Rejestracja i logowanie

Setki złotych kary. Mandaty za... grzybobranie

Wydarzenia 31-07-2017 Autor: toza
10
Setki złotych kary. Mandaty za... grzybobranie

Sezon wakacyjny w pełni. Wielu z nas spędza ten czas na łonie natury, wykorzystując przy tym m.in. uroki okolicznych lasów. Trzeba jednak pamiętać o obowiązujących przepisach, by z takiej wycieczki nie wrócić z pustym portfelem.

Warto wiedzieć, jakich rzeczy nie można robić pod żadnym pozorem, by straż leśna nie ukarała nas mandatem, bądź nie skierowała pozwu do sądu jako oskarżyciel publiczny. Wachlarz kar jest bogaty i uzależniony od skali przewinienia.

Za obrywanie szyszek, zbieranie wrzosu, mchu, ściółki, gałęzi, kory, traw lub ziół, możemy zostać ukarani mandatem w wysokości nawet 250 zł lub naganą. Podobne konsekwencje mogą nas spotkać za wydobywanie żywicy.

Również grzyby należy zbierać w sposób przemyślany. Gdy będziemy to robić w miejscach, w których jest to zakazane, lub będziemy to robić w „sposób niedozwolony” (taki, który niszczy runo leśne), również musimy liczyć się z możliwością surowej kary.

W trakcie zbierania grzybów musimy także uważać, by nie zrywać tych będących pod ochroną. Ministerstwo Środowiska określa takim mianem 54 gatunki grzybów. Wśród nich znajdują się niektóre gatunki borowików bądź maślaków. Nie wolno także niszczyć grzybów niejadalnych. Strażnicy leśni mogą nałożyć za to karę nawet 500 zł.

Warto także pamiętać, że wyłącznie myśliwi mają prawo pozwalać psom na bieganie po lesie bez smyczy. Zwykłemu obywatelowi grozi za to kara w wysokości nawet 1000 zł. Również wjeżdżanie do lasu samochodem jest zakazane, poruszać nim możemy się tylko po drogach publicznych. Drogi leśne możemy użytkować wtedy, gdy są odpowiednio oznaczone. Złamanie tego przepisu może kosztować 50, 100 lub 200 zł. Kara wzrośnie do ponad 1000 zł w przypadku, gdy oprócz złamania zakazu wjazdu do lasu samochodem naruszymy również ustawę o ochronie przyrody. Stanie się tak, gdy droga, na którą wjechaliśmy, przebiega przez rezerwat przyrody.

komentarze (10)
Dodaj komentarz

Opodatkować posłów i polityków i żadnych mandatów poselskich niech poczują się tak jak my

KCI co wy soba prezentujecie czyj to pomysl ??? Burmistrza ?? Mialam wielkie szczescie ze sie z tamtad wyprowadzilam kilkanascie lat temu .... masakraaaa jakasss

j...ć , karać , nie wyróżniać i ten mandat jako najprostsza forma podatku

Jak trzeba być biednym, żeby jechać do lasu zbierać grzyby bo potrzebuje garść do świątecznego bigosu. Pazerność ludzka nie zna granic. Choc jak policzysz spalone paliwo to pewnie by starczyło na któryś kilogram kupiony w sklepie albo od babci na targu. Dajcie zrobić ludziom, którzy zbieranie grzybów traktują jak źródło dochodu. Resztę powinni gonić z lasu jak psy!!

aha czyli Ci co zbierają dla zarobku to biedni nie są, ani pazerni. Zrywasz zarabiasz jesteś gość! a Ci co zbierają dla przyjemności i dla siebie to biedaki - osoby pazerne? Zero konsekwencji w myśleniu w Twojej wypowiedzi.

Chyba zapomiałeś o ludziach, którzy po prostu lubią zbierać grzyby i jest to dla nich forma relaksu...

a czy mozna zrobic w lesie dwojeczke jak sie zachce

Zapomnieliście o zakazie pierdzenia w lesie,

Oddychanie dozwolone A Szyszko jaka kare dostanie. Jak nabierze rozmachu to wytnie i lasu u nas.

I jeszcze zapomnieliście o tym że nie należy pozostawiać samochodów przed szlabanami i na poboczach dróg, nawet jeśli są one dopuszczone do ruchu, ponieważ utrudnia to ich gospodarcze wykorzystanie, a za zastawianie szlabanu może być mandacik do 500 zl. A w przypadku zagrożenia lub wypadku ogranicza swobodny dostęp dla służb ratowniczych.

dodaj komentarz
Czytaj także