Rejestracja i logowanie

Śmieciowy problem kutnowskich osiedli?

Wydarzenia 11-08-2017 Autor: toza
13

Kutnianie, podobnie jak w analogicznych okresach w poprzednich latach, alarmują o bałaganie wokół kontenerów na śmieci rozstawionych na kutnowskich osiedlach. Ich zdaniem zwłaszcza teraz, kiedy na zewnątrz panuje wysoka temperatura, problem jest wyjątkowo dokuczliwy.

- Jest ciepło, przez co w pobliżu śmietników unosi się nieprzyjemny zapach. Oprócz tego ptaki roznoszą śmieci po osiedlu, a w same kontenery to atrakcyjny dom dla gryzoni. Miasto powinno coś z tym zrobić – mówi nam pan Przemysław, mieszkaniec ul. Staszica.

Zapytaliśmy więc kutnowski magistrat, jak często kontenery są opróżniane, oraz czy istnieje możliwość, by firma odpowiedzialna za utrzymanie czystości wokół śmietników częściej robiła porządki w tych miejscach.

Okazuje się, że wcześniej żaden z mieszkańców nie zgłaszał do urzędu miasta zastrzeżeń dotyczących kontenerów na śmieci. Natomiast za sam porządek wokół kontenerów odpowiada administracja danego osiedla.

- Niesegregowane odpady z nieruchomości w zabudowie wielorodzinnej gromadzone w pojemnikach są odbierane minimum raz w tygodniu, a z nieruchomości w zabudowie wielorodzinnej osiedlowej gromadzone w pojemnikach minimum dwa razy w tygodniu. Selektywnie zbierane odpady w pojemnikach są odbierane z częstotliwością zapewniającą niedopuszczenie do przepełnienia pojemników, przy czym nie odbywa się to rzadziej niż dwa razy w miesiącu. Jeśli chodzi o uprzątnięcie terenu znajdującego się wokół kontenerów to jest to zadanie administracji osiedla – czytamy w mailu otrzymanym z biura prasowego UM.

Również w przypadkach, kiedy kontenery są przepełnione, mieszkańcy powinni zgłaszać ten fakt do administracji osiedla.

komentarze (13)
Dodaj komentarz

Tak jest jak mamy monopol na wywożenie śmieci , przydałby się konkurent najlepiej Polski!

Najwiecej smrodu robia " poszukiwacze " potrafia zrobic taki balagan ze az strach wejsc i wyrzucic smieci kontenery powinny byc zamykane za klucz kazdy by zaplacil aby bylo w miare czysto iczesciej je myto

Przy bloku w którym mieszkam rozwiązano problem niepachnących pojemników na śmieci . Zbudowano za mały parking jak na potrzeby mieszkańców 2 bloków a pojemniki na śmieci przeniesiono na powiększony dotychczasowy plac przy drugim bloku . Lokatorzy zadowoleni biegają +100 metrów dodatkowo w obie strony ( dobrze , że nie "500 +" ), tak dla sportu. Troszeczkę więcej dołożą drogi w przypadku wyrzucania jednocześnie wysortowanego szkła kolorowego od białego ( białe w prawo 50 m kolorowe w lewo 50 m) Gorzej może być zimą lub w dni deszczowe. A tak poza tym większość jest zadowolona : chodniki równiutkie ,lampy świecą, trawka rośnie, słonko świeci, coraz więcej zabawek na placu zabaw dla dzieci itd.

Odpowiedź spółdzielni (administracja tarnowskiego) mycie pojemników na śmieci dwa razy do roku. Żadne argumenty nie trafiają do tych ludzi( że temp. powyżej 30 stopni, że ci którzy wywożą te śmieci zostawiają po sobie wokół wiatek śmierdzące plamy , ktòre wypĺywają z wyrzucanych pojemników itp.). Traktują mieszkańców , którzy ich utrzymują jak natrętów, a wręcz głupich, którzy zajmują ich czas. Utrzymują się przecież z pieniędzy spółdzielców, a traktują nas jak natrętów. Jedynym rozwiązaniem jest wyodrębnienie i powstanie wspólnot mieszkanowych, a zarazem podziękowanie "panom aniołom".....

Nie ma nic gorszego niż wspólnota mieszkaniowa

Mimo zgłaszania syfu na osiedlach administracja z tym nic nie robi... Tyle w temacie

Na przeciw Dabrowszczaka z domku śmierdzi gownem... nie mają szamba?

Poszukiwacze poszukiwaczami.... Czasami całe sterty worów leżą obok kontenerów, bo te są przepełnione.... Na co idzie tak wysoka składka za wywóz śmieci???

Wielokrotnie widziałam jak sami mieszkańcy osiedla wyrzucają śmieci nie wchodząc do pomieszczenia w którym są kontenery tylko zostawiają śmieci tuż za drzwiami bo im się spieszy , choć kontenery są puste, więc nieraz jesteśmy sami sobie winni. To jednak są osoby których klatki schodowe są oddalone od śmietników więc im to poprostu zwisa, nic nie czują i nic nie widza.

Dodam jeszcze do tego dom NICZYJ narożnik ul. Kościuszki i Pl. Wolności. Idąc ul. Kościuszki czuć urynę, że oddychać trudno - nie interesuje nawet Sanepidu. Nasypać jakichś środków dezynfekujących...!!!

Problem jest dokuczliwy bo obudowali pojemniki wiatkami, ale wiatki nie są zamykane! Każdy jak ktoś wyżej napisał "poszukiwacz" wchodzi rano czy wieczorem i wywala śmieci z pojemników w poszukiwaniu różnych "dóbr". Czy to taki ogromny problem wstawić tam zamek ? 

mysle ze do kazdego kontenera powinno sie wpuszczac stado szczorow i robakow na ryby

Problem jest tego typu ze smieci czesto sa przewracane przez "poszukiwacz", wyrzucaja pewne rzeczy przed kontener, cos sie wyleje, cos potlucze i smrod gotowy. Druga sprawa to sam kontener, kiedys byly takie metalowe z przeciagana klapa, te sie otwieraja do gory o czesto hacza o daszek klatki. Sam wielokrotnie wyrzucam smieci i mam rece zajete workami i innymi zakupami i jest problem zeby otworzyc i sie nie ufajtac. Otwarte kontenery znowu smierdza. Moze warto pomyslec o zamykaniu. Czestym myciu kontenerow i jakims lepszym patencie na otwieranie kontenerow plastkikowych.

dodaj komentarz
Czytaj także