Rejestracja i logowanie

Samochód potrącił Bartka pod samym domem. Od 6 lat jest przykuty do łóżka, teraz liczy na Waszą pomoc!

Wydarzenia 19-11-2019 Autor: bnp
0

Był młodym, pełnym energii mężczyzną, z przyjemnością oddawał się bieganiu, grze w piłkę, uwielbiał chodzić po górach. Dziś, wykonywanie nawet najprostszych czynności to dla niego szczyt marzeń. Od 6 lat codzienność Bartka Borczyńskiego z Kutna to nieustająca walka o namiastkę dawnego życia. Efekty rehabilitacji stanowią małe kroczki w drodze po lepsze jutro, a rodzinie "Borysa" zaczyna brakować pieniędzy na jego dalsze leczenie. Dlatego najbliżsi proszą o wparcie finansowe na stronie zrzutka.pl.

Bartosz Borczyński, znany też jako "Borys" w październiku 2013 roku, został potrącony przez samochód na przejściu dla pieszych, tuż obok swojego domu. W wyniku urazu czaskowo-mózgowego doszło do tetraplegii - paraliżu czterokończynowego. Dla rodziców Bartek jest jedynym dzieckiem. Dla niego sprzedali dom w rodzinnym Kutnie i przeprowadzili się do Bydgoszczy, by tam ramię w ramię z synem i lekarzami dalej walczyć o postępy w leczeniu.

Trzeba było długiej rehabilitacji, by przywrócić tak podstawowe funkcje jak szczątkowa mimika twarzy. Świat jego rodziny się rozpadł. Wcześniej Bartosz był niezrównany jeśli chodzi o biegi, grę w tenisa, koszykówkę, siatkówkę, piłkę nożną. Na studiach miał nawet przygodę z młodzieżową reprezentacją Polski w curlingu. Uwielbiał chodzić po górach. Jak każdy młody chłopak miał sercowe rozterki, wychodził ze znajomymi, jak bohaterowie "Stowarzyszenia Umarłych Poetów" - chciał żyć pełnią życia. Nadal chce.

Na początku, gdy mógł komunikować się ze światem tylko przy pomocy ruchu gałek ocznych, jego pytanie brzmiało: "Czy będę mógł jeszcze kiedyś mówić?" Po 6 latach ciężkiej, codziennej i kosztownej rehabilitacji jeszcze nie jest blisko tego celu. Postępy są powolne, ale zauważalne, a w dokumentacji medycznej przewijają się optymistyczne prognozy.

Po 6 latach od wypadku Bartosz już wypowiada sylaby, zauważalny jest nawet ruch prawą ręką, ale nadal pozostaje marzenie o komunikowaniu się inaczej, niż ruchami oczu, nie mówiąc o dalszym odzyskiwaniu sprawności. Jego umysł jest jasny, ale ciało musi być wciąż naprawiane. Warunek jest jeden - codzienna, kosztowna rehabilitacja, na którą zostaną przeznaczone zebrane pieniądze.

Od wypadku minęło już ponad 6 lat, a niestety środki na kontynuowanie terapii i rehabilitacji nie są nieskończone.

- Każdy gest przybliży Bartka do namiastki tego, co Ty robisz codziennie, być może nie zdając sobie sprawy jakim szczęściem byłoby dla niego wypowiedzenie swoim rodzicom, własnymi ustami: "Dziękuję. Kocham Was" - apelują rodzice Bartka. 
 

Jeśli chcesz wesprzeć "Borysa", możesz dokonać wpłaty na stronie zarzutka.pl - TUTAJ.

komentarze (0)
Dodaj komentarz
dodaj komentarz
Średnio co 2-3 tygodnie ktoś z forum jest zgłaszany na policję, wykrywa się ponad 80% przypadków! Większość piszących zostaje ukarana...
Czytaj także