Rejestracja i logowanie

Echa tragedii w szpitalu. Prezes: „Przepraszam. Jeśli sytuacja się nie zmieni – odejdę”

Wydarzenia 21-03-2019 Autor: toza
45

Emocje już nieco opadły, można więc na spokojnie się zastanowić – dlaczego na oddziale wewnętrznym kutnowskiego szpitala doszło do tak ogromnej tragedii? Dlaczego nie udało się jej zapobiec? Co zrobić, by do podobnego dramatu już nie doszło? Z tego powodu dziś w Starostwie Powiatowym w Kutnie odbyła specjalna komisja bezpieczeństwa.

Ostatnio o tragicznej śmierci pacjenta naszego szpitala pisaliśmy W TYM MIEJSCU. Dziś na ten temat rozmawiali radni rady powiatu. Na dzisiejszą komisję przybyli także przedstawiciele straży pożarnej, policji i dyrekcji Kutnowskiego Szpitala Samorządowego.

Na początku głos zabrał prezes placówki, Andrzej Pietruszka.

- To zdarzenie wywarło na mnie i na całym zespole szpitala ogromne wrażenie i kłopoty z normalnym funkcjonowaniem – rozpoczął prezes Kutnowskiego Szpitala Samorządowego, Andrzej Pietruszka.

Prezes przypomniał okoliczności tego pamiętnego zajścia. Mówił, że tuż po północy pacjent został unieruchomiony pasami, ponieważ stwarzał zagrożenie dla personelu, innych pacjentów i dla samego siebie.

- Nie wiem z jakich powodów - wyjaśni to być może straż, być może policja – doszło do pożaru. O godz. 1.30 personel zauważył ulatniający się dym i przystąpił do akcji gaśniczej w taki sposób, jak potrafi. Osobiście uważam, że personel i pani doktor zachowali się bohatersko. Gdyby nie zareagowali właściwie, skutki mogłyby być opłakane nie tylko dla samego oddziału, ale i dla części szpitala – podkreślał prezes Pietruszka.

Mówił o zaleceniach straży pożarnej wydawanych w 2009 r. po kontroli przeprowadzonej rok wcześniej.

- Co zrobiono z tych zaleceń? Próbowano coś zrobić. Nie można powiedzieć, że nic nie zrobiono, bo to byłoby krzywdzące dla poprzednich zarządów szpitala. Ale powiedzmy sobie szczerze – zrobiono niewiele – powiedział A. Pietruszka.

Ze słów prezesa wynika, że działania przeprowadzone na rzecz ochrony przeciwpożarowej były tylko kroplą w morzu potrzeb. Dlaczego? Odpowiedź ogranicza się do jednego słowa – pieniądze.

- Mimo tego, że zastałem szpital z długiem 35 mln i stratą ponad 5 mln postanowiłem, że dla bezpieczeństwa pacjentów trzeba zacząć robić pewne rzeczy z zakresu ochrony przeciwpożarowej. Chciałem zadeklarować, że na początek chciałbym zastosować czujniki dymu, sygnalizacje przeciwpożarowe, których nie było na oddziale, na którym doszło do tragedii. Wiem, że jest szansa połączenia tego ze strażą pożarną. Publicznie deklaruję – odejdę, jeżeli tego nie zrobię – mówił Andrzej Pietruszka.

- Bardzo państwu współczuję. Bardzo państwa przepraszam za to traumatyczne wydarzenie. Wydaje mi się, że trzeba być bardziej uczciwym w stosunku do pacjentów, uczciwym w stosunku do mieszkańców. Trzeba starać się tak funkcjonować i tak zarządzać szpitalem, żeby nie generować strat, a co najmniej się bilansować m.in. po to, żeby tę ochronę przeciwpożarową realizować – dodawał szef kutnowskiej lecznicy.

Prezes mówił, że na przestrzeni ostatnich 20 lat szpital generował praktycznie same długi, których wartość sięga wielu milionów złotych.

- Szpital generuje zobowiązania na poziomie 185 mln zł. Proszę państwa, tak po prostu nie można. Zaproponowałem panu staroście, że musimy zrobić audyt i program naprawczy. Nie tak, jak czytałem w raporcie Najwyższej Izby Kontroli, który określa to jako fikcję. To musi być rzetelny i uczciwy program – podkreślał prezes.

Pietruszka chciałby, żeby opinia o naszym szpitalu diametralnie się zmieniła. Mówił, że potrzebna do tego jest współpraca wszystkich opcji politycznych i grup społecznych, a „gierki” szpitalem nie przynoszą dla samej placówki niczego dobrego.

Dużo mówiono o kwestiach technicznych związanych z ochroną przeciwpożarową w szpitalu. Szczegóły przedstawił Andrzej Konwerski, pracownik placówki. System sygnalizacji pożaru jest zamontowany w poradni psychologiczno-pedagogicznej, stacji dializ, na kardiologii, Szpitalnym Oddziale Ratunkowym, w Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym, w oddziale ciąży powikłanej i oddziale neurologicznym.

Suma powierzchni objętej system sygnalizacji pożaru wynosi nieco ponad 21 proc. całej powierzchni szpitala.

Wielokrotnie na szpital były nakładane decyzje w sprawach ochrony przeciwpożarowej. Niestety, z powodu braku środków ich realizacja często nie była możliwa. Nad tą kwestią pochylano się głównie przy okazji remontów poszczególnych oddziałów.

W ciągu ostatnich dwóch lat na system ochrony przeciwpożarowej wydano nieco ponad 303 tys. zł. W tej kwocie znalazł się system oddymiania jednej z klatek schodowych i opracowanie projektów dostosowania szpitala do wymogów przeciwpożarowych.

- Wielokrotnie ubiegaliśmy się o środki zewnętrzne. Wiadomo, że szpital praktycznie utrzymuje się z NFZ za wykonanie kontraktu. Z tych pieniędzy musimy też zakupić sprzęt. Był okres, kiedy nie mieliśmy płacone za nadwykonania. Natomiast na co nas było stać, to robiliśmy – mówił Andrzej Konwerski.

Potem głos zabrał st. bryg. Marek Myszkowski, komendant kutnowskiej straży pożarnej. O szczegółach ubiegłotygodniowej tragedii nie mógł jednak mówić z uwagi na dobro postępowania prowadzonego przez prokuraturę.

Jeśli chodzi o ochronę przeciwpożarową – strażacy nałożyli wiele decyzji administracyjnych, potem odbierali pisma w których proszono o zmianę terminu wykonania tych decyzji.

- W dużej części te decyzje nie były realizowane nawet po zmianie terminu. Doszło do tego, że kierowaliśmy upomnienia i w konsekwencji dalej wyszliśmy już na drogę postępowań egzekucyjnych. Nałożone były grzywny w celu przymuszenia. Niektóre terminy decyzji też już dobiegły końca i będziemy musieli przeprowadzić czynności w zakresie ich realizowania. Jeżeli potwierdzi się, że nie były zrealizowane, będziemy musieli znów iść drogą związaną z upomnieniami i niestety grzywnami – mówił st. bryg. Marek Myszkowski.

Warto dodać, że strażacy nie skontrolowali jeszcze wszystkich budynków wchodzących w skład kompleksu kutnowskiego szpitala.

Potem rozpoczęła się dyskusja. Głos zabierało wielu radnych. Wśród nich znalazł się Jacek Sikora, który ostatnio założył fundację. Jej celem jest wspieranie kutnowskiego szpitala (KLIK).

- Wiemy doskonale, że obecna siedziba kutnowskiego szpitala oddana została w 1982 r. To budynek zużyty, wymagający generalnego remontu. Każdy wie o tym doskonale. Wychodzę z założenia, że kutnowski szpital warty jest zaangażowania, zwłaszcza naszego. Nikt z toporem nad nami nie stał abyśmy kandydowali do tej rady. Wiedzieliśmy, że chcemy kandydować, wiedzieliśmy jakie są problemy. Nic nas nie usprawiedliwia. Tutaj rodzą się nasze dzieci, między innymi moje dziecko urodziło się w tym szpitalu. Tu leczeni są nasi bliscy. My sami korzystamy z tej opieki zdrowotnej. Czuję się odpowiedzialny za to, jakimi warunkami dysponuje nasz szpital i sądzę, że wszyscy powinniśmy się czuć odpowiedzialni. Jeżeli możemy przyczynić się do ich poprawy to musimy to zrobić. Nie ma innego wyjścia. Jesteśmy winni to mieszkańcom naszego powiatu – mówił Jacek Sikora.

Na dzisiejszej komisji pojawił się także Wojciech Ziółkowski, były powiatowy radny a zawodowo lekarz.

- W tragicznych okolicznościach zginął człowiek, natomiast tragedia mogła być dużo większa. Mogło dojść do pożaru całego oddziału, a może nawet całego szpitala. Na sali były dwie osoby, drugi z pacjentów zaalarmował pielęgniarki. Ale co by było gdyby pacjent leżał tam sam? W mojej ocenie personel szpitala tutaj nie zawinił, pacjent unieruchomiony nie wymaga, żeby monitorować go cały czas, a żeby sprawdzać co 15 minut czy wszystko w porządku. Osobami, które są winne tej sytuacji w mojej ocenie są wszyscy radni, wszyscy starostowie, którzy rządzili w powiecie od 2009 roku. Ja osobiście biję się w pierś, to również moja wina, czuję się winny. Nie jest usprawiedliwieniem to, że szpital nie ma środków finansowych na dostosowanie obiektu do wymogów. O ile szpital nie ma możliwości, żeby te środki pozyskać, o tyle starostwo miało te możliwości – mówił Wojciech Ziółkowski.

Potem przypomniał, że na zlikwidowanym III oddziale wewnętrznym była sala intensywnej opieki medycznej. Znajdowała się tam pielęgniarka, która stale monitorowała to, co dzieje się z pacjentami.  

- Nie ma wymogu, żeby osoba przykuta pasami do łóżka była w ten sposób monitorowana, natomiast gdyby taka sala nadal istniała, zapewne taka osoba by się tam znalazła i do tej tragedii może by nie doszło. W tym momencie wydaje się, że aby mieć wgląd w to, co dzieje się z osobami unieruchomionymi pasami, może warto by na jednej sali zawiesić kamerę, a monitor ustawić u pielęgniarek – proponował Ziółkowski.

Ten dość długi tekst jest tylko skrótem tego, o czym dziś mówiono. Wkrótce na naszych łamach pojawią się kolejne publikacje na ten temat. Znajdą się w nich m.in. wstępne pomysły radnych na poprawę sytuacji w Kutnowskim Szpitalu Samorządowym.

Warto dodać, że W TYM MIEJSCU pisaliśmy o konferencji prasowej Dariusza Jońskiego. W jej trakcie wyszło na jaw, że powstała koncepcja, by nasza placówka stała się szpitalem wojewódzkim.

komentarze (45)
Dodaj komentarz

Wstyd i żenada taki szpital . Odliczając nie które oddziały . Wewnetrzny chirurgia pacjenci wódkę i papierosy palą pielęgniarki nie można się doprosić. Mama była na wewnętrznym 4 razy bo się skusiła. Lekarz powiedział że to histeria. Za 4 razem okazało się że ma astmę i już czekała na wypis dostała ataku astmy i rozerwało jej płuca najgorszym wrogowi nie życzę śmierci w ten sposób. To wykańczania człowieka. Nie ma badań lekarze olewają. Afera za afera goni. Albo niech to zamkną albo trzeba personel zmienić. O kutnowskim szpitalu słychać na cały region . I nic się nie zmienia

A co tu obwiniać prezesa. Prezesi są od czego innego.

Hola, soy la señorita María Guadalupe de Nuevo México y me gustaría compartir un testimonio sobre cómo obtuve mi préstamo a través del Sr. Clifton Ryan. Obtuve un préstamo de $ 60000 a una tasa de interés del 2%. NOTA: Es confiable y genuino, y está acreditado para prestar a una gran cantidad de personas, por lo que si está interesado en obtener un préstamo, comuníquese con él para obtener más información. VIA CORREO ELECTRÓNICO: ryancliftonfirm@gmail.com

Kutnowskie krematorium

Dokładnie

Stała się wielka tragedia. Szkoda, że niektórzy politycy wykorzystują śmierć człowieka do celów politycznych.

Walczeski kręci się przy marszalku czyli będzie poselstwo?

Ciekawe jak Wy wszyscy tutaj pracujecie w swoich pracach ? Jesli w ogóle pracujecie ... Poelegniarki be, nauczyciele be, wszyscy nieroby , źli , leniwi. Specjaliści od zatrudnienia , oceny pracy i kompetencji . Rzygac sie Wami chce . Bezrobotni frustraci . Wszyscy i każdy Wam nie pasuje . Wy idealni ku.mać. Wstrętni ludzie. Najmądrzejsi . Nauczycielom zazdrościcie ze beda strajkować ? Ze chcą podwyżki , pielęgniarki strajkowały tez ryje darliscie . Lekarze strajkują nieroby ! Pierd sie.. Nie umiecie szanować pracy nikogo . Sami fajki w robocie palicie, snujecie po korytarzach i szatniach . Najpierw siebie zmieniajcie a potem wymagajcie od innych . 

Jak najbardziej w mojej pracy ma prezes monitoring na hali tam gdzie pracuje. Ale ja mam to gdzieś - wiecie dlaczego szpitalne obiboki? Bo idę do pracy, robię to co mam do zrobienia, i staram się to wykonać dobrze. Szef patrzy - jego problem. Ja poprostu robię swoje i nikt nie ma zastrzeżeń

W ciągu ostatnich dwóch lat na system ochrony przeciwpożarowej wydano nieco ponad 303 tys. zł. W tej kwocie znalazł się system oddymiania jednej z klatek schodowych i opracowanie projektów dostosowania szpitala do wymogów przeciwpożarowych. Przepraszam czy to żart ? A prezes deklaruje że odejdzie jak nie zamontuje czujników dymu - to jakieś kpiny ten facet jest prezesem i zamierza jedynie zamontować czujniki i za to mu płacą- prezesie a może wystarczyłoby więcej personelu na oddziałach. śmiechy specjalna komisja - jesteście nie odpowiedzialni , wydajecie publiczne pieniądze na nic.

System sygnalizacji pożaru jest na ocp??? A doktorek jara fajki jedna za drugą, fajami jedzie w gabinecie i nic??? Czy to oby nie atrapa

Ludzie tutaj nie potrzeba porucznika Colombo czy tez św.pamięci Kojaka .Człowieka parzył żywy ogień.Wiecie jaki to bol?Gdyby pacjent nie był w uśpieniu to darłby się ze byłoby słychać go w "drugim powiecie". Moim zdaniem był w śpiączce.

Sytuacja która się wydarzyła nie powinna mieć miejsca. Ale nie zwalajmy całej winy na personel. Pacjentów na oddziałach jest bardzo dużo a personelu coraz mniej. Pielęgniarki to też ludzie nie roboty. Może władze powinny poza systemem p/pozarowym pomyśleć też o odpowiedniej liczbie personelu.

Do Agi O zwiękseniu ilości personelu mogą faktycznie pomyśleć i to tylko tyle. Chyba, źe rząd zacznie rozmnażać przez p czkowanie lub klonować to braków kadrowy h w szpitalach nie będzie

No jak zwykle szukaja oszczędności nie tam gdzie trzeba. Może niech najpierw zaczną od siebie, ale pełen monitoring powinien tam być. W szczególności pokoje lekarzy i pielęgniarek, oraz pełen nadzór nad ich działaniami i pełna odpowiedzialność

Ciekaw jestem jak sam mógł się pod palić skoro był przywiązany do łóżka ? Jak to zrobił?

Szkoda ze nie wypowiedzieli sie na temat personelu. Kamery to powinny monitorac personel w szpitalu a nie pacjentow. Wtedy to by mialo sens. Transmisja powinna być nadawana na żywo. Wtedy to by miało sens.

Teraz to już za późno trochę. Afera wyszła, zrobił się syf i pokornie trzeba odejść? Szkoda że to się wydarzyło, a nikt wcześniej nie zwrócił uwagi na to jak tam jest. Że pacjenci są pozostawiani bez opieki, że lekarze palą w gabinetach albo suterenie. nawet wizyta pacjentki w ciąży nie przeszkadza niektórym by spokojnie dopalić, później posnuć się po korytarzu i podgwizdywać. Żeby pacjent mógł mieć inhalację, to potrzebna była butla z tlenem, bo był problem z gniazdami na sali. (można by było długo tak wymieniać?) Niestety to codzienność tego miejsca, może wreszcie się ruszy tam, może ta okropna tragedia która się tam wydarzyła stanie się początkiem zmian i czegoś nowego tam. Lekarzy,którzy nic nie mogą,kiedy trzeba zająć się pacjentem , (a w innym szpitalu wiedzieli co trzeba zrobić), tylko na wizycie prywatnej jest bajeczka jak to wszystko ładnie pięknie wygląda -też powinni wymienić, bo jest cała masa takich tam zatrudnionych.I za im płacimy?niech ich tam ruszą do pracy. Jest całe mnóstwo niedociągnięć, masa zaniedbań, zamiatanie pod dywan wielu spraw.jak powiat nie jest w stanie sobie dać z tym rady,to niech przejmie to ktoś, kto nareszcie zrobi tam porządek jakiś. Bo to co się wydarzyło jest skutkiem tego wszystkiego, szczególnie zaniedbań i brakiem zainteresowania lekarzy i osób odpowiedzialnych, które są tam na porządku dziennym

Kit ten człowiek sieje. Personel zauważył dym ha ha ha. A gdzie był personel który miał obowiązek monitorować co 15 min pacjenta . Gdyby zaglądamy do tego pacjenta tak jak powinny to by się człowiek tak nie spalił. Po co te kłamstwa. Rodzina powinna się starać o odszkodowanie i to duże. Tego wypadku nic nie tłumaczy A gołym okiem widać że personel zawinił

Żenada, że najlepiej zrzucić winę na politycznego trupa, posypać głowę popiołem na pokaz i czekać aż przycichnie by dalej kręcić swoje lody. NICZEGO NIE NAUCZYŁA ICH TA TRAGEDIA gdzie byli ci co pełnić mieli dyżur?

Tylko policjant zaklutego w kajdanki ma dopilnowania jednego delikwenta a te biedne pielegniarki będąc na dyżurze we dwie maksymalnie trzy maja trzyciestu kilku do pilnowania a w tym często pacjentów agresywnych.

Tak bardzo agresywni pacjenci ,szczególnie ci 70 letni i wzwyż pod kroplówką lub tlenem i z cewnikiem.A to dobre.

Smutne chłopaki, a będą jeszcze smutniejsze!!!

Przywiązali chorego człowieka do łóżka, pozostawili bez opieki, pozwolili na to, żeby praktycznie się spalił i oni mają czelność nazywać się personelem szpitala?

To przyznawanie się do winy, to bicie się w piersi, ta regularna błazenada wprost przeraża ! Po pierwsze - o czym mowa ? Żaden system czujek przeciwpożarowych nie uratowałby tego nieszczęśnika - co najwyżej szpital, przed pożarem... Tym, którzy twierdzą, że żadna procedura nie nakłada obowiązku ciągłego dozoru nad unieruchomionym pacjentem - należałoby powiedzieć: więc zmieńcie te procedury, bo narażają życie. Policjant, od momentu kiedy skuje delikwenta całkowicie odpowiada za jego bezpieczeństwo... Personel szpitala nie ? Kuriozalne ! Pan prezes nic nie robi, bo nie ma pieniędzy... A może - szpital nie ma pieniędzy bo prezes nie ma pomysłu, co zrobić ? Może tak należałoby to ująć ? Ważne, że na apanaże prezesa pieniądze są... Generalnie rzecz traktując - menedżer, który nic nie może zrobić, powinien sam zrezygnować ze stanowiska. Bo po co je zajmuje ? Żeby pilnować żyrandola ? Może, w wyniku tej tragedii, znajdą się pieniądze na porządny system alarmu p. poż. Co niewiele zmienia - następnym razem np. winda komuś głowę utnie, jakiś autoklaw wybuchnie, prąd kogoś porazi czy nastąpi inne nieszczęście... I co wówczas ? Znowu będziecie państwo odpowiedzialni za szpital wylewali krokodyle łzy, bili się w piersi i przyznawali do winy ? To paranoja... A pan starosta nadal z głową w piasku ? 

biegły powinien się wypowiedzieć ile czasu od zapruszenia ognia minęło zanim przyszedł personel czy palił sie dłużej czy krócej niż 15 minut

Personel przyszedł wtedy, gdy zaalarmował ich leżący w tej samej sali co tragicznie zmarły, na sąsiednim łóżku pacjent. Tak jest w artykule. Gdzie był personel i co robił w tym czasie artykół zagadkowo milczy.

Artykuł musi o tym milczeć i nie jest to w żaden sposób zagadkowe, a raczej oczywiste. Na dzisiejszej komisji prawie nic o tym nie mówiono z bardzo prostego względu - jest to przedmiotem śledztwa prowadzonego przez prokuraturę i to ona wyjaśni, gdzie był personel, jak zareagował, czy pielęgniarki zaglądały do pacjenta tak często, jak nakazują przepisy itp. Wyjaśnienie tych i innych kwestii związanych z tą tragedią to teraz rola śledczych. Osobną sprawą jest fakt, że dyrekcja szpitala zarządziła kontrole tego, czy personel zareagował odpowiednio (na jej wyniki pewnie poczekamy jakiś czas), ale o tym powstanie osobny artykuł, prawdopodobnie jutro. Pozdrawiam. Autor artykułu.

Co pan prezes za pierdoly pisze jaki personel zaalarmowal gdy by nie drugi pacjent z tej sali to wlasnie stala by sie tragedia to na tym oddziale w nocy moze pacjenci pilnujapersonelu zeby spokojnie sie.

Monitoring był kiedyś w ZOL! Kamerki na salach i monitor w punkcie pielęgniarskim jak byli pacjenci wentylowani. Gdzie to się podziało. Przepadło? Może ktoś z pracowników wie?

Taka prawda, właściwa decyzja, gdzie zabezpieczenia w szpitalu?

To chyba nie personel zauważył dym tylko pacjent z sąsiedniego łóżka podniósł alarm.Wszyscy pacjenci by pewnie chcieli ,sprawdzania pracy personelu w godzinach nocnych na wszystkich oddziałach.

Podobno waoczesowi odbierają komunikacje i promoc.? Ciekawe się zapowiada

Nic z tych rzeczy.. Tera tak źle tam nie mają panie z okienek

Czyżby dostanie pcpr??

Ciekawe jestem kto zapłaci i ile odszkodowania rodzinie tego chłopaka.

nie rozumiem tej galerii zdjęć, zatroskanych twarzy naszych rajców i szefów kilku służb, zwykły obywatel może dziś powiedzieć, iż tragedia była kwestią czasu... nadal uważam, iż za zarządzanie NASZYM SZPITALEM brak jest jakiejkolwiek odpowiedzialności, brak jest przeświadczenia o nieuchronności kary personalnie osób odpowiedzialnych... nadal drodzy państwo macie przekonanie, iż zrobiliście wszystko dla dobra pacjentów??? tylko Pan prezes jest gotów odejść a pozostali? gdzie przedstawiciele wiadomej partii którzy czynią czystki w urzędach gmin? niech rządzą skoro wygrali ale mądrze!!! o braku spełnienia przepisów p.poż w naszej lecznicy nie wspomnę, coś o tym wiem... pozdrawiam personel szpitala! a pieniądze się bierze, jasny punkt to pan prezes aktualny szpitala w tym momencie gotów zrezygnować, natomiast reszcie nie wierzę za grosz. na czwartym pietrze kurzem pokrywa się trzeci rok sala pooperacyjna z monitoringiem kamerowym na 6 łóżek i oddział na 25 łóżek-jak to możliwe? ludzie ogarnijcie się - to jest lecznica POWIATOWA!!!

Weź się pan za ten personel. Zrób porządek.niech zostaną tylko ci którzy chcą pracować.

Chcą? Muszą bo nie wszystkich zadowala 500+ wyobraź sobie. Personel też pracuje w fatalnych warunkach, pielęgniarki robią to co kiedyś salowe. Kto by chciał zmieniać kilkadziesiąt razy codziennie cuchnące pampersy i ścielić rozklekotane łóżka na przykład. Ktoś to musi robić i ciesz się, że jeszcze zostało trochę personelu. Za kilka lat pójdą już sobie na emerytury i dopiero będzie porządek!

Za to pieniądze biorą i decydując się na ten zawód wiedziały co będą robić. Najlepiej posiedzieć 12 godzin wziąć pieniądze i tak byłoby źle bo nie można się przespać.

Jak nie pasuje to niech zmieniają pracę, a Ty rycho nie wpieprzaj tematu 500 +bo PiS Ci przeszkadza. Tu chodzi o dobro pacjentów a nie polityka. A jak niektóre damulki mają fochy że to czy tamto, albo że pacjent coś potrzebuje, to niech dadzą szansę innym, innym którzy włożą w to więcej zaangażowania

No i co Oni tak dumają

A ten policjant co taki zmartwiony, martwi się że prewencja w Kutnie nie istnieje?

Sikora daj już spokój, bo tego nie da się słuchać

to nawet nie jest żałosne to przeraża

dodaj komentarz
Średnio co 2-3 tygodnie ktoś z forum jest zgłaszany na policję, wykrywa się ponad 80% przypadków! Większość piszących zostaje ukarana...
Czytaj także