Rejestracja i logowanie

Chodnik do przebudowy? „Często przypomina potok”

Wydarzenia 13-02-2018 Autor: toza Foto: toza/nadesłane
7

Nierówno, niewygodnie, niebezpiecznie, a do tego mokro. Tak w skrócie można opisać sytuację panującą na ul. Barcewicza, konkretnie na biegnącym wzdłuż jezdni chodniku. Jego stan jest na tyle fatalny, że piesi, w tym dzieci, wolą chodzić jezdnią. Wszystko ma się jednak wkrótce diametralnie zmienić.

Chodnik, w stosunku do jezdni, znajduje się ok. pół metra niżej, co powoduje, że w trakcie intensywnych opadów woda spływa właśnie tam, przez co piesi niechętnie korzystają z przygotowanego dla nich ciągu komunikacyjnego. Wolą poruszać się tam, gdzie jeżdżą samochody.

- To prawda, chodnik jest często zalewany i często przypomina rzekę. Myślę, że odpowiednie odpływy mogłyby rozwiązać problem – mówi nam pan Gracjan, jeden z okolicznych mieszkańców.

Uwagę na to zwrócił także radny, Jan Dębski prosząc władze o przebudowę chodnika na ul. Barcewicza na odcinku od ul. Deotymy do ul. Łęczyckiej.

- W związku z bardzo złym stanem istniejącego chodnika zwracam się z prośbą o rozważenie możliwości przebudowy w/w odcinka tego chodnika (..) Piesi czy dzieci uczęszczające do placówek oświatowych znajdujących się w okolicy zmuszeni są chodzić ulicą, co stwarza dla nich bardzo duże niebezpieczeństwo – pisze Jan Dębski.

Radny wnioskuje, by w miarę możliwości podnieść poziom chodnika i wykonać odprowadzenia wód spływających z jezdni.

Wygląda na to, że problem dostrzegają także władze naszego miasta. W odpowiedzi na pismo radnego magistrat zapowiada, że inwestycja polegająca na przebudowie chodnika zostanie wkrótce zrealizowana.

- Zadanie to planowane jest do realizacji w bieżącym roku. W obecnej chwili trwa opracowywanie koncepcji sposobu wykonania tej inwestycji. Po wykonaniu dokumentacji technicznej przystąpimy do realizacji zadania – informuje zastępca prezydenta Kutna, Jacek Boczkaja.

komentarze (7)
Dodaj komentarz

A co z azorami panie Dębski ? Nikt już na pana nie zagłosuje !

Na dwóch zdjęciach widać kobietę idącą z trójką dzieci....zapewne odbierała je z pobliskiego przedszkola bądź szkoły....nie ma możliwości przejścia chodnikiem, z uwagi na znaczącą ilość wody zgromadzonej w tym miejscu....o tragedię nie trudno......gdyby akurat samochód wpadł w lekki poślizg.....dlatego powinni się tym zająć jak najprędzej i zapewnić bezpieczeństwo pieszym!!!!!!To miejsce bywa bardzo niebezpieczne!!!!!!

Do szkoły dzieciaki chodzą koło domu dziecka gdzie jest dobrze położony chodnik.

Jakby go nie zrobili to tam będzie stała woda, z Deotymy która jest wyżej spływa woda ,cala reszta łącznie z przedszkolem i domami dalej jest niżej i raczej nic ich do góry nie podniesie

Szanowny Panie Radny, na którego głosowali mieszkańcy ulicy Lipowej - kiedy u nas powstanie chodnik, nawierzchnia po której będą mogły poruszać się pojazdy bez obawy kierujących nimi, że zostawią części pojazdów w dziesiątkach "dziur"?.

A mieszkańcy Grunwaldzkiej nie mają żadnego chodnika i nawet nikt im tego nie obiecuje...

Dokładnie! Na Łokietka i Jagiełły za to mają ale w jeszcze gorszym stanie niż ten przedstawiony tutaj.

dodaj komentarz
Czytaj także