Rejestracja i logowanie

[ZDJĘCIA] Ostatnia droga księdza Jana Sposoba. „Do zobaczenia w lepszym miejscu”

Wydarzenia 02-10-2019 Autor: toza
30

Wszystko co w życiu robił było z miłości do Boga i Ojczyzny. Prawdziwy ksiądz z powołania, który zawsze był – i nadal jest - blisko wiernych. Przez ponad dwie dekady duchowy opiekun chorych i kapelan kutnowskiego szpitala. Wielki patriota, kapitan Wojska Polskiego, żołnierz Armii Krajowej o pseudonimie „Bocian”. Odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi i medalem Prymasa Polski Primatiali Nomismate. Honorowy Obywatel Miasta Kutna. Duszpasterz cieszący się niesamowitym szacunkiem i ten, który do końca swych dni pozostał niezwykle skromny. Dziś nasz region oddaje hołd wyjątkowemu człowiekowi – księdzu Janowi Sposobowi.

W kościele parafialnym św. Michała Archanioła w Kutnie-Woźniakowie odbył się pogrzeb zmarłego kilka dni temu księdza Jana Sposoba. Jego ciało zostało złożone na tamtejszym cmentarzu parafialnym. Nabożeństwu przewodniczył biskup pomocniczy diecezji łowickiej, Wojciech Osial.

- Ksiądz Jan jest historią Woźniakowa, historią Kutna. Tyle lat w tym środowisku. Nie chodzi o czas. Chodzi o świadectwo życia. W jednym ze wspomnień ks. Jan mówiąc o swojej posłudze w szpitalu mówił, że w każdym człowieku widzi Pana Jezusa. Wiele jest rzeczy o których można by mówić, które pewnie będą wypowiedziane. Ja chciałbym w sposób szczególny podkreślić i zarazem podziękować za piękne świadectwo posługi w kutnowskim szpitalu. Odchodzi ksiądz, zostaje puste miejsce. Módlmy się o powołania kapłańskie i zakonne by nie zabrakło tych, którzy tak jak ś.p ks. Jan będą służyć Bogu i drugiemu człowiekowi  – mówił biskup Wojciech Osial.

Bóg, Honor i Ojczyzna. Te słowa towarzyszyły ks. Janowi Sposobowi w trakcie jego ziemskiej wędrówki i pełnieniu posługi duszpasterskiej. Dziś wspominano to, jak świetnym był księdzem i jak dobrym i pełnym pokory był człowiekiem.

O Ojczyźnie mówił, że to nasza wspólna matka. Trzeba ją kochać, trzeba oddawać jej cześć i szacunek, nawet w trudnych czasach. Ksiądz Jan równie wielką miłością jak Polskę obdarzył Woźniaków i Kutno. Niezwykle związał się z tą ziemią, z tymi ludźmi. A ta ziemia i ci ludzie niezwykle związali się z nim.

- Z tym miejscem połączyła go szczególna więź. W tym miejscu, w tej salezjańskiej i parafialnej wspólnocie czuł się dobrze – żył, pracował, nigdy nie narzekał, zawsze był szczęśliwy. Ale też tutaj był otoczony ogromną życzliwością i wielkim szacunkiem – mówił ks. Tadeusz Jarecki z Salezjańskiej Inspektorii św. Stanisława Kostki.

Ks. Jan pełniąc swoją duszpasterską misję na ziemi kutnowskiej wykazywał się ogromną determinacją, pasją i zaangażowaniem, a przy tym wyrozumiałością i sercem. Głównie tym zaskarbił sobie aż taką sympatię. Ksiądz Jan daleki był od chwalenia się dobrem, którym dzielił się z innymi. A było go doprawdy wiele. Można tu wymienić ufundowanie dla parafii na Dybowie Drogi Krzyżowej znajdującej się w kaplicy św. Wincentego Pallottiego i figury św. Józefa stojącej przy plebanii, za co dziś tamtejszy proboszcz, ks. Stanisław Zarosa, ogromnie mu dziękował.

- Nie jest łatwo wypowiadać słowa pożegnania gdy odchodzi osoba tak ceniona jak ks. Jan, osoba cisząca się tak dużym szacunkiem parafian, gdy odchodzi tak ważna osoba jak Honorowy Obywatel Miasta Kutna. Człowiek, którego działalność została uznana za szczególny przykład działalności pro publico bono – mówił wiceprezydent Kutna Zbigniew Wdowiak.

Jan Sposób, jak o nim mówiono, zawsze był blisko Jezusa i zawsze był blisko ludzi – każdego potrafił szanować i każdemu potrafił służyć. Świetny spowiednik, duchowy przewodnik dzieci i młodzieży, o której mawiał, że to dobrzy ludzie, tylko wymagający zrozumienia. Jak podkreślano w trakcie mszy, był człowiekiem i księdzem, który dla innych powinien stanowić przykład.

- Zawsze był synem duchowym św. Jana Bosko, a szczególną jego pasją była troska o kaplicę przy ul. Łęczyckiej. Dziękuję zmarłemu za dobro, które uczynił na ziemi kutnowskiej. Dziękuję za posługę w szpitalu – pisał w swoim liście biskup łowicki Andrzej Dziuba.

Ksiądz Jan Sposób znany był w Kutnie dzięki funkcji kapelana kutnowskiego szpitala i ponad 20–letniej posługi duszpasterskiej nad chorymi, ceniony był dzięki kultywowaniu postaw patriotycznych w społeczności lokalnej poprzez upamiętnianie pamięci Powstańców Styczniowych poległych w 1863 roku pod Kutnem, zaangażowany w środowisko kombatanckie żołnierzy Armii Krajowej. Niedawno został Honorowym Obywatelem Miasta Kutno.

Ksiądz Jan Sposób pełnił posługę duszpasterską w parafii pw. Św. Michała Archanioła w Woźniakowie od 1 sierpnia 1984 roku.

Ksiądz Jan zmarł w wieku 96 lat, w 72. roku życia zakonnego, w 65. roku kapłaństwa. Wiele o jego działalności pisaliśmy W TYM MIEJSCU.

- Będąc łącznikiem w AK zawsze na akcje chodził bez broni. Jego dowódca wiedział, że chce zostać kapłanem, że nie chce nikogo zabić. To niesamowity heroizm, niesamowita odwaga, niesamowita ufność złożona Bogu. Ufamy, drogi księże Janie, że nadal będziesz nas wspierał modlitwą. Dziękujemy za wszystko i prosimy miłosiernego Boga o pokorne miejsce dla ciebie w zaciszu nieba. Wierzymy, że pozwoli ci powitać nas kiedy i my tam przybędziemy. Spoczywaj w pokoju. Nie mówimy „żegnaj” ale „do zobaczenia w Domu Ojca”  – tymi słowami ks. Jana Sposoba żegnał ksiądz Henryk Chibowski z Woźniakowa.

komentarze (30)
Dodaj komentarz

Ksiądz z powołania prawdziwy patriota kapłan i człowiek. Szanował ludzi przede wszystkim opiekował się chorymi potrzebujących pomocy. Spokój Jego Duszy

Pamiętam jak dziś jak mama mówiła : Idź synu na teologię księża dobrze żyją. Ale teraz jest teraz.... A jeśli chodzi o zmarłego z tego co czytam (bo nie znałem osobiście) to ksiądz z powołania. Więc życzę spokoju duszy emoji a resztę proszę o branie przykładu z śp. obiecaliście żyć w ubóstwie a nie w przepychu...

jak to jest ze na pogrzebie ks z bedlna bylo wiecej księży i nieśli oni trumne, a na pogrzebie tak zaslużonego ks. Sposoba garstka i nikt sie nie kwapił do niesienia trumny??

To był prawdziwy ksiądz z powołania. Wzór do naśladowania. Pamiętam, jak dawał dzieciom różańce, obrazki święte, przywoził jabłka. Zawsze jeździł na rowerze. Pokój jego duszy. Módlmy się za niego.

To był ksiądz dusza człowiek wzór dla innych księży jak na rowerku sobie jeździł a nie teraz ksiądz samochód ma za kilkadziesiąt tysięcy

Szczera prawda pamiętam jak na rowerze dzieciakom jabłka przywoził

dusza człowiek ksiadz z powolania wiecej takich ludzi ????????????????

Nie ma ksiezy bez powolan!Chesz powiedziec ze to SWIETY KSIADZ prawda?

Jak to możliwe żeby młodzieżowy poczet sztandarowy wyglądał tak jak wyglądał. Czy nikt nie wytłumaczył dwóm dziewczętom, że będą uczestniczyć w ważnej uroczystości (a nie wykopkach!) i będą trzymać sztandar z godłem narodowym ? Trochę obycia by się przydało w takim dniu....

„Dzieci” ubierają się jak im się podoba, na pogrzebie nauczycielki były starsze panie w czerwonych płaszczach, NA POGRZEBIE. pod czas gdy młodzież z szacunkiem przyszła na czarno. (Nie w wykopkach)” taka teraz moda szkoda ze takie stare osób tego nie rozumieją

Dzieci dowiedziały się dwie godziny przed pogrzebem, że mają uczestniczyć w tej uroczystości. Te dziewczęta przyszłyby ubrane odpowiednio, gdyby wiedziały o tym dzień wcześniej, a nie zabrane były po prostu z lekcji.

To jeszcze gorzej. Nauczyciel nie wie jak powinien wyglądać poczet sztandarowy? I jeszcze przy okazji dzieciom się przez niego dostało.

Zgadza się. Ten obszarpany poczet w dresiorach i dziurawych spodniach to wstyd. Co to za szkoła tak się "zaprezentowała"? Pogrzeb, poczet, a ci w łachmanach kolorowych. WSTYD

Dobra stul łeb babsztylu niewychowany

Dobry i mądry człowiek, wspaniały ksiądz . Lubiłam bywać na mszach św. odprawianych w kaplicy przy Łęczyckiej. Wszyscy się znali przynajmniej z widzenia. Było tak ...rodzinnie.

Asysta wojskowa to nie dodatek do pogrzebu. Mimo pełnego szacunku dla zmarłego. Jasno dokumenty normują komu przysługuje. Wieczny odpoczynek dla ks. Jana. Problem to godzina pogrzebu, na pewno byłoby więcej ludzi i delegacji

Ludzi mało bo każdy w pracy. Ludzie są źli na decyzję o porze pogrzebu.

Na wieczną warte odszedł zasłużony żołnierz AK. Szkoda że nikt nie pomyślał o tym że warto byłoby tę uroczystość rozszerzyć o asystę wojskową. Zmarł wspaniały człowiek przede wszystkim, ksiądz z wielkim przesłaniem dla mnie jako młodego człowieka ale również ogromny patriota... Największym honorem był poznać Śp księdza Jana. Cześć i chwała bohaterom. Bratku

Jak dziś pamiętam jak jezdził rowerem i nas dziaciaki z osiedla częstował jabłkami... Wiecej takich ludzi jak ON ,a świat będzie "normalniejszy"... emoji

Wspaniały człowiek. Ale ludzi bardzo mało na pogrzebie.

RIP(*)(*)(*)

Wieczny odpoczynek....

To był wielki człowiek o dobrym sercu

Chyba nie znał ks. Jan Sposoba że takie głupoty pisze.

Same mochery z Pisu. Umarł, to umarł. Wielkie halo. Może żałoba narodowa?

Masz rację umarł, każdy z nas kiedyś umrze. Pytanie czy znasz pięknie zapisane karty życiorysu Św pamięci ks Jana? Niech spoczywa w spokoju ❤️

Rozumiem, że nick "I." to skrót od idiota.

Jakim trzeba być człowiekiem, żeby napisać coś takiego?

Pytanie czy jeszcze człowiekiem w ogóle...

Z uwagi na pamięć o dobroci i życzliwości Księdza Jana nie zwracajmy uwagi na tego typu wpisy.

dodaj komentarz
Średnio co 2-3 tygodnie ktoś z forum jest zgłaszany na policję, wykrywa się ponad 80% przypadków! Większość piszących zostaje ukarana...
Czytaj także