Rejestracja i logowanie

Prokuratura o tragedii w szpitalu: Ofiara miała poparzonych 70 proc. ciała!

Wydarzenia 12-03-2019 Autor: toza
139
Prokuratura o tragedii w szpitalu: Ofiara miała poparzonych 70 proc. ciała!

Prokuratura Rejonowa w Kutnie i policja wyjaśniają okoliczności dramatu, który rozegrał się dziś w Kutnowskim Szpitalu Samorządowym (KLIK). Przypomnijmy, że w środku nocy w jednym z łóżek pojawił się ogień. Leżący w nim 37-letni mężczyzna doznał poważnych obrażeń w wyniku których dziś rano zmarł. Śledczy potwierdzają nasze wszystkie ustalenia, a także dzielą się nowymi faktami w tej sprawie.

Jak wynika z dokonanych ustaleń, 37–latek przywieziony został do kutnowskiego szpitala 9 marca 2019 roku. Zakwalifikowano go do pobytu na oddziale chorób wewnętrznych i umieszczono w 2–osobowej sali.

- Z relacji personelu medycznego wynika, że wdrożono właściwą terapię. Minionej nocy około godziny 24 mężczyzna zaczął się dziwnie zachowywać. Nielogicznie się wypowiadał, chciał wyjść ze szpitala. Odnotowano u niego przejawy agresji. To spowodowało, że podjęto decyzję o przywiązaniu go do łóżka pasami bezpieczeństwa - mówi Krzysztof Kopania, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Łodzi.

Po godzinie 1, z sali wybiegł drugi leżący tam pacjent krzycząc, że doszło do pożaru. Przystąpiono do gaszenia. 37–latka przeniesiono na OIOM, organizując transport do specjalistycznej placówki zajmującej się leczeniem poparzeń.

Prokuratura dodaje, że doszło do poparzenia około 70 proc. powierzchni ciała mężczyzny. Około godziny 9 stwierdzono jego zgon. Przeprowadzone z udziałem biegłego z zakresu pożarnictwa oględziny doprowadziły do ujawnienia na łóżku, które uległo spaleniu, papierosów i nadpalonej zapalniczki.

- Aktualnie prowadzone postępowanie, dotyczy nieumyślnego spowodowania śmierci. Niewykluczone jest, że po pogłębieniu ustaleń kwalifikacja prawna zdarzenia ulegnie zmianie. Trwają czynności mające na celu ustalenie przyczyny pożaru. W kręgu zainteresowania pozostaje także kwestia spełnienia przez personel szpitala właściwych procedur i wymogów bezpieczeństwa - kończy Krzysztof Kopania.

Sprawę skomentował też starosta Daniel Kowalik.

komentarze (139)
Dodaj komentarz

Nie wiem czy zdjęcie sobie Państwo sprawę,że pielęgniarki będące na dyżurze uratowały kilkaset ludzkich żyć. Każda sala jest wyposażona w tlen. Gdyby nie ich postawa i natychmiastowa reakcja, rozprzestrzeniajacy się ogień mógłby doprowadzić do wybuchu tlenu. Ale widzę że polskiemu społeczeństwu brak wyobraźni. Czarna masa podąża za praniem mózgu i sensacja medialną nie mająca zbyt wiele wspólnego z prawda.... pacjenta odcięli dopiero strażacy... nożem od personelu?... To ja pytam gdzie mieli swój sprzęt ? 

zapalniczka i papierosy spowodowały spalenie się osoby?? Wiecie jaka jest ogromna energia potrzebna żeby spalić ludzkie ciało?

Tylko czemu te papierosy i zapalniczka nie spłonęły tylko się nastąpiły.o to jest pytanie .daje dużo do myślenia.

Wersja pielęgniarek jest taka ze pacjent doznał samozaplonu. Bóg go ukarał za grzechy.

Ja bym jeszcze rozważał atak obcych z facetami,bo i tak mogą się tłumaczyć

O który 0ddział wewnętrzny chodzi bo sa dwa

takie żeczy tylko w kótnie

Bez komentarza,ja piernicze chyba jak chodziłes do szkoły to nauczyciele strajkowali.

I znowu kutno w telewizji...kutnowiaki cebulaki.

Nasz szpital to jedno wielkie bagno brak wykfalifikowanych lekarzy i pielęgniarek .Miałam na tym oddziale i dziadka i tatę i oczywiscie żaden z nich nie przeżył a jak było już żle to kazali zabierać do domu bo jak stwierdził PAN (lekarz) żywych trupów na oddziale nie trzymają ale łapówkę wziął.Zamknąć to co nazywacie szpitalem.

O kurna, dziadek i tata nie przeżyli, przecież trafiając do szpitala powinni być nieśmiertelni xDD

Masz odpowiedź. Zapłaciłaś łapówkę i co? tak żeście nauczyli, tak macie.

Na miejscu lekarza i pielęgniarek w tym zawodzie na państwowym bym nie pracował same prywatne wizyty i prywatne szpitale ten najgorszy sort niech się u znachorow leczy zero szacunku po takich komentarzach szklanki wody też bym wam nie podał wolałbym wypić kawusie lub jak co niektórzy myślą świadczyć usługi seksualne

Ciekawe co byś mówił i myślał gdyby to spotkało kogoś z Twojej rodziny, a uwierz że przy takim personel zawsze może. Oczywiście zdrówka życzę.

Wiesz co mialem styczność kilka razy z tym szpitalem i nikt nikogo nie przywiazywal do łóżka teraz zadaj sobie pytanie dlaczego się fatygowali i go przywiazali co do jakości leczenia to inna sprawa ale jak nie potrafią pomoc no cóż Trzeba szukać pomocy gdzieś indziej ale znam przypadki że w Kutnie też wyleczyli i pomogli tylko tego się nie widzi

Wydaje mi sie ze VEGA nagra film o kutnie "BOTOKS" cdn

Niech społeczeństwo zacznie od siebie bo w szpitalach jest zakaz palenia a w kiblu na oddziałach dziecięcych super mamusie najaraja że w kiblu w szkole lepiej było 2 sprawa jak zamkną szpital bo taki straszny to będziecie płakać że nie ma gdzie się leczyć przez takich ludzi co wiecznie im nie pasuje i myślą że szpitale funkcjonują jak ten w telewizji w leśnej górze po 3 dla mnie sprawa jest oczywista i niema szukać na siłę winnych nikt nikogo nie przywiązuje bez przyczyny do łóżka nabrał się cpun pewnie czegoś więc ma na własne życzenie ja też bym się z nim nie uzeral

Wiele osób twierdzi, że szpital powinien być rozwiązany, bo to umieralnia, a czy ktoś się zastanowił ilu osobom pomógł, ile osób nie zdąży dojechać do innego szpitala?, nikt o tym nie myśli, uwierzcie mi najłatwiej komentować

Do Pani..Marioli, to co Pani napisała w komentarzu jest żenujące i bardzo prymitywne, znam realia pielęgniarskie, bo sama nią jestem i lubię ten zawód, obraża Pani kobiety, z domysłu "dużo starsze" od siebie. uważam, że takie słowa powinna zachować Pani dla siebie, a tak a propo......,aby nigdy w życiu nie musiała 'czuć" tego co teraz przeżywają te kobiety. Trzeba się zastanowić co się pisze, kij ma 2 końce.

Mogły "nie spać " to by były wyniesione.jakby zajęły się należycie pacjentem to by czuły satysfakcję i dumę A nie nic innego

Proszę pomyśleć co czuł ten mężczyzna płonąc żywcem, a te kobiety są całe i zdrowe.

Małe podsumowanie: spłonął związany pacjent w szpitalu gdzie powinien czuć się bezpiecznie, miał spalone 70 % ciała i nikt nie słyszał krzyku, pacjent obok nic nie wiedział, szpital rano ma już wersję wydarzeń, że znaleziono papierosy ocalałe z pożaru przy zmarłym co ma być czysta sugestią:"spoko to wina pacjenta". O ordynatorze odpowiedzialnym za oddział w nocy nikt nie wspomina.COŚ TU ŚMIERDZI!!!ale tego już się nie dowiemy bo sledztwo zostanie umorzone. Witaj polska służbo zdrowia- ostatnia w UE w rankingach!!!!!the end

Zapalniczka I papierosy przetrwały. A czlowiek zmarł ralia kutnowskiego szpitala błędna diagnoza lekarza obojętność pielęgniarek i mamy tragedie smutne to ale prawdziwe????

Ten szpital powinien być już dawno rozwiązany, nie dosyc ze przynosi same straty, "zadłużony po uszy "Pompuje się w niego tylko nasze pieniądze. Co jak widać nie przynosi żadnego skutku. To co tam się wydarzyło to 1 przypadek w Polsce. Personel wraz z lekarzem w trybie natychmiastowym powinni byc zwolnieni.

Każdy jest znawcą a nikogo z nas tam nie było. Każdy wie jak wygląda procedura zastosowania przymusu bezpośredniego i kiedy sie ja stosuje, każdy wie co w tym.momencie robił personel i jak ratowali pacjenta. Wszyscy sa mądrzy w gadaniu. Za to co sie wypisuje te osoby moga złożyć pozew o zniesławienie bo to co mówicie/ piszecie to gdybanie- obrazliwe/prowokujace/ obniżające kompetencje. Nikt nie wspomni czemu ten czlowiek zostal przyjęty a moze to tez jest istotne? Proszę adminiatratora o wyłączenie komentarzy celem uniknięcia " nagonki" dla rodziny zmarlego pacjenta jak również osób uczestniczących w tych wydarzeniach.

Pielęgniarka w tym czasie była bardzo zajęta ciągnięciem lachy doktorowi w jego pokoju .

Każdy sądzi według siebie....

A gdzie czujniki wykrywające dym? Czy ktoś się tym w ogóle zainteresował?

A gdzie personel?.Jakby nie było zginął człowiek,to mogłbyć każdy. Ewenement w skali kraju.

A gdzie byly pielegniarki jak zwykle spaly ...zero zainteresowania pacjentami

Był spięte pasami i mógł sięgnąć po papierosy i sobie zapalić? Jak?

Widocznie koperfild

U nas wszystko jest możliwe.

Zastanawiam się jak to jest z tym podpaleniem , gdyż ja siedzę przy piecu około pół godziny żeby rozpalić ogień, a tu przypięty pasami pacjent podpala się sam. To jest dopiero wyczyn . A jeśli chodzi o kutnowski szpital i jego personel to szkoda się produkować bo to nic nie da. Tu jeszcze długo nic się nie zmieni. Panie pielęgniarki są bardzo oburzone jak pacjent czegoś potrzebuje. Leżałam w szpitalu w Płocku i mam porównanie. Z daleka od kutnowskiego szpitala chyba ,że ma się na danym oddziale wśród personelu jakąś pociotkę to jest inne podejście. Ktoś kto wybiera zawód pielęgniarki powinien do każdego pacjenta podejść z sercem , a nie jak z łaski. Nie ważne kim jest dany pacjent. Nie znam denata ,ale jeśli znalazł się w szpitalu to chyba oczekiwał pomocy , a nie tak tragicznej śmierci. Przykre jest to , że ludzie tak łatwo piszą o kimś śmieć który zasłużył na to. Niech wreszcie wezmą się za ten szpital.

pięlęgniarki bardzooo często niestety nie reagują odrazu po włączeniu przycisku bądz po wołaniu krzyczeniu, trzeba czasem wielokrotnie prosic powtarzac, przyjdą z łaski..wypalenie zawodowe? (oczywiscie nie wszystkie) zapomniały od czego m.in sa i co nalezy do ich psiego obowiązku. Rozumiem, kazdy moze miec gorszy dzien, miec gorszy humor. Moim zdaniem mimo wszystko cały personel pielęgniarski znajdujacy się w danej zmianie nocnej na danym oddziale powinien ponieśc konsekwencje, z tego powodu ze na pewno reakcja nie była natychmiastowa. Pewnie zanim się OBUDZIŁY zanim posżły zobaczyc "co znowu" zanim zorientowały co sie dzieje naprawde to młody człowiek spałił prawie więkosc ciała. Może to bedzie tez przestroga dla innych "miłych" "fanych" pielegniarek aby trochę zmieniły podejście do człowieka.

W nocy śpią.Rano widać jak zaspane snują się zmierzyć temperaturę i pobrać badania.

A lekarz spal???? Moze???

Coś tu śmierdzi .

Dodam jeszcze że facet płonoł żywcem i nawet nie krzyknął z bólu.

Ludzie nie komptomitujcie się. Łóżko spłonęło, facet spłonął praktycznie żywcem a wy piszecie że papierosy i zapalniczka zostały? Niestety znając możliwości i kompetencje naszej prokuratury to wszystko tak wygląda, ludzie podpalają się żywcem, znajdą ciało w wodzie, albo samobójstwo, albo nieszczęśliwy wypadek, nigdzie nie ma udziału osób trzecich. Ale w te bajki które opowiadacie to nawet dzieci nie uwierzą.

A ten obok nic nie widział i nic nie słyszał pewnie gosc krzyczał

Skomentuje to w ten sposób - ok wersja została przyjęta że spłonął żywcem od niedogaszonego papierosa ale ten mężczyzna raczej nie był pod tak silnymi środkami znieczulajacymi żeby nie czuł jak płonie więc musiał cierpieć z bólu i raczej wątpię żeby nic się nie odezwał , musiał krzyczeć z bólu A personel nic nie słyszał? Czy po prostu zlekcewarzyl krzyk pacjenta ponieważ wcześniej agresywnie się zachowywał?

Dokładnie, przecież to niewyobrażalny ból i nie ma mowy żeby ktokolwiek nie krzyczał z takiego bólu. Ten szpital i cały personel to totalne dno, powinni pożądane za to beknąć. Po to są w pracy żeby pracować, a nie za spanie i kawkę biorę pieniądze i jeszcze narzekają.

Skomentuję to w ten sposób - ok, zapewne wg niektórych komentujących, w kutnowskim szpitalu pracują psychopaci, którzy celowo podpalili pacjenta, żeby dał im pospać podczas dyżuru... LUDZIE! PUKNIJCIE SIĘ W TE CHORE ŁBY!!!

ale jak zapalił papierosa skoro był przywiązany do łóżka? i gdzie w szpitalu są czujniki dymu???

Popieram w 100%.personel go olał a mało tego nie mieli prawa go wiązać. Jeśli chciał wyjść ze szpitala to na własne żądanie to nie jest szpital psychiatryczny.

Mogli wezwać rodzina skoro chciał opuścić szpital

Straszna tragedia. Współczuję rodzinie zmarłego.

przede wszystkim na sali w szpitalu jest zakaz palenia, wina ewidentna pacjenta, skoro był poczytalny to chyba wie co robił

A personel bierze kasę, bo jest w pracy,więc gdzie byli że nie słyszeli krzyków? Teraz najlepiej zgonić na nieboszczyka, bo się nie obroni i nie przedstawi swojej wersji. Ponadto jak wziął zapalniczkę i papierosy skoro był przypięty pasami? Zanim się coś napiszę trzeba ruszyć szarymi komórkami.

Jak ktoś przywiązany mógł odpalić papierosa. Ludzie zastanówcie się.

Mógł poprosić chorego z sąsiedniego łóżka o odpalenie fajki a później mogła mu wypaść z ust..

No cóż... papierosy zabijają...

Może pielęgniarka ładna, facet się napalił , aż się zapalił. Bywają i takie zjawiska , proszę poczytać wiadomosci.wp.pl/uczeni-wyjasnili-fenomen-naglego-samozaplonu-ludzi-6031567574254721a

Pewnie sie chlopak zapalil od papierosa, ale z tego co kojarze - tez pracowalam w szpitalu, gdzie ludzie potrafili bic personel itd, kiedy uzywa sie paskow i wiazania do lozka- pacjent powinien byc monitorowany, sprawdzany co 30 minut jak nie czesciej albo byc na widoku a nie walniety gdzies na koniec oddzialu. Pewnie dobry byl z nie psychol skoro go przywiazali i byl to nieszczesliwy wypadek, ale chyba go tak zostawiono w nadzieji, ze kolega z sali go popilnuje emoji

Skoro Pani pisze takie rzeczy to znaczy, że nie ma pojęcia jak wygląda rzeczywistość szpitalna. Przykro to czytać.

Co to znaczy psychol? Smutne.Ktos kto pracowal w szpitalu nie powinien sie tak brzydko wypowiadac.

romka, a czy kiedykolwiek widziałaś żeby normalny palił w łóżku

Co to za brednie przejdziesz on nigdy nie palił papierosow

No i odezwali się wszechwiedzący ... zamknąć jadaczki, siedzieć na ****ch i czekać na wyniki śledztwa, a nie obarczać winą personel szpitala. Dopóki nie ma zarzutów, nie ma winnych. Milcze!

Tak tak tylko znając życie i naszą prokuraturę to zarzutów nie będzie dla tych śpiochów i kawoszy co nic nie robią tylko narzekają na pacjentów.

Przede wszystkim nie powinien być przywiązany bez konsultacji z psychiatrą. Na to są procedury. A monitorowany powinien być nie rzadziej niż co 15 minut i wszystko powinno być udokumentowane. Poza tym palił się żywcem więc musiał krzyczeć gdzie były pielęgniarki. 70%ciała spalone to nie trwało 5minut i nie on tu zawinił.

Obejrzyj filmy w necie z pożarów to zobaczysz że do takiego stanu wystarczy dobra minuta. Nie masz pojęcia o procesach spalania to się nie wypowiadaj. Wielki słowa uznania dla personelu - dzięki ich szybkiej interwencji jest tylko jedna ofiara a przypominam że to szpital i setki pacjentów.

Chyba chciałeś podziękować pacjentowi z sąsiedniego łóżka A nie personelowi.podejrzewam że gdyby nie ten pan to ten człowiek spali by się na węgiel i dopiero rano by to odkryto.

Skoro jesteś byłym strażakiem to powinieneś wiedzieć jak cierpią ludzie, którzy się palą. Może i wystarczy minuta ale krzyk tego chłopaka na pewno był przeraźliwy... Brawo dla pielęgniarek które go olały i dopiero reakcja była gdy drugi pacjent wyleciał z sali. Gdyby nie ten człowiek to ich reakcja nie byłaby żadna. Przywiązały człowieka do łóżka i nawet go nie monitorowały.

Dopóki nie ma zarzutów, nie ma podejrzanych i postawionych w stan oskarżenia. Nie ma wyroku, nie ma winnego. Prawda jednak, że dopóki nie będzie wyników śledztwa, nie powinniśmy bezpodstawnie wylewać pomyj na personel, bo nie wiemy co tam zaszło. Policja i prokuratura działają. Wszystkiego dowiemy się po zakończeniu dochodzenia.

Po zakończeniu śledztwa gówno się dowiesz prawdy. Będzie samozapłon.

film"Botoks"wysiada.

Przywiązany i miał jak zapalić???? To się kupy nie trzyma i to wygląda bardziej na morderstwo.....Wymienić cały personel bo to umieralnia a nie szpital. Może wreszcie ktoś się weźmie za ten syf bo szpitalem tego czegoś nazwać nie można

Pacjent był przywiązany z prostego powodu - groził śmiercią personelowi. Do szpitala, szczególnie Kutnowskiego przychodzi masa ludzi pokroju tego pokroju, całe szczęście, że ze świata zniknął on a nie któraś z normalnych i niewinnych osób.

Skoro groził śmiercią personel owi, o czym nie było wzmianki w artykule to powinien być odtransportowany do szpitala psychiatrycznego a nie wiązany do łóżka

To jak gość cię zaatakuje nozem na ulicy to zadzwonisz najpierw do szpitala psychiatrycznego i będziesz czekać czy postarasz zabrać mu ten nóż żeby nie podciol tobie gardła niee ty to będzie czekac wyciagiesz kodeks i sypniesz artykułami

Tu nie ma związku miedzy tym co piszecie o personelem,tu jest p.podobbie 1000% winy tego nieszczęśnika...

Nareszcie ktoś powinien na poważnie powinien się zainteresować się personelem kutnowskiego szpitala, pracują nie kompetentni lekarze nie mogą rozpoznać np udaru mozgu , leżałam kilka razy Moglabym napisać trylogię o nieprawidłowościach

Barbara w 100 %zgadzam się z Tobą. I im szybciej tym lepiej

Jakby dzisiaj był 1 kwietnia to bym pomyślała że to żart na pryma aprilis. Takie rzeczy to tylko w Kutnowskim szpitalu. Aż strach zachorować i tam trafić.

STAŁO SIE COŚ CO SIE STAĆ MUSIAŁO , PACJECI PALILI ZAWSZE PO KĄTACH , MIMO CAŁKOWITEGO ZAKAZU PALENIA W SZPITALU. OBARCZANIE WINĄ PERSONELU JEST PO PROSTU NIEROZUMIENIEM PROBLEMU....TO JEST TRAGEDIA NA WŁASNE ŻYCZENIE OFIARY .....Już dawno powinny być wprowadzone drakońskie kary za palenie na terenie szpitala.....ten pacjent niestety ukarał sie sam.

Drakonskie kary - chyba dla personelu i osób odpowiedzialnych za te niedopilnowanie. Jak można zostawić kogoś bez opieki i jeszcze przywiazanego do łóżka. Weźcie się za ten szpital wreszcie

Jeśli umiesz czytać to przeczytaj jeszcze raz-chyba pisze wyrażnie ,,za palenie papierosów w szpitalu,,

BINGO ! W 1OOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO % RACJA

Czemu w salach nie ma czujnika dymu?

A kto taki system ufunduje?

Pielęgniarki są tam na nocnym dyżurze ja d...a od s..a żeby zainteresować się w nocy czy wszystko w porządku a nie czekać łaskawie na dzwonek i spać. Ostatnio byłem w szpitalu i jedna drzemała w fotelu a druga to aż chrapała w zabiegowym. Tylko straiki i podwyżki w głowach

Świetnie, ze osoby które gówno wiedzą o całej sprawie wypowiadają się. Takie białe gówno powinno być ciągane po sądach za pierdolenie głupot.

Wszyscy wiedzą co dzieje się w kutnowskim szpitalu zwłaszcza byli pacjenci. Oni najwięcej mogą opowiedzieć o pracy pielęgniarek. W nocy nie ma żadnych obchodów bo śpią aż chrapią i to są fakty. Niedawno mój tata leżał w szpitalu a z nim na sali starszy człowiek przywiązany bandażami do łóżka, nie był agresywny był bardzo chory, zmarł po kilku dniach.

Tak właśnie jest zamiast pielęgnować to się wszystko wywraca ogonem.

Dupkiem jesteś i takim zostaniesz. Jaśnie panie xcz

W przyszłym tygodniu sesja nadzwyczajna o sytuacji w kutnowskim szpitlu z udziłem p. Ireny Dałek oraz prezesa Pietruszki. Szok i tragedia jakiej jeszcze nie było

Materac spalony, papierosy przetrwały? ????

Właśnie. Jednego głupca mniej

Czyli wg ciebie podczas przyjęcia robić selekcję-tych głupich przywiązać i podpalać resztę leczyć...tam w psychiatryku czekają na ciebie!!! Ręce opadają po takiej wypowiedzi

I co tu przezywac stało się To nie zakład psychiatryczny Nikt tu nie ma obowiązku siedzieć przy kimś 24 na dobę Smieszne

A ja mam inny obraz każda pielęgniarka która wykonuje ten zawód wie ze jej obowiązkiem jest chronić życia ludzkiego bez względu z kim ma do czynienia. A tu stało się tak że pacjent to jest rzecz i to jest bezduszne. Gdzie przysięga.

Pani Olu z całym szacunkiem , jakby Pani była pielęgniarką i miała na oddziale 60- ciu pacjentów co ile min. byłaby Pani u każdego z nich? Poprawić pościel, zapytać czy wszystko w porządku? Przynieść coś do picia albo tabletkę. 60 pacjentów co minutę jeden = 1godz. Jestem u Pana X idę dalej do każdego pacjenta, poświęcając każdemu jedną min to u Pana X będę po godzinie, a przez godzinę może spłonąć szpital,a nie tylko łóżko. Pani Olu nie jestem pielęgniarką ale szanuję osoby pracujące w tym zawodzie!

Hmm po 15 minutach wracam do pacjenta przywiązanego pasami bo takie są procedury. Czy ważniejsze jest dla Pani poprawienie komuś poduszki czy sprawdzenie jaki jest stan fizyczny i psychiczny osoby, która rzekomo groziła śmiercią personel owi? A z tym poprawianie poduszek to chyba jakieś kpiny? Moja babcia jak była ostatnio na wewII to całą noc leżała bez poduszki bo spadła jej z łóżka i jakoś w nocy nikt się nie pojawił i poduszeczki nie poprawił

drogie panie z dps niema co wypisywać ale podwyżki trzeba im wyrwać z gardeł ile dał podwyżki były starosta a ile wzioł odprawy

Znowu wszystko na pielęgniarki , czy ktoś pomyśli że personel medyczny jest ograniczany i na jedną pielęgniarkę przypada 70 -90 pacjentów np. w DPS-ach. Nie wspomnę o szpitalu gdzie na dyżurze są 2 pielęgniarki na 38-40 pacjentów. Bywa przecież i tak , że chorzy leżą na korytarzach - więc ilu jest pacjentów w rzeczywistości do pilnowania . 

brawo gosia zabrać opiekunką z dps a dołożyci panią ze szpitala

Jeśli był w pasach to jak sięgnął papierosy i zapalniczkę? Jeszcze podpalil ... Chciał się wypisać i zamiast go wypuścić po podpisach spięto go pasami? WTF? Gdzie ja mieszkam.

Istatnia przepisy ktora mowia ze jesli stan pacjenta wymaga dalszego leczenia ( chory zagraza swojemu zdrowi luz zyciu lub tez zdrowiu i zyciu inych ludzi, jesy agresywny) mozna pacjenta zatrzymać w szpiatlu wbrew jego woli.

Jeśli zagrażał sobie lub innym to powinien być przewieziony do szpitala psychiatrycznego a nie zostawi ony na oddz. Wew.

Ale zapinać pasami można tylko po konsultacji psychiatrycznej jeśli lekarz stwierdzi, że zagraża sobie i innym

Proszę przeczytać ustawę a w szczególności artykuł18 to dowie sie Pan kto moze zabezpieczać i kiedy bo brednie piszesz Pan.

Zatrzymano go, bo jego stan zagrażał jego życiu? Czy dobrze On Cię zrozumiałem?

Sorki za literówki

Takiego scenariusza to nawet Patryk Vega nie wymyślił...

Jakiś czub doprowadził do własnej tragedii,a ludzie w koło będą mieć nieprzyjemności.

w 100 % racja bo on już ma ten problem z głowy

Ewidentnie miał problem,ale problemy się rozwiązuje,a nie obarcza nimi innych.

Panie starosto pominięte w podwyzkach pracownice DPS proponują jeszcze dołożyć piegniarkom po tysiaku a na pewno będzie..... Lepiej

Jak Czlowiek ktory jest przypiety pasami moze wziasc papierosy i zapalniczke i podpalic lozko? Przeciez mial przywiazane rece. Teraz szpital zgoni na wine niezyjacego juz czlowieka. Przeciez to chore . 

Dokładnie. Najlepsze jest to że łóżko spłonęło, a papierosy zostały. Smieszmi są.

Dodaj, że papierosy siebie skopcily ????

Nieszczęśliwy wypadek - to z pewnością. Inna rzecz to pytanie czy dochowano procedur. Jeżeli pacjent miał zachwiany kontakt z otoczeniem i nie do konca ogarniał rzeczywistość to samo przywiązanie do łóżka było pójściem na łatwiznę i złamaniem procedur. Pacjenta należało zgłuszyć psychotropami do stanu, w którym by sobie i innym nie zagrażał. Przeszukanie łózka po związaniu też wyeliminowałoby papierosy i zapalniczkę. Ale nikt nie pomyślał, zadziałała rutyna i stało sie. Ktoś z pewnością za to beknie ale nie sądzę by kara wykroczyła poza naganę . Może nieumyślne doporowadzenie do niebezpieczeństwa lub zagrożenia zycia. Jak zwykle pojadą po pielęgniarkach a lekarz lub lekarze sie wykpią.

Nie zawsze stan kliniczny pozwala na "zgłuszenie psychotropami"

A gdzie pielęgniarki były

A gdzie był Sikora że swoją fundacją?

A gdzie był ordynator?

przecież tam nie ma ordynatora, też ciekawe.

Co to za procedura "przywiązanie do łózka"? Jakaś .nowoczesna wynaleziona przez " ulecznice" w szpitalu w Kutnie?

Łaskawie "pacjent" nie obraza osob ktore ukończyły pielęgniarstwo na wsgk. Potrafi "pacjent" czytac ze zrozumieniem do kogo należy cytat " przywiazania " do lozka??? To prosze doczytać. Procedura nazywa sie zastosowaniem przymusu bezpośredniego w obrębie łóżka za pomocą pasów. Wg prawa istnieje taka i w każdym szpiatlu mozna ja zastosować.

A jeśli już został przywiązany to powinno się zabrać mu wszystkie przedmioty zagrażające jego życiu w tym przypadku zapalniczka... Jest to ewidentne niedopełnienie obowiązków przez personel medyczny.

Skoro ukończyłaś pielęgniarstwo na wsgk to powinnaś także wiedzieć że dbanie o zdrowie i życie osoby, wobec której stosowne są środki przymusu bezpośredniego, polega również na stałym monitorowaniu jej stanu fizycznego, w okresach nie rzadszych niż co 15 minut, także wtedy, kiedy osoba taka śpi. Wyniki obserwacji umieszczasz na odpowiednim druku karty unieruchomienia lub izolacji. Do wypełnienia karty unieruchomienia lub izolacji stosuje się zdefiniowane kody, które wskazują na zachowanie osoby, wobec której stosowany jest przymus bezpośredni. Czy ta procedura była zachowana?

W jaki sposób wtedy można palić papierosy? W ogóle na salach można palić?

Takie życie. Przeżyją tylko najmądrzejsi.

I tak zamiotą pod dywan wszystko nikogo nie ukarzą

a niby kogo i za co mają ukarać dupku

Tak się zajmują pacjentami w nocy pielęgniarki śpią

Skoro nawet pacjent leżący obok zareagował tak późno to tym bardziej personel miał bardzo mało czasu na cokolwiek. Ciężko wymagać żeby pielęgniarki co 5 minut zaglądały do każdej sali i sprawdzały czy wszystko jest ok, skoro i tak wszyscy pacjenci śpią. Nie popadajmy w paranoję.

Przywiązany pacjent musi być monitorowany minimum co 15minut takie są procedury

Pacjent lezacy obok byl w ciezkim stanie. Ledwo wstal. Nie mial wyjscia,Resztkami sil jakos wstal

Obowiązkiem pielęgniarki jest czuwanie nad pacjentami tym bardziej jak coś się działo z pacjentem !!!! Z pewnością przywiązany aby mieć spokój w nocy i mogły spać bo tak się niestety dzieje. To powinno być wyjaśnione do końca !!

miały go ńańczyć i utulić do snu według Ciebie?

Jeżeli by zaszła taka potrzeba to tak

Moja mama też leżała na tym oddziale przez to że była niewiadomą osaba to położono ja założono pampersa żeby nie pomagać aby poszła do toalety. Widziałam jaki stosunek mają pielęgniarki na wewnętrznym w Kutnie babcia jeść nie mogła to głowę jej ściska i na siłę wpychala jedzenie koszmar. Jak moja mama chciała pić to też ja przywieźli do łóżka bo ciągle im dzwoniła żeby coś podały widocznie on taka mają procedurę nie wygodny pacjent to znaczy nie poczytalny agresywny i przywiazac może kiedyś i te panie też będą pacjentami i ktoś będzie je również przywiązyla do łóżka kładę w pampersy

o nieee jak jakbym widziała, wiedziała jak mi tak mame traktują to ja bym im dała popalic!!

obowiazkiem lekarza jest uspokojenie pacjenta lekami... "bry" az ciarki ida po plecach jak sie takie komentarze czyta osos bez prawej polkuli mozgu

Palenie zabija.

Ci co palą "papierochy"mają takie płuca, jak ruiny po spaleniu.

dodaj komentarz
Czytaj także