Rejestracja i logowanie

Szaleństwo na rynku mieszkań w Kutnie! Nawet 6000 zł za wynajem!

Wydarzenia 07-02-2019 Autor: red
55
Szaleństwo na rynku mieszkań w Kutnie! Nawet 6000 zł za wynajem!

Nawet 6 tys. zł miesięcznie za wynajem mieszkania? Do takich stawek doszły czynsze w Kutnie. Powód? Szaleństwo na rynku najmu nakręcane przez firmy z kutnowskiej strefy przemysłowej.

- Jest duże zapotrzebowanie na mieszkania dla kadry zarządzającej i wykwalifikowanej, pracującej przede wszystkim na "strefie". Ci ludzie oczekują dobrego standardu i płacą dobre pieniądze - przyznaje Marcin Nowicki, którzy prowadzi od kilku lat w Kutnie biuro nieruchomości.

Jak mówi Nowicki, za średniej wielkości mieszkanie w blokach w tzw. starym budownictwie (budynki z wielkiej płyty i cegły z lat 1950-1995) trzeba zapłacić wraz z opłatami 1200 - 1800 zł, w zależności od metrażu i ilości pokoi. Lokale w nowym budownictwie to z kolei wydatek rzędu 1850 - 2500 zł z opłatami.

- Mieszkania luksusowe i apartamenty to z kolei koszt rzędu 3000 - 6000 zł miesięcznie wraz z opłatami - dodaje.

Dla porównania na warszawskim Mokotowie 3-pokojowe mieszkanie można wynająć już za 2000 zł. W Łodzi, Poznaniu czy Toruniu, gdzie studiują licznie młodzi kutnianie, jest jeszcze taniej. Jak sami mówią, wpadli w mieszkaniową pułapkę.

- Rok temu zdecydowałem się wraz z żoną na powrót do Kutna po studiach w Toruniu. Zarabiamy niewiele ponad 2000 zł więc mieszkamy kątem u rodziców. Nie mamy stałych umów, więc nie dostaniemy kredytu, a na wynajem nas po prostu nie stać - mówi 24-letni Błażej.

Młody mężczyzna nie ukrywa swojego rozczarowania. Przyznaje, że brak tanich mieszkań dla młodych to często jeden z powodów, dla których kutnianie po studiach nie chcą wracać do rodzinnej miejscowości.

- Sam się nad tym zastanawiam - zarabiam po kutnowsku, a muszę płacić po warszawsku - dodaje i bez ogródek przyznaje, że jeśli nie uda mu się "zahaczyć" gdzieś na stałe i kupić mieszkania pod hipotekę, to zdecyduje się na wyjazd z miasta róż.

Niestety wszystko wskazuje na to, że na spadek cen na rynku najmu mieszkań nie ma co liczyć.

- Najmy mieszkaniowe raczej utrzymają dynamikę i ceny - przyznaje M. Nowicki.

Co ciekawe szaleństwo w zakresie najmu mieszkań, nie ma swojego odbicia na rynku nieruchomości komercyjnych, który jest niemalże w stagnacji.

-  Rynek najmów usługowo-biurowych jest słaby. Ceny za taki lokal wahają się pomiędzy 25-50 zł za mkw. w zależności od lokalizacji. Jest mało chętnych na takie najmy - mówi M. Nowicki.

komentarze (55)
Dodaj komentarz

Dlstego najlepiej byc zawodowym bezrobotnym. Mieszkanie dadza za darmo

Cena wynajmu mieszkania w Kutnie nie jest za wysoka. Dopiero gdy mieszkania przestaną znajdować nabywców to wtedy możemy mówic o prawidłowej cenie którą kształtuje poput i podaż. Taka cena jest właściwa. Każda cena wynajmu niższa od ceny którą kształtuje popyt - podaż to jest rezygnowanie prywatnej osoby z zysku na rzecz drugiej prywatnej osby. Nawet gdyby w Kutnie cena wynajmu była np. dwa razy większa niż w Warszawie to nie mozemy powiedziec że jest za duża jeśli właściciele mieszkań wynajmują je i znajdują nabywców.

To taniej kupić niż wynajmowac

Żądać należy godziwych zarobków za swą ciężką pracę . W Kutnie przyjęło się najniższe wynagrodzenie jako zapłata za pracę. To jest poniżające dla dobrze pracujących pracowników nie mówiąc już o fachowcach. Gdy czytam oferty pracy to mi się flaki przewracają jakich mamy pracodawców na lokalnym rynku. Biznesmeni od siedmiu boleści , wstydu nie mają za grosz, przecież to wyzysk człowieka., zapomnieli że to już 21 wiek i każdy pragnie żyć na przyzwoitym poziomie. Chcecie pracować za najniższe wynagrodzenie to nie szukajcie jeleni do pracy tylko zakasać rękawy i do roboty. Mieszkania w Kutnie są drogie i wynajmują je nie pracownicy lecz firmy zatrudniające kadry kierownicze z poza naszego miasta. W naszym mieście należy rozpocząć budowę mieszkań pod wynajem, wtedy młodzi pozostaną , w przeciwnym razie Kutno w nie tak odległym czasie będzie miastem zamieszkałym przez emerytów.

W kutnie jest tylko kilka firm. Ale podnieta. Koncern Piniego / hoop /fuj /i kellogs wspolpracujacy z sanococ do tego sirmax, no i to koniec 3300 brutto bez dodatkow i nadgodzin po 3 miesiacach i naprzod. A jak chcesz wiecej to tyraj po 12h kazdego dnia ,dzien i noc i weekend i w swieta.

Liczba firm w Kutnie - dane z roku 2017: Mikroprzedsiębiorstwa (0-9 zatrudnionych): 4 114 firm; małe przedsiębiorstwa (10-49 zatrudnionych): 169 firm; średnie przedsiębiorstwa (50-249 zatrudnionych): 62 firmy; duże przedsiębiorstwa (250-999 zatrudnionych): 7 firm. Liczba spółek z.o.o z udziałem kapitału zagranego: 62.

Gdzie te firmy obiecane przez Burze; Tesalca, K-Flex, Print=pack,Mondi, Pini Wolowina BEEF-BEEF ,C.Hartwig-Targi Sp. z o.o., Hevy Sany Industrial,czy drukarnia Weidenhammer Polska Sp. z o.o.... BASF-KUTNO.

Tak to jest - własciciel czy zarząd firmy, też zmienia plany. Inna sprawa, że Kutno i tak nie ma sobie równych w tej wielkości miast.

Ludzie zarabiaja w strefie po okresie probnym 3200 brutto beznadgodzin i dodatkowych, jesli wynajma mieszkanie za takie pieniadze to jedza styropian? czy trawe z wroblami.

Może po okresie próbnym zaraz chciałabyś 3200zł netto? Najpierw popracuj,pokaż co potrafisz. Bo jak widzę młodych ,którzy mówią ,ze za 2500zł na początek nie będą robić to mnie krew zalewa. A podstawowej wiedzy nie posiadają na stanowisku pracy ale czego to oni w CV nie wpisali, gdzie nie robili.

HAHAHA ale ściema... to ile tam się zarabia po 10 klocka że 6 można wydać ? emojiemojiemoji Dobre sobie... po prostu establishment z kasą przejął większość tego typu mieszkań... bo co to za problem mieć ich kilkanaście na wynajem gdy jest hajs. Potem można się spiknąć i rzucić stawki...bo przecież na strefie to są kopalnie złota emoji

A ja mieszkam z rodzicami ponieważ zmusza mnie do tego chora sytuacja. Za pieniądze które zarobię nie da się żyć samodzielnie, chyba żeby brać chwilówki. Pracować tyle lat uczciwie i niczego się nie dorobić, no chyba że garba albo jakiegoś rostroju nerwowego. Jak mnie to wszystko pożądnie wkurzy to robię wyjazd z tego kraju za lepszymi zarobkami do Norwegii. Kumpel jest już tam jakiś czas i nie może sobie nachwalić.

chcieliście Strefy... to ją teraz macie emoji

Mam 38 lat, jestem emerytem i pracuje w ochronie. Wszystko to w Kutnie. Nie moge na nic narzekać. Ci co narzekali mogli po szkole wybrać się na zaoczne studia, jak chcieli studiować i zaczepić się w mundurowce. Tam zarabia się na czysto że wszystkimi dodatkami 13-tkami i innymi ponad 5000 na rękę. Czy to na kutnowskie warunki jest źle? Mundur to przyszłość dla młodych osób i wierzcie że warto...

To zrezygnuj z emerytury i pracuj w ochronie. Albo zrezygnuj z ochrony i bierz emeryturę bo zajmujesz stanowisko pracy ku...się na twoja emeryturę płacimy my podatnicy a ty zabierasz to i to.

Jak w tym wieku jesteś emerytem to masz około 1500 zł emerytury "mundurowej" - minimum jakie przysługuje przy tak krótkim stażu a więc szału nie ma. A tak na marginesie to jeśli tam jest tak dobrze to czemu tak wcześnie odszedłeś na emeryturę - żeby być stróżem w ochronie? Albo coś przeskrobałeś, albo stałeś się "nieprzydatny do służby" tak czy inaczej nie masz się czym chwalić

W woju zostawały same niedojdy życiowe z tego co pamiętam ,Rozgarnięte chłopaki szły do cywila bo nie chcieli się z trepami użerać i stać ciągle na warcie.Co to za praca ciecia na ochronie ? Dumny jesteś z siebie czy jak ?Wywalą cię z cieciówy i co zrobisz ? Jak nie masz żadnego doświadczenia zawodowego.

Nie każdy ma dobrego "wujka" który załatwi tam pracę, bez znajomości przecież wiadomo że nie ma szans ...

W mundurówce same plecaki, przyjmują tylko swoich, a potem synusiom odbija jak temu co zastrzelił gościa w lesie w Strzegocinie

O czym ty piszesz, jakie upadłe zakłady. W Kutnie nigdy nie pracowało tyle ludzi co dzisiaj. Problem jest taki, że to często nie są osoby w Kutna i drenują rynek nieruchomości. Z drugiej strony jak wynajmą to już są z Kutna.

Kutno umiera od kiedy upadly dawne zaklady pracy i wyjezdza z miasta i powiatu coraz wiecej ludzi a - wyjechalo juz kilka tysiecy - smutne-

Czytam te wypowiedzi i dziwi mnie, jak Kutno takie" brzydkie, jak niedobra praca,jak ......i można wyliczać ", to proszę tu nie przyjeżdżać, albo zmienić miasto. To takie proste.

W Kutnie nie płaci się za pracę , tylko mówią że w Kutnie tak się płaci . A ceny w sklepach wyższe niż w Warszawie.

Jedna rzecz godna uwagi ,na strefie 50% pracowników nie jest z Kutna a co najmniej z tego 1/3 nawet z powiatu K..go ,dużo osób nawet z Wrocławia i innych odległych miast z mieszkańcami pow. 100tys. mieszkańców- dla nich taki wynajem jest normalny w takich kwotach a nasze (młode rodziny)na emigrację i tak są skazane. Co do przedmówców zgoda stawki to podstawa krajowa 1500zł i wielki foch pracodawców. Jak ci młodzi ludzie mają wystartować na wynajem i rzodkiewka w garnek a nawet tbs ciężko o mieszkanie (wiadomo z jakiego powodu).(bynajmniej nie chodzi o te 40tys.zł kredytu).

Tak narzekacie ale nikt nie pomyślał dlaczego jest tak dużo pracowników z innych rejonów Polski jeżeli tamci dostali pracę to dlaczego nie dostali miejscowi są tylko dwa wytłumaczenia albo się naszym nie chce pracować i tylko narzekają albo ich wiedza zawodowa i wykształcenie są nie na tym poziomie co jest potrzebny i dlatego poszukiwani są pracownicy spoza Kutna.

No może ekspert od nieruchomości to żaden ekspert. Podaje ceny ofertowe a nie transakcyjne, które są finalizowane, najczęściej bez udziału tzw. pośrednika. Oferty w normalnych ( nie tak wygórowanych wartościach) rozchodzą się niestety na pniu. Pozostają te abstrakcyjne wiszące na stronie eksperta... więc redakcja może jednak zacznie podawać bardziej sprawdzone wiadomości, skonsultowane z jakimiś innymi ekspertami... nie promując rzeczonego eksperta

Zarobki są bardzo różne, jak wszędzie. W samych mięsnych masz rzeźników co wyciągają po 5000 na rękę, a jest ich kilkuset. Artykuł jest od czapy, bo wynikają z niego sprzeczne wnioski. Mieszkania mają klientów, więc nie są za drogie jak na Kutno.

A może jest za mało mieszkań na wynajem i dlatego ceny są tak duże? Dlaczego miasto nie buduje takich mieszkań?

Miasto nie jest od prowadzenia działalności gospodarczej, w tym deweloperskiej... coś Ci się dwoma wieżowcami (budowanymi przez wiadomo kogo wiadomo gdzie) pomyliło...

Zgadzam się, zerobki są różne. Mam na przykład kolegę, który od wielu lat pracuje jako automatyk w jednej z kutnowskich firm (jest specjalistą od PLC) i zarabia w okolicach 8-10 tys. zł miesięcznie. Tutaj na forum z jakiegos powodu komentatorzy piszą jedynie o pracy produkcji.

To mało w Norwegi by miał z 5 razy tyle

Jedź. Najwyżej dzieci Ci zabiorą. I jak nie nauczysz się norweskiego to za kilka lat wykopią. Chyba, że się podmalujesz i pojedziesz jako uchodźca, wtedy ok, dostaniesz z socjalu więcej niż na strefie. Znam temat.

Specjaliści dużo zarabiają, bo jest ich mało i nie każdy może nim zostać. Takie osoby mają raczej stawki jak w większych miastach Polski. A dlaczego się najwięcej wspomina o produkcji? Ponieważ głównie taka praca jest dostępna w Kutnie i najłatwiej ją dostać.

jakie są zarobki na produkcji i jakie kadry biurowej w kutnowskiej strefie?

2000 zł za 3-pokojowe mieszkanie na Mokotowie? Z jakiego roku ta cena? Z 2005? Drodzy redaktorzy, dbajcie o rzetelność informacji i nie wprowadzajcie ludzi w błąd. Ceny mieszkań są obecnie przeszacowane i to nie tylko tyczy się Kutna.

Gdyby jeszcze te mieszkania na wynajem były w jakimś standardzie... Przy 2-pokojowym i nawet nie w centrum ceny sięgają nawet 1700-1800 zł. Oczywiście bez opłat i często nawet bez wliczonego czynszu. Może nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że: na podłogach dywany, na ścianach jakieś tapety albo jakże modne teraz żarówiaste pomarańcze, zielenie etc. O meblach nie wspomnę. No chyba, że ceny najmu są wysokie właśnie ze względu na nie - ale to trzeba może od razu poinformować w ogłoszeniu, że w mieszkaniu znajdują się antyki. Już nawet - pewnie nie tylko dla mnie, ale dla większości wynajmujących - lepszą byłoby wynajęcie pustego. No ale niestety... Wygląda to trochę tak, że właściciele znaleźli sobie świetny sposób na zarobek. Zostało mieszkanie po babce/matce/ciotce/dziadku lub własne, w którym się nie mieszka bo się wyprowadziło do Krakowa czy do innej Warszawy jakieś 20 lat temu (sądząc po wystroju tychże wnętrz) i w ten sposób co miesiąc wpada druga „wypłata”. Albo nawet pierwsza i jedyna. No masakra, uważacie, że młodzi ludzie chcą mieszkać w takich warunkach? Za ceny z kosmosu?

Widzę, że żółć się przelewa jakiemuś nieudacznikowi. W dodatku sam ze sobą pisze.

Praca w Kutnie - dramat. Zarobki takie jakby pracodawca pluł człowiekowi w twarz, a samo kierownictwo w Kutnowskich zakładach to zwykłe chamstwo, które po latach się dorwało do koryta i odbija swoje kompleksy na pracownikach. Tyczy się to praktycznie każdego zakładu w tym "mieście". O pracy dla ludzi z wyższym wykształceniem to można pomarzyć, bo Kutno to miasto bardzo słabo rozwinięte. Zazwyczaj potrzeba parę osób po studiach do kadry zarządzającej w jakimś zakładzie i to tyle. Reszta absolwentów może pracować jako robol w fabryce. Ale nawet już jeśli mówimy o pracownikach fizycznych, to praca dla takich osób to dramat. Zarobki to najniższa krajowa+ i wiele osób średniej krajowej na swoje oczy nigdy nie widziało, a koszty życia w Kutnie nie są specjalnie niskie. Nie ma to jak tyrać cały miesiąc żeby później przy wypłacie zastanawiać się czy jest sens w ogóle żyć w tym zawszonym miasteczku. Życie mamy tylko jedno, a życie w Kutnie, to raczej zmarnowane życie. Zresztą pracy fizycznej też już niedługo nie będzie, bo ściągną jeszcze więcej Ukraińców. Tak się chełpią tą podstrefą ekonomiczną, a tam tylko po znajomości możesz liczyć na coś więcej niż praca za minimalna jako robol na produkcji albo pomiatana biurwa trzepiąca nadgodziny aż miło (oczywiście tylko do odbioru i to na św. Nigdy) byle by tylko szef nie zwolnił, bo przecież inni tylko czekają na twoje miejsce. Ale co tu dużo pisać. Emeryci wybrali sobie prezydenta emeryta. Ich problemy z pracą już nie dotyczą. W Kutnie od pewnego czasu wszystko robi się dla emerytów, stąd takie poparcie żelaznego elektoratu w starszym wieku. Młodzi już tu nie mieszkają albo nie chodzą na wybory.

jakie studia taka płaca

Nie mieszkam w Kutnie od około 10 lat, czyli odkąd wyjechałem na studia. Przyjeżdżam tu jedynie by odwiedzać rodzinę. Obserwując rynek pracy, a także porównując oferty dla mojej branży, widzę wyraźnie, że niestety w Kutnie nie czekałaby mnie żadna przyszłość. Szkoda. Być może nawet chętnie bym wrócił, ale nie ma do czego (miłością rodzinną się nie wyżywię). Widzę również jak wielu moich znajomych z czasów szkolnych wyjechało, ich retoryka jest zresztą bardzo podobna do mojej. Młodzi pędzą za pracą i lepszymi warunkami do życia - to jest normalne aż do bólu.

Niestety - moi przedmówcy mają rację - to śmierdzące amoniakiem i świniami "miasto", widać panoszącą się patologię, chamstwo i biedę. Bluźnierstwa i prostactwo, nawet u ludzi z tzw. wyższym wykształceniem. Brud na ulicach, wszędzie butelki po ćwiartkach wódki, papiery przeganiane wiatrem i wszechogarniająca brzydota. Zabytków praktycznie wcale, zieleń która pokrywała jakoś to szkaradne miasto wycięto w pień. Rewitalizacja w tym "mieście" to obklejenie budynku styropianem, pomalowanie 3/4 obiektów w pastelowych barwach i wstawienie plastikowych okien. Kultury nie ma żadnej - jedynie grupki powiązanych słupów partyjnych obsadzonych na stanowiskach, promujących się wzajemnie i tkwiących w skostnieniu do emerytury. Ale cóż - większość wybrała "stabilizację"... Nawet kandydat na prezydenta Kutna Janusz Pawlak po przegranych wyborach wyprowadził się do Torunia. Co to za miasto, w którym nie chcą mieszkać nawet kandydaci na prezydenta. Pytanie retoryczne - ilu spośród dorosłych synów i córek prezydenta, wiceprezydentów, urzędników miejskich i powiatowych mieszka w Kutnie? To jest dramat i całkowita zapaść, nikt już nie wierzy, że w Kutnie może zdarzyć się coś dobrego.

Kutnem rządzi specyficzna (a raczej niespecyficzna, ale nasilona bardziej niż gdzie indziej) polaczkowatość i chamusiowatość, mentalność niewolników i chłopów folwarcznych. Ludzie gnuśni i mułowaci, bez jakichkolwiek pomysłów i inicjatywy, czekający na to, aż ktoś im rzuci ochłapy ze stołu pana, zawistni, zazdrośni, małostkowi. Niezainteresowani zdobywaniem wiedzy i umiejętności. Bardziej im zależy na upokorzeniu, poniżeniu innych niż na znalezieniu możliwości osiągnięcia sukcesu. Poza tym w Kutnie śmierdzi wszędzie i codziennie. Śmierdzi z Pini, śmierdzi z oczyszczalni ścieków, śmierdzi z mleczarni, śmierdzi ze składowisk odpadów na Majdanach, śmiedzi z niewyczyszczonej kanalizacji. Oprócz tego śmiedzi obornik rozrzucany przez rolników na polach koło Kutna, kiedy zawieje wiatr, smród staje się nieznośny nawet w centrum. Zimą oprócz tego wszędzie śmierdzi dymem, a ludzie masowo zaczynają chorować na choroby układu oddechowego. Kutno jest beznadziejnym miejscem do życia. Nie ma żadnej zalety, a same wady. Ani dobrej pracy, ani ciekawej architektury i zabytków, ani rozrywki na poziomie, ani przyrody, ani czystych i zadbanych ulic, ani czystego i świeżego powietrza. W Kutnie nie ma nic. Dlatego nie dziewię się, że młodzi ludzie masowo wyprowadzają się z Kutna - nawet 1000 osób rocznie. Zostaną emeryci (którymi nie będzie miał się nawet kto opiekować) i Ukraińcy.

Kutno jest brudne, brzydkie i beznadziejne, a wy nadal 66% glosow wybraliscie zasiedzialego prezydenta i jego klike. Wieksza czesc centrum to przegnita i zdewastowana ruina - tylko kilka ulic zacheca do spacerow, reszte trawi kryzys i bieda. Powszechne dziadostwo i prowizorka. Blisko centrum niedawno byly nawet miejsca gdzie ludzie hodowali po roznych szopach... kury. Drazni mnie tez pijanstwo, specyficzna mentalnosc oraz "ciezkie" slownictwo i cwaniactwo powiazane z chamstwem. Pamietam moje pierwsze kontakty z Kutnem na poczatku lat 90-tych jeszcze jako dziecko - bylem przerazony. Dopiero po kilku latach sie przyzwyczailem - poczatkowo nienawidzilem Kutna i bylem wsciekly, ze moj ojciec zostal oddelegowany do pracy w tym miescie. Nie potrafilem zaakceptowac zawistnych spojrzen, obserwowania i wiazanek slow zaczynajacych sie na "k" wypowiadanych glosno nawet przez kobiety w miejscach publicznych. Na szczescie od razu po liceum wyprowadzilem sie z tego beznadziejnego miejsca.

Stary wez na wstrzymanie.... Piszesz, ze przyprowdziles sie dawno temu do nas i od razu nie polubiles naszego miasta, teraz na szczescie mieszkasz za granica. Fajnie tylko, po co w takim razie zagladasz na kutnowska strone i czytasz co u nas slychac? Pewnie jednak czasami gdzies pojawia sie tesknota za naszym piekielkiem, brudem i przeklenstwami na ulicach? Tez duzo czasu spedzam za granica, tez nie podoba mi sie wiele rzeczy u nas w miescie, ale uwazam ze nie jest tak zle jak to opisujesz. Wiadomo, ze zima miasto wyglada gorzej niz latem ale wierz mi, ze wielu znajomych z reszty kraju, ktorych goscilem bylo zdziwionych, ze mamy calkiem ladne miasto, niezbyt duze a i nie na tyle male zeby kazdy na ulicy sie znal. Glowa do gory i wiecej optymizmu zycze.

shock pieknie to ujoles popieram

Ale młodych to miasto bez przyszłości. Może i kadra zarządzająca na strefie zarabia dobrze, ale reszta 'plebsu' zarabia tragicznie i nawet nie ma co liczyć na więcej niż 100 zł podwyżki i premie 21 zł. Przecież to są śmieszne pieniądze. Nawet jak ktoś zarabia 2500-3000 zł netto, to w Kutnie będzie miał ciężko aby się utrzymać na 'swoim'. Już nie wspominając o osobach zarabiających poniżej 2k netto, których w Kutnie nie brakuje. Za takie pieniądze nie idzie wyżyć i takie osoby tylko wegetują i żyją bez żadnej przyszłości.

-"Sam się nad tym zastanawiam - zarabiam po kutnowsku, a muszę płacić po warszawsku" Ale wiecie, że to zdanie przeczy tezom artykułu? Ceny są takie, jakie są w stanie płacić najemcy. A najemcy nie zarabiają po 2000 zł, tylko znacznie więcej. Przez swoją słabą sytuację zawodową nie oceniajcie reszty.

dokładnie...zarobię 1800 za kawalerkę płacę 1100....i co dalej?Zmowa pracodawców żeby nie dać więcej bo ''tak się w Kutnie zarabia"....

Kutno to goooowno. Miasto róż- wiesniackie porównanie . Różowe tandetne logo i silenie się na wyjątkowość . Miasto patologi społecznej, kolesiostwa w um i starostwie, złodziejstwo i pijackie puby lumpiarnie dla bezrobotnych , pijaczków i młodocianej patologii z mercedesow . Jedno wielkie różane gowno parujace na logo miasta . Mieszkania dla Ukrainy sa akademiku Wsgk - śmiesznej szkółki dla Ukraińców i nieudaczników życiowych których intelektualnie nie stac na studia na renomowanych uczelniach w Polsce . Uczelnia dla niedokształconych władz miasta Kutna . Kończących bezpieczeństwo wew albo europeistykę Hahha zeby miec wykształcenie wyższe i udawać wykształconego wyżej ... żałosne Kutno .. miasto leserow i pozerów

Życzę Ci za ten wpis bolesnych hemoroidów i parcha ma jezyku, internetowy nieudaczniku. Kaprawy Trolu. Piszesz bzdury.

Nikt nie mowi ze ktos chce cos za darmo ale przy kutnowskich zarobkach nie ma co liczyc na wynajem.srednio zarobisz "na reke " 2500 a oplaty ?zycie?a miej teraz do tego dziecko,to juz niemozliwe wrecz.a lodzi sa tansze mieszkania niz u nas.przesada troszke.a swoja droga lepiej wynajac od prywatnej osoby bo biuro bierze prowizje i ceny wedruja np.na 1700 zl.

Ale czego oczekiwać jak w Kutnie nic się nie buduje, a zapotrzebowanie na najem jest?? A co do mieszkań - coś tam można kupić, nawet nowego, a ceny nie przesadzajmy, są wysokie, ale nie jakieś strasznie żeby nie można było wziąć kredytu.

Janek zauważ że bloków jest bardzo dużo nowych i jeszcze się budują. Tam gdzie stały kosze na śmieci tam teraz jest blok. Miejsc parkingowych brak bo stoją bloki. A kredyt jasne dostaniesz ale bank liczy cenę rynkową za metr a nie cenę Kutnowska

Lepiej będzie, jak mieszkańcy Kutna dostaną pracę, a przyjezdni muszą płacić ,tak jest na całym świecie. Nic za darmo nie ma. Trzeba zapracować.

Chlopak ma racje, zarobki nieadekwatne do wysokosci wynajmu. Wiec albo zostac prezesem, albo bezrobotnym

dodaj komentarz
Średnio co 2-3 tygodnie ktoś z forum jest zgłaszany na policję, wykrywa się ponad 80% przypadków! Większość piszących zostaje ukarana...
Czytaj także