Rejestracja i logowanie

„Mogłyśmy umrzeć...” Rozpaczliwy apel o pomoc: ratujmy Lenkę!

Wydarzenia 12-07-2019 Autor: ez. Foto: siępomaga.pl
8

Mózgowe porażenie dziecięce i niedowład czterokończynowy - to dramatyczna diagnoza, jaką usłyszeli rodzice Lenki Pawłowskiej tuż po jej narodzinach. Skutki ciężkiej walki o swoje życie 4-latka odczuwa do dziś. Aby jej pomóc potrzebny jest kolejny przeszczep komórek macierzystych. Na ten cel zbiórkę prowadzi rodzina, przyjaciele i bliscy Lenki. 

Zrozpaczona mama 4-letniej Leny Pawłowskiej błaga o wsparcie finansowe. Każda, nawet najmniejsza wpłata przybliża chorą dziewczynkę do przeszczepu, który jest konieczny, by mogła normalnie funkcjonować.

- Moje macierzyństwo zaczęło się nagle. Tak bardzo różniło się od tego, jak je sobie wyobrażałam. Nie było rodzinnego porodu, gratulacji, łez szczęścia i płaczu maleństwa. Nie było niczego... Tylko ciemność, pustka i przeraźliwy strach. To był 17 grudnia 2013 roku. 29. tydzień książkowo przebiegającej ciąży. Zero komplikacji, zero zmartwień, zero podejrzeń. Czekanie na szczęśliwy poród. Na pojawienie się na świecie dziecka, które kochałam od pierwszej myśli o nim... Nagle zaczął boleć mnie brzuch. Trafiłam do lekarza. Ponoć w ostatniej chwili. O życiu moim i Lenki zadecydowały godziny. Gdybym czekała, nie byłoby tej zbiórki, bo pewnie nie byłoby już na świecie ani mnie, ani mojego dziecka - pisze na stronie fundacji siępomaga.pl mama Lenki.

Konieczna była operacja młodej mamy, po której usłyszała druzgocące dla każdego rodzica słowa. Pielęgniarka spytała, czy dla noworodka wybrano imię - "trzeba ją ochrzcić".

- Wtedy zrozumiałam, jak bardzo jest źle… Potem dowiedziałam się, że doszło do odklejenia się łożyska. Że ja i Lenka omal nie umarłyśmy. Lekarz mi powiedział, że miałyśmy 50% szans na przeżycie. Że ktoś musiał nad nami czuwać, że się udało… Ja dałam radę. Lenka wciąż walczyła – w innym, specjalistycznym szpitalu, daleko ode mnie - czytamy dalej.

To, co potem usłyszała kobieta, było jak uderzenie obuchem w głowę. Mózgowe Porażenie Dziecięce i niedowład rączek i nóżek. Mimo dramatycznej diagnozy Lence nie brakowało determinacji i chęci czy walki do życia, przez co udaje jej się robić coraz większe postępy. Jednak nawet rehabilitacja nie da tak wspaniałych rezultatów, co przeszczep komórek macierzystych. Jest to eksperymentalna i przez to wciąż nierefundowana metoda.

Lenka wciąż nie potrafi samodzielnie jeść czy siadać, porozumiewa się jedynie gestami. Dziewczynka przeszła już serię 5 podań, 5 przeszczepów. Jej stan, zarówno fizyczny jak i intelektualny, polepsza się. Lekarze podjęli decyzję o kontynuacji leczenia.

- Cieszę się, bo jest nadzieja dla mojej córeczki, na to, że będzie lepiej. Na to, że będzie mówić, siadać, chodzić! Jednocześnie też czuję ogromny strach, skąd wziąć pieniądze na leczenie? Nie ma nic bardziej tragicznego dla rodzica niż to, że nie można pomóc własnemu dziecku! Klinika dzwoni, chce wyznaczyć termin, a ja jestem przerażona i bezradna - dodaje mama Leny.

Dlatego też niezbędna jej nasza pomoc. Celem jest zebranie ponad 53 tys. zł. Każda złotówka się liczy. Pieniądze można wpłacać W TYM MIEJSCU.

komentarze (8)
Dodaj komentarz

Mam nadzieję że znajdą się ludzie dobrej woli i że dana kwotę się uzbiera tego życzę Lence i jej rodzicą i wspieram ich mocno bo nie ma nic gorszego jak bezradność wobec cierpienia swojego dziecka....

Masz całkowitą rację. Popieram.

To jest masakra. Niech nfz daje, biorą kupę hajsu za wszystko a nie ma na nawet podstawowe leczenie w pisdu to wszystko zlikwidować. Przelewają pieniądze z OFE do ZUS z ZUS do ofe, kradną miliardy a ludzie i tak gówno z tego mają

Tak jak tym w filmie "...a teraz zamknij oczy i wyobraź sobie, że to dziecko jest twoje". Nie oglądajcie się na innych.

Zamiast umarzać podatki firmom ,pan prezydent miasta niech wesprze ! Może festyn? Na pewno każdy wrzuci przysłowiowy grosik????

Lokalne firmy sponsoruja stroje piłkarskie, imprezy integracyjne a na taką formę wsparcia nie ma chętnych?

Otóż to. Myślę, że dla przedsiębiorców 53 tyś to jest pikuś. Otwórzcie serca ludziska. Sama jestem matką i wiem co mama Lenki przeżywa. Jestem ciekawa czy mama Lenki ma wsparcie psychologiczne. Może znajdzie się też dobroduszny psycholog, który zaproponuje swoje wsparcie. Apel do lokalnych mediów: zorganizujcie jakąś zbiórkę, festyn itp

A ja jako przedsiębiorca myślę że dla ciebie to jest pikuś. Dej bo jej się należy najlepiej od przedsiębiorców bo im z nieba kapie, zarabiają kupę pieniędzy to niech się podziela nie? Otóż nie, każdy ciężko pracuje na 500 plus i inne wydziwiasy rządowe i żadna zbiórka nie ma sensu. Państwo doi nas na każdym kroku ile można? Jak masz za dużo to oddaj, to raptem twoje 2.5 roczne zarobki ( przy założeniu że zarabiasz najniższą krajową) przecież to jest pikuś

dodaj komentarz
Średnio co 2-3 tygodnie ktoś z forum jest zgłaszany na policję, wykrywa się ponad 80% przypadków! Większość piszących zostaje ukarana...
Czytaj także