Rejestracja i logowanie

[AKTUALIZACJA][ZDJĘCIA] Mieszkania dla setek osób i „średniowieczna” droga. „Władze obiecały pomóc, ale...”

Wydarzenia 18-04-2019 Autor: toza
48

Wąska, gruntowa droga, na której z trudem mijają się dwa samochody. Dziury, które trzeba pokonywać slalomem, żeby nie bać się o zawieszenie swojego auta. Do tego unoszący się kurz. Wszystkie te mizernej jakości „atrakcje” czekają na mieszkańców nowo powstającego osiedla przy ul. Skrajnej. Władze deklarowały dobre chęci i pomoc, jednak...

...jakby nieco zmieniły optykę. Tak wynika ze słów naszych wyjątkowo zbulwersowanych rozmówców.

Droga należy do powiatu. Teoretycznie więc to starostwo powinno najbardziej martwić się o jej stan. Inwestor - firma Patron Polska - który buduje osiedle w bezpośrednim jej sąsiedztwie jest jednak gotów pokryć część kosztów. Miasto również. Co więc poszło nie tak? Deweloper wyjaśnia, że:

- Od roku rozmawiam z władzami miasta i powiatu, żeby rozwiązać kwestię wykonania drogi dojazdowej do nowo budowanego osiedla. Po pewnych negocjacjach ustaliliśmy, że zrzucimy się w trójkę – czyli Patron Polska, starostwo i miasto – żeby wykonać tę drogę. Prywatna firma wyceniła tę inwestycję na 75 tys. zł. Starostwo wstępnie zadeklarowało, że wyłoży 30 tys. zł. Resztę dołożyłoby miasto i ja. Jednak po pewnym czasie powiat wycofał się z tej propozycji. Powiedzieli, że w tym roku nie mają funduszy na tę drogę. Później chciałem spotkać się z prezydentem Kutna, żeby uzgodnić, jak możemy się tym ewentualnie podzielić po połowie, ale niestety od trzech tygodni nie mogę się z nim umówić na spotkanie – mówi Sylwester Stasiak, właściciel Patron Polska.

Dodaje, że starostwo powiatowe wystosowało do niego pismo, w którym deweloperowi zarzuca się zniszczenie drogi w trakcie budowy budynków rodzinnych.

- Jak można zniszczyć drogę, której w ogóle nie było? - pyta S. Stasiak.

Słyszymy także, ze budowlańcy sami starali się doprowadzać drogę do minimalnego stanu używalności, by móc bez problemów kontynuować realizację inwestycji przy ul. Skrajnej.

Na osiedle wprowadzili się już pierwsi mieszkańcy. Mówią, że obecny stan nawierzchni doprowadza ich niemal do szewskiej pasji.

- Trudno minąć się na tej drodze. Poboczy w zasadzie nie ma. Dodatkowo kurzy się z niej niesamowicie, a przez nierówności łatwo uszkodzić zawieszenie. Osiedle się rozbudowuje, powstają nowe mieszkania, więc władze powinny postarać się ułatwić życie tym, którzy już tu mieszkają i którzy wkrótce się tu wprowadzą, zwłaszcza, że koszt przebudowy wcale nie byłby jakiś bardzo wysoki – mówią mieszkańcy.

Dodają, ze brak utwardzonej drogi będzie skutkował tym, że niemożliwe będzie utworzenie nitki komunikacji publicznej prowadzącej do ul. Skrajnej.

- Dla osób, które nie posiadają samochodu, osób starszych czy niepełnosprawnych będzie to ogromnym utrudnieniem. Jestem przekonany, że zakupem mieszkania w takiej lokalizacji byłoby zainteresowanych wiele osób – także tych bez prawa jazdy czy seniorów – mówi jeden z naszych rozmówców.

Warto dodać, że w tej chwili oddawane są cztery budynki liczące po 13 mieszkań. Łącznie w kwietniu i maju przy ul. Skrajnej mają zamieszkać 52 rodziny. Docelowo jednak mieszkań ma powstać aż 600.

- W grudniu będą oddane kolejne 52 mieszkania. Więc tylko w tym roku oddamy ich 104 – mówi nam Sylwester Stasiak.

Poprosiliśmy o komentarz starostwo i magistrat. O odpowiedzi urzędników na zarzuty mieszkańców i dewelopera na pewno poinformujemy.

[AKTUALIZACJA]

Do sprawy już odniósł się Urząd Miasta w Kutnie. Magistrat jest gotów wziąć na siebie część kosztów, wszystko zależy jednak od władz powiatu z uwagi na fakt, że wspominana droga jest drogą powiatową.

- Ulica Skrajna stanowi fragment drogi powiatowej DP 2138E, której zarządcą jest zarząd Powiatu Kutnowskiego. Miasto rozważy możliwość partycypacji w modernizacji drogi powiatowej po zapoznaniu się z koncepcją i kosztorysem przedsięwzięcia opracowanymi przez Starostwo Powiatowe. Z uwagi na fakt, iż jest to droga powiatowa konieczne byłoby podjęcie stosownej uchwały o pomocy  Powiatowi przez radnych Rady Miasto Kutno - podkreśla Urząd Miasta w Kutnie.

Stanowisko Starostwa Powiatowego w Kutnie znajduje się TUTAJ.

komentarze (48)
Dodaj komentarz

Siema Witer

Chcecie aby miasto rozwijało się, więcej nowych mieszkań. Super! Miasto rozwija się, powstają nowe osiedla, miejsca pracy. Komentarze, typu : " widziały gały co brały" zapewne pisane przez osoby, które nie są zadowolone z drogi, przy której mieszkają, więc do Was też, mogę stwierdzić " widziały gały co braly" nie potraficie walczyć ... wasz problem! Droga należy do powiatu, więc powiat niech postara się aby miasto rozwijało się ... A nie ładuje 30 mln zł na Pałac Saski. ... ile mieszkańców zwiedzi palac ??? Garstka .... Brawa dla zarządzających pieniędzmi .... Kto gdzie pobudowal blok , jest mało znaczące, bo zazwyczaj takie osiedla powstaja na ziemi , gruncie , a pole również jest częścią ziemi, gruntu itp. Itd.

problemem większości zawistnych ludzi na tym forum jest to ,że sami siedzą jak cip.. i nic nie robią bo sami gdzieś mieszkają i nie mają drogi a prawda jest taka ,że jak się nie jest piz.. w świecie to będzie się miało drogę ponieważ powstaje wielkie osiedle dla kilkuset rodzin ale wy myślicie ,że droga będzie dla was bo gdzieś przy drodze stoi 5 domków jedno rodzinnych i chcecie drogę bo jest 5 domków

Taką to teraz mamy radę powiatu... Koalicja PiSu, Platformy i Nowoczesnej... Więc się nie dziwię że nie dbają o mieszkańców... I do nieuków - droga jest powiatowa więc jej zrobienie należy do powiatu, taki jest zasrany obowiązek przewodniczącego rady i rządzących w powiecie. To że miasto i inwestor chcą się dorzucić to jest ich dobra wola.

dzisiaj droga a jutro będą przeszkadzały pracujące maszyny rolnicze, zapach wsi itd. ...

A tobie to chyba przeszkadza cały świat hehe. Co ma drogą , do wsi? Więcej szacunku do polskiej wsi emoji

Przecież premier mówił, że rząd przeznaczył na drogi 6 miliardów to Kowalik do Morawieckiego i budować drogę.

Przecież Kowalik to zero...

Kupujący chyba widzieli gdzie kupują??? Czy jednak się mylę?

Urząd miasta niech pomyśli o swoich drogach ,które tyle lat są w beznadziejnym stanie.Robienie prezentów prywatnemu inwestorowi w tym układzie nie na miejscu.

W tym układzie droga należy do powiatu, powiat a prywatny inwestor, to dwie różne pojęcia emoji

To dwa ** różne pojęcia

Ćwoki na łeb wam nie pada a jak mokro pod stopami to są koturny

Ciężko stwierdzić czy deweloperowi szkoda pieniędzy czy nie. Z jednej strony nie chce dla swoich klientów zrobić drogi, z drugiej strony ociepla ogrodzenie które otacza osiedle. Tak, dobrze czytacie. Deweloper ocieplał ogrodzenie. Zdjęcia są na jednym z for o inwestycjach w Kutnie. Polecam się zapoznać

Deweloper tak Januszuje przy zrobieniu 300 metrów drogi to ciekawe jak przyJanuszował przy "budowie" tego "osiedla" :-))))

Deweloper nie postawił tam osiedla dlatego że nabył po taniości grunt. Grunt jest terenem prywatnym - więc nie deweloper go nie kupił, bo postawił na swoim ( wcześniej był tam sad jak dobrze pamiętam ). Tuż obok tej drogi jest prywatna działka która leci do ulicy. Skoro INWESTOR tak bardzo chce drogę którą może sfinansować, niech postawi ją na własnym terenie. No ale po co, skoro to koszta związane ze zgodami, 100% z własnej kieszeni itd. Lepiej jest wyssać z palca 75.000 zł na odcinek koło 250/280m ( dane ogólnodostępne na mapach geodezyjnych ) i wymagać wykonania drogi od miasta i powiatu. Oczywiste jest to że koszt wyjdzie o wiele większy, a wtedy to WŁAŚCICIEL drogi, czyli powiat będzie miał większy wydatek. Cwaniactwo nie zna granic :-)

Problem dewelopera i skoro sprzedał mieszkania to powinien otym pomyśleć że trzeba do nich dojechać może Pan deweloper przekażą miastu bloki wraz z kwotą zarobiona z sprzedaży mieszkań a miasto zrobi droge za te pieniądze ? 

Prywatny inwestor buduje domy wielorodzinne na obrzezach miasta, zadupiu, a MY mamy sie zrzucac na droge?

5 minut do centrum!? Szok i niedowierzanie. 5 minut to się idzie do trasu płockiej. Bez chodnika, w błocie, syfie. Potem w bardzo niebezpiecznych warunkach trasą krajową - bez chodnika, po asfalcie, wśród pędzących TIRów - 15 minut i jesteś w galerii. No ale od galerii jest miasto, cywilizacja - jest chodnik, ścieżka rowerowa i taki cud techniki jak oświetlenie! Na pieszo do centrum, ogródka piwnego na placu, idzie się 45 minut. Nie oszukujmy się, to jest słaba lokalizacja, a dojście na pieszo w normalnych warunkach jest niemożliwe. Zaznaczam przy tym, że bardzo cieszę się, że w Kutnie działa taka firma jak Patron Polska, to jest zawsze plus, że budują!

lokalizacja jest naprawdę spoko, cisza, spokój, a do centrum miasta i tak w 5 minut się dojedzie. A to nie do inwestora należy droga tylko zasrany obowiązek powiatu, inwestor może się tylko dołożyć z miastem. I nie bądźcie złośliwi, bo będzie tam niedługo mieszkało koło 100 rodzin i nie mają chodnika, jezdni, przystanków autobusowych..

Słowo klucz: dojedzie się. A w jakim czasie dojdzie się pieszo? Nawet wyjście do sklepu spożywczego to koniecznośc wsiadania w samochód. A dzieci, kiedy będa miały już kilkanaście lat, też będa musiały być dowożone do szkoły przez rodziców samochodami? Autobusy kursują ledwie kilka razy dziennie z Oporowskiej, a na przystanek trzeba dojść błotnisto, gruntową drogą.

Jak inwestor chce się dorobić jak najmniejszym kosztem, wtedy wybiera najtańszą lokalizację.... Po kupnie niech ludzie się martwią... Jak wybuduje drogę to podniesie czynsz. Proste i logiczne. Ze swoich nie będzie dokładać.

Mieszkania jak również działka pod budowę były dużo tańsze ze względu na lokalizację i brak drogi dojazdowej a teraz wielki problem....

Czy mogę poprosić o informację, czy osiedle jest podłączone do kanalizacji? Zastanawiam się nad kupnem mieszkania.

Osiedle nie jest podłączone do sieci ciepłowniczej ani też gazowej. Deweloper nie zadbał o to, więc dopóki nie dojdzie do podłaczenia c.o. lokatorzy będą się grzali chyba rozpalonym ogniskiem na środku salonu. Poza tym lokatorzy maja inny poważny problem. na najwyższych piętrach robią się zacieki, bo jest jakiś problem z przeciekającym dachem. Deweloper nie zadbał o podstawowe zabezpiecvzenie sieci ciepłowniczej, gazowej a pyszc zy o drogę, żeby mu samorządy zrobiły. A na wycieczce w Chinach już był, czy zrzucą się na nią właśnie samorządy?

Jest podłączone.

Oczywiście, że jest podłączone. Wszystko, woda, gaz, prąd, światłowód. Mieszkamy już więc informacja z pierwszej ręki. Pozdrawiam

Brawo panie Prezydencie!

ciekawe gdzie patron płaci podatki...

W Hondurasie.

Deweloper wycenił budowę drogi na 75 tysięcy złotych. Rozumiem że droga ta ma nie posiadać ani chodnika, ani oświetlenia ani kanalizacji? Wykonanie 100m drogi z chodnikiem po jednej stronie + kanalizacja + oświetlenie to koszt rzędu 150 tysięcy złotych. Z tego co widziałem, do wykonania jest odcinek koło 300m. Rozumiem że deweloper chce po prostu na ten piach który jest obecnie drogą, wylać jedną warstwę odpadu asfaltowego i nazwać to drogą?

Zapewnienie drogi dojazdowej nie należy do dewelopera. Ta droga gruntowa co ciekawe jest drogą powiatową, wiec utrzymanie i zapewnienie odpowiedniego jej stanu należy do starostwa. Zgodnie miejscowym planem zagospodarowania uchwalonym przez UM, to miasto zgadzając się na inwestycje powinno zapewnić dojazd. Ze względu na fakt, iż budowa drogi jest też w pewnym sensie interesem również dla dewelopera to jest skłonny wnieść swój wkład żeby zachęcić władze do szybszego działania. Co tu dziwnego?

Na drogę utwardzoną czekaja mieszkańcy ulic od dziesięcioleci albo kilkunastu lat a tutaj? Deweloper jeszcze nie oddał lokali a już by chciał niemal autostradę. A wszystkie zgody i pozwolenia na wszelkie media dostał, żeby żądać od miasta czy powiatu natychmiastowego działania? Bezczelność i próba wywierania nacisku na władze poprzez populistyczne teksty publikowane przez lokalne media.

Mieszkania są oddane

"miasto zgadzając się na inwestycje powinno zapewnić dojazd" ASie - ale przecież dojazd jest zapewniony. To jak ludzi traktuje powiat, to inna sprawa.

Są osiedla gdzie ludzie mieszkają po 25 lat i drogi nie są remontowane A tu dopiero się wprowadzają i takie oczekiwania. Chyba żarf

Zgadzam sie ze to problem deweloperski widzialy galy co brały.

Nie tylko jest to problemem deweloperskimi, a najbardziej miasta, droga nie jest sprywatyzowana żeby była wyłącznie problemem dewelopera emoji

Widzieli co kupują. A gdzie idą ścieki z tych bloków?

Ścieki idą w pole somsiada.

Są pieniądze na renowację rozwalające się rudery , nikomu nie potrzebnej mam na myśli pałac saski. A nie ma pieniędzy na budowę publicznej drogi . Absurd jak u Barei

To są peryferia i to jest odleglejszy problem dewelopera lub potencjalnych lokatorów, (w myśl zasady - wiedziały gały, co brały, za niższe stawki metra kwadratowego) Dla miasta są priorytety i długoletnie załozenia. ja jestem za tym, żeby miasto się rozwijało i pieniądze poszły na rewitalizację Pałacu Saskiego czy Pl. Wolności w pierwszej kolejności. Interes prywatnego dewelopera, który za publiczne pieniądze chce się wykpić i przez szum miedialny przypodobać sie lokatorom, wobec których jest bardzo nie w porządku (brak mediów - ogrzewania, gazu, zdaje się że też kanalizacji miejskiej) fatalne wykończenie budynków. Słabo Panie "Deweloper", nieprawdaż???

Właśnie po to, żeby to już nie była rozwalająca się rudera, tylko piękny budynek w ścisłym centrum. Po odbudowie będzie użyteczna jako część kompleksu muzealnego, a muzeum już nie było w stanie pomieścić się w budynku ratusza. Drogi są potrzebne, ale o zabytki też warto dbać, zwłaszcza w mieście z tak niewielką liczbą zabytków.

Popieram..

Ale pałac jest miejski a droga pana starosty.

Droga to problem dewelopera więc oko chodzi

Czyli drogę deweloper wykupił od miasta, skoro twierdzisz, ze jest jego problemem?

Czegoś nie rozumie? Prywatna firma chce żeby zbudować im drogę? Przecież to absurd

dodaj komentarz
Średnio co 2-3 tygodnie ktoś z forum jest zgłaszany na policję, wykrywa się ponad 80% przypadków! Większość piszących zostaje ukarana...
Czytaj także