Rejestracja i logowanie

[AUDIO] Mieszka w piwnicy, pozwała go żona

Wydarzenia 07-12-2017 Autor: toza
25
[AUDIO] Mieszka w piwnicy, pozwała go żona

O trudnej sytuacji, w jakiej znalazł się Stanisław Zawierucha informowaliśmy na naszych łamach pod koniec sierpnia. Starszy, schorowany mężczyzna nie tylko mieszka w piwnicy śpiąc na styropianie, ale ostatnio stanął także przed sądem na wniosek swojej żony. Chodziło o ubezwłasnowolnienie mężczyzny. Tematem oprócz nas zainteresowało się także Radio Łódź.

Przypomnijmy, że pan Stanisław od dłuższego czasu jest skonfliktowany ze swoją żoną. On oskarża ją, że robi wszystko, by pozbyć się go z domu, ona jego, że niejednokrotnie jej groził. Całą sytuację szczegółowo opisywaliśmy w artykule „Robią ze mnie wariata, bo chcą ukraść mój majątek” Staruszek ubezwłasnowolniony przez żonę?

Pan Stanisław znajduje są pod stałą kontrolą lekarzy psychiatrów. Ci zdiagnozowali u niego urojenia. To wystarczyło, by jego bliscy skierowali do sądu wniosek o ubezwłasnowolnienie. Pierwsza rozprawa odbyła się we wrześniu, kolejna kilka dni temu w łódzkim sądzie. W jej trakcie zapadł wyrok. Na rozprawie obecni byli nasi koledzy z Radia Łódź, którzy zrealizowali tam reportaż na temat sądowych i rodzinnych perypetii starszego, chorego mężczyzny.

- W tego typu sprawach najważniejsze są dowody w postaci opinii biegłych z zakresu psychiatrii lub psychologii. Faktem jest natomiast, że pan Stanisław dotarł do Łodzi z Kutna samodzielnie, komunikacją publiczną. W mojej ocenie już to jest dowodem, że jest on w stanie samodzielnie kierować swoim postępowaniem – mówił dla Radia Łódź obrońca Stanisława Zawieruchy.

Sąd zapoznał się z dowodami i zeznaniami świadków, w tym pracownicy Dziennego Domu Opieki Medycznej w Klonowcu Starym, którzy pomagają panu Stanisławowi. Następnie wniosek o ubezwłasnowolnienie mężczyzny został uznany za bezzasadny i oddalony.

- Jestem zupełnie zdrowy, więc jestem zadowolony z opinii sądu – mówił S. Zawierucha.

Więcej w reportażu Piotra Krysztofiaka z Radia Łódź – TUTAJ.

Pan Stanisław, mimo coraz zimniejszej aury, cały czas mieszka w piwnicy. Czy jest szansa, by jego los się poprawił? Do tematu na pewno wrócimy.

komentarze (25)
Dodaj komentarz

To widac jaka z niej zona ti nie zona tylko dalniara

Ten artykuł to stek wielkich kłamstw!!! Pozory mylą i tak jest też w tym przypadku. Ludzie nie dajcie się zwieść niesprawdzonej informacji, a ewidentnie widać, że nie jest rzetelna i obiektywna. Artykuł broni praw jednej osoby! To nie sprawiedliwe. Prawda jest zupełnie inna niż tu przedstawiona.

Widać "rodzinka" dała głos. Wstydu nie macie.

Nie ma to jak słuchać jednej strony. Proponuję pokazać tą "piwnicę", porozmawiać z żoną. Prawda zawsze jest po środku tak samo jak wina. W sprawach rodzinnych nie ma "mądrego" na rozwiązanie konfliktów. Pan jest miły owszem na pokaz przy obcych - niestety umie się Pan pokazać. Urzędniczki czy kierownik cóż to tylko ludzie a nie maszyny. Jednak łatwo oceniać gdy wyciąga się łapę po pieniądze "bo się należy". Proponuję pretensję, że nie ma pomocy dla samotnej matki skierować do rządu , gdyż on ustala prawo i przepisy.

Samotna-matka - jasne - i czyja to wina? Więcej "takich" oryginałów promować, a na pewno w Polsce będzie lepiej i dzieci będą dobrze wychowane.

Zazwyczaj to była wina Tuska hahaha. A co do mojego dziecka to wara nie Tobie to oceniać. Rodzina to podstawa - cóż bardzo bym nad tym dyskutowała. Powodzenia z dobrym wychowaniem .

Nie tylko - patologię i samotne matki promować. Szczególnie takie głupio-mądre co się dzieckiem zasłaniają jak argumentów brakuje. Rodzina to podstawa. Do pracy a nie na zasiłku i 500+ siedzieć i głupoty na forum pisać.

Panie Stasiu - niech pan się trzyma i nie daje. Bardzo dobry pomysł żeby zbadać żonę. Pan Stasiu całe życie bardzo ciężko pracował na to co dzisiaj ma i nie można mu tego zabrac, nawet jeżeli ma jakieś problemy z głową. Połowa jest jego i koniec, nie ma prawa mu nikt tego zabierać. To jego żona powinna odpowiadać za to że pan Stasiu śpi w piwnicy a nie we własnym domu. Żenada to nasze prawo.

pokażcie tą ,,piwnice"

a gdzie opiekutno społeczna, przecież mogą pomóc rodzinie. ale po co. lepiej.udawać. źe się nic nie dzieje. utrzędniczki tylko siedzą udają źe pracują. kierowniczka pali papierosy i udaje że pracuje. spróbujcie tam wejśćwiczenia. jest stale zajęta. matka. która siedziała na korytarzu z dziećmi i czekipa ale.ona skończy palić. tak to moźna pracować.

Widać z twoich wypowiedzi, że albo trzeba zmienić system edukacji albo zabrać zasiłek, szkoda kasy na nieuka.

jak sie ktos tak wypowiada jak ty to nawet sie nie ma co dziwic ze nie chca z toba gadac wroc sie do podstawowki, nie dziw tez ze facet zostawil, jak nie rozumial co mowisz

a czy ktoś pomyślał o tym czemu ci ludzie z tego śmiesznego Domu Dziennej Opieki tak strasznie zabiegają o względy tego staruszka, czy oni to robią tak całkiem bezinteresownie ? zanim się obejrzy zostanie bez niczego, ponieważ niczego nieświadom odda wszystko co ma

Co wy ludzie wiecie o tym człowieku ! To co piszą w mediach to stek kłamstw, ludzi nie ocenia się po okładce tylko trzeba człowieka dobrze poznać, aby wiedzieć jaki jest ! Ten człowiek jest chory i nie jest pod opieką żadnego specjalisty psychiatry. Robi z siebie tylko ofiarę

bzdury pleciesz, psychiatryk to czeka na ciebie

Powiadomic media ogolnopolskie i minister ziobro moze pozamykaja rodzinke w psychiatryku

Ten czlowiek powinien godnie zyc a co do żony i rodzinki tego pana mam nadzeje ze Wam tez ktos tak w zyciu na miesza patologia jestescie i napewno psychiczni

Osobiście mialam przyjemność rozmawiać z tym sympatycznym Panem dzisiaj na osiedlu Batorego. Jest bardzo miły i faktycznie współczuję mu jego losu i tej "chorej " rodziny którą ma. Ale wierzę w to karty się odwrócą i bedzie jeszcze miał swoj kąt i spokojne życie. A Karma wraca ..... :trzymam kciuki za tego przemilego dziadka :-)

ludzie co wy z ta karmą,nie ma czegos takiego, a jak tak wami zawładnęła to ją żryjcie na równi z psami

Rozesmiana ty idioto to tylko w w domu z mama i tata zrecie z psami szkoda tych psow ze z takimi pustakami musze zajadac

jan, wez sie zamknij jak nie znasz tematu

Bardzo często widuję tego Pana jadąc do pracy. Pochylony idzie z wózkiem na zakupy. Zawsze jak go widzę to wydaje mi się że jest taki miły sympatyczny, aż chciałoby się zatrzymać coś mu pomóc

A moze psychiatra zbada żone tego pana bo cos mi sie wyjade zo to ona ma cos z glowa i rodzine tez?? Trzeba naglosnic ta sprawe np uwaga itd szkoda czlowieka pamietajmy ze każdy z nas bedzie kiedys w wieku tego pana i co wtedy?

Czesto widuje tego pana z wozeczkiem. Jest bardzo sympatycznym starszym panem

Kasa kasa kasa tylko to w glowach. Masakra

dodaj komentarz
Czytaj także