Rejestracja i logowanie

[AUDIO] Krwawa awantura z użyciem noża i pałki! „To brat nożowniczki z Łaniąt!”

Wydarzenia 11-02-2019 Autor: toza
65
[AUDIO] Krwawa awantura z użyciem noża i pałki! „To brat nożowniczki z Łaniąt!”

W małej wsi pod Dąbrowicami osiedlili się niedawno, bo pod koniec ubiegłego roku. Mimo to już zaszli za skórę miejscowym, a wczorajsze wydarzenia tylko przelały czarę goryczy. Pobite zostały w sumie trzy osoby (ojciec i jego dwóch synów), a dwóch agresorów (ojciec i syn) jako oręż wykorzystało broń białą, najprawdopodobniej nóż i pałkę. Napastnicy zostali zatrzymani, teraz będą tłumaczyć się przed prokuratorem. Jeden z nich, według miejscowych, jest bratem niesławnej Anny W., nożowniczki z Łaniąt. Ostatnio pisaliśmy o niej TUTAJ.

Cudem skończyło się „tylko” na siniakach  i innych obrażeniach, które nie wymagają specjalistycznego leczenia. Do awantury doszło wczoraj w Dąbrowicach. Śledczy nie chcą udzielać szczegółowych informacji, dlatego wspólnie z naszymi kolegami z Radia Łódź wybraliśmy się na miejsce, by poznać kulisy tego - jak się okazało - kompletnie pozbawionego sensu ataku. Miejscowi rozmawiają chętnie, aczkolwiek pragną zachować anonimowość, gdyż obawiają się o swoje bezpieczeństwo. Jedne z pierwszych zdań, które od nich słyszymy to:

„Zaatakował brat nożowniczki z Łaniąt!”

Ta informacja od razu obiegła Dąbrowice i okoliczne miejscowości, które odwiedzamy. Właśnie w jednej z nich mieszkają ofiary wczorajszego ataku. Po sąsiedzku, od końcówki ubiegłego roku, mieszkają także ci, którzy wczoraj przy pomocy niebezpiecznych przedmiotów ich zaatakowali.

Według miejscowych prowodyrami bez wątpienia byli nowi mieszkańcy wsi. Do awantury doszło kilkaset metrów od miejsca zamieszkania napastników i pobitych mężczyzn.

Udało nam się porozmawiać z ofiarami wczorajszego ataku. Nie chcą jednak szerzej komentować tego zajścia z uwagi na dobro czynności prowadzonych przez śledczych. Potwierdzają natomiast, że mężczyźni zaatakowali ich z użyciem noża i prawdopodobnie pałki.

Jak dowiadujemy się nieoficjalnie, jedna z ofiar ataku cudem uniknęła ostrza noża – skończyło się na rozdartej bluzie. Jak mówią nam miejscowi, atak najprawdopodobniej pozbawiony był wyraźnego motywu – najpierw zaatakowany został jeden z młodych mężczyzn w trakcie biegania, potem jego bliscy, których wezwał na pomoc.

- Oni zaczepiali nas już wcześniej. Kiedyś bez żadnego powodu zaatakowali mojego brata pod sklepem w Dąbrowicach – słyszymy od mężczyzny, który został wczoraj napadnięty.

Z kolei inni mieszkańcy mówią nam, że napastnicy prawdopodobnie znajdowali się pod wpływem alkoholu. Wciąż czekamy na oficjalne potwierdzenie tych doniesień.

- Z tego co wiem ci ludzie zostali po prostu napadnięci. Między tymi chłopakami napięte relacje były już wcześniej, od jakiegoś czasu. O co i dlaczego to nie wiem, nie wnikałem. Ale wiem, że ten zaatakowany chłopak jest spokojny, nie chce wszczynać żadnych awantur. Z tego co wiem to spotkali się wczoraj przypadkowo. Ten zaatakowany chłopak zadzwonił po swojego ojca po pomoc, ten drugi musiał zadzwonić po swojego, bo widziałem jak tam jechali, dosłownie jeden za drugim, ile fabryka dała – relacjonuje jeden z mieszkańców.

Dowiadujemy się również, że pomocy poszkodowanym udzieliła jedna z mieszkanek, która kiedy zobaczyła co się dzieje otworzyła bramę i pozwoliła im się schronić na swoim podwórku. Kobieta nie chciała jednak komentować wczorajszego zajścia, którego była naocznym świadkiem.

Sprawa znalazła się pod lupą służb. Jak nas poinformowano, jeszcze nie wiadomo jakie zarzuty postawią śledczy, czynności wciąż trwają.

- W związku ze zdarzeniem zatrzymano dwóch mężczyzn. To 20-latek i jego 38-letni ojciec. Postępowanie w tej sprawie prowadzi prokuratura rejonowa w Łęczycy. Gromadzony jest materiał dowodowy mający na celu odtworzenie przebiegu zdarzenia. Na jutro zaplanowano przesłuchania zatrzymanych mężczyzn. Nie zapadły jeszcze decyzje co do tego, jakie zarzuty zostaną im przedstawione – mówi Krzysztof Kopania, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Łodzi.

„Ludzie teraz boją się jeszcze bardziej”

Napastnicy pod Dąbrowicami osiedlili się w grudniu. Mimo tak krótkiego czasu mieszkania w tej okolicy, nie cieszą się najlepszą opinią. Tak przynajmniej mówią nam miejscowi.

- Ja także słyszałem, że to bliska rodzina nożowniczki z Łaniąt, ten 38-latek to jej brat. Różnie ludzie mówią na ich temat, ale generalnie nie mają o nich dobrego zdania i się ich boją. Słyszałem, że to nie pierwszy raz, kiedy bez wyraźnego powodu kogoś zaatakowali – mówi nam jeden z mężczyzn.

Udało nam się porozmawiać z żoną jednego z napastników i jednocześnie matką drugiego z nich.

- Nie wiem dlaczego tak się stało. Nie byłam tam na miejscu – mówi kobieta.
- Mieliście wcześniej zatargi z sąsiadami? Jakiś wyraźny powód, jakiś motyw, dla którego to się stało? - pytamy
- Syn miał - słyszymy.

Kobieta unika szerszych i szczegółowych odpowiedzi, a na nasze pytanie czy to prawda, że jej mąż jest bratem Anny W., nożowniczki z Łaniąt – odwraca się i odchodzi.

Jakie zarzuty usłyszą mężczyźni? Co ustali prokuratura? Do tej sprawy na pewno wrócimy.

Reportaż Piotra Krysztofiaka z Radia Łódź na ten temat znajduje się TUTAJ.

Komentarze dla tego artykułu zostały wyłączone.
Czytaj także