Rejestracja i logowanie

Strażnicy miejscy mają pracować jako ochroniarze polityków

Wydarzenia 15-03-2019 Autor: ksz
11
Strażnicy miejscy mają pracować jako ochroniarze polityków

Po morderstwie prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza rząd zabrał się za przygotowanie ustawy o bezpieczeństwie lokalnych polityków. Według Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji samorządowców powinna pilnować straż miejska.

O sprawie pisze "Rzeczpospolita". Ministerstwo Spraw Wewnętrznych zleciło Narodowemu Instytutowi Samorządu Terytorialnego przygotowanie ekspertyzy, jak ochrona straży miejskiej miałaby wyglądać. Propozycji jest kilka, a najbardziej podstawowa z nich to straż miejska, która pojawia się przy okazji publicznych wystąpień prezydentów miast lub innych ważnych postaci.

- Być może kompetencje straży miejskiej należy doprecyzować, przy okazji tego rodzaju wydarzeń, w których udział biorą ważne osoby w państwie – mówi "Rzeczpospolitej" wiceminister spraw wewnętrznych Paweł Szefernaker.

Sprawą otwartą pozostają nie tylko kwestie zakresu i rodzaju obowiązków, ale i umundurowania. Obecnie strażnicy miejscy wykonywać obowiązki mogą jedynie w stroju służbowym, według nowych pomysłów mieliby możliwość pracy w ubraniu cywilnym.

Ustawa ograniczyć ma też możliwość wejścia do urzędu i spotkania z konkretnym urzędnikiem. Więcej w artykule "Rzeczpospolitej".

komentarze (11)
Dodaj komentarz

Oczywiście, że jeden z Forumowiczów ma stu procentową rację proponując, aby nie ubierać w dodatkowe "pióra" strażników miejsko-gminnych formacji, boooo... no właśnie, wystarczy zmienić zapisy w Ustawie o Ochronie Osób i Mienia, nie tylko w zakresie kwalifikacji i wymogów dotyczących stanu zdrowia pracowników ochrony, ale również kwestię szkoleń i podległości tej formacji. Policja nie powinna mieć żadnych możliwości nadzoru nad Strażami Miejsko Gminnymi, bo robi to fatalnie, a właściwie od wielu lat tworzą tylko pozory nadzoru, prawidłowości i częstotliwości prowadzonych czynności kontrolnych, a to z racji tego, iz nie mają odpowiedniej ilości pracowników do wykonywania w sposób zadowalających tych czynności, a poza tym jest wśród "braci" ochroniarskiej zbyt dużo tzw. kunktatorstwa i wszelkie kontrole są tylko pro forma, bo z zasady w Polsce jest tak, ze kruk krukowi oka nie wykole, czytaj: policjant nie zrobi żadnej krzywdy byłemu policjantowi poniewaz wie o jednym, iz na emeruturce otrzyma najlepszy stołek dorabiania sobie w takiej czy innej agencji ochrony swojego kolesia z resortu. Ot i wszystko nt. temat. P.S. Napiszemy tak - ponownie do majstrowania w branży ochrony i bezpieczeństwa lokalnego dorwali się domorośli, tępi politykierczycy i jak zwykle w takich przypadkach straci rzeczona branża, a lokalne bezpieczeństwo w wykonaniu takich czy innych formacji w dalszym ciągu będzie w lesie, patrz: Gdańsk niebawem uzyska powtórkę z rozrywki. I jeszcze jedno - WAŻNE - niech branże ochrony i formacji z lokalnego bezpieczeństwa modyfikują wysokiej klasy fachowcy, z ogromną wiedzą i kwalifikacjami oraz praktycznymi umiejętnościami menedżerowie, a nie masy wszelakich i nawiedzonych, politykierskich "mędrców" tudzież wszystko "wiedzących" policyjnych emerytów.

Po co On tam poszedł? Kto go zapraszał?

Trzeba mieć kwalifikacje by kogo kolwiek chronić. Ochrona to nie zabawa. Stawką jest ludzkie życie.

Boją się bo mają za uszami. I dobrze, niech się boją

Jak to jest? Lokalny polityk się boi? To niech sobie odpuści politykowanie.

Ale po co zatrudniać lub zmieniać kompetencje Straży Miejskiej ? Rozwiązanie jest cholernie proste. NATYCHMIAST zmienić ustawę o Agencjach Ochrony w taki sposób, aby MUSIAŁY zatrudniać TYLKO osoby, które posiadają stosowne uprawnienia w postaci Licencji Pracownika Ochrony. Dodatkowo zmienić zapis tak, aby Agencja Ochrony nie mogła być Zakładem Pracy Chronionej. Zakaz zatrudniania emerytów, rencistów, osób z orzeczeniem o niepełnosprawności, z zaburzeniami psychicznymi itp. Wszystko to eliminowało by samo ubieganie się o Licencję Pracownika Ochrony. Ktoś w końcu musi uporządkować ten syf jaki panuje w Ochronie.

A chętni do pracy za 1600 zł będą walili oknami i drzwiami.

Nie ma to jak być inwalidą i być ochroniarzem nie obrażając tu akurat ludzi niepełnosprawnych bo o to nie chodzi tylko o tą patologia u ochroniarzy.

Najtansze firmy powinny odrazu byc odrzucane,chociaz watpie czy w Kutnie jest jakas Ochrona z prawdziwego zdarzenia.

Niech wybiora firme ktora ma dobre referencje i nie jest zakladem pracy chronionej.

Może w końcu do czegoś się przydadzą

dodaj komentarz
Czytaj także