Rejestracja i logowanie

Afrykański pomór świń dociera do Kutna? Obszar ochronny sięga granic powiatu

Wydarzenia 05-02-2018 Autor: toza
14
Afrykański pomór świń dociera do Kutna? Obszar ochronny sięga granic powiatu

Przemieszcza się ze wschodu na zachód naszego kraju, a obszar ochronny kończy się nieco ponad 40 km od Kutna i 20 km od Żychlina. Mowa o afrykańskim pomoże świń i obawach hodowców trzody chlewnej.

Z najnowszych danych Głównego Inspektoratu Weterynarii wynika, że obszar ochronny przed ASF dotyczy głównie obszarów przy wschodniej granicy oraz Mazowsza. W tym drugim przypadku jego granica kończy się nieopodal Sochaczewa, w miejscowości Paulinka, znajdującej się blisko granic powiatu kutnowskiego.

Póki co nie ma więc większych powodów do obaw, co nie oznacza, że problem należy bagatelizować. Na przełomie listopada i grudnia branżowe portale informowały o martwych dzikach zarażonych ASF.

- W ostatnim czasie padłe chore dziki znaleziono w Puszczy Kampinoskiej, niewiele ponad 100 kilometrów od Kutna, gdzie mieści się największa ubojnia trzody chlewnej w Polsce, Pini Polonia. Jest to region kraju, zwany zagłębiem trzodziarstwa – podawał w grudniu portal cenyrolnicze.pl

Te informacje są najbardziej niepokojące dla hodowców, którzy już teraz obawiają się o swoje interesy i dochody. Wszystko wygląda tym bardziej poważnie, że choroba może rozprzestrzeniać się po terenie Polski w niekontrolowany sposób, a wszystko przez działania niektórych samorządów. Tak przynajmniej wynika ze stanowiska Stowarzyszenia Polskich Producentów Trzody Chlewnej „Forum TCH”. Przykładem jest Legionowo, skąd niedawno przewieziono dziki do Puszczy Kozienickiej. Według stowarzyszenia, zwierzęta nie były wcześniej przebadane na obecność wirusa afrykańskiego pomoru świń.

Według Stowarzyszenia Polskich Producentów Trzody chlewnej "Forum TCH", transport dzików z Legionowa przez Wisłę, w czasie, kiedy służby nie radzą sobie z walką z ASF, nie mieści się w granicach zdrowego rozsądku. Dziki powinny być transportowane pod nadzorem lekarza weterynarii przez wyspecjalizowaną  firmę, która takiego lekarza zatrudnia. Stowarzyszenie złożyło w tej sprawie zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa do prokuratury. Śledczy na początku stycznia wszczęli śledztwo w tej sprawie.

Komentarze
komentarze (14)
Dodaj komentarz

Maty do dezynfekcji w gospodarstwie to podstawa. Powinny być stale rozłożone, a nie tylko w okresie ASF!!

Spokojnie w powiatowej weterynarii są tak kompetentni, że z kotem z objawami wścieklizny nie wiedzą co zrobić to pewnie jak znajdzie się dzik z asf to też powiedzą że nic z tym nie zrobią bo nie wiedzą jak

Słyszałem o sytuacji z kotem. W takiej sytuacji jeżeli inspekcja weterynaryjna nie podejmuje czynności należy zawiadomić prokuraturę. Z tego co wiem prokuratura to ulubione słowo Pani Powiatowej więc nie będzie miała z tym problemu.

Szanowny L.W. a dlaczego pani powiatowa wielką literą ? Przecież to taka miernota.

O to chodzi zeby producenci mat zbili interes .Te maty to miech rozloza w lesie gdzie najbardziej sie przydadza dziki racice beda sobie wycierac jak beda wychodzic z lasu. - Bo nasza trzoda Pani Lach jest zdrowa .C zepcie sie dzikow a nie rolnikow.

Od asf ryjki wam wyrosna! Na durne komentarze trzeba durnymi odpowiadac! Ludzka glupota nie zna granic

Na wiejskiej by się przydał ten pomór

Rząd nie robi nic konkretnego aby zapobiec rozprzestrzenianiu się ASF-u!. Jak można było do tego dopuścić aby asf rozlazł się po prawie już całej Polsce! Nic rząd nie zrobił w tym kierunku. To na Nas Rolników zrzuca się całą winę , że to my roznosimy asf! Żenada . To my musimy spełniać chore wymysły pani Lech. Przed każdym wejściem do chlewni trzeba się odkazić, po wyjściu z chlewni tak samo! A dziki to co, mogą dalej łazić wszędzie, to jest zgodne zprawem? Ludzie do czego rząd doprowadza Polskie Rolnictwo! Do zniszczenia, wytępienia małych rodzinnych gospodarstw! Jestem tym małym rodzinnym chodowcom świń. I nie wiem czy do końca roku w ogóle będę chodować świnie? I nikt nam nie pomoże, a już na pewno nie rząd!

Asf czyli pomór świń choroba dzików i świń dla człowieka całkiem nie groźna ,łatwa do zwalczania więc to wstyd że Łukaszenko na Białorusi sobie poradził,Ukraina,Rosja,Rumunia. Polska,Litwa, Łotwa i Estonia z przyczyn politycznych nie robi nic.

Jestem Gay!

kolego /koleżanko widzę ,że masz za nic zasady jakie panują w tworzeniu własnych komentarzy, pisz tak dalej a czytelnicy sami cie ocenią .nie stać cie na własny podpis? wstydzisz się ? 

uprzejmie proszę o posługiwanie się swoim autorskim podpisem pod swoimi komentarzami , a nie podpisem skopiowanym z poniższego komentarza, dziękuję

Jestem Gay!

PODDAJE POD GŁĘBOKIE ZASTANOWIENIE, jeszcze nie stwierdzono zdecydowanie czym ma wpływ zakaźna choroba na organizm ludzki , ale to kwestia czasu i rozwoju mutacji tego wirusa, przenosi się on nie tylko przez bezpośredni kontakt z z zakażonym zwierzęciem , ale również przez dotyk, środek transportu, nawet długotrwałe zamrożenia nie niszczą wirusa, nosicielem i roznosicielem jak widać może być każdy, wszyscy i wszystko. A dla tych , odważnych , których być może zaraz zaleje fala nienawiści , niech położą sobie kawałek mięsa z chorego zwierzęcia na stole, które wcześniej miało wybroczyny z nosa,krwawe wycieki ze skóry, gdzie skutkiem choroby jest niedowład kończyn dolnych i po kilku dniach zwierze zdycha, niech przegotują usmażą i zjedzą ....więc smacznego , chciałbym wiedzieć ,czy zabijanie ,następnie utylizacja (oby naprawdę tak tylko było a nie do podstępnego wdrażania i użytku)jest jedyną formą walki z wirusem ? nie ma leków? bo co, bo to świnia??? przecież wszyscy doskonale wiemy ,że organizm świni jest najbardziej zbliżonym organizmem do organizmu człowieka i co ..ten rusza a nasz NIE??? nie zastanawia to Państwa? chciałbym wiedzieć czy te zwierzęta bardzo cierpią , czy je to boli , zanim nie padną ...

dodaj komentarz
Czytaj także