Rejestracja i logowanie

Prace w centrum: Tak zmienia się pl. Wolności, Pałac Saski i Rynek Zduński

Wydarzenia 11-07-2019 Autor: ez. Foto: UM Kutno
30

Rewitalizacja najstarszej, historycznej części Kutna trwa w najlepsze. Równie sprawnie idą prace na terenie Pałacu Saskiego. Zobaczcie nowe zdjęcia z placów budowy.

Na placu budowy Pałacu Saskiego wykonywane są obecnie roboty budowlane związane z zabezpieczeniem odkrytych fundamentów i elementów piwnicy w zachodniej części pałacowej. W najbliższym czasie rozpoczną się także prace archeologiczne przy fundamentach dawnej wozowni.

W części północnej Placu Wolności trwają z kolei prace związane z wykonywaniem płyt fundamentowych o konstrukcji żelbetowej. Obecnie wykonywana jest podbudowa betonowa pod w/w płyty. Zarówno na terenie Placu Wolności, jak i Rynku Zduńskiego trwają również badania archeologiczne.

Plac Wolności i Rynek Zduński: Roboty budowlane wykonuje firma UNIBEP S.A. Nadzór inwestorski nad pracami pełni firma MBI Sp. z o.o. z Włocławka. Koszt inwestycji wyniesie ok. 32 mln zł. Zespół Pałacu Saskiego: Roboty budowlane wykonuje Przedsiębiorstwo Budowlane "KROL" Sp. z o.o. Sp. k. z siedzibą w Kłodawie, natomiast nadzór inwestorski pełni firma MBI Sp. z o. o. z Włocławka.

komentarze (30)
Dodaj komentarz

Plac Wolności nasz dawny Stary Rynek - no po prostu dramat. Kiedyś stanęły tam trzy szubienice na których niemcy powiesili trzech mieszkańców Kutna, wcześniej tętniło tam przez wieki życie naszego miasta. teraz będzie betonowy parking. Wycięli też piękne stare drzewa które dawały cień w upał i były schronieniem dla ptaków. Och żal ....... czas barbarzyńców w krawatach ........

Pieniądze na rewitalizacje są, ale nie ma, żeby zamieść i posprzątać ulice!

Naśmieciłeś to sprzątają po sobie brudasie .Nie licz na wolontariuszy.

A kto śmieci?

Przyjdzie Sikora i uratuje szpital! Sikora na starostę! Sikora na dyrektora szpitala!

Świat plastiku i beton zniknie a z nim zwierze ludzkie. Zegar zaczął tykać...tyk, tyk, tyk...

30 mln złotych lekką ręką na tony betonu wydają a za chwilę w 50 tysięcznym mieście nie będzie szpitala. Nie ktoś odpowie gdzie tu logika ?

Logika jest taka, że plac podlega Urzędowi Miasta, a szpital starostwu. Niedawno Regionalna Izba Gospodarcza nawet zakwestionowała coroczne dofinansowania miasta dla szpitala - okazało się, że mogą być przekazywane jedynie jako dodacje celowe na konkretne zadania, a nie po prostu na funkcjonowanie szpitala. Fragment artykyłu z portalu Rynek Zdrowia: "Jak wyjaśnia Burzyński, zgodnie z porozumieniem podpisanym kilka lat temu ze starostwem, Kutno udzielało pomocy Kutnowskiemu Szpitalowi Samorządowemu im. dr Troczewskiego. Kwota jaką miasto miało wesprzeć placówkę to 5 mln zł, wypłacana w transzach po milion rocznie. Umowa realizowana była przez trzy lata, przez pierwsze dwa w formie podwyższenia kapitału dla szpitala. Rozliczenia przechodziły przez starostwo. Niestety Regionalna Izba Obrachunkowa zakwestionowała taki sposób wsparcia szpitala i wskazała, że pieniądze od miasta powinny być przekazywane w ramach dotacji celowej dla placówki. Dlatego w ubiegłym roku fundusze zostały przekazane na konkretne zadanie, czyli remont Szpitalnego Oddziału Ratunkowego".

Ten 1 mln złotych to se mogą w buty wsadzić. Napisz cwaniaczku jaką kwotą w tym czasie miasto dofinansowało Aquapark lub MZK. A co kutnowskiego pacjenta obchodzi jakieś tam RIO czy komu podlega szpital, jak za chwilę będzie zdychał pod płotem bo szpitala nie będzie. Już widzę jak rządzący miastem wciskają ludziom podobne do twoich dyrdymały. Jestem bardzo ciekawy reakcji społeczeństwa

Idioto pisowski, jak nie wiesz co to jest rio, to idz do szkoly i sie doucz.

Społeczeństwo może wierzyć w różne bzdury, ale ustawa o samorządzie jednoznacznie mówi, że finansowanie szpitala należy do powiatu. Urząd Miasta może tylko przekazywać dotacje celowe, ale nie ma żadnego wpływu na zarządzanie szpitalem. Dlaczego tak się czepiasz Urzędu Miasta w sprawach, które ustawowo nie są jego zadaniami, a milczysz o odpowiedzialności starostwa?

Wypowiedzi na posiedzeniach Sejmu Posiedzenie nr 99 w dniu 10-09-2015 (2. dzień obrad) Oświadczenia. Poseł Tadeusz Woźniak: Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! Pragnę złożyć oświadczenie w sprawie 40 lat Święta Róży w Kutnie. W dniach 4-6 września bieżącego roku w Kutnie miało miejsce kolejne Święto Róży. Właśnie mija 40 lat od chwili, gdy w dniach 20-21 września 1975 r. odbył się pierwszy jarmark różany. Te jarmarki odbywały się corocznie w pierwszy lub drugi weekend września aż do roku 1989, kiedy to w dniach 9-10 września miała miejsce ostatnia impreza o tej nazwie. Od 1990 r. impreza ta nosi nazwę Święto Róży. Wystawcy róż z kraju i zagranicy oraz mieszkańcy Kutna postanowili zachować dotychczasową numerację, dzięki czemu przetrwała nie tylko tradycja różanego święta, ale w sposób bezbolesny udało się przekroczyć barierę zmian ustrojowych, uznając róże za kwiaty apolityczne, choć zdaję sobie sprawę z tego, że nie wszyscy są tu jednomyślni. Za tę umiejętność polubownego załatwiania sporów należy podziękować ówczesnemu prezydentowi miasta panu Jerzemu Ceranowskiemu i nowo powołanej wówczas dyrektor Kutnowskiego Domu Kultury pani Teresie Mosingiewicz. Tradycje uprawy róż na ziemi kutnowskiej sięgają 1912 r., kiedy to Aron i Karol Ejzykowie założyli gospodarstwo ogrodnicze w Adamowicach koło Kutna. Uchodziło ono za najlepszy zakład produkujący róże w Polsce, konkurując o to miano ze szkółkami róż Piotra Skrzypczaka w Poznaniu i Franciszka Wiznera w Łodzi.

W 1938 r. swą pierwszą firmę ogrodniczą założył w Koserzu Bolesław Wituszyński, a w okolicach Krośniewic Mieczysław Albiński. Po II wojnie światowej Aron Ejzyk szczęśliwie wrócił do Adamowic i przystąpił do uprawy swych kochanych róż. Rozwijały się też firmy ogrodnicze Mieczysława Albińskiego w Bardzinku i braci Henryka i Bolesława Wituszyńskich w Kutnie. Wokół Kutna wiele hektarów pól zajmowały szkółki róż, a miejskie klomby zaczęto obsadzać różami. Już w 1960 r. Bolesław Wituszyński otrzymał swój pierwszy medal Złota Róża i stał się wielkim autorytetem w sprawach upraw i hodowli królewskich kwiatów. Z inicjatywy Bolesława Wituszyńskiego i jego syna Leszka odbyła się w Kutnie pierwsza wystawa róż, którą licznie odwiedzali mieszkańcy miasta i goście. Rolę pielęgnowania różanej pasji w 1975 r. przejął Kutnowski Dom Kultury, który zorganizował pierwszy jarmark różany. Przez 15 lat patronat nad wystawami obejmowało Polskie Towarzystwo Miłośników Róż. Wystawom zawsze towarzyszył otwarty konkurs na najpiękniejszą różę. Zwiedzający głosowali chętnie i licznie. Głosujący uczestniczyli następnie w losowaniu nagród. Od początku lat 90. wystawa zaczęła jednak zmieniać swój charakter. Pojawiły się aranżacje i pokazy florystyczne, konkursy na kwiatową dekorację stołu i instalacje na zadany temat. Coraz więcej było imprez towarzyszących Świętu Róży. Dziś to wielki trzydniowy festyn, który gromadzi setki wystawców, przedsiębiorców i artystów, ale przede wszystkim co najmniej kilkanaście, a może i kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców i gości Kutna, uczestników tego niezwykle ważnego dla regionu wydarzenia. Oprócz skojarzeń historycznych i gospodarczych Kutno coraz bardziej kojarzy się Polakom z różami. Warto też podkreślić, że na ziemi kutnowskiej wyhodowano wiele nowych odmian róż. Wśród pięknych kwiatowych imion znajduje się też Kutno. Tylko pięć miast w Polsce może poszczycić się tym, że ich nazwy brzmią tak samo jak imiona pięknych róż. Oprócz Kutna są to: Jarocin, Kórnik, Łęczyca, Poznań i Warszawa. W obszernym folderze wydanym w 2014 r. na okoliczność 40. Święta Róży w Kutnie znalazłem wiele informacji, którymi chciałem się podzielić z Wysoką Izbą i wszystkimi Polakami. Szkoda, że nie mam wystarczająco dużo czasu, aby przytoczyć państwu te wszystkie dane, choć wiem, że statystyki, nazwy czy nazwiska szybko ulatują z pamięci. Na zakończenie pragnę więc przytoczyć dosłownie krótki fragment, który mnie urzekł i który oddaje istotę różanego święta w Kutnie: Pasją różaną można się zarazić, a na pewno trzeba ja kultywować, uprawiać, tak jak róże, które są wymagające, ale odpłacają za troskę barwą, zapachem, zniewalającym pięknem. Kutno czuje się zobowiązane tradycję różaną podtrzymywać, nadać jej nowy, zgodny z duchem czasu styl. Stąd hasło promocyjne miasta: Kutno - miasto róż. Pani Marszałek! Panie i Panowie Posłowie! Święto Róży w 2015 r. już się skończyło, pozostały wspaniałe wspomnienia, fotografie, zakupy i myśl, że za rok znów się spotkamy na różanym święcie. Już dzisiaj pragnę zaprosić wszystkich do Kutna na 42. Święto Róży, które będzie miało miejsce we wrześniu 2016 r. Kutno to coraz piękniejsze i coraz bardziej przyjazne miasto leżące tak niedaleko od Warszawy. Przyjedźcie państwo do Kutna. Jeśli zajdzie taka potrzeba, dla każdego z państwa będę przewodnikiem po mieście i po całej ziemi kutnowskiej, po okolicach, gdzie tradycja przeplata się z nowoczesnością, historia łączy się z dniem dzisiejszym, gdzie warto żyć, pracować i służyć ludziom, gdzie ludzie obdarowują się różami, bo Kutno to miasto róż i ludzi będących jak te kwiaty. Dziękuję. (Oklaski)

I po co te wypociny?

(GŁOS Z SALI) Brawo!

Przy ul. Kościuszki 18 władze miasta nie pozwalają wyciąć jednej topoli samosiejki która niszczy chodniki, ale za to bez mrugnięcia okiem zezwolili na wycinkę kilkudziesięciu drzew wokół pl. Wolności i pl. Zduńskiego. Ot logika.

W dobie suszy i ocieplenia większe drzewa padają a co mówić nowo nasadzone. Widać to w Kutnie jak 10% drzewek nasadzonych utrzyma się to będzie sukces dlatego chrońmy starsze i dobrze ukorzenione. No cóż nasi radni mają inne zdanie i dlatego pamiętajci o nich przy wyborach. Będziemy to ciągle przypominać

Wszyscy robią problem z betonem? A parking, który był zaniedbany, dziurawy cały w asfalcie to był dobry? Miasto inwestuje w rozwój, na każdym kroku to widać. Czemu obrońców zieleni nie ma w parkach? Albo może i są tylko pozostawiają syf? Papierki, butelki itp walają się stale po parkach chociażby traugutta. To nikomu nie przeszkada? Tak samo jak nasi deweloperzy wszędzie wciskają nowe bloki i tam już się liczy cena m2 a nie to czy drzewka będą a jak już będą to nowo posadzone. W tym przypadku też kilka zostało wyciętych jednak, na pewno zostaną posadzone nowe. Pamietajmy też ze te drzewa, które tam były to nie pomniki przyrody tylko drzewa, które miały po 20-30 lat i chciał nie chciał za kilka lat były by wycinane, bo stwarzały by niebezpieczeństwo ( spadające gałęzie itp)

Nie kilka tylko kilkadziesiąt drzew, nie kłam. Jeśli nie widzisz róznicy między starym mocno ukorzenionym drzewem z dużą koroną a małym niskopiennym drzewkiem to się cofnij do podstawówki.Wiem jedno, żaden radny sie w obronie tych drzew nie zająknął i to zapamięteliśmy.

Co ty wuju chcesz od obrońców zieleni? Widziałeś żebym budził w parku? Zwróć uwagę menelom lub młodym to dostaniesz w dniu trąbę że się nogami nakryjesz...

To nie rozwój, a jedynie denna atrapa rozwoju. Rozwojem byłoby stworzenie kilkuset miejsc pracy dla młodych osób z wyższym wykształceniem.

Masz pomysł to stwórz

do "brak słów" bijesz rekordy w idiotyzmach wpisów, kwestie szpitala ktoś już wytłumaczył, a teraz to "kilkaset miejsc pracy dla osób z wyższym wykształceniem" taka praca jest tylko nie dla magistrów po wyższych szkołach gier karcianych i gotowania na gazie, trzeba coś konkretnego i przydatnego umieć,

W kutnie miejsc pracy jest wystarczająco, a to że ktoś ma wyższe wykształcenie nie uprawnia go do tego że od razu dostanie pracę. Ponadto są kierunki po których pracownik nie jest tak ceniony i potrzebny jak po innych. Z całym szacunkiem, ale zamiast części mgr po "egzotycznych" kierunkach lepiej by było aby na rynku kutnowskim pojawiło się więcej hydraulików, elektryków, mechaników samochodowych ( oczywiście takich, którzy coś sobą reprezentują), bo za kilka lat będziemy musieli się umawiać w półrocznych kolejkach, żeby wymienić olej w samochodzie- o poważniejszych naprawach nie wspominając. Podsumowując, trend wyższego wykształcenia powstał kilkanaście lat temu, każdy myślał że idąc na studia będzie zarabiał kilka razy więcej niż pracownik produkcyjny, jednak w każdej branży jest odpowiednie zapotrzebowanie na pracownika, a jeżeli ktoś nie myślał przy wyborze studiów o przyszłości to teraz ma efekty. Pamiętajmy, też ze tytuł tytułowi nie równy. Nie wymagajmy najlepszych posad, będąc przeciętnymi, nie mówię tu o samym wykształceniu, a również o umiejętnościach pracy w zespole czy rozmowy, negocjacji...

U nas nie ma obozów koncentracyjnych,żeby wszyscy po resocjalizacji otrzymali pracę w wyuczonym kierunku.To tylko przykład.Ile jest kierunków studiów nikomu nie potrzebnych,a wiedza absolwentów powala.

Dla ciebie matura jest poza zasięgiem intelektualnym.

Dziecko drogie.Ja maturę zdawałem w czasach,kiedy to jeszcze był Egzamin Dojrzałości,a nie testy zdawane na 30%.

No widzisz więc się nie pomyliłem...zdawałeś , zdawałeś i nigdy nie zdałeś.

Więcej BETONU!!!!! Precz z wodą i zielenią!!!!

rozumiem że ty mieszkasz w lepiance i żywisz się korzonkami

dodaj komentarz
Średnio co 2-3 tygodnie ktoś z forum jest zgłaszany na policję, wykrywa się ponad 80% przypadków! Większość piszących zostaje ukarana...
Czytaj także