Rejestracja i logowanie

Pracownicy narzekają na Animex? Sprawdzamy sytuację w byłych zakładach Pini

Wydarzenia 11-08-2017 Autor: agKCI
30
Pracownicy narzekają na Animex? Sprawdzamy sytuację w byłych zakładach Pini

Niepokojące głosy dobiegają do nas z niedawno sprzedanych zakładów z grupy Pini. Kilkunastu pracowników skarżyło się na pogarszające się warunki pracy u nowego właściciela, którym jest firma Animex. Zarzucali m.in. wydłużenie czasu pracy, pracę w weekendy czy zwiększoną ilość nadgodzin. 

O tę sytuację postanowiliśmy więc zapytać u źródła. Dowiedzieliśmy się, że firma jest w trakcie zmian nazw zakładów - Pini Polska nazywać się będzie Animex Foods K1, a nowa nazwa dla zakładu Hamburger Pini będzie brzmieć Animex Foods K2.

Rozmawiamy z Andrzejem Pawelczakiem, rzecznikiem prasowym Animex Foods:

Ilu pracowników ogółem było zatrudnionych w zakładach Pini Polska i Pini Hamburger w momencie przejęcia ich przez Animex Foods?

W momencie zakupu tj. 1 czerwca łącznie było zatrudnionych na umowy o pracę: 260 osób, z czego w Pini Polska - 113 osób i Hamburger Pini - 147 osób.

Ilu pracowników jest zatrudnionych obecnie?

Obecnie w obu zakładach zatrudnienie zwiększyliśmy łącznie o 54 osoby - do 314 osób, z czego w Zakładzie K1 - 156 osób i w Zakładzie K2 - 158 osób.

Jakie były założenia kadrowe wynikające z przejęcia ww. zakładów?

Jednym z głównych zadań po zakupie zakładów było jak najszybsze ich uruchomienie i stopniowy wzrost produkcji,  co konsekwentnie realizujemy. Produkcja wzrosła już w obu zakładach wielokrotnie, co jednak przy bardzo niskim wykorzystaniu mocy produkcyjnych przed transakcją, nie jest żadnym zaskoczeniem. Założeniem od samego początku było więc nie tylko utrzymanie zatrudnienia, ale i jego stopniowe zwiększanie. Odbyliśmy spotkania z pracownikami obu firm informując ich o fakcie transakcji oraz przejęcia pracowników dotychczas zatrudnionych w obu zakładach. Wszyscy mogli i mogą nadal kontynuować pracę na dotychczasowych warunkach. Jak widać z powyższych liczb, redukcja nie wchodzi w rachubę, a wręcz przeciwnie, zatrudnienie wzrosło już o 54 osoby i dalszy wzrost zatrudnienia jest tylko kwestią czasu.  Pracownicy mają wypłacane wszystkie godziny nadliczbowe na bieżąco, zgodnie z okresem rozliczeniowym. Czas pracy jest zgodny z przyjętym harmonogramem. Wydłużenia czasu pracy zdarzało się i może się zdarzać w związku z rozruchem linii technologicznych, które do tej pory nie pracowały.
Liczba osób na zwolnieniach chorobowych nie jest wyższa niż przed zakupem zakładów. Na pewno nie pogorszyły się warunki pracy. Na bieżąco prowadzimy szkolenia BHP,  szkolenia z Kontroli Jakości i szkolenia  z Dobrej Praktyki Higienicznej. Nie mamy żadnych zwolnień ani rezygnacji z pracy ze względu na warunki pracy i czas jej wykonywania.

Ile osób w lipcu i sierpniu złożyło wypowiedzenia? 

W lipcu i sierpniu po 2 pracowników  w każdym z zakładów złożyło wypowiedzenia twierdząc, że mają lepsze oferty pracy.

Skąd więc niezadowolenie pracowników?

Nie ma żadnych negatywnych zmian. Z powyższych odpowiedzi chyba jasno wynikają nasze uczciwe wobec pracowników intencje i zamiary. Co więcej, nie mamy uwag ze strony pracowników zakupionych zakładów. Zawsze jesteśmy gotowi bezpośrednio rozmawiać i odpowiadać na wszelkie wątpliwości naszych pracowników. Zatrudniamy od dziesiątków lat wiele tysięcy pracowników (obecnie ponad 8500) i jako uznany pracodawca sprawy naszych pracowników zawsze traktujemy priorytetowo i z dużą atencją. Planujemy dalszy wzrost zatrudnienia w obu zakładach.

komentarze (30)
Dodaj komentarz

Dorzucają nadgodziny których niektórzy nie chcą robić, dajcie spokój. Widać że ci co się wypowiadają że polecają to jacys kierownicy czy jakies inne dziadostwo. Ta firma jest taka sama jak pini.

Na Pink narzekali, teraz też narzekają To się nie zmieni A jak jest tak źle to otwórzcie własne firmy i zobaczcie jak jest pięknie i kolorowo Tacy ludzie- zawsze będą niezadowoleni i nigdy im się nie dogodzi

A co z pracą na magazynie, potrzebują fakturzystek i się przymierzam ale po waszych komentarzach zaczynam się zastanawiać

Tiaaa byłem na rozmowie kwalifikacyjnej mam wszystkie uprawnienia i praktykę zakukalem 2500 to Pani z bani truknela natychmiast ze ma pilny tel i ze odezwie się hihi pewnie zaniemówiła

Za mało zakukales

"Stopniowy wzrost produkcji"? Przecież w Pini Polonia już od dawna cała linia produkcyjna jest żyłowana ponad przyjęte przez konstruktorów limity emoji

Praca w Animexie jest zaj...sta . Wypracowuje godzin 300 .

Witam.pracuje w przemysle miesnym od35 lat .napisze krotko wyzysk ponizanie mala kasa.jak ci sie nie podoba to wypieprzaj albo jeszcze gorzej.pracowalem tez w pini od samego poczatku na pewno nic sie nie zmienilo tylko nazwa zakladu.a takie wypowiedzi do gazety osob z biura zarzadu to tylko sa bajeczki.trzeba sie zatrudnic to zobaczycie z czego sie robi te pyszne kielbaski.ja wiem z gowna ktore zprowadzaja z zachodu jak te jajka z belgii. pracownik przemyslu miesnego wiem pracuje obecnie w holandi

Zatrudnienie w tych zakładach wzrosło ale w biórach , a nie na produkcji .

Z taką ortografią to tylko do miotły

Ja pracuje jest zajebiście

Ja pracuje i jest zajebiście i polecam a

czy pini czy animex i tak jeden burdel

Było źle u europejczyka i też źle u chińczyka-wniosek -jak masz takie wysokie kwalifikacje to proponuje przebranżowić się , oferty pracy są Biedronka, Lidl, Urząd Miejski poszukuje-skończona podstawówka lub jakaś nędzna awodóka a wymagania conajmniej magistra.

ups literówka- zawodówka

kiedyś w zakładach mięsnych płacono jawnie pensje (powiedzmy najniższą), a "pod stołem" wypłacano pracownikowi 100-150% dodatkowo, za prace dodatkową, czyli 16h dziennie, nawet kilku padło ze zmęczenia, więc jak będzie i tym razem, są jakieś urzędy, albo uczciwi urzędnicy którzy potrafią z tym walczyć, jako chęć polepszenia warunków pracy i walka z wyzyskiem niewolniczym?

....Obejrzyjcie sobie dokumentalne filmy Michaela Moore'a , np. Sicko (o chorowaniu w USA) czy Kapitalizm moja milosc - to wspolczesna biblia wiedzy o tym, jak kapitalisci traktuja swiat i zwyklego czlowieka pracy. Jestes doslownie "wiesniakiem do wydymania" - terminologia jednego z najwiekszych bankow swiatowych dotyczaca szarego konsumenta.

Zmieniaja sie wlasciciele ale system wyzysku i zamordyzmu jest ten sam. Kierownik jakis np pan Mietek i jego zastepca np. jakis pan Dareczek, powiedza ci: "Jak ci sie nie podobuje to spier...laj stad i szukaj se innej pracy". Nie pytaj o poprawe warunkow pracy i placy bo bedziesz wrogiem. Nie pytaj o zwiazki zawodowe bo cie wywala. To jest folwark globalnych graczy branzy miesnej. Pracownicy to parobczaki, kierownicy i brygadisci to ludzie o mentalnosci kapo. Masz byc robotem, na nic nie narzekaj, tylko tyraj jak maszyna, masz byc na kazde skinienie palca. 21 wiek, unia Europejska , a tu wyzysk jak z 19 wieku. W UK, Wielkiej Brytanii, Niemczech - w duzych zakladach pracy sa zwiazki zawodowe. A u nas? A nas tego nie ma bo u nas pomylono kapitalizm z zamordyzmem a liberalná nowoczesnosc z prymitywnym sobiepastwem kapitalistow. W efekcie mamy kapitalizm z 19 wieku z wyzyskiem i gnojeniem pracownikow przez malych Putinow takich jak Pini. Nowoczesne niewolnictwo.

Wszystkim się nie da dogodzić, normalne. Ja mam prace biurowa, super standard, dobra pensja, a i tak 2/3 ludzi narzeka na wszystko.

niestety ale ktoś musi ciężko pracować jak się chce parówki i szynki wpieprzać...

Płacą to dobrze. Tylko właśnie minus taki ze mało osób i jedna robi za trzy.

Wszystkie osoby, które uważają, że w zakładach Animex dochodzi do nieprawidłowosci proszę o kontakt. ErgoSafety Consulting bezpłatnie udzieli porady co robić w takiej sytuacji.

Za takie pieniądze, to nic dziwnego, że nie ma chętnych.

Pieniądze pieniędzmi, ale warunki pracy też maja znaczenie. Jakoś kierownictwo tego nie widzi.

Biedne zwierzęta dla których ludzie przygotowali obozy zagłady...

Produkcja wzrosła a ludzi brak więc ci co zostali robią za dwoje i po więcej godzin.

"...wzrost zatrudnienia jest tylko kwestią czasu,,," to może nie być takie proste chętnych raczej brak

bo ci co by mogli siedzą na dupskach przed telewizorem i biadolą na brak perspektyw. Nygusy śmierdzące. Ja z wyższym wykształceniem pracuje za marne pieniądze bo wiem, że mi się to opłaci w przyszłości a debile bez żadnych kwalifikacji by chcieli w biurze za 4 tys siedzieć.

Ja z wyższym wykształceniem pracuje za marne pieniądze bo wiem, że mi się to opłaci w przyszłości - he, he jak po naszej SORBONIE to mnie zdziwko nie chapie

Coś słabe to Twoje wyższe wykształcenie, jeśli nie potrafisz spojrzeć na problem wieloaspektowo. Rzeczywistość nie jest tylko czarna i biała. Przemyśl to!

dodaj komentarz
Czytaj także