Rejestracja i logowanie

Gigantyczne pożary w regionie. Prokuratura: Możliwe podpalenia

Wydarzenia 10-10-2018 Autor: toza Foto: Radio Łódź, archiwum
3
Gigantyczne pożary w regionie. Prokuratura: Możliwe podpalenia

Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie sprowadzenia pożarów, do których doszło wczoraj w miejscach składowania odpadów w miejscowości Grabów w powiecie łęczyckim. W akcji gaśniczej brały udział zastępy z Kutna, o czym pisaliśmy TUTAJ. Prawdopodobne jest, że mogło dojść do podpalenia.

Pierwszy z pożarów rozpoczął się przed godziną 16.00 na działce przy ul. Kochanowskiego 19. Jest to nieruchomość o powierzchni około 1,5 ha, użytkowana przez firmę prowadzącą działalność związaną między innymi ze składowaniem odpadów.

- Jej pracownik powiadomił straż pożarną, że z pomieszczeń hali wydobywa się dym. Ze wstępnych ustaleń wynika, że w miejscu gdzie doszło do pożaru, mogło znajdować się 7 tysięcy ton odpadów, znajdowały się one zarówno w hali jak i na zewnątrz. Przystąpiono do akcji gaśniczej, dzisiaj trwa dogaszanie pożaru – informuje Krzysztof Kopania, rzecznik prokuratury okręgowej w Łodzi.

O zdarzeniu powiadomiona została KPP w Łęczycy, przystąpiono do wyjaśniania okoliczności i przyczyn pożaru. Rozpoczęto przesłuchania świadków. Zeznania składał między innymi właściciel firmy, zatrudnieni przez niego pracownicy, zabezpieczono zaczną część dokumentacji.

- Firma prowadząca działalność związaną z odpadami powstała 2015 roku a od lutego 2018 roku dzierżawiła nieruchomość w Grabowie przy ul. Kochanowskiego. Od dnia 2 października 2018 roku na terenie, na którym wybuchł pożar, rozpoczęła się kontrola interwencyjna Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska – mówi K. Kopania

Około godziny 20.00 w odległości około 800 m doszło do kolejnego pożaru na terenie należącym do GS Grabów.

- Jest to także nieruchomość wykorzystywana przez tę samą firmę do składowania odpadów. Pożar w tym miejscu udało się ugasić. Obecnie prokurator i funkcjonariusze policji przeprowadzają oględziny miejsca zdarzenia – mówi Kopania.

Na piątek zaplanowano przeprowadzenie oględzin z udziałem biegłego z zakresu pożarnictwa na terenie nieruchomości przy ul. Kochanowskiego. Możliwe to, bowiem będzie dopiero po zakończeniu ugaszania pogorzeliska.

- Prowadzone czynności mają na celu ustalenie przyczyny pożarów. Wstępnie założono, że mogło dojść do podpalenia. Jednoznaczne wnioski w tym zakresie będą po dokonaniu oględzin i uzyskaniu opinii biegłego. Korzystać będziemy także z ustaleń straży pożarnej. Konieczne będzie także dokonanie oceny skutków zdarzeń pod kątem skażenia środowiska – opisuje Krzysztof Kopania.

Zabezpieczono znaczną część dokumentacji związanej z działalnością prowadzoną przez firmę składującą odpady. Będą realizowane czynności pod kątem ustalenia, jakiego rodzaju odpady były przewożone do miejsc gdzie doszło do pożaru, skąd pochodziły i czy ich sprowadzanie oraz gospodarka nimi były zgodne z obowiązującymi przepisami.

Sprawa jest rozwojowa, dlatego na pewno będziemy ją monitorować.

Komentarze
komentarze (3)
Dodaj komentarz

Szybciej umorzą sprawę niż kogoś oskarżą-takie czasy...

To jest nasze państwo w całości. Biednemu człowieczkowi, którzy oczywiście źle robi i wrzuci do spalenia butelkę , dadzą wysoki mandat. Spalenie tysięcy ton tych butelek i gorszych odpadów wymaga zastanowienia czy postawić jakieś zarzuty właścicielowi. Taki pożar to jawne morderstwo odroczone w czasie , prawie każdy ma w rodzinie lub wśród znajomych chorych na drogi oddechowe lub inne związane zanieczyszczeniami dolegliwości. Winni od prawodawców do władz lokalnych i instytucje wszelkiego rodzaju. Miłego umierania na raka, hahha.

Zabrać cały majątek tym BANDZIOROM ,a potem na 30 lat do więzienia !!!!! Przecież to DZIADOSTWO nas truje !!! Dym z takiego pożaru jest bardzo szkodliwy. Te GNOJE powinny mieć zrobiony pokazowy proces tak , żeby kolejni BANDYCI bali się nawet pomyśleć o czym takim !!!!

dodaj komentarz
Czytaj także