Rejestracja i logowanie

Czy to Australia? Nadleśniczy z regionu spotkał w lesie... kangura

Wydarzenia 08-07-2020 Autor: bnp
3
Czy to Australia? Nadleśniczy z regionu spotkał w lesie... kangura

Oko w oko z nieoczekiwanym gościem stanął nadleśniczy w jednym z podgostynińskich lasów. A był nim kangur, który nagle wyrósł jak spod ziemi na leśnej ścieżce. Jak się okazało, niepokorny torbacz był poszukiwanym od dwóch tygodni uciekinierem z Zielonej Szkoły. Tak więc, wagary się skończyły. 

Wczoraj drogi nadleśniczego Jacka Liziniewicza i australijskiego skoczka zeszły się w miejscowości Choinek (gmina Gostynin). Szybko okazało się, co zwierzę robi w podgostynińskim lesie.

Tajemniczy przybysz to nikt inny jak kangur Wojtuś, czyli podopieczny Zielonej Szkoły w Goreniu Dużym w powiecie włocławskim. Zwierzak w niewyjaśnionych okolicznościach uciekł ze swojej zagrody w nocy z 22 na 23 czerwca. Od tamtej pory był wielokrotnie widziany w okolicznych lasach.

Bez zbędnej zwłoki pracownicy Nadleśnictwa Gostynin podjęli więc próbę schwytania kangura, o sprawie zawiadomiono Nadleśnictwo Włocławek.

Jak się dowiadujemy, jeden z pracowników leśników chwycił kangura za ogon, gdy zwierzę zaplątało się w przygotowanej wcześnie flizelinie. Na szczęście, przez dwa tygodnie kangurek zdołał uniknąć ataku ze strony drapieżników i cały i zdrowy wrócił do mini-zoo w Goreniu Dużym.

komentarze (3)
Dodaj komentarz

To zwierzę powinno żyć na wolności w swoim naturalnym środowisku, a nie w polskim mini zoo w niewoli.

Niby jakich drapieżników? Lis go nie zaatakuje, za mały jest. Niedźwiedzi tu nie mamy, wilków też nie za bardzo, może jakiś pojedyńczy, jedynie ludzie albo biegające luzem psy.

Według badań CBOS 98,7 kongorów w Polsce lubi zwiedzać nasz Kraj

dodaj komentarz
Średnio co 2-3 tygodnie ktoś z forum jest zgłaszany na policję, wykrywa się ponad 80% przypadków! Większość piszących zostaje ukarana...
Czytaj także