udało się dowieźć korzystny rezultat do końcowej syreny i to oni schodzili do szatni w lepszych nastrojach, prowadząc 42-39.

Po zmianie stron wynik długo nie ulegał zmianie. Impas przełamał dopiero Sebastian Kowalczyk, który celnie przymierzył zza łuku. Kilkanaście sekund później kolejne punkty zapisał na swoim koncie Berisha i Lwy prowadziły w hali 100-lecia 44-42. Podrażnieni takim obrotem spraw koszykarze Trefla ruszyli do ofensywy. Z półdystansu nie mylili się Ireland i Dylewicz, lecz dzięki dobrej grze defensywnej kutnian, na trzy minuty przed zakończeniem kwarty, wynik wciąż oscylował na granicy remisu (52-54). W końcówce więcej zimnej krwi zachowali jednak podopieczni Zorana Martić'a i to oni do decydującej podziale punktów kwarty przystępowali, prowadząc różnicą siedmiu oczek 61-54.

Początek czwartej odsłony to popis nieskuteczności po obu stronach parkietu. Przewaga sopocian praktycznie przez cały czas utrzymywała się na poziomie dziesięciu punktów. Iskierkę nadziei w serca kutnowskich kibiców wlał, na 3:39 minuty przed zakończeniem spotkania, Berisha, którego trafienie z półdystansu zmniejszyło stratę do Trefla do sześciu oczek (62-68). To jednak było wszystko na co było stać tego dnia Lwy i po czterdziestu minutach podopieczni Jarosława Krysiewicza, po raz szósty z rzędu, schodzili z parkietu pokonani, przegrywając w hali 100-lecia 72-77.

W kutnowskim zespole po raz kolejny klasą sam dla siebie był Dardan Berisha, który zapisał na swoim koncie 31 punktów, 6 zbiórek oraz 5 asyst. Niezły występ zaliczył również Michael Fraser, który do 15 zbiórek dołożył 10 oczek.

W zespole Trefla na wyróżnienie zasługują: Anthony Ireland (22 pkt.), Filip Dylewicz (19 pkt.) oraz zdobywca 16 oczek Nikola Marković.

Trefl Sopot - Polfarmex Kutno 77-72 (22-19, 20-20, 19-15, 16-18)

Trefl: Ireland 22, Dylewicz 19, Marković 16, Śmigielski 9, Majewski 5, Kulka 2 , Stamenković 2, Stefański 2.

Polfarmex: Berisha 31, Wallace 10, Fraser 10 (15 zb.), Kowalczyk 8, Salasz 5, Jarecki 4, Gabiński 2, Bartosz 2, Sobczak 0.

komentarze (15)
Dodaj komentarz

a jestem ciekawy czy ktoś widział Kobusa grającego w meczu.? Skąd wiecie jak gra -mądrale -przecież trener go nie wpuszcza na boisko.....dobrze by zrobił żeby sie z tym beznadziejnym klubem pożegnał. ...

~obserwator pisze: "Widać, że hala musi być"
Nie jedna tylko co najmniej z 10 hal. Gdzie maja pracować rodziny tych z UM?

Wszyscy którzy maja jakies lewe informacje ze polfarmex chce sportowo spasc sa w bledzie i dobrze by bylo zeby takich glupot nie rozsiewali bo ludzie w to wierza. prawda jest taka ze nie ma tyle kasy i dlatego sklad jaki mamy taki jest - moze sie cos zmieni niedlugo. A gabinski i kobus do wyautowania w trybie natychmiastowym! bez nich nawet tego nie odczujemy, a kasy troche w klubie przybedzie.

rozgonić towarzycho !

bledem bylo stawiac na 2 polskie jedynki chociaz kowalczyk o niebo lepszy od groszka frezjer robi swoje berisza ok woles narazie slabo bartosz poraszka wszyscy znawcy mowia zrobil postepy zbiera i nitrafia 2 osobistych w takim meczu jarecki ja niwiem co z tym chlopakiem ma potencjal ale narazie miernie gabinski kobus niema co pisac 2 liga

Chodzą słuchy że Kobus i Gabiński do wyautowania. A tak się gra żeby zając któreś z ostatnich dwóch miejsc w lidze i spaść sportowo z ekstraklasy. Bo jak by nas mieli wywalić z z czołowej ósemki za to że nie mamy hali to niezłe pośmiewisko by było. Szkoda drużyny i potencjału jaki ma.

Żądamy hali! ARENA KUTNO

Widać, że hala musi być

I po co nam hala. Nie ma hali bo nie ma górali. Do 1 ligi : tam może coś ugramy.

No to już po koszykówce w Kutnie...Pomyśleć że w tamtym roku wszyscy się zabijali o bilety...Śmieszne to było

Znowu. Nie chce mi się gadać. Niestety wszystko się sprawdza, co mówiłam. Nie mamy drużyny na ekstraligę. Z tym składem, to byśmy się chyba nie utrzymali w I lidze. Jest fatalnie. Brak pomysłu w rozgrywaniu akcji. Tyle co mi Bartosz nerw napsuł grając w Kutnie... szkoda gadać. Niestety, nie nadaje się ten zawodnik, na ten poziom rozgrywek. On już w żadnej drużynie nie będzie lepszy.Zgadzam się z Wami. Sam Berischa nie pomoże. Nie chcę się powtarzać. Żal, żal, jeszcze raz żal. Co się stało z tą drużyną? Chyba już nie wygramy meczu do końca sezonu.

Jakby trener miał odrobinę honoru to sam podałby się do dymisji.....

jarecki i gabinski to powinni za darmo grac,co wy robicie?najwyzszy czas trenera zmienić bo znowu będziemy mowic ze dobre zawody i mogliśmy wygrac to wygrywajmy......będzie spadek licze ze siarka nam popchnie i Krzysiu jakobczyk pokaze władzom polfarmexu jakie bledy robia.a może zaduzo płacimy zawodnikom,,,,,ALE BRAWO BERISHA-alb

Żal patrzeć. Który to już mecz z rzędu w plecy? Nie bedzie wzmocnień to będzie spadek. A może zmienić trenera? Cienko to widzę. Sam Berisha jak widać meczu nie wygra.

Szmaciarze do miotły i plac w Porfarmexie zamiatać

dodaj komentarz
Czytaj także