Rejestracja i logowanie

[GALERIA] Pasja, radość, sztuka i śmierć. XXII pokaz LSA za nami

Wydarzenia 31-07-2017 Autor: ksz Foto: Ryszard Grzelak/ CTMiT
0

Już po raz 22 uczestnicy warsztatów Letnich Spotkań Artystycznych pokazali, że z odpowiednimi ludźmi dobre widowisko artystyczne może powstać w tydzień. Idea LSA jest prosta: uczestnicy przez kilka dni pracują pod okiem instruktorów w trzech grupach: tanecznej, teatralnej i wokalnej. Owocem pracy jest pokaz, co roku spajany innym hasłem. W tym roku brzmiało ono: "Tribute to... artyści którzy za wcześnie odeszli".

- Chcieliśmy w ten sposób wrócić do Ich twórczości, przypomnieć ją i okazać szacunek - mówią organizatorzy.

I to udało się w 100 procentach, choć im dłużej trwał pokaz, tym bardziej zostawiano artystów pogrążonych w ich wiecznym śnie, by skupić się właśnie na samym śnie. Grupa teatralna występująca jako ostatnia w słodko-gorzki sposób opowiedziała kilka historii o śmierci i chwilom jej towarzyszącym, ale i życiu - chociażby w zaświatach, kiedy już wyzionie się ducha i z nadzieją oczekuje na przyjęcie na łono Abrahama.
Rozpoczynająca pokaz sekcja wokalna faktycznie skupiła się jednak na oddaniu hołdu zmarłym artystom i to w bardzo szerokim przekroju. Mieliśmy lirycznego Marka Grechutę, żartobliwą Danutę Rinn, przebojowego Freddiego Mercurego czy potwornie mocnych Czesława Niemena i Whitney Houston.

Niesamowicie ważna była także sama oprawa - aranżacje, kostiumy i ruch na scenie uraczyłyby każdego fana show "Twoja twarz brzmi znajomo". Podobną pieczołowitością popisała się grupa taneczna, która mocno zawęziła pole swojego zainteresowania i skupiła się na dwóch ikonach minionej epoki w muzyce. George Michael i Prince znów na chwilę mogli zaczarować nas historiami o miłości - tym razem z taneczną ilustracją.

To, co wczorajszego wieczoru było jednak najważniejsze i najbardziej widoczne, to pasja, jaką młodzi artyści emanowali na scenie oraz radość, którą nie sało się nie zarazić. Ogromna w tym zasługa instruktorów - Izabelli Borkowskiej, Magdaleny Ptaszyńskiej oraz Darka Sikorskiego, którzy mimo ogromnego doświadczenia ewidentnie nie zamierzają poddawać się rutynie.

Brawa na stojąco, którymi widzowie nagradzali każdą z grup w pełni zasłużone!

komentarze (0)
Dodaj komentarz
dodaj komentarz
Czytaj także