Rejestracja i logowanie

Przywiązany i zostawiony na mrozie pies. Interweniowała Straż Miejska

Wydarzenia 15-02-2018 Autor: ez
14
Przywiązany i zostawiony na mrozie pies. Interweniowała Straż Miejska

Właściciele czworonogów często nie zdają sobie sprawy z jak dużą odpowiedzialnością wiąże się ich posiadanie. Niektórzy wykazują totalny jej brak, a jeśli dodać do tego lekkomyślność, staje się to prostym przepisem na zgotowanie bezbronnym zwierzakom piekła. Na naszym lokalnym podwórku również rozgrywają się sceny z porzuconym zwierzakiem w roli głównej, o czym niejednokrotnie informowaliśmy. Tym razem problem w postaci psa jego właściciel rozwiązał za pomocą sznura i drzewa, do którego "na chwilę" go przywiązał.

Gdy pies w pewnym momencie staje się problemem, właściciele korzystają z szerokiego wachlarza sposobów, by pozbyć się zbędnego ciężaru. Głodzenie czy porzucenie to tylko kropla w morzu. Co zrobić ze zwierzakiem, którego nie możemy zabrać ze sobą w odwiedziny do znajomych ani zostawić samego w domu? Zdaje się, że jeden z mieszkańców Kutna znalazł idealne rozwiązanie. Przywiązał bowiem psa do drzewa na jednym z osiedlowych podwórek, co miało miejsce 13 lutego przy ul. Batorego. Bez wody, bez jedzenia i na mrozie... Obok sprawy w psiakiem w roli głównej nie przeszli obojętnie mieszkańcy. Zauważając czworonoga postanowili wziąć sprawy w swoje ręce nie godząc się tym samym na takie traktowanie niewinnego zwierzaka. Jak twierdzą kutnianie, nie był to jednorazowy incydent.

Wydarzenia

 

Pod postem rozgorzała dyskusja. Jak to często bywa w takich przypadkach, dokonano internetowego linczu na właścicielu. Trudno się temu dziwić. Internet daje szerokie pole do wyrażania swoich opinii, a negatywnych w takich sytuacjach nie brakuje.

Wydarzenia

O sprawie powiadomiono Straż Miejską, która zjawiła się na miejscu 5 min. po otrzymaniu zgłoszenia. Po przybyciu patrolu na miejsce, którzy zastali widok przywiązano do drzewa psa oczekującego na swojego pana, szybko pojawił się właściciel czworonoga. Z opublikowano posta wynika, że od czasu przywiązania zwierzaka do zaalarmowania służb i pojawienia się jego właściciela minęło 1,5 godziny. Choć czas ten wydaje się być krótki, to niezależnie od tego przeraża sam fakt, jak musiało czuć się zwierzę.

- Właściciel na miejscu tłumaczył się tym, że poszedł do znajomego. Ze względu na to, że znajomy ma małe dziecko, tego psa tam nie wprowadza - informuje Komendant Straży Miejskiej w Kutnie, Ryszard Wilanowski.

Interwencja zakończyła się pouczeniem. Mężczyzna, który pozostawił pod blokiem przywiązane zwierzę zadeklarował, że sytuacja się więcej nie powtórzy. Oby, ponieważ jeśli kolejny taki incydent będzie miał miejsce i sprawa znów zostanie zgłoszona do odpowiednich służb, właściciel może mieć na karku prokuratora.

- Jeśli sytuacja się ponawia, wówczas kierujemy sprawę do prokuratury ze względu na to, że jest podejrzenie o znęcanie się nad zwierzęciem - dodaje R. Wilanowski.

komentarze (14)
Dodaj komentarz

Pani Miko.Nie jestem sadystką tylko osobą trzeźwo myślącą. Widziała Pani zdjęcie tego psa?Mam 5 dużych psów, wiem co lubią a czego nie.A ten spokojnie czekał na swojego pana.Gdyby się wygrywał, szczekał pewnie moja reakcja byłaby taka sama jak pani

Kiedys znalazlam duzego ladnego psa w lesie na poczatku sie wystraszylam ale byl bardzo lagodny nie moglam go ze soba zabrac bo mam 2 koty i zadzwonilam na policje to mi powiedzieli ze jest weekend i nie ma nikogo kto by psa zabral bo to nie miasto tylko juz gmina...i mam go zostawic w tym lesie...

I co zrobiłaś?

Mój pies teź zresztą owczarek, ma cieplutką budę , a i tak całe noce śpi na zewnątrz. Podejrzewam, źe pies grzecznie czekał na swojego pana.Nie szczekał. Nie szalał. Nie przesadzajmy.

Pani Olu radzę przywiązać się na 1,5g. b na krótkiej smyczy w czasie mrozu.Na dokładkę bez butów , bo pies ma tylko opuszki której przymarzają do podłoża.Zobaczymy czy po takim czasie też pani powie , ,,przesada".W przypadku tego pana i pani ,poprostu brak wyobraźni i zrozumienia.Poprostu sadyzm

Ale z ciebie prostak. Az mi cie szkoda.

Jeżeli właściciel robi coś takiego to nie wierze że ten biedny pies jest dobrze traktowany dlatego ludzie miejcie oczy otwarte bo nie wiadomy co może zrobić ten człowiek z tak bezbronnym pieskiem

katechezy dla doraslych. parafia jana poniedzialek i czwartekn o 19.00

Spamowanie to grzech!

na ulicy kochanowskiego na 4 piętrze bloku kolejowego ludzie zamykają psa na balkonie, także zimą, do nich też kiedyś zapuka Straż Miejska albo Policja

Ten przypadek to jest nic w porównaniu z tym co się dzieje przy przychodni na ul.Grunwaldzkiej. Psy są przywiązywane do barierek przy wejściu i szczekają często już od godziny 6-ej . Trwa często ponad godzinę aż właściciel załatwi sprawę w rejestracji. Dzieje się tak również w ciągu całego dnia.Szkoda zwierząt a przede wszystkim mieszkańców sąsiedniego bloku. To jest nie do wytrzymania. Czy nie można tego w jakiś sposób uregulować?

To zapraszam pod Lewiatan na Łokietka, ta sama sytuacja. Tyle, że sklep otwarty od 4:30 do 22 więc okoliczni mieszkańcy mają te 'atrakcje' przez cały dzień!

wlasciciel tego pieska zawsze moze kupic pieska plastikowego wtedy bedzie mogl go zostawic gdzie chce

Czy teraz juz wszystkie artykuly bedziecie opierac na newsach z facebooka? Na lateizne widac idziecie, po co sie wysilac...

dodaj komentarz
Czytaj także