Rejestracja i logowanie

Internauci linczują, pielęgniarki się bronią. „One wpadły prosto w ogień i gasiły człowieka!”

Wydarzenia 22-03-2019 Autor: toza
Internauci linczują, pielęgniarki się bronią. „One wpadły prosto w ogień i gasiły człowieka!”
kliknij w zdjęcie aby obejrzeć na pełnym ekranie
komentarze (203)
Dodaj komentarz

Szanowne Panie pielęgniarki jesteście pilnie potrzebne m.in w Gostyninie Płocku Łodzi Warszawie i to za lepszą kasę. Olejcie ten grajdoł i kutnowską hołotę.

Dupku.Taka sama hołota mieszka też w tamtych miastach,tylko nie dostała żeru w postaci tragedii która niestety u nas się stała.Jesteś zbyt tępy ażeby to zrozumieć.

Czytam te Wasze wypociny i dochodze do wniosku że tytuł artykułu jest co najmniej nietrafiony przecie tak z połowa internałtów staje w obronie pielęgniarek,ktoś kto zna realia szpitala to nie pisze hejtu,musimy poczekać na mądre wnioski i zarządzenia które zapobiegną takim sytuacjom.

Zawsze nieszczęścia chodzą po ludziach,podejrzewam,że tak jak u mnie w szpitalu jest za mała obsada pielęgniarska.Kierownictwo szpitala jedzie po bandzie.Liczą koszty i minimalne zatrudnienie więc nie ma co się dziwić,że zdarzają sie tragedie.Przemeczenie robi swoje.Liczy się wpis w komputerze i wykonanie zleceń.Brakuje czasu na rozmowę z pacjentem. A w nocy 2 pielegniarki na 30 chorych w tym 5-10 kategorii III ( cięzko chozy ,leżący przy których trzeba wszystko zrobić)to za mało

przekazmy sobie znak pokoju wszysy jestesmy jednom rodzinom czy to wszystko ma sens .Splonol bo tak mial pisane teraz zaczol nowe zycie wieczne ktore nie ma konca

Mam propozycję zwolnijmy wszystkie pielęgniarki i niech kochane rodziny zajmą się chorymi osobami Państwo zaoszczędzi a bardzo dobre rodziny chorych nie będą miały powodów do narzekań na nieodpowiednią opiekę. Każdy może krytykować ale w domu choremu ojcu i matce nie potraficie podać leków Wnioski.

MONITORING DLA PAN PIELEGNIAREK ZEBY **** NIE MUSIAŁY RUSZAC Z ŁUŻKA

Pacjenci! Ze szpitali do szkół natychmiast!

BURDEL NA KUŁKACH PRACA CIĘZKA PROSZE ZMIENIC MOŻE NA TAKA W KTÓREJ MOPZNA SPAC DO BÓLU I NIKT NIE BEDZIE BUDZIŁ....

Jak dotąd była informacja że współlokator z sali krzyczał że się pali i wzywał pomoc. Prezes mówi że personel zauważył wydobywający się dym. Ciekawe która prawda jest prawdziwa. Pilnować pacjentów a nie spac. Czy przycisk alarmowy miał w zasięgu dłoni? Có ż tego że alkoholik? Równie dobrze starszą osobą czy młoda mogła udusić się np. wymiotując. Dla mnie nie ma żadnej obrony dla personelu. To nie tlilo się 5 minut tylko rozpętał się pożar. Musiało to trwać. Ktokolwiek i w jakimkolwiek stanie byłby ten człowiek śmierć w pożarze na lozku w szpitalu to jakiś hardcore kuźwa którego nie potrafię ogarnąć.

Zamknąć w ten pseldo szpital i mondraliskie panie i będzie po problemie do pini i tam pokażą swoja mądrość.. I tak jest zbędne utrzymywanie tego szpitala i inwestowanie w pielęgniarki czy personel ze złamanym palcem pojechał em do Łęczycy z Łęczycy wysłali mnie do Kutna w Kutnie po wejściu doktor popatrzył odparł i wrażenie co tu ku...a chciałeś odeslal mnie do Łęczycy pojechał em do lodzi zajęło mi i mojemu szwagrowi cala noc. Myślę ze niech będzie segregacja naturalna będzie stać cie jechać do lodzi przeżyjesz nie wiec trudno a panie sa jak wrzody nie mile itd

Józuś, a może tak na choć na pare dni przyjmiesz się na salowego i do Pini na ubój, pewnie jeste nugusem od zawsze wiec w gębje jesteś mocny.

Zgadzam się tutaj z Panem Marcinem odnośnie tych standardów, tutaj brakuje osoby która miałaby pomysł i umie zarządzać. Powiat też mogły coś zaradzić,nie tylko rozkładać bezradnie ręce.moze by swoje 13 pensje przeznaczyli na dodatek do wynagrodzenia pielegniarkom ???? .Pan pielęgniarek jest za mało,, ale podejście do pacjenta też jest ważne, i ludzie też są różni. Odnośnie personelu to zależy od człowieka. Odnośnie lekarzy w Kutnie niestety nie mogę powiedzieć nic dobrego o tych z którymi mieliśmy doczynienia. Mieliśmy doczynienia z trzema łódzkimi szpitalami.Wysoka kultura,zaangażowanie i profesjonalizm w każdym z nich(sporna, okólna, iczmp) Szanuję pracę ludzi tych ludzi, która do lekkich nie należy. Tylko szkoda że lekarze z Kutna często nie chcą się zaangażować, pod pretekstem że oni nic tu nie mogą, odsyłają dalej. Tyle że na wizycie prywatnej tego nie powie, tylko zaprasza ponownie. W szpitalu sytuacja ulega zmianie. Typowa wymówka. To bardzo psuje opinie szpitala. I wszędzie plotki nt łapówek,cennik, to też pogarsza sytuację.

Właśnie mam orgazm

Skoro segregujecie ludzi na : niepotrzebnych alkoholików , pacjentów z domytymi i nie du.. , jełopów , cichych klikaczy , dobrych i złych , to świadectwo wystawiacie sobie sami, po co ? Zawiodły procedury , może czynnik ludzki , kilkanaście różnych podejrzewam rzeczy , oczywiste ,że te kobitki które pełniły dyżur przeżyły koszmar , który trwa dalej . Oczywiste , że w szpitalu powinna być sala dla ludzi w takim stanie , jak ten pacjent itd , itd Wspomniałem wcześniej o Łodzi i ktoś od razu ubliża, za co ? Praca pielęgniarki nie jest przyjemnością . Mój tata umarł , bo lekarz zapomniał ,że zrobił mu biopsje płuc i wypisał do domu jako zdrowego , a jego toczył już nowotwór , tak w kutnie . W końcu od tego lekarza dowiedziałem się ,że to wina pielęgniarek , bo burdel w papierach ma xd. Za to co się dzieje w zakładzie pracy , zawsze odpowiedzialny jest człowiek , który tym zakładem zarządza , kropka Mamy bogatych kutnowskich lekarzy i biedny szpital . Na szczęście troszkę to się zmienia . cichy klikacz xd

Widać wyraznie czytajac wiekszość komentarzy, że oczekiwania ludzi wobec średniego personelu medycznego sa ogromne. Samo to mnie nie dziwi ale dziwi mnie bardzo, że pisząc o tych oczekiwaniach nie uwzględniacie drodzy forumowicze mozliwosci jakie ten personel formalnie posiada by Wasze oczekiwania spełnić. Nie chce sie rozpisywać ale prawda jest banalna i prosta - dopóki na oddziałach będzie za mało personelu pielegniarskiego w stosunku do liczby chorych na tym oddziale to opieka taka jak byście chcieli będzie niemozliwa. To tak jakbyście chcieli wygrać mistrzostwo swiata w piłce noznej grając w pięciu przeciwko jedenastu. Ogarnijcie się.

lekarz to ty się ogarnij...może i pielęgniarek jest mało ale jeśli obsrany pacjent,o lasce z pampersem w kolanach i gołym tyłkiem stoi na holu i czeka 20minut aż łaskawie któraś przyjdzie i mu pomoże,a okazuje się ,że wszystkie cztery pielęgniarki siedzą i kawę piją (mimo tego ,że zgłaszałam sytuację) to chyba o czymś świadczy nie?

Nie internauci linczują, ale jełopy zwane cichymi klikaczami. Żaden się nie podpisze pod pierdami, jakie wysmęcił. Bo w Kutnie wszyscy na wszystkim się znają a jeśli chodzi o tzw ocenianie innych- są pierwsi. Sam- nierób, nieudacznik, ale wszystko wie najlepiej. Szanowne Panie Pielęgniarki, nie dajcie się poniewierać. Jeśli uważacie, że nie ponosicie za to winy, przekażcie sprawę prokuraturze z prośbą, by zbadano dogłębnie ten problem. I olejcie to dziwne środowisko, chodźcie do Łodzi. Tu nam Was potrzeba. A szanowni pacjenci- leczcie się w swoim Kutnie. Nie nękajcie łódzkich Szpitali swoim pretensjonalnym i awanturniczym podejściem do życia. Ktoś napisał, że w Łodzi są inne standardy i inne podejście personelu do pacjenta. To prawda. Ale na nasi Pacjenci w większości szanują, więc my Ich także. A pacjent z Kutna z daleka pachnie awanturą i żądaniami. Tych normalnych, niepretensjonalnych Kutnian zapraszamy. Reszta pieniaczy - wara od NAS. A jak wam braknie tak przez was nienawidzonego Personelu Medycznego, dopiero zaczniecie się skrobać po swoich niemytych d... I przypomnicie sobie stare powiedzenie ,,miałeś chamie złoty róg....

Tak Panie Marcinie ,tak jest jak Pan pisze.Jełopów spośród pacjentów nigdzie nie brakuje. Nie wiedzą czesto poco są w szpitalu,nieważna procedura leczenia,ważne że jedna noc na korytarzu i zupa nie taka.Potem taki sfrustrowany ,,wczasowicz" jest w miare grzeczny na widok lekarza ale ju na widok pielęgniarki staje sie ,,maczo"...a one też nerwowo czesto reagują gdyz dla ,,kulturalnych inaczej" b.trudno zachować najwyższy poziom . Agresja rodzi agresje, tylko że pacjentom wolno b.dużo ,bynajmniej b.dużo bo przecie sa chorzy .Może jestem jakiś dziwny ale leżałem w szpitalu kilka razy ,mija żona i dzieci też i nigdy nie byliśmy żle traktowani ale my wiedzieliśmy po co tam jesteśmy,. Pozdrawiam nasze SIOSTRZYCZKI.

Odpieprzyc się od pielęgniarek Nie podoba się to nie przylazic i truć dupę w innych szpitalach ale tam nikt z wami cackał się będzie

Słowem wszystko ok , eliminacja alkoholików , bo ich wina emoji Ludzie wystarczy jechać do Łodzi i standardy personelu medycznego jakże inne . W nagrodę nowe łóżka dla Pań pielęgniarek . Jutro swemu pracodawcy oświadczę , że jestem przemęczony i słabo opłacany , od razu usprawiedliwi to moją ewentualną niekompetencję .

Jednego alkoholika mniej Rodzina odetchnela

Czyżbyś twierdził, że to był wyrok?

Odpierdolic się od personelu

Skoro "personel" tak dobrze gasił pożar, to zatrudnić je w straży pożarnej.

Zadziwia mnie żenująca pustota tej dyskusji... Ta sprawa powinna wyglądać tak: starosta, po potwierdzeniu informacji, że spłonął pacjent powinien od ręki zatelefonować do prezesa szpitala i wypowiedzieć jedno, kluczowe zdanie: "oczekuję natychmiastowej rezygnacji". I powinien usłyszeć jedną odpowiedź: "już złożyłem". Jeżeli to nie nastąpiło - obu panom czegoś brakuje... Tymczasem jeden nabrał wody w usta, drugi biadoli, że nic nie może bo nie ma pieniędzy ale jak go teraz nie wywalą i dadzą forsę to coś może da się zrobić... Tragifarsa... Bez znaczenia jest w tym momencie, czy ktokolwiek jest bezpośrednio winien i w jakim stopniu przyczynił się do tragedii - pielęgniarki, lekarze, kadra kierownicza szpitala, aczkolwiek powinno się wnikliwie ustalić przebieg zdarzeń. Nawet nie po to, żeby kogokolwiek karać - głównie dlatego, żeby coś podobnego nigdy się nie powtórzyło. W to jednak wątpię - skoro sprawa rozpoczęła się od apriorycznych usprawiedliwień, ciąg dalszy zmierzał będzie raczej w kierunku zamiatania problemu pod dywan. To małomiasteczkowa mentalność, ale dominująca w tym mieście. Historia uczy, że niczego nie uczy - vide: przykład zastrzelenia przesłuchiwanego na komendzie... Monitoringu nie ma do dzisiaj, chociaż gdzie indziej w indywidualne kamery wyposaża się nawet szeregowych policjantów na patrolu - żeby wszystko było jasne. W Kutnie nic się nie zmienia... Wracając do tragedii - jeden z internautów, w odpowiedzi na mój poprzedni post napisał: "Np u mojej żony w pracy jest kilkanaście sal. Jeśli wykonują toalety na sali nr 1, to skąd mają wiedzieć, czy na ostatniej sali ktoś się pali?". Odpowiedź jest jedna - gdyby taka organizacja i dyscyplina pracy, "u żony" interlokutora, obowiązywała powszechnie - codziennie słyszelibyśmy o katastrofach, lotniczych, morskich, kolejowych i budowlanych i wielu ofiarach. Na szczęście, zarówno "u żony" jak i kutnowski szpital to tylko niechlubne wyjątki, wąziutki margines w nowoczesnym świecie, gdzie podstawą bezpieczeństwa są doświadczeniem i ludzką krwią wypracowane normy, procedury i dyscyplina oraz techniczne środki obligujące do ich przestrzegania. Prosty przykład: można w każdej chwili sprawdzić, gdzie jest kierowca i czy przestrzega obowiązującego czasu pracy, nawet jeżeli znajduje się wiele dni w ciągłym ruchu i tysiące kilometrów od przełożonego. W kutnowskim szpitalu nie można sprawdzić gdzie jest i co robi personel, poruszający się po kilkuset metrach kwadratowych przez kilka godzin, w obrębie placówki. Moim zdaniem - najmniej winne są pielęgniarki. Odium winy spada na kadrę kierowniczą i władze, również samorządowe, które od lat już mają świadomość na jak beznadziejnych zasadach funkcjonuje szpital i nie robią nic, żeby to zmienić. Oczywiście, zaraz padnie magiczne słowo: budżet... Ale to tylko wymówka - ile w ten szpital już wpompowano, bez żadnego efektu ? To przecież czarna dziura jakaś - wszystko tam ginie w niebycie. Osobiście żałuję, że zamiast konstruktywnej, merytorycznej dyskusji o przyszłości szpitala zaczęły się wylewać żale, bezsensowne tłumaczenia, świadczenia i posiedzenia, pielęgniarek i ich mężów, lekarzy, aptekarzy, radnych, bezradnych i wszystkich w ogóle , Szkoda, bo ten pogrzeb mógł zmienić coś na lepsze a wszystko zmierza ku temu, że zostanie po staremu...

Szpital nie ma pieniędzy? To chyba brednie jakieś. To czemu oddali pogotowie Łodzi, zamiast walczyć żeby karetki przeszły pod ich zarządzanie? Teraz kasa zamiast do szpitala, będzie płynąć do Łodzi. Wytłumaczy mi ktoś, czemu tak jest? Bo mówi się już o tym głośno w Kutnie i na poprzedniej radzie też było to poruszane, a jakoś nikt do tej pory nie szepnął nawt słowa, czemu Kutno dało się tak wystukać.

Zarówno dyrektor szpitala, jak i starosta są na swoich stanowiskach bardzo krótko. Jeśli ktoś jest odpowiedzialny, to ich poprzednicy. Nie wylewa się dziecka razem z kąpielą.

Starosta piastuje swoją funkcję krótko, fakt. Zapominasz jednak o jednym - on od wielu lat doskonale zna sytuację w szpitalu i obejmując urząd wiedział, z czym przyjdzie mu się zmierzyć. Więc krótki staż na stanowisku w niczym go nie usprawiedliwia... W mojej ocenie - po prostu nie dojrzał jeszcze do pełnienia tego, bądź co bądź, wysokiego stanowiska. Szczególnie zaś zniesmaczyła mnie ta zabawa w politykierskie połajanki kiedy poproszono go o zwołanie sesji. Chyba nie dotarło do niego, że ta tragedia rzuca ponury cień na władze powiatu, w tym - na niego.

To czemu nie wyciągnięto wobec poprzedników konsekwencji? Jeśli się kupuje popsute auto, to daje się je do naprawy a poprzedniego właściciela przynajmniej opieprza. A tu dalej się jeździ niesprawnym autem a poprzedni właściciel - luzik! Jeśli się tłumaczysz, to zrób to chociaż mądrze.

cytuje twój wpis"oczekuje natychmiastowej rezygnacji-już złożyłem.jeżeli to nie nastąpiło -obu panom czegoś brakuje. A może tym panom brakuje zakończonego śledztwa prokuratury,tak normalnie jak w cywilizowanym kraju ma to miejsce.oczywiście wykluczasz udział osób trzech.może najlepiej zrób konkurs audiotele z pytaniem -czyja to wina; A prezeza B starosty Ć pielęgniarek D Tuska Na prawidłową odpowiedź którą tylko Ty znasz czekamy do jutra. Zwycięzca otrzyma Twoje zdjęcie z autografem.

Jeżeli nie rozumiesz, że pierwszym krokiem w tej sytuacji powinna być dymisja - najlepiej natychmiastowa i to obu panów... No cóż, mamy całkowicie inne poczucie odpowiedzialności i przyzwoitości. Współczuję Ci ale pomóc nie potrafię...

Ktoś dał i odpalił papierosa byc może to inny pacjent

całkowicie inne poczucie przyzwoitości -o tak moje nie pozwala mi na wydawanie osobistych wyroków przed ustaleniami prokuratury.chętnie się dowiem Twojej wersji wydarzeń z tego tragicznego wypadku którą na chwilę obecną poznałeś zapewne dzięki fusom z kawy.

Przebieg wydarzeń doprowadził do spalenia się człowieka, w szpitalu, na łóżku... Całkowitą odpowiedzialność za funkcjonowanie szpitala ponosi starosta, bezpośrednią - prezes spółki, w ramach której szpital działa. Tego nie zmieni żadne dochodzenie - co najwyżej pozwoli na szczegółowe ustalenie przebiegu zdarzenia. Co nie ma nic do rzeczy, jeżeli chodzi o odpowiedzialność starosty i prezesa... Zdaje się jednak, że nie jesteś w stanie tego, prostego faktu, zrozumieć. Ani nie jestem w stanie, ani nie mam ochoty wytłumaczyć Ci na czym polega niedostatek Twojego sposobu widzenia tej sprawy - podziwiasz przedstawienie, nie widzisz rzeczy. Po prostu...

cytuje- tego nie zmieni żadne dochodzenie co najwyżej pozwoli na szczegółowe ustalenie przebiegu zdarzeń.i właśnie te szczegóły są ustalane po to by wyeliminować choćby osoby trzecie za które zachowanie nie odpowiada starosta,i choćby po to aby wskazać błędy,które nigdy nie mogą więcej się powtórzyć.i choćby po to by zmienić niektóre procedury.

jeszcze raz, pełny, sensowny cytat a nie fragment, wyrwany z kontekstu: "Całkowitą odpowiedzialność za funkcjonowanie szpitala ponosi starosta, bezpośrednią - prezes spółki, w ramach której szpital działa. Tego nie zmieni żadne dochodzenie - co najwyżej pozwoli na szczegółowe ustalenie przebiegu zdarzenia. Co nie ma nic do rzeczy, jeżeli chodzi o odpowiedzialność starosty i prezesa... " Commit the unforgivable error by manipulating the content so a discussion with you is pointless, Mister Unforgiven !

Nie dyskutuj z idiotami, bo musisz się zniżyć do ich poziomu a i tak wygrają z Tobą dłuższym stażem.

Odpieprzyc się od personelu szpitala w trybie natychmiastowym przyglupi komentujący na swoim poziomie umysłowym

Hola, soy la señorita María Guadalupe de Nuevo México y me gustaría compartir un testimonio sobre cómo obtuve mi préstamo a través del Sr. Clifton Ryan. Obtuve un préstamo de $ 60000 a una tasa de interés del 2%. NOTA: Es confiable y genuino, y está acreditado para prestar a una gran cantidad de personas, por lo que si está interesado en obtener un préstamo, comuníquese con él para obtener más información. VIA CORREO ELECTRÓNICO: ryancliftonfirm@gmail.com

Czytam ..i stwierdzam ,że jakiś kozioł ofiarny być musi..A na kogo zwalić winę ..no na panie pielęgniarki, kto nie był w mrowisku to i nie wie jak tam jest..Tak naród nasz lubi hejtować ,ponizać i gadać po próżnicy..a przyjdź i popracuj jeden z drugim krzykaczu ..daj córcie lub wnuczke na pielęgniarkę ,to szybko zamilkniesz ..To nie Wy..jesteście od wydawania sądów..ten kto mu dostarczył paliwo jest winien,a że był w pasach widać taka była potrzeba ..anioła się w pasy nie zapina..Tylko puste głowy i beczki robią dużo hałasu....A i dodam ,że alkoholik nalogowiec to najgorszy element jaki może być ,zwłaszcza gdy jest pacjentem...może ten hejtujacy chciał by sobie z takim poleżeć na jednej sali razem...BRAWO PANIE PIELEGNIARKI..byle kto pielęgniarką nie zostaje..

Może, Droga Siostro, należałoby Ci odpowiedzieć tak: idź i popatrz jak pracują pielęgniarki np. w domu pomocy społecznej... W nocy, góra dwie na dyżurze, mają na głowie co najmniej dwie kondygnacje, kilkudziesięciu (ponad 50) pensjonariuszy, z których co trzeci chla na umór, pali gdzie popadnie i nie jest przypięty pasami do łóżka - łazi, gdzie chce... Zapytaj tych koleżanek, ile zarabiają za swoją pracę - majtki Ci opadną ze zdziwienia i dopiero docenisz swoją pensję. I popatrz - jakoś nikt, nigdy, nikogo tam nie spalił, nie zadźgał nożem, nie udusił, nikt z okna nie wyskoczył ani się nie powiesił. Nieprawdopodobne, prawda ? Tyle, że prawdopodobnie nie uwierzysz - znasz swój zatęchły grajdołek jak własne pięć palców, czujesz się w nim bezpiecznie więc bezkrytycznie w nim tkwisz, sądząc, że wszędzie jest tak samo i już nic nie da się zrobić inaczej, lepiej... Niestety, świat dawno już poszedł do przodu a Ty zostałaś daleko w tyle. Stąd te Twoje emocjonalne wynurzenia: "przyjdź i popracuj jeden z drugim krzykaczu ..daj córcie lub wnuczke na pielęgniarkę ,to szybko zamilkniesz ..To nie Wy..jesteście od wydawania sądów..ten kto mu dostarczył paliwo jest winien,a że był w pasach widać taka była potrzeba ..anioła się w pasy nie zapina..Tylko puste głowy i beczki robią dużo hałasu....A i dodam ,że alkoholik nalogowiec to najgorszy element jaki może być ,zwłaszcza gdy jest pacjentem...". To cała prawda o stosunku pielęgniarki do pracy - nie pacjenci i ich rodziny są od wydawania sądów. Nie mają prawa do własnej opinii - mają stulić pyski i słuchać biadolenia Pani Pielęgniarki. Miłego, słodkiego życia, Pani Pielęgniarko !

pracowałem z takimi ludżmi uzalezinionymi od papierosuf i alkoholu ,taki człowiek żeby zapalić ,albo wypić spszeda cie za pienić złoty , to jest straszny naług , taka jest prawda

jA LEŻAŁEM Z TAKIMI JAK PISZESZ na jednej sali w szpitalu, porażka totalna,jeśli nie zaczniemy egzekwować zakazu palenia na całym obiekcie szpitala,to takie sytuacje mogą się powtarzać i znowu personel b.winny. Te Mundrusie nie widzą gdzie skutek a gdzie przyczyna podstawowa.

Niech hejtuja debile niedługo będą się leczyć i pielęgnować sami.

Gościu,rory nie denerwuj sie ,tych chamów hejtujących jest może kilka procent ,tylko przygłupy są najgłośniejsi i najbardziej widoczni.TAKI JEST PRZEKRÓJ SPOŁECZNY W KAZDYM KRAJU

Pożar od momentu inicjacji do buzującej furii to zaledwie 3 minuty. Proponuję przypomnieć sobie kursy bhp, które obowiązują w każdym zakładzie pracy.. Gdyby personel sprawdził stan pacjenta, jak wymaga procedura co 15 min, to w ciągu tych 15 minut spłonęło by pół oddziału lub nawet więcej, o ofiarach i stratach nie wspomnę.

Na kursie BHP spałeś.

Alkoholicy agresywni powinni byc poddawani eutanazji - humanitarnie i bezbolesnie. Ile rodzin by odetchnęło ile dzieci odzyskało spokojny dom. Alkoholicy to najgorsze scierwo społeczne

Tak,np.Himilsbach , Falandysz, Kotulanka i wiele więcej wartościowych ludzi.Nadia lepiej się ucz tabliczki mnożenia bo życia to Ty jeszcze nie znasz, żeby tak komentować.

Jeśli byli agresywni to tak . . Scierwo społeczne to agresywni podli alkoholicy

Jak się jest w stanie odstawiennym to człowiek nie myśli racjonalnie proszę sobie poczytać

Najlepiej poddać eutanazji bo jest problem zamiast pomoc to każdy umywa ręce bo eutanazja najprościej najszybciej... co Ty Kobieto wgl wiesz o ludziach (alkoholikach) niektórzy maja bardzo duże problemy, a wystarczy im tylko pomoc i dać wsparcie, a mogą wyjść z tej choroby

Są tacy co chcą wsparcia ale to tylko jednostki

G wiesz . Alkoholik musi sam chcieć sie leczyć . 90 procent nie chce . Pomoc to mozna dziecku w problemach . Alkoholik to najbardziej podła zakłamana manipulująca otoczeniem kanalia . Pomóc mozna komuś kto chce pomocy . A twoje myślenie właśnie ze ktos ma cos robić zamiast alkoholika to jest właśnie błędne myślenie . Żadnemu alkoholikowi nie jest nikt w stanie pomoc jesli on sam SAM po ta pomoc nie pójdzie do psychoterapeuty . Trzeba miec duzo samoświadomości zeby po to pomoc isc ! Alkoholicy - do eutanazji

Dziewczynko to że człowiek jest pod wpływem alkoholu to nie znaczy że jest alkoholikiem. Jeżeli Ciebie skrzywdził alkoholik to udaj się z tym do psychologa albo sądu. Bo wyobraź sobie że Ty czy ktokolwiek wypija na uroczystości rodzinnej trochę alkoholu trafiam szpitala z jakiegoś powodu i od razu musi być alkoholikiem? Nie osadzaj wszystkich wedle swoich złych doświadczeń. A tak poza tym patrząc na opiekę i organizacje tego szpitala to się nie dziwię że był agresywny bo w tym szpitalu potrafią świętego z równowagi wyprowadzić.

Nadia szczególnie.

Zaraz pooddają starszych ludzi na święta do szpitala jak zawsze Kochające rodzinki a mające dużo do powiedzenia Zenada

Teraz będą się bali, że się tam spalą.

Jak mnie śmieszą te komentarze. Jedna była nie miła, to na pewno wszystkie takie są w całej Polsce. Sama jestem pielęgniarką i to, że pacjent jest unieruchomiony to nie znaczy, że się nie potrafi uwolnić. Na prawdę, jak mają np. delirkę, to trudno uwierzyć ile mają siły. Nigdy nie zapomnę pacjenta, który był pod tlenem, z papierosem w ustach i z zapalniczką w ręku. Naszczęście weszłam tam z lekami do podania, bo mogło dojść do tragedii. A pacjent jeszcze mnie wyzwał, że mu papierosy zabieram. A to, że mogł puścić z dymem szpital i zabić siebie i innych, w ogóle do niego nie docierało. Dlatego o tragedię nie trudno. Zamiast ślepo oceniać, warto pomyśleć przez chwilę i poczekać na rozwój sytuacji. Nie dla hejtu.

Jeżeli Pani jest pielęgniarka to raczej chyba po jakiejś szkole policealnej bo ja bez tej wiedzy wiem, ze człowiek w stanie odstawiennym nie myśli racjonalnie i mówi rzeczy których by nie chciał powiedzieć, pozdrawiam proszę sobie poczytać

Odwrotnie. Jeśli jedna jest miła, to reszta skazuje ją na ostracyzm puki nie zacznie "krakać" tak jak one.

Noc dla pielęgniarek w kutnowskim szpitalu to oznacza cisza nocna,a nie praca tylko wypoczynek po dziennych obowiązkach domowych wykonywanych.

Bo pielęgniarki są zmęczone pracą, więc muszą spać w pracy.

Ciekawe czy on palił papierosy tak wogole . Prokuratura powinna to sprawdzić . 

W szpitalu na oddziałach oprócz pielęgniarek powinny pracować jeszcze pomoce pielęgniarskie,które by np.zmieniały pościel,myły pacjentów,podawały przysłowiowy basen itp.Te czynności spokojnie może wykonywać osoba bez wyższego wykształcenia,a jednocześnie odciażyłaby pielęgniarkę.

kasa, kasa, kasa....

... a te "pomoce" POwinny mieć zapewnioną pomoc zatrudnionych ludzi, którzy będą znali swoje obowiązki, a nie tylko prawa. Ci z kolei powinni mieć pomoc zatrudnionych ludzi, którym będzie się chciało pracować, a Ci pomóc ludzi, których praca nie męczy, a Ci........

do xxx bezmózgowiec totalny, trzeba było jechać do innego szpitala, pewnie tam byłoby idealnie

Byłaby bardzo znikoma szansa na spalenie.

Ja wam powiem ,któryś już raz że Palenie Zabija .To co się stało to sie kiedys stać musiało gdyż ZAKAZU PALENIA nikt nie egzekwuje.To że pielegniarka nie weszła tam wcześniej to jej błąd a tego pana pech ale to on palił w łóżku i on te łóżko podpalił .Gdyby weszła wcześniej toby sie okazało że gość miał szczęście ale tym razem go nie miał.Najłatwiej zaszczuć teraz pielegniarki ,a zobaczcie w jakich warunkach one muszą pracować.Czy chcielibyście aby tak pracowała wasza żona, córka, matka, bo ja Nie...Palenie zabija...sory >>Palenie Zabiło..

Palił w łóżku? Pytam się do cholery jak?! Skoro wobec pacjenta był zastosowany przymus bezpośredni w postaci pasów polegający na unieruchomieniu rąk, to do wytłumaczcie mi: JAK PACJENT ZAPALIŁ PAPIEROSA?!

drugi pacjent mu podał

Oni mają takie sposoby że trudno sobie wyobrazić

Poprostu wyciągnął ręce z pasów tak na logikę ????

Jeśli nigdy nie widziałaś jak pacjenci sa zabezpieczeni to sie nie wypowiadaj. Niektorzy potrafia sami jeść w zabezpieczeniu. Taka prawda. Pasa nie mial kolo klatki piersiowej wiec z czym problem?? Ktos życzliwy podpalil i wyszedl. Proste.

To po co te pasy skoro potrafią w nich jeść? To wszystkim trzeba założyć będzie pewność że z łóżka nie spadnie A jeść i kilka innych rzeczy będą mogli robić

W takich zawodach jak pielęgniarki czy policjanci powinny obowiązywać ścisłe procedury tak opracowane by chroniły i pacjenta i pracownika. Tak jest w Stanach. Byłem wiele lat i pracowałem tam w domu opieki. Procedura ma w założeniu zwolnic kogokolwiek od dywagacji czy pracownik zrobił cos zle. Jesli przestrzegał procedur a wydarzył sie wypadek to NIKT go nie ściga i nie obciąża bo uważa sie, że w takiej sytuacji był to wypadek, zły los. Tyle tylko, że te procedury obejmują również właścicieli jednostki i jej kierownictwo. I tak np. jesli zapięcie w pasy wymaga zaglądania do pacjenta co 15 minut to pielęgniarz musi to robić bezwględnie robić ale jednoczesnie na oddziale musi być tylu a tylu pielęgniarzy i pielęgniarek i jesli było ich mniej to za wszystko co sie wydarzy odpowiada góra a nie personel niższego szczebla. W polskich szpitalach raz, że jest za mało pielegniarek a dwa procedury sa ogólne i niedopracowane. Trzeba zmienic system, porządnie zapłacić a dopiero pózniej wymagać. Jak mówiłem w Stanach, że w nocy na 50 osobowym oddziale w polskim przeciętnym szpitalu dyżur maja trzy, góra cztery pielęgniarki, że często sa to same kobiety i że nie ma stałej ochrony na każdym oddziale to wszyscy mysleli, że sobie jaja robie a jak w koncu uwierzyli to z kolei nie wierzyli, że ktoś w takich warunkach chce pracować. Pamietajcie forumowicze, że człowiek to istota niedoskonała i że wyeliminować słabość ludzką może tylko dobrze zorganizowany system. W Polsce system służby zdrowia jest chory i to, że jest tak mało wypadków to i tak cud. W szpitalu kutnowskim, zima gdy o 19 było już ciemno wlazłem bezkarnie do szpitala, wjechałem windą na piętro które chciałem, wszedłem do pierwszej sali gdzie lezał znajomy i przez 15 minut nikt nie wiedział o moim tam pobycie. Zdajecie sobie sprawę co mógłbym narobić gdybym na przykład był nieobliczalnym świrem? W Stanach to nie do pomyslenia. Wiec zamiast psioczyć na pielęgniarki wpłyńcie na polityków i tych małych jak ten wasz Serenda i tych duzych by uporządkowali służbe zdrowia zaczynając od prostych rzeczy. Wzorce na świecie są i nie zawsze syf jaki ogólnie mamy w polskiej opiece zdrowotnej polega na braku pieniędzy. Połowa tego syfu to brak organizacji, kompetencji zarządzających i ogólny polski bałagan i tymczasowość.

W/g jakiej procedury pielęgniarki śpią w pracy i czy tak było w USA?

Gdyby były te procedury to pielęgniarka nie byłaby przemęczona a obowiązki ma rozłożone i zorganizowane tak, że całą noc sie krząta ale w odpowiednim obciązęniu i nad ranem na ryj nie pada. To po pierwsze. Po drugie przy prawidłowej obsadzie personalu na nocnym dyzurze gdyby sobie jednak pielęgniarka poszła uciąć drzemkę to rano po stwierdzeniu tego faktu już by nie pracowała i nie znalazła by pracy w słuzbie zdrowia przez następny rok. Jak powiadam procedury chronią i pacjentów i personel ale nie chronią nierobów. Podnoszą standardy. A w Polsce obok siebie na oddziale pracują pielegniarki z powołania i dobre oraz takie, które ewidentnie powinny zmienić zawód. Jednak obie i ta i ta dobra są jednakowo przemęczone a najczęściej ta dobra co sie stara jest zmęczona podwójnie. Może sie więc paradoksalnie zdarzyć, że przyśnie na kanapie ta najlepsza z nich bo ona będzie zmęczona najbardziej. Nikt nie będzie jej bronił bo wszyscy raptem oceniaja zdarzenie, które jest skutkiem ogromu zaniedbań a nikt lub niewielu mysli i pisze o przyczynach tego zdarzenia. W tym konkretnym przypadku zadecydowały okoliczności pozornie od siebie odległe ale głównie zawiódł system. Początkiem co prawda sytuacji była głupota i nieodpowiedzialność pacjenta ale system musi chronić i mądrych i głupich. W dobrze zorganizowanym szpitalu w USA pacjent nie miałby mozliwości posiadania papierosów i zapalniczki w swoim łózku bo zanim do tego łóżka by trafił ochrona dokładnie go przeszuka. Przed położeniem na oddział w obecności pielęgniarza byłby rozebrany do naga, wykąpany a ciuchy by mu zabrano. Jesli na oddziale byłby niebezpieczny, agresywny to byłby w poblizu jego sali ochroniarz a jesli dodatkowo zapięto by go w pasy to pielęgniarz lub pielęgniarka byliby u niego co 15 minut. Najprawdopodobniej umieszczono by go zresztą w sali monitorowanej i byłby cały czas na monitorze dyżurnego. My w Polsce wzieliśmy z tego dobrego przykłądu amerykańskiego tylko to, że co 15 minut powinna pielęgniarka zapiętego w pasy sprawdzać. Ale już to, że powinno tam być dwa razy tyle personelu, ochrona i monitoring to już nikt nie pomyslał. A teraz jakis tam Serenda zapałał oburzeniem. Mam radę dla p. Serendy. Jesli nie mógł pan lub nie chciał lub nie wiedział pan jak to zrobić aby prawidłowe standardy w szpitalu działały to niech pan sie nie czepia pielęgniarek. Jesli rzeczywiście wydarzenie to poruszyło jakąś pana wrazliwość to powinien pan powiedzieć publicznie to co ja tu piszę : wypadek jest winą złego systemu, kiepskiej organizacji pracy i niedoboru pracowników medycznych. Jesli zas - z jakis powodów - nie moze pan tego powiedzieć to niech pan milczy i to będzie bardziej przyzwoite niz pańskie świete oburzenie.

Dobrze Pan mówi, głośniej trzeba.

Masz racje ale w naszym pieknym kraju kasa zamiast tam gdzie trzeba idzie na dla tych co ,,przeciesz im sie nalezy" i innych przy****sów PISprawiedliwych i kiełbase wyborczą.... Ameryki tu nigdy nie będzie,nie ta mentalność w narodzie.

Też miałam okazje leżeć w naszym szpitalu jedna wielka tragedia o pomste do nieba .Zamiast pacjentowi zapewnić opieke to pacjent żywcem się pali i umiera. Płacimy składki i w taki sposób pacjent jest traktowany .A ty pania pielęgniarka jak jest za ciężko to przecież mogą zmienić prace. Ja po operacji o 2 w nocy jak zadzwoniłam dźwonkiem żeby pani przyniosła mi basen to po wejściu do sali usłyszałam z jej ust słowo czego przyniosła i za kare ze ja obudziłam to lezałam na tym basenie 30min. Tylko dwie Panie które tam pracują są faktycznie z powołania. Tyle mam do powiedzenia

Popieram miesiac temu moja babcia lezala na tym oddziele i doslownie lezala kobitki ktore z nia lezaly mowily ze ktorejs nocy 2 sale dalej jakas pacjentka spadla w nocy z lozka lezala 2h na podlodze nie bylo zadnej reakcji dopiero po interwencji innych pacjentow zadzwoniono na sor skad przyszli pielegniarze i podnoesli czlowieka, jak zaczela sie dusic przy wymiotach bo ma astme osobiscie poprosilem o pomoc pielegniarke przyszla z wielkiej laski spojrzala i powiedziala " ona tylko rzyga " lekarze bezczelni i olewajacy w stosunku do pacjentow szczegolnie ten stary gargamel na niego wolaly pacjentki Tragedia 0 opieki aby podwyzki wolac najpierw pokaz ze zaslugujesz dopiero wolaj . Banda popaprancow i tyle . Nie twierdze ze wszystkie pielegniarki tak podchodza do swojej pracy ale ten oddzial to masakra

Jakim prawem osądza Pani w taki sposób pielęgniarki? Od wydawania wyroku jest prokuratura!!! Nie wypowiada SIĘ na tematy, o których nie ma pojęcia Stalking jest w Polsce karalny a pielęgniarka jest chroniona prawem jak funkcjonariusz policji. Proszę o tym pamiętać. Jest takie jedno mądre powiedzenie, które w tej chwili przychodzi mi przez myśl "Nie rzucaj mi kłód pod nogi bo mogę potknąć się o jedną z nich biegnąc ratować Ci życie" Polecam książkę Tajemnice pielęgniarek Prawda i uprzedzenia Opisuje życie od strony szpitalnych korytarzy. Żaden inny zawód nie jest tak hejtowany jak pielęgniarstwo choć jest tak ważny dla ratowania życia i zdrowia ludzkiego. Zawód bez którego opieka zdrowotna nie istnieje, a który jest skutecznie niszczony od wielu lat. Nie rozumiem ludzi takich jak Pani. Zamiat być wdzięcznym za to co robią to roszczycie sobie Państwo do krzywdzących osadów.

Brak zainteresowania pacjentem i brak empatii do nich też jest karany ale nie egzekwowany

Jestem pielegniarka pracująca między innymi na oddziale psychiatrycznym. Mam pod opieką 70 chorych - chorych psychicznie ( w manii , depresji, po próbach samobójczych, katatoni itp). Na dyżurze jest nas 3. Na jedną pielęgniarkę mozna spokojnie policzyć ilu przypada pacjentów. Jedna rozklada leki, druga szykuje zabiegi, trzecia próbuje wykonać toalety. Owszem nie kazdy chory tego potrzebuje. Ale na 70 pacjenotw mam w nich 5 ktorzy.maja zastosowany przymus bezpośredni gdzie toaleta jest w łóżku kompletna i kolejnych 5 którzy sa ze znacznymi deficytami.samoopieki. dodatkowo RR, HR, Tmp, glikemia itp.... Rodziny przychodza na chwile i żądają abym rzuciła wykonane obowiazki teraz ( np toaleta drzewa oskrzelowego) i biegla do biegunki. Biegunka czemu?? Pacjent lat 30 ma ścisłą dietę bezglutenowa. Od wieeelu lat. Mama z tata przynieśli jedzenie zawierające obficie gluten dlaczego skoro w domu tego nie je??? Niech ma a co. Na jedym.z dyżurów na innym.oddziale babcia po rozległej operacji. Prosimy rodzine aby nie dokarmiala.pacjentki bo musi miec scisla dietę. Czym.ja nakarmili?? Pomaranczami i zupa " flaki" - babcia zmarla a pretensje do nas. Komentarze typu patrz siebie w internecie..... Tak rzeczywiście ja siedze przy komputerze ale uzupelniam dokumentację medyczną, opisuje pacjenotw. Kochani w kazdym zawodzie sa różni ludzie... Pojde na pocztę, do sklepu do banku i człowiek jest traktowany ROZNIE. Miejmy więcej dystnasu. Spójrzmy na siebie

Boże jakbym czytała o moim oddziale też psychiatryczny też ciężkie stany psycho somatyczne ok 60 pacjentek, na dyżurze 3 osoby z personelu (tylko kobiety) HEH POLSKA RZECZYWISTOŚĆ

Ojej pielęgniarki niemiłe a odwiedzający jacy mili ojej a ludzie tam leżący jacy mili No proszę wszyscy tacie mili tylko pielęgniarki będzie no no źenada

Pani A. B. PROSZE NIE OPOWIADAC BZDUR, A PRZY OKAZJI PROSZE ABY ŚCIĄGNEŁA PANI NOGE Z GAZU PRZY PRZYSTANKACH AUTOBUSOWYCH GDZIE RANO STOJĄ MAŁE DZIECI. ZATRZYMALAM PANIĄ RAZ WIEC MOGE ZATRZYMAC I DRUGI.

Ale nie o tym mowa kobieto, czyżby zastraszenie!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Pomyliła artykuły

Właśnie bo w każdej chwili ten personel może sobie wziąść urlop na żądanie dzień na dziecko czy zwolnienie i wtedy będziecie wspaniałe rodzinki zająć się członkami rodziny zalegających często na przechowanie w szpitalu

No i takie osoby nie powinny tam być. Bierzcie, idźcie, niech przełożeni się martwią co zrobić. Chociaż to Wy wybraliscie ten zawód, powinniście pomagać tam ludziom, dobro pacjenta się liczyć a nie paniusia strzela fochy, swoim zachowaniem psuje opinie szpitalowi i sumiennie pracujacym tam osobom.niestety

Personel to nie służący to każdy powinien to mieć na uwadze Pomiatac to sobie możecie członkami rodziny o ile sobie na to pozwolą a personel ma być traktowany z szacunkiem

Pacjent, też ma być traktowany z szacunkiem.

Zaraz będą święta i jak zwykle wspaniałe rodzinki oddadzą na przechowanie swoich ukochanych dziadków i babcie bo nie pasują do świątecznego wystroju domu jak co roku

Moj tata leżał na oddziale chirurgicznym ale mimo to pielęgniarki w naszym szpitalu są niemile, odnoszą się do człowieka jak do psa, gdy nie byłyśmy z Nim tylko kazały Nam wyjść odzywały się do niego za przeproszeniem jak do gow**#, jakby były dla niego koleżanka dopiero po interwencji u dyżurnej zmieniły zachowanie ,,niektóre’’, moj Tata tez był w stanie odstawiennym ale do tego chory nie mógł na początku nic jeść jak pozwolili mu pic to nawet nie miał kto mu wody podać za przeproszeniem, jedzenie stało nikt nie dał opieka musiałabyc 24 na 24, jedynie dobrze wspominam dwie jedna blondynka która przepełniona była miłością do pracy która robi, nie traktowała kogoś gorzej, wracając do pielęgniarek większości nigdy nie było albo nie miały czasu, potrafiły krzyknąć na odwiedzających... Jednym słowem nie polecam moj tata mi zreszta mówił ze złe go teaktuja i było to zauważalne nawet czasem przy Nas potrafiły się zle odezwać... A jeżeli mało dostają pieniędzy to niech zmienia zawód to nie jest miejsce gdzie się przychodzi i pachnie tylko trzeba lubić to co się robi, być empatycznym i troskliwym bo jeżeli ktoś nie potrafi wiec nie wiem po co wybrał ten zawód tyle w temacie.

A przyczyna pożaru może tkwić np. w koleżeńskiej przysłudze, jak w polskim filmie "Trzy minuty" Stroińskiego (scena z Karolakiem w połowie filmu).

A ten kciuk w dół, to za co? Dla zasady? Ktoś rzucił swoje dość neutralne spostrzeżenie - nie rozumiem tego "minusa", bez sensu.

skoro tak jest zle to dlaczego tak oblegane są oddziały.a może ci co tak hejtują sami by na swoje postępowanie popatrzyli.skoro pielęgniarki nic nie robią tylko piją kawę to wszystkie zlecenia lekarskie same się wykonują i chorzy wychodzą do domu.a może zobaczą jaka jest ilość pielęgniarek na dyżurze w stosunku do ilości pacjentów.łatwo jest oceniać choć samemu nigdy nic dobrego się nie zrobiło.

A załóżę się że wszystko zostanie zamiecione pod dywan a panie pielęgniarki przeniesione na inne oddziały lub do innych szpitali a ogłoszą że zostały zwolnione chory system i kraj .

Ciężka praca, niskie zarobki, bohaterska postawa a tu zamiast nagrody - hejt... Łobożesztymój ! Tylko - skąd te próby odwracania kota ogonem ? Oczywiście, pielęgniarki, pani doktor i kto tam był jeszcze, gasiły płonące łóżko i palącego się człowieka... Może nawet bohatersko... Tylko pasy, którymi był skrępowany żywy, ciężko poparzony człowiek, odcięli dopiero strażacy, którzy przybyli już po ugaszeniu pożaru przez personel - wg. relacji KCI. Ciekawe, ile czasu upłynęło od momentu podniesienia alarmu do chwili odcięcia poparzonego pacjenta od łóżka ? No, ale to najmniej istotne... Najbardziej istotna sprawa to kwestia: czy sposób wykonywania obowiązków przez personel nie miał wpływu na zainicjowanie i czas trwania pożaru. Ponieważ normalnemu człowiekowi w głowie się nie mieści (i chyba nie powinno !), że w XXI w. w centrum cywilizowanej Europy, pacjent może zapalić się i płonąć, bez natychmiastowej reakcji personelu, na szpitalnej sali - przecież tak kuriozalna tragedia nie miała prawa się wydarzyć ! I nic do rzeczy nie ma tu niczyja ciężka praca, niskie płace, upierdliwi pacjenci, brak pieniędzy na modernizację i wszystkie, wylewane przez pracowników i osoby odpowiedzialne za szpital, żale... Dlatego ludzie snują najróżniejsze domysły - niekiedy w mało dyplomatycznej formie. Czy to jest hejt ? Dla podkreślenia, jeszcze raz - taka kuriozalna tragedia nie miała się prawa wydarzyć w prawidłowo funkcjonujące placówce służby zdrowia. Skoro się wydarzyła - placówka nie funkcjonuje prawidłowo, funkcjonuje fatalnie... I niczym nie można i nie należy tego stanu usprawiedliwiać. Za wypadek w szpitalu odpowiadają wszyscy, którzy ze szpitalem mają zawodowy bądź służbowy związek - od pana starosty po ostatnią osobę z personelu na owej, fatalnej zmianie... Odpowiadają bardziej lub mniej bezpośrednio, w mniejszym lub większym stopniu - ale odpowiadają. A na usprawiedliwianie się przyjdzie czas, kiedy będzie wiadomo, kto i w jakim stopniu przyczynił się do tej tragedii - w tej chwili te tłumaczenia są tak tragiczne, jak to, co się stało...

Dlaczego nie miała prawa się wydarzyć? Wydarzyć może się wszystko. Pacjent może nawet zadźgać nożem innego pacjenta. Jeśli pielęgniarki idą do zmiany pozycji, toalet, zleceń, to są na konkretnej sali. Na drugim końcu korytarza może wydarzyć się wszystko. W Polsce dopiero wprowadza się normy zatrudnienia, ale jeśli porównać je do zachodnich, to są śmieszne. Mimo to dyrektorzy płaczą, bo normy są niepotrzebne. W ich opinii im mniej tym lepiej. A potem dochodzi do tragedii. I co rozumiesz przez natychmiastową reakcję personelu? Np u mojej żony w pracy jest kilkanaście sal. Jeśli wykonują toalety na sali nr 1, to skąd mają wiedzieć, czy na ostatniej sali ktoś się pali?

"Odbyła się komisja"??? A dzisiaj w kutnie "odbyło" się słońce.

W związku z całym tym wydarzeniem mam jedno smutne skojarzenie - pożar w szpitalu psychiatrycznym w Górnej Grupie, w dniu 31 października 1980, w którym zginęło 55 pacjentów. Większość spłonęła żywcem przywiązana do łóżek. W filmie Ostatni dzwonek jest wykorzystana piosenka J. Kaczmarskiego i tymi znamiennymi w tej sytuacji słowami: "Stanął w ogniu nasz wielki dom! Dom dla psychicznie i nerwowo chorych".

O, śmieszne - ktoś dał "-" za to jakie ktoś miał skojarzenie. To już jednak jakaś patologia jest wśród tych "łapkowiczów" albo jakaś nieznana bliżej ludzkości metaweryfikacja emoji A, jak tak, to szacun na dzielni emoji

Przepraszam, przecinek mi zginął, powinno być: "Większość spłonęła żywcem, przywiązana do łóżek".

Mój wujek też ma problem z głową z powodu alkoholu. Jest agresywny, wszystko wyrywa, wychodzi z łóżka, mimo że już długo nie chodzi. Krzyczy i wyzywa i nawet bije. Często ma urojenia i krzyczy ratunku, policja itd. Też był przywiązany pasami. Skoro tak krzyczy cały dzień to już nikt za bardzo na to uwagi nie zwraca. Może tutaj też tak było... A skąd wybuch pożar nie wiemy

Alkoholicy agresywni powinni byc poddawani eutanazji - humanitarnie i bezbolesnie. Ile rodzin by odetchnęło ile dzieci odzyskało spokojny dom. Alkoholicy to najgorsze scierwo społeczne

I bezmózgich, takich jak ty też powinno się poddawać eutanazji.

Nie osądzajcie tak szybko. Jak moja babcia leżała w szpitalu i się zanieczyscila to pielęgniarkom mycie jej i zmiana pościeli zajęło 45 min mimo, że ja też trochę pomagałam. A na mycie też czekaliśmy długo bo były zajęte u innych pacjentów. Na oddziale były na zmianie tylko dwie, więc w tym czasie inni chorzy byli jakby sami. Wydaje mi się, że chory, który wymaga stałego nadzoru powinien mieć przydzielony dodatkową pielęgniarkę.

Coraz mniej personelu, coraz więcej pracy, pielęgniarki przepracowane, słabo opłacone...będzie jeszcze gorzej jeśli się nic nie zmieni..trzeba zatrudnić więcej pielęgniarek i za prace godziwie im zapłacić. Jedna pielęgniarka na oddziale psychiatrycznym jest mocno zagrożona i każdy obchód po oddziale wiąże się z dużym niebezpieczeństwem nawet utraty życia(nigdy nie wiadomo co obmyśli osoba chora psychicznie-a pomysły maja przeróżne

Godziwie to znaczy ile? Oddział psychiatryczny, gdzie on się znajduje? Może czas się tam zgłosić?!

Bartku nie zbijaj kapitału politycznego na tragedii...tak nie przystoi...

Łatwo się ocenia pracę pielęgniarek gdy się przychodzi na 20 min odwiedzić pacjenta i oczekując że nasz chory będzie traktowany jak król a Pielęgniarka "służąca" będzie na JUZ emoji! Pielęgniarki są różne, ile kobiet tyle charakterówemoji są takie co dają z siebie 100% ale i takie co im wisi, ale nie można wyzywać wszystkich pielęgniarek i wrzucać je do jednego worka, byłam pacjentem i widziałam jak te Panie biegały ciągle i pytały czy boli czy cos trzeba emoji

Jasne. boCHaterki. K... co wy piep... cie. Dlaczego nie sprawowały opieki jak należy?? Cała zmianę powinni zwolnić dyscyplinarnie i pociągnąć do odpowiedzialności. A nie śpią w pokojach, pójdziesz po coś, to obraza. Wywalić na zbity p.... Nie pasuje to zmienić zawód. Tylko szkoda że gdy wszystko ucichnie, znów będzie jak było. Chamstwo, arogancja, syf i tyle . Trzeba zrobić selekcję tam, lekarzy też. Wywalić tych wyjadaczy. Dajcie szansę młodszym, zdolniejszym i bardziej zaangażowanym. Niech się wreszcie coś tam zmieni. Nie potraficie nic z tym zrobić, dajcie to pod opiekę kogoś kto weźmie się za to i weźmie krótko to dziad.......

Tylko najpierw znajdź tych młodych na zastępstwo. Pielęgnairek jest tak mało, że praca szuka ich a nie one pracy

Gdyby były spełnione normy zatrudnienia pewnie byłoby wystarczająco dużo personelu by szybciej zareagować w takiej sytuacji,

Niedługo nie będziesz musiał marzyć o wywaleniu pielęgniarek bo średnia wieku aktualnie pracujących i brak chętnych do nauki tego zawodu spowoduje, że pielęgniarek będzie nagminnie brakować. Wtedy zyczę ci - choć to nieładnie - żebyś trafił do szpitala i przypomniał sobie jakie bzdury teraz wypisujesz.

A czym Ty człowieku się zajmujesz, że tak się wymadrzasz. Pewnie nic nie robisz, bo jazdy kto pracuje nie powiedziałby nigdy nic takiego. Najlepiej oceniać innych. Chcesz zmieniać świat to zacznij od siebie...

a może ty chamie popatrzysz na siebie co jesteś sam wart.widzę ciebie jako bezrobotnego,który nie rwie się do pracy,żeby mieć czas siedząc przed komputerem a obrażać innych.poziom twój to skala 0.

znajdź tych młodych, zdolniejszych i bardziej zaangażowanych, CZŁOWIEKU LEKARZY, PIELĘGNIAREK, RATOWNIKÓW NIE MA, każesz im się zwalniać ? W jakim ty kraju żyjesz że nie widzisz braku personelu medycznego? Może wreszcie trzeba by się zainteresować realiami wkoło siebie, a potem zabiera głos??

Muszę Was rozczarowac, jestem pracownikiem na produkcji, na mnie spoczywa odpowiedzialność za wykonanie detalu wg zlecenia, terminowość oraz w przypadku reklamacji są wyciągane wnioski i ewentualnie obciążenia, przez 12 lat nie miałem reklamacji z tytułu mojego wykonania. Mamy kamery - ale dla osoby która uczciwie pracuje nie ma to znaczenia. I wcale nie jestem osobą należącą do grona,, ulubieńców "szefa. Fakt pielęgniarek jest za mało, a mają narzucane zbyt wiele. U nas też to ma miejsce. Dlatego ktoś powinien się za to wszystko wziąć i wspomóc osoby które wkładają w pracę tam swoje serce. Żal tylko że tkwią w tym co jest wynikiem zaniedbań od powiatu zaczynając

Zaniedbań jest tam cała masa i nie tylko szpitala. Tak, zacząłem od siebie, w pracy gdy był zwrot produkcji przez to że jeden z pracowników zamiast pilnować produkcji był bardzo zajęty telefonem, to ja nie zgodziłem się by obciążać wszystkich przez niego. Więc produkcje moje i paru osób są odrębnie raportowane. Za swoją winę rozlicze się ja

Ciekawe chłopie gdzie ty pracujesz?Czy taki jesteś obowiązkowy i pracowity.Jezeli jest przeszło 40 pacjentów i są 2 pielęgniarki to nigdy dobrze nie będzie. Nie będę Ci wymieniać obowiązków pielęgniarki,bo i tak to nic nie da.Sa tacy pacjenci że choćby człowiek nie wiem jak się starał to i tak nie wygodzi. Pan chyba by do takich nalezał

Jasne, ale starostwo i zarząd szpitala też powinni się uderzyć w pierś i coś z tym zrobić. Mam na myśli jak napisałem tym co chcą i się angażują stworzyć normalne warunki pracy i wynagrodzenie. Tym co nie pasuje im tam praca,bo pacjenci to albo tamto, niech zmienia zawód. Są wśród Was prawdziwe pielęgniarki z powołania, tylko niestety bardzo malo. I takich ludzi tam brakuje,ludzi i odpowiednich warunków pracy dla takich ludzi. Bo miałem okazję spotkać taka osobę, i lekarze nie powinni ich traktować jak służące.

Tym które są zainteresowane pacjentem i zaangażowane w swoją pracę, a są takie, choć bardzo nieliczne stwórzcie godziwe warunki pracy tam. Jasne że nie możemy mówić o wszystkich, ale żal tych o których napisałem że pracują z takimi co mają to głęboko. Resztę, albo się ogarną i obudzą królewny, a jak nie to wypad

Panie Serenda zanim spełni się pana marzenie o ścięciu głów w związku z tą tragedią proszę wsiąść sobie do serca słowa pana Ziółkowskiego o tym że każdy z was jak tam był ponosi za to odpowiedzialność.I wszyscy jak tam siedzicie powinniście przypomnąć sobie piosenkę z przed 39 lat pana Gintrowskiego która opisywała pewną tragedie ale miała też ukryty przekaz który w skali mikro idealnie pasuje do tego co się stało w szpitalu i do tego co robicie z powiatem." A my nie chcemy uciekać stąd"

Bohaterska postawa. No, no. Bujać to My, nie Nas. W chwili tej afery było do publicznej wiadomości że lekarz zapisał pacjentowi co 15 minut kontrolę. Panie pielęgniarki z racji na to aby mieć spokój na nocy i sobie pokimać odłączają dzwonki - jest to notoryczny proceder na oddziałach wewnętrznych. I chyba nie ma szpitala w Polsce który tego stosuje. Aby mieć również spokój od kontroli pacjenta został on przywiązany do łóżka. Niestety, pracownik nigdy nie wybiega do przodu z różnymi możliwościami jakie osoba będąca w delirce może wymyślić. Nie ma szans aby OFIARA sama sobie odpaliła papierosa, a co dopiero sięgła po nie do spodni. Odpowiedzą 2 strony. Sąsiad ofiary który najprawdopodobniej odpalił ofierze fajkę jak i personel który miał na to położone wszystko co możliwe.

Antoś Bredzisz z tym dzwonkiem,masz chyba problem ze swoim...

Czy widziałeś kiedyś szalejącego alkoholika w delirium? Rozwala wszystko co napotka na drodze, wyrywa wenflony, kroplowki... wygląda jak po rzezi???? Pasy bezpieczeństwa jednym szarpnieciem potrafią rozerwać. Żeby ich związać potrzeba wezwać kilku rosłych ratownikow. Nikt nie wie jak to wszystko wygląda a do oceny pierwsi???? Czy oddział wew.jest miejscem dla takich nalogowych alkoholików?

Nałogowy alkoholik? Skąd to wiesz?

Zespół odstawinny ma alkoholik.

Nie wiem jak bardzo trzeba być upośledzoną osobą aby w pracy SPAĆ. Jak można nie wyczuć dymu papierosowego? To nie była chwila. To trwało kilkanaście/kilkadziesiąt minut. Człowiek nie zapalił się w sekundę jak pochodnia. Rozpalanie materiału typu stara poszwa trwa bardzo długo aby wzniecił się duży ogień. Osoba która NIE ŚPI jest w stanie to bardzo szybko wyczuć. Dlatego cały personel razem z dyżurującym lekarzem powinni dostać DYSCYPLINARKĘ + zarzuty i zakaz wykonywania zawodu. GASIŁY BO MUSIAŁY! To jest w ich zasranym obowiązku a nie czyn BOHATERSKI. TFU, Bebiko.

Bartosz Serenda uważasz że pielęgniarki tak mało zarabiają a taką ciężką i odpowiedzialną pracę mają? A co myślisz o pensjach i pracy opiekunów w Dps? Zarabiają po 1600zł a praca mega odpowiedzialna, trudna i ciężka, może się tym zainteresujesz? Bo przez lata starostwo ich olewało.

Pani Anna Baranowska jest dumna z bohaterskiej postawy pielęgniarek. Bo pożar ugasiły? Gdyby pilnowały chłopaka to by tego pożaru wcale nie było, więc jest Pani dumna z tego że źle wykonywały swoje obowiązki?

A czy pielegniarka to ma za jednego pacjeta placone - chyba nie .Moze jeszcze cala noc mialy przy nim siedziec

Podobno poduszka się nie spaliła więc to nie papieros

Problem polega na tym,że ktoś przywiązał chorego pasami . Ktoś dopuścił ,żeby zaprószył ogień i można powiedzieć , spłonął. Akcja ratownicza to zupełnie inna sprawa.

Popieram. Gdyby go pilnowały to nie musiłałyby gasić

Nie wyczytałam żeby któraś z pielęgniarek miała przy nim dyzur prywatny. Żeby tylko jego pilnować.

Ot i mamy sedno sprawy, trafił swój na swego, jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie. Ja zawsze trafiam na sympatyczne i pomocne pielęgniarki i położne. Może dlatego, że zwracam się do nich grzecznie i sympatycznie. Taką mała naturę. To się sprawdza, jeszcze mnie nikt nie potraktował, jak zło konieczne.

Może cierpisz na hipochondrię i wtedy reszta Twojej wypowiedzi by się zgadzała.

Zginął człowiek, unieruchomiony, bez możliwości ratowania się, co tu jeszcze tłumaczyć się, osoby mające dyżur, powinny być przygotowane na wszystko i być aktywne ,przecież taki pożar nie rozprzestrzenił się w dwóch czy pieciu minutach, to musiało trwać długo, skoro miał poparzone 70 % częsci ciała, przez tyle czasu ,żeby nikt nie zainteresował się ,jaka jest sytuacja , to pewnie wszyscy spali.

To wedle tego można rozumieć że agresywni ludzie niech nie będą przywiązani tylko od dziś P Lena będzie przychodzić i ich pilnować zobaczymy w jak krótkim czasie Pani zmieni zdanie bo jak się nie ma pojęcia co taki człowiek może zrobić to proszę głupot nie pisać

Z jakiego powodu ten pacjent trafił do szpitala? On nie był chory, tylko chlal kilka dni i w domu dostał szału to szybko się go pozbyli żeby mieć święty spokój. Właśnie tak się robi! A w szpitalu jeszcze większej dostaje agresji. I co? Pielegniarki nie mają innej pracy tylko pilnować agresora? Przyjdź i pilnuj jeden z drugim!

Dokładnie za to pielęgniarkom płacą.One nie mają prawa stygmatyzować pacjentów , na gorszych i lepszych. To, że część z nich dzieli pacjentów na bogstszych i biedniejszych , to prawda znana od dawna.

Ciekawe jak kiedyś będziesz leżał na korytarzu bo nie będzie miejsca na sali bo będą zajęte przez tych co chlali kilka dni i teraz potrzebują „ pomocy” będziesz taki empatyczny nie dzielących pacjentów na lepszych i gorszych

Pacjent, w swojej chorobie nielogiczne, przychodzi " kochająca rodzina" zostawia papierosy, zapalniczki, bo mamusia, tatuś całe życie palił! Pacjent co robi, super jak w łazience zapali, ale czasem odwraca się do ściany i cichaczem zapala!

Magda w tym przypadku sam nie zapalił papierosa bo miał związane ręce.

Zgoda, ale wychodzi na to,że jest małe prawdopodobieństwo,że nie palił w towarzystwie "siostry".

Być może wcześniej dała kochająca rodzinka do ręki przybory a tacy ludzie dadzą radę wszystkiemu nawet uwolnić się z zabezpieczeń

Cwaniactwo odwiedzajacych Czasem przydałby się monitoring, wówczas dobrzy" ludzie byliby przyłapani na nieodpowiedzialności! Myślę, że ani lekarze, ani pielęgniarki nie dali temu pacjentowi zapalniczki!

Inny dobry pacjent

Ten oddział powinni zamknąć albo wymienić obsadę. Leżała tam i pies z kulawą noga nie interesował się pacjentami, nie można było doprosic się czegoś przeciwbólowego. Masakra

Gwarantuje nikt tam nie pójdzie pratować. .interna to koszmar.niedługo zabraknie pielegniarek i będziecie leczyć się sami.powodzenia emoji

Tylko nie płacz potem ze nie masz gdzie się leczyc

Cwaniactwo odwiedzających

Bylem pacjentem tego oddziału arogancja chamstwo lenistwo brak jakiegokolwiek nadzoru wielkie dziadostwo

Prawda w oczy kole?? Teraz wielka obraza jak wyszła afera z tych zaniedbań? Przywiązaliście człowieka do łóżka i mysleliście że będzie jak zawsze? Poleży i rano coś pomyślimy a tu niestety, człowiek kona w meczarniach. Nikt z personelu nie słyszał krzyku i nie czuł dymu? To przepraszam drogi personelu - gdzie do cholery byliście??? Spanie jak zwykle na nocy? Dlatego jest tam potrzeby monitor w pokojach ich i niby lekarzy. nadzór a także wyciąganie konsekwencji z zaniedbań i błędów. Nie możemy tutaj uogolniać wszystkich razem, bo są wyjątki. Jak małżonka trafiła do szpitala i widziała ta pielęgniarka co się dzieje, przez całą noc była co chwilę, nawet z kanapka w ręku. To są perełki tego miejsca, i niestety bardzo nieliczne. Powinni tam zatrudnić parę więcej, doktorków ruszyć, a nie się wysługują nimi, idź przynieś, pozamiataj. Całość psuje reszta,ich podejście do pacjenta - głównie chamstwo, arogancja, olewnictwo. Ich zachowanie i język wobec pacjenta pozostawiają wiele do życzenia. większość personelu najchętniej by nic tam nie robiła, a nadąsane damulki mają nieraz pretensje że pacjent coś chce. Pora zrobić z tym coś

a gdzie były jak się zapaliło może monitorowały co 15 minut nie wierzę tym paniom. cechuje je obojętność i tumiwisizmn. gdyby monitorowały tę salę i chorych można by było uniknąć takiego pożaru. szydło wyszło z worka jak panie pracują. przecież my mieszkańcy pacjenci lub rodziny pacjentów tego szpitala znamy realia po co nam oczy mydlić. każdy miał styczność z personelem tego szpitala ludzie nie róbcie z nas idiotów.

No niestety będą takie przykre sytuacje Bo za chwilę Nas nie będzie w ogóle Głupi ten co wybiera ten zawód w tych czasach Ryzyko wielkie przyjemnosciWielkie ZERO

Pielęgniarką na początku, w środku czy też na końcu swojej kariery zawodowej pełni niejaką misję. Jest nią niesienie pomocy i opieki nad pacjentem. Jednakże, ilekroć jestem w naszym szpitalu tym częściej przekonuję się jak bardzo mija się to z prawdą. Niejednokrotnie widziałam postawy które są karygodne: - wyzwanie starszych i niedołężnych osób - słaba dbałość o higienę osób leżących - brak pomocy w przypadkach np. zgrubień na rękach po kroplówkach... a wystarczyłoby zrobić okład - ignorowanie pacjentów w nocy (bo trzeba się wyspać) I można by tak pisać i pisać. Każdy z komentujących dorzuciłby coś od siebie.... Szkoda...., że człowiek czlowiekowi wilkiem... Zwłaszcza w takim zawodzie. Wstyd . I sprostuje od razu jedną rzecz. Dziękuję tym nielicznym Paniom, które należycie wykonują swoją pracę. Mimo iż mają taką samą płace, tyle samo obowiazkow co inne to potrafią podejść z szacunkiem i wyrozumiałością do pacjenta. Może niektóre koleżanki powinny zastsnowić sie czy same chciałyby trafic pod opiekę takich "znieczulic" i wziąć przykład z tych którzy swoją pracą wskazują na pozytywne wartości.

Stała sie ogromna tragedia i to w szpitalu w miejscu gdzie pacjenci poszli po pomoc i powinni być bezpieczni.Nic w tym dziwnego że społeczeństwo domaga się rzetelnego wyjaśnienia sprawy.

Co za brednie wystarczy popatrzeć na zdjęcia tam się pół sali spaliło i na pewno trwało to dłużej niż 15 min.A chłopak sam nie miał możliwości fizycznie palić papierosa ponieważ miał związane ręce albo mu ktoś tego papierosa wsadził do ust albo pożar wybuchł od czegoś innego.Palic się żywcem to ogromny ból on by krzyczał w niebo głosy A panie nic nie slyszały ? dziwne Ale sam personel przyznał że podano pacjentowi leki wyciszajace i się wyciszył,pytanie tylko czy nie za bardzo?

Pielegniarka z tego oddziału w niewybredney sposób powiedziala mi, ze to ja powinnam jako odwiedzajaca zmieniac pampersy chorego!! Była wściekła, że jak ja śmiem ja o to prosić. I powiedziala ze ja mam to robic. Ja ich nie szanuje i uważam, że na żadne podwyżki nie zasługują!!! Siedza i zbijaja baki.

To jest śmieszne! W którym miejscu jest napisane, że pielęgniarki powinny zmieniać pampersy? Ilość obowiązków na oddziale jest tak duża, że niejednokrotnie nie ma się kiedy iść siku. Ale tak, oczywiście. Pielęgniarki piją tylko kawę. Żeby rodzina siedziała tak długo jak pielęgniarki piją tą kawę....

Jeśli do pacjenta przychodzi rodzina i wpisuje się ona jako osoba upoważniona do pobierania informacji o stanie zdrowia osoby, to również jest odpowiedzialna za to, żeby zadbać o higienę pacjenta, w tym umycie i przebranie pieluchomajtek. Pielęgniarka albo opiekun medyczny mogą pomóc, pokazać jak się to robi. Pielęgniarki na oddziale mają bardzo dużo obowiązków i pacjentów czasami i 30, a nawet więcej. Więc jak się przychodzi do bliskich, to warto się zainteresować i pomóc, a nie czekać jak ktoś wszystko zrobi.

Mamusia czy tatus dupke podcierali to teraz trzeba samemu. A za służbę trzeba sobie zapłacić emoji

Pielęgniarka nie jest służącą. A pani jakby miała trochę kultury to sama by zmieniła pampers i nie prosiłaby pielęgniarkę.

No jeszcze trochę i zastrzyk trzeba będzie sobie samemu zrobić Co by nie przeszkadzać.Czlowieku weź się trochę zastanów Twoje obowiązki w pracy też wykonuje ktoś inny ? To zazdroszczę. Same wybrały ten zawód. Oczywiście nie cały personel naszego szpitala podchodzi do pacjenta z łaski ale niestety są takie przypadki.

Czemu brak kultury? Ja nie umiem zmieniać pieluchy bezwladnemu, doroslemu mezczyznie

Eutanazja i po problemie ...emoji

DEBIL JESTEŚ

A w domu kto będzie zmieniał? Czy po wypisuje jeszcze tego samego dnia wezwa karetkę, bo pampers do wymiany.... To niestety często się dzieje

To trzeba sie nauczyć emoji żadna filozofia

Wolałabym sama nauczyć się i zmienić komuś bliskiemu, niż czekać na to, że ktoś inny to zrobi.... Moja babcia tak leżała, 10 dni nieprzytomna, siedzieliśmy z nią na zmiany, w końcu dzieci i wnuki dobrze wychowała, widzieliśmy jak Pielęgniarki zajmują się chorymi i ile mają obowiązków. Nikt z nas nie chciałby za żadne pieniądze tak pracować, bo to ciężkie i niewdzięczne zajęcie. Widzieliśmy też ile rodzin l, wchodzi ja 5 minut, popatrzy, ponarzeka o za tydzień znów zajrzy. Uważam, że w państwowych placówkach jakie państwo takie warunki.....

sprawa jest prosta odwalily numer a paczke fajek same podrzucily zeby choc troche zrzucic wine na pacjenta. jak policja zabiera pijanego na dolek to zostaja odebrane mu wszystkie przedmioty z kieszeni. dlaczego pielegniarki tego nie zrobily? bo chodzilo tylko o to zeby go przywiazac i niech sie dzieje co chce. do zwolnienia wszystkie poelegniarki z tego oddzialu!

No właśnie policja, czy pielęgniarki lub kto kolejek z personelu posiada uprawnienia do prowadzenia przeszukania? Weź się ogarnij...

ty sie ogarnij debilu jesli pacjent stwarzal zagrozenie to zostal zwiazany i trzeba odebrac mu niebezpieczne narzedzia ktorymi moze zrobic sobie lub komus ktzywde. a jak jestes taki bohater to znajdz agresywnego pacjenta daj mu jeszcze noz i zamknij sie z nim w pokoju.

A GDZIE TE FOKI SĄ W NOCY TYLKO ŚPIĄ RAZEM Z LEKARZEM DYŻURUJĄCYM A MIMO TO POWINNY SPRAWDZAĆ CO JAKIŚ CZAS PACJĘTÓW ALE CO KASY WIĘCEJ CHCĄ PYTAM SIĘ ZA CO ZA TAKĄ SLABĄ OPIEKĘ MOŻE LICZĄ ŻE ZA TE KREMATORIUM NA MIEJSCU DOSTANĄ MEDALE OD MINISTRA ZDROWIA?

Zastanów się człowieku nad sobą. Jeszcze możesz być ich pacjentem. NIGDY NIE OBRAŻAJ INNYCH zasmarkańcu.

"Zasmarkańcu" też jest obraźliwe, ale pouczasz innych żeby nikogo nie obrażali.

Jak to jest ze pielęgniarki w szpitalach mogą na legalu spać i nie tylko.... A w DPS są lapanki na drzemiacy personel. To nocne zmiany w szpitalu nie mają nalotów. Czy im może wolno i spać i mieć podwyżki i one są docenione bo ich brakuje. A co z pracą w DPS..... Tam inni ludzie pracują.

Co to jest ten DPS?

To idź do pracy w szpitalu jaki problem wszędzie przyjmuja

Uderz w stuł a kółko się odezwie

Kazdy odpowiada w pracy za cos za nadzor za ludzi za budowe spierdzieli jest ukarany a pan prezes dopero co nastal a taki ewny personelu zero kultury te baby na wewnetrznym najgorsz z oddzialow. Starsi ludzie traktowani jak zlo konieczne pyskate tato moj lezal to zebysmy nie byly caly czas to nawet by nievjadl. Umyc przebrac a one brac kase i spac wiec panie prezesie trzeba sprawdzic bo mowia ludzie ktorzy ich zachowanie odczuli a pan nawet moze ich nie zna jeszcze kara musi byc

Prawidlowy odruch ze gasily ale 70 % ciala poparzone i umiera czlowiek nie krzyczy wiec nafaszerowany zbyt duza iloscia uspokajaczy i napewno smrod byl wszedzie tylko jak drzwi zamkniete a panie odpoczywaja to sie dziwia ze wiadro goracej wody na nie ludzie wylewaja to byl zywy organ czlowiek palony zywcem nie krzyczy to cos nie tak

Jasne ...dajcie tym pielęgniarkom jeszcze order i nagrodę za to ,że ratowały pacjenta...a jak się pójdzie leżeć tam na oddział to wielka łaska ...a jakie odzywki ....już nie wspomnę o opiece nad pacjentem w cięższym stanie czy starszą osobą.....

A co sie stalo ztym drugim panem co tam lezal i wezwal pomocy bo o nim nikt i nic nie pisze a napewno tez potrzebowal pomocy zeby nie on to nie wiadomo jakby to sie skonczlo

Pielęgniarki zrobiły wszystko ,żeby uratować pacjenta....ale nie zrobiły nic ,żeby nie doszło do pożaru...powinny co jakiś czas doglądać pacjenta .który jest unieruchomiony i tyle w temacie....czyli są winne i powinny ponieść odpowiedzialność... Pielęgniarki tam są bardzo nie miłe ...wiem bo niedawno miałam okazję przebywać na tym oddziale...brak słów , żeby opisać ich podejście do pacjenta...

Nie raz lezalam w kutnowskim szpitalu. I wiem co robia pielegniarki w nocy na dyzurze :ŚPIĄ!!!

Chciałbym podreślić.......mówiła Anna Baranowska....ale się uśmiałam

Bo wolą handlować kosmetykami niż kontrolować.

Elżbieto dlaczego uważasz że handlują kosmetykami a nie opiekują się chorymi.

Bardzo pogorszył się stan sanitarny w szpitalu.Czemu nikt nie sprawdza czystości ??

nikt nie osądza - ludzie chcą wiedzieć gdzie były osoby nadzorujące pacjentów kiedy jeden z nich się palił?

Większość wpisów na temat szpitala pielęgniarek potwierdzam wiem. Jak się zajmowali i sam byłem leżałem miałem zaszczytu doznałem naprawdę karygodne odzywki jak ulicy , laska nic nie wytłumaczy tyle ryja wydziera jak byś był człowieku stałym bywalcem itd

Gnoju!!! nie wycieraj ryja o pielęgniarki.

A kto wyciera ryja o pielegniarki? Gnoju to pewnie ta pielegniarka co Paranoja pisał. To fakt kultura za drzwiami. Pozdrawiam 56789

Przecież to prawda. Sa bardzo niemiłe. Przynajmniej te, na które ja trafiłam.

dodaj komentarz
Średnio co 2-3 tygodnie ktoś z forum jest zgłaszany na policję, wykrywa się ponad 80% przypadków! Większość piszących zostaje ukarana...