Rejestracja i logowanie

Tajemnicza śmierć pod lupą policji. "Ktoś truje koty, bo ich nie lubi"

Wydarzenia 12-11-2019 Autor: bnp
17

- Był piękny, czysty i zadbany, nie miał ran ani śladów krwi, za to wybałuszone oczy i wysunięty, fioletowy języczek - tak pani Monika opisuje martwego kota znalezionego kilka dni temu na os. Kołłątaja. Kutnianka podejrzewa, że zwierzę nie zmarło z przyczyn naturalnych, a podobne tajemnicze zgony nie są w tych okolicach rzadkością - Mieszkańcy osiedla powiedzieli mi, że ktoś truje tu koty, bo ich nie lubi - twierdzi kobieta. Sprawę bada kutnowska policja. 

Zainteresowanie pani Moniki sprawą kotów na os. Kołłątaja narodziło się zupełnie przypadkiem, w miniony piątek. 

- Idąc przez podwórko obok bloku, zobaczyłam leżącego pod zaparkowanym samochodem kota. Byłam pewna, że po prostu nie miał się gdzie schować i teraz marznie. Martwiłam się, że nikt nie uchylił okienka od piwnicy, żeby tam kot mógł się schować. Gdy wracałam tą samą drogą, okazało się, że leży tam tak samo jak rano. Ludzie będący obok zobaczyli po moim wcześniejszym alarmie, że kotek nie żyje. Dotknęłam kota patykiem i rzeczywiście był martwy - opowiada kobieta.  

Kutnianka wypytywała mieszkańców bloku, kto jest właścicielem auta, pod którym leżał martwy kot. Podejrzewała bowiem, że kierowca mógł niechcący go przejechać.

- Pewna starsza kobieta powiedziała mi, że samochód należy do jej syna. Wzięła torbę i białą koszulkę i owinęłyśmy kota. Był czysty i nie miał ran ani śladów krwi. Za to miał wysunięty język fioletowy i otwarte oczy. Zaniosłyśmy go do kontenera na śmieci i położyłyśmy na kartonie. W tym czasie przechodzili ludzie i mówili, że ktoś tu koty truje, bo ich nie lubi - wspomina pani Monika. 

Kobieta poszła zasięgnąć języka do weterynarza i biblioteki, urzędu miasta i straży miejskiej. Do weterynarza wybrała się również następnego dnia, pytając, czy może on przeprowadzić sekcję zwłok zwierzęcia w celu ustalenia, czy nie zostało ono otrute. Lekarz odmówił. We wtorek pani Monika podjęła decyzję o skierowaniu sprawy na policję. 

- Byłam zdruzgotana. Dostałam reprymendę, że nie zadzwoniłam od razu na policję i pytano mnie, co robiłam aż tyle dni. Pojechałam z policjantem na miejsce, kot tam jeszcze był - opowiada kutnianka. 

Daria Fraszczyk z KPP w Kutnie potwierdza, że funkcjonariusze prowadzą dochodzenie w sprawie o ewentualne otrucie kota. Jak słyszymy, policja nie odnotowała wcześniej podobnych przypadków na os. Kołłątaja. Pani Monika ma z kolei nadzieję, że to ostatni taki incydent. 

- Wiem, że są ludzi którzy nie lubią zwierząt - ale dlaczego je krzywdzą?! Nie mam dowodu, że kotka otruto, ale po co ktoś z osiedla by mi tak mówił. Kotu życia już nikt nie zwróci, ale świadomość, że stała mu się krzywda bardzo mi dokucza, boli. Wierzę, że żadnego zwierzęcia na tym osiedlu i okolicy nikt już nie skrzywdzi i że ludzie się opamiętają, bez względu na okoliczności tego tragicznego zdarzenia. 

komentarze (17)
Dodaj komentarz

Ja mam 3 koty oraz 3 pieski sa wspaniale .Wlasnie wszystkie uratowane a taki bezmozgowce ktore nie lubia kotow je truja czy tez w inny sposób krzywdza a pedza do kosciola modliszki a zucaja kamieniami w kociaki truja ob to wszystko obrocilo sie przeciwko tym ktorzy tak okrotnie znecaja sie nad tymi kociakami .

Jezeli nie lubicie kotow badz tez innych zwierzat to nierobcie im krzywdy bo one zyja czuja tak jak ty nie dosc ze sa biedne nie maja schronienia kiedy zimno i mroz na dworze .Jak najbardziej trzeba im pomagac sa bardzo wdzieczne . Wiec nie trujcie kociakow a raczej pomagajcie .

Okrucieństwo i brak rozumu!!! Mam nadzieję, że psychol zostanie złapany i ukarany.

Chciałbym poinformować i ostrzec, gdyż większość uważa że koty są od łapania szczurów i mysz, a 95-96% ludzi nie wie że koty w ten sposób mogą zarazić się wścieklizną!

Trujcie koty to Was szczury zeżrą Nie będzie kotów to sami będziecie szczury łapać!!!!!

Szkoda bo ludzie nie zdają sobie sprawy ze kot wylapie myszy, szczury, a tak...... Nie ma naturalnej ochrony w mieście a śmietnik pełne

Policja zjada koty? Cóź nie tag? I to z frytkami? Ku..wa byłem policajtem ale kota to pod noge się dawało

Teraz takich jak ty daje się pod noge psie

A może ktoś po prostu dość nieudolnie truje gryzonie? Kot, który zje otrutego gryzonia, nie przeżyje bez interwencji weterynarza.

Dostała Pani reprymendę od tych leni co zjadają się burgerami-mi w też się to przytrafiło. Oni chyba robią to celowo aby zniechęcić ludzi do składania zawiadomień, bo to zawsze jakaś pracę trzeba wykonać...

Podobnie było na Filipowicza, ktoś otruł koty mieszkające koło siłowni.

Tym co nie szanują zwierząt powinni od razu dać 10 lat więzienia bez możliwości wcześniejszego zwolnienia.

Tam gdzie są koty nie ma szczurów. Dokarmiajmy i pomóżmy zwierzakom przetrwać chłodne miesiące.

Tam gdzie są koty tam są pchły, smród i kocie odchody !

Walnij sie patelnia w glowe. I to mocno.

Tam gdzie nie ma mózgu, szanowny/a miał, rodzi się nienawiść do zwierząt.

A jak są szczury to pchieł odchodów i smrodu nie ms?

dodaj komentarz
Średnio co 2-3 tygodnie ktoś z forum jest zgłaszany na policję, wykrywa się ponad 80% przypadków! Większość piszących zostaje ukarana...
Czytaj także