Rejestracja i logowanie

O krok od tragedii w lunaparku. Ranny 13-letni chłopiec

Wydarzenia 11-09-2017 Autor: adm
50
O krok od tragedii w lunaparku. Ranny 13-letni chłopiec

Wzbudzały podziw, zachwyt i podnosiły poziom adrenaliny. Niestety lunaparkowe maszyny bywały też zawodne i doprowadziły do wypadku, w którym ucierpiał chłopiec.

Podczas przejażdżki na Autodromie (tzw. elektrycznych samochodzikach) doszło do groźnej w skutkach awarii.

- W minioną sobotę, ok. godziny 17:15 doszło do upalenia drutu zasilającego samochód maszyny autodrom. Kabel zasilający wpadł do wnętrza pojazdu, w którym znajdował się 13-letni chłopiec - został poszkodowany - mówi st. asp. Edyta Machnik z KPP Kutno.

Pośladki chłopca doznały poparzeń drugiego stopnia. W chwili obecnej trwa postępowanie dotyczące nieumyślnego narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Ponadto otrzymaliśmy informację od Czytelnika o groźnych chwilach obok cieszącej się zainteresowaniem atrakcji Top Scan:

- Podczas stania w kolejce przy Top Scan doszło chyba do awarii zabezpieczeń trzymających w fotelach. Pracownicy majstrowali przy urządzeniu, biegali z drabinami, kablami. Naprawa trwała bodajże pół godziny. Kiedy zobaczyłem, że część zabezpieczeń dalej nie działa i nie wpuszczano ludzi na niektóre siedzenia - natychmiast odszedłem. Nie miałem zamiaru uczestniczyć w jakiejś masakrze - słyszymy od uczestnika Święta Róży.

Warto dodać, że firma świadcząca usługi lunaparku została zmieniona - w tym roku był to Jan Novy.

O komentarz w tych sprawach prosiliśmy właściciela lunaparku, jednak nie miał on w chwili obecnej czasu na rozmowę.

komentarze (50)
Dodaj komentarz

Dramat!!!! tylko was wpuścić w pole cebulowe a nie do miasta. A karuzele na zdjęciach pokazać lub w telewizji. Człowiek a wiochy wyjdzie ale wiocha z człowieka nigdy!!!

Skoro uważasz sie.za.ostatniego.z Piastów to.za normalnego Cię nie uważam a jezeli chodzi o firmy sprawdzające stań techniczny maszyn to jestem w.100% ich pewien wiem bo pracuję.w.takiej firmie i.wiem.ze.nikt.nie.będzie ryzykować utraty prowadzenia swojej.działalności nie poważny człowieku

O tym Piaście to był sarkazm , jeśli wiesz co to jest. No już teraz wiem, że jesteś "ostatni sprawiedliwy" emoji.

Aleś ty głupi człowieku firma ktora sprawdza stan.techniczny wystawia takie papiery przed postawieniem.stepla.na.takim papierze sprawdzany.jest stan techniczny maszyna zadna.firma.zajmując.sie takimi.rzeczami nie postawi.stepla.od.tak.sobie bo.jeżeli.dojedzie.do.poważnego.wypadku.to nie właściciel.wesołego miasteczka ma przechlapane tylka ta firma pracuj.troche główka.człowieku pozdrawiam

Ja pracuję głową a nie główką (to może ty), ponadto wiem w jakim kraju żyję i znam jego realia. Nie mów mi żem głupi bo nie możesz oceniać swoich przeciwników wg własnego poziomu intelektualnego.

Po co te nerwy

W oświadczeniu instytucja , która jest odpowiedzialna za dopuszczenie tego lunaparku do działania w czasie Święta Róży, stwierdza, że lunapark przedłożył wszelkie zaświadczenia i certyfikaty. hahhahahaha OTÓŻ OŚWIADCZAM, ZE DYSPONUJĘ CERTYFIKATEM NA TO, IŻ JESTEM OSTATNIM Z PIASTÓW KOŁODZIEI HAHAHHAHAHHA To co pozwolicie mi być królem ??????????????? hahahhaha Stare przysłowie mówi , ze papier wytrzyma wszystko. A ktoś weryfikował te papiery, a ktoś dokonał ogledzin zgodności stanu faktycznego urządzeń z przedłożonymi papierami?????????????

Czytając te wszystkie wpisy uważam że to wściekła konkurencja pisze te brednie. Większość urządzeń na których jeździcie wyprodukowanych jest w Czechach a właściciele tych karuzel znają każdą śrubkę w tych sprzętach i serwisują 90% tych urządzeń

widziałam spaloną koszulkę chłopca i ranę na pupie,nie chciałbym takiej atrakcji dla swojego dziecka,pozostaje się cieszyć że nie siedział tam mniejszy dzieciak,który by przeżył to ''inaczej'',bo ten czując falę gorąca uciekł z siedzenia...

Niestety ale wypadki się zdarzają. Oczywiście że żal chłopca który się poparzył ale nie znaczy to że karuzele oraz inne sprzęty w tym lunaparku to złomy i strach na nie wsiadać. Na kilka tysięcy osób które się tam bawiło i było zadowolonych akurat przypadkiem stał się wypadek i trzeba to zrozumieć że nie raz w życiu nie z ludzkiej winy coś może nam się przydarzyć i nikt tego nie przewidzi a niestety maszyny nie raz potrafią się zepsuć tak jak i wszystko co nas otacza

moja koleżanka pokazała zdjęcia swojego syna i jego spalonej skóry?chcesz zobaczyć???

nigdy nie widziałam takiego lunaparku ten booster w pewnym momencie tak się opuscil ze przechodząc blisko z corka i jej kolezanka doswiadczylam strasznego uczucia jakby miał zawadzić o nasze glowy maszyny były za blisko siebie to był najgorszy lunapark i najbardziej niebezpieczny dziekuje Bogu ze moje dzieci sa cale i nie doszło do wielkiego nieszczescia

Jak ma pani lęki przechodząc obok karuzeli to nie powinna Pani z domu wychodzić po godzinie 19 ej a nie głupoty pisać że nie doszło do nieszczęścia jak tam 10 metrów nad głowami lata to śmigło a i proszę spoglądać w niebo czy czasem samoloty nie spadają na głowę

wiem co pisze a samolot żeby tobie człowieku kiedyś na glowe nie spadl to sa maszyny nie zabaweczki trzeszczały ze szok jakos nigdy wcześniej tak nie było wszystko stare rdza tragedia taki sprzet corka jak moja była w boosterze u góry to oni awarie na dole naprawiali i stali tak zawieszeni w gorze masakra

Awarię naprawiali??? Kobieto, Ty nie masz pojęcia co działo się na dole, to co opisujesz to twoja chora wyobraźnia a nie fakty i zdarzenia, które miały miejsce. Zanim skorzystacie z takich urządzeń to się temu na czym polega obsługa, zabawa na urządzeniu i czy Was to nie przerasta. Jak sracie w gacie na Boosterze to znaczy, że powinniście korzystać z karuzel mniej ekstremalnych a nie pieprzyć o tragediach, które by się wydarzyły ale w waszych chorych, tchórzliwych umysłach!!!

To w takim razie nie powinna Pani nigdy sadzać dzieci na takich urządzeniach a ten booster to akurat jest najnowszym urządzeniem we wszystkich lunaparkach Ludzie nie macie zielonego pojęcia o tym co tu piszecie a wszyscy co tak się wypowiadają powinni omijać tego typu rozrywki oraz nigdy nie wsiadać na karuzelę pod blokami bo też dziecko może spaść a drugie krzesełko może doprowadzić do tragedii a zjezdzalnie do piaskownicy też nie raz się zarywają i można spaść i guza nabić a w piaskownicy panuje toksoplazmoza którą przenoszą koty sikając na piasek i setki innych przypadków od których można się strzec nie wychodząc z domu tylko znowu w domu czyhają na nas inne niebezpieczeństwa np śliska wanna

Radziu = pracownik lunaparku, czy może pan od stempla na dokumentach dopuszczających? Wszystkie jego wpisy bronią lunaparku za wszelką cenę, co daje do myślenia...

ludzie zajmujący się maszynami które mają nam sprawic atrakcje powinni być pewni każdej maszyny jak działa i dobrze ją zabezpieczyc,widocznie gówno się znają tylko podłączą i guzik wcisną ...masakra brak słów ..

Żenada chciałem z dziećmi iść na karuzele te z tyłu, żeton 8 zł jeden namiot czekania 15 minut a potem nie miał kto karuzeli włączyć a gościu z obsługi zadowolony z pracy tak jakby był w obozie karnym. Jeden gościu na trzy karuzele widać nikomu na niczym nie zależało a myślę że wesołe miasteczko to na stałe już wpisało się w atrakcje święta róży co pochwalam lecz nie koniecznie akurat to.

Do112 :Kutno to nie dno tylko miasto,dno to pewnie Ty

Dno dnu nie równe

Najgorsza karuzela jaka widzialam nie mila obsluga placilo sie osiem zl za zeton a dziecko jeździlo nie cale dwie min to jest doslownie pazerstwo.

nie chce nic wiecej dodawac ale było czuc alkohol od jednego z panów obsługujących maszyny

I co problem był zadzwonić na 996 na straż.miejską?

986 literówka

Maszyny takie jak booster czy top spin działają na takiej zasadzie ze jeżeli obsługa maszyny zle zamknie czy nie dopnie prawidłowo zabezpieczenia to operator będący w boxie gdzie operuje sie ta maszyne poprostu jej nie zalaczy jest to nie możliwe poniewaz bedzie mial na panelu sterujacym wiadomość ze siedzenie to czy inne jest źle zabezpieczone wtedy pracownik musi isc to siedzenie poprawic nie ma szans zeby zalaczyc maszyne ze zle zabezpieczonym siedzeniem.

nie wiesz co piszesz mogę Ci każde jedno zabezpieczenie obejść jak chcesz

Sznawna Kj chce tylko pani wytlumaczyc dlaczego Pani siedzial pochylona do dołu stało sie tak poniewaz z drugie strony na siedzeniach nie były posadzone osoby i nie bylo równowagi dlatego Pani strona sie pochylila druga sprawa operator maszyny podczas Pani opuszczania musiał podnies pani strone zeby zalaczyly sie hamulce i zeby mogla Pani opuścić maszyne nic zlego sie z ta maszyną nie dzialo ona tak poprostu dziala piski i innego rodzaju hałasy mogą byc spowodowane tym ze pierścienie które znajdują sie w środku nie zostaly nasmarowane smarem takiej wielkości maszyna zawsze bedzie wydawac hałasy ze wzgledy na motor który jest umieszczony na górze zeby ta maszyne rozpędzić nie ma co panikowac pozdrawiam

TOP SCAN i jego obsługa porażka, sam doświadczyłem tego na własnej skórze. Po pierwsze gdy wszedłem na to krzesełka obok mnie nie dopinaly się, po drugie i najgorsze nie dopięli mnie do końca i zabezpieczenie całe latało mimo krzyku do obsługi i to nie tylko mojego ale tez innych osób obsługa nie zareagowała i maszyna ruszyła gdybym się nie trzymał i nie blokował rękoma i nogami cały czas to naprawdę bym wypadł. Nic fajnego, 0 przyjemności i cały czas w niepokoju ze jednak nie zdołam się utrzymać... PORAŻKA!!!

Karuzele powinny być zebezpieczone i przekazane biegłemu,który wydałby opinię czy nie popełniono przestępstwa z art 164kk,rodzina dziecka powinna zatrudnić prawnika,walczyć o odszkodowanie

Przecież podstawą powinny być badania techniczne takich urządzeń. Oprócz tych wykonanych w tym wypadku w Czechach tu na miejscu W Polsce powinny takie badania techniczne być robione zanim urządzenia zostaną dopuszczone do użytku według Polskich norm. Moje dziecko jeździło na tych samochodzikach

Uważam, że z Boosterem również było coś nie tak... Rok temu podczas Święta Róży wchodziłam na niego dwukrotnie. Czułam się naprawdę pewnie. Zabezpieczenia dobrze trzymały i nie 'latałam' ani nie obijałam się pomiędzy nimi a fotelem. A teraz? Minionego weekendu? Luz i słychać... skrzypienie. Ponadto, będąc na górze (gdy booster był zatrzymany, ponieważ ludzie na dole schodzili), zwisałam pochylona do przodu zamiast siedzieć, co sprawiało dyskomfort i uniemożliwiało oglądanie Kutna i okolic z góry. Miejsca na jednym czubku się przechylały. Wróciwszy na dół, nie mogłam tak po prostu zejść. Panowie obsługujący urządzenie musieli przechylić kapsułę własnymi rękami, żeby wyrównać ww. odchylenie od poziomu. Aczkolwiek najgorszy był ten przeraźliwy hałas- niepokojący zgrzyt, towarzyszący niemal każdemu ruchowi siedzenia, który nie pozwalał cieszyć się chwilą. Nie polecam.

Masakra jechalem nabtym dziękuje Ci Boże że zyje¡!!!

nic specialnego poprostu gorsza jakośc jak rok wczesniej a kiełbasy się nie jada w takich miejscach bo można się zatruc pajda chleba ze smalcem 5zł kradzież w biały dzień smalec nie dobry był impreza po****u

gdyby ta sprzedaż była z namiotów jak dawniej to pajda kosztowałaby 2zł, ale skoro narzucono kupcom domki za 1500 to i cena odpowiednia emoji

Kutno to DNO!!!!! tyle w temacie.....

Ktoś zechciał czeskiego miaseczka to dostał czeską jakość obsługi i bezpieczeństwa na urządzeniach. Tyle w temacie. Jestem tylko ciekaw dlaczego co niektórzy tak bronią tutaj władzy? Gdzie byli włodarze? Siedzieli w domach przed tv? Czy może byli na terenie imprezy i doglądali jej całokształtu? Jedno jest pewne: sprawa jest tutaj bardzo niefajna w szczególności dla chłopca. Dobrze, że stało się tylko to i nic więcej. A reakcje na oskarżenia o łapówkę, prawdę powiedziawszy mnie przynajmniej, tylko utwierdzają, że może być w tym ziarnko prawdy.

Na dmuchanej zjeżdżalni 2-3-latki i byki po 12-13-14 lat moje dziecko 2,5 roku zostało zepchniete przez właśnie takiego 12-13 latka ze schodków nabila sobie sporego guza.... zero reakcji i matek i pana który obsługiwał zjeżdżalnie. Chyba widział co sie dzieję jak wchodzą maluchy to maluchy i starszych nie wpuszczać. Zejdą maluszki wchodzą starsi ale po co lepiej niech starsze dzieciaki skaczą maluszką po głowach DOSŁOWNIE

te "byki" to tez jeszcze dzieci, ludzie szacunku

A był napis jakie jest ograniczenie wiekowe ? byłm z mi A był napis jakie jest ograniczenie wiekowe ? byłam z wnukami na takich zabawkach dmuchanych i przy nich był napis od jakiego wieku i było to pilnowane. Nie było problemu dużych i małych dzieci , rozdzielone wiekowo bawiły się świetnie. To było w Julinku pod Warszawą

Jak zwykle wybrali ofertę inną bo działka poszła do Urzędasów.Krok od tragedii.Było dobrze to w tym roku zrobili popis.Dobrze,że tylko tak się skończyło.

Przypadkiem nie wybrali tańszego miasteczka? Jeśli tak to mnie to nie dziwi.

mialam biegunke po kielbasie z budki

Gratuluję emoji

Jak dla mnie szału nie było ,nie wiem czym sie sugerowali organizatorzy,ale ROBLAND był sprawdzony i było OK i Polski a tu maszyny gdzie mniejsze jak miał ROBLAND i nie Polskie tylko z czech,chyba jak zwykle chodzi o kase

Ja również byłam zawiedziona dmuchana zjeżdżalnia dla dzieci. Pan który "obslugiwal" atrakcje nie panował nad dziećmi i matkami. Kiedy zobaczyłam że moja córeczka jest na górze z 14 innymi dziećmi i jednym rodzicem to już zainterweniowalam. Nakrzyczalam na faceta bo nie widział zagrożenia a co gorsza jeszcze powietrze uchodziło od ciezaru... Zanim córka zjechał zrobiłam kilka zdjęć.

A gdzie byly służby po incydencie na autodromie ktos chyba powinien zainteresowac sie dalszym funkcjonowaniem lunaparku i bezpieczenstwem osób korzystjacych z atrakcji. Jak Polski lunapark przyjeżdżał to nie bylo problemu

A no organizacja lunaparku nie pozwolila na wjazd karetki ze wzgledu na to ze wjazdu nie bylo nawet dla mieszkancow pobliskiego skweru gdzie widzac 2 auta stojace na podworzu ustawili zabawki centralnie przy wjezdzie... Brak logiki

Nasciagali starego guwna ż zachodu i teraz myślą że kokosy ż tego będą mieli,a głupie ludzie wsiadaja na takie stare wydłużone graty,ich miejsca to mika

Wcześniej też mieli problem z tą maszyna z zabezpieczeniami- około godziny 18-19

dodaj komentarz
Czytaj także