Rejestracja i logowanie

Wakacyjna plaga porzuconych zwierząt

Wydarzenia 10-08-2017 Autor: owl Foto: Cztery ŁAPY - Żychlin
8
Wakacyjna plaga porzuconych zwierząt

Przerażone, wychudzone, często skrajnie wyczerpane i poranione - takie zwierzęta co kilka dni ratują sympatycy akcji "Cztery ŁAPY - Żychlin". Wraz z początkiem lata drastycznie wzrosła bowiem liczba porzuconych czworonogów, które zaczęły przeszkadzać swoim właścicielom. 

Statystyki pokazują, że latem porzuca się o 40 procent zwierząt więcej niż w pozostałych okresach w roku. Właściciele pozbywają się ich w różny sposób - często wywożą je do lasu, zostawiają przy drodze czy przywiązują do drzewa. Zdarza się, że czworonogi zostają wyrzucone w pobliżu swojego domu, wokół którego koczują tygodniami i czekają, aż przyjdzie po nie właściciel. Takich przypadków są zarówno w Żychlinie, jak i całym regionie, dziesiątki.

- Aktualnie pod naszą opieką znajduje się 7 psów i 10 kotów. Niektóre zwierzaki, które przygarnialiśmy, były w bardzo złym stanie. W okresie letnim właściciele pozbywają się ich chociażby dlatego, że w czasie wyjazdów wakacyjnych nie ma kto zająć się czworonogami - mówi Sandra Jońska z "Czterech ŁAP - Żychlin".

Osoby wspierające akcję mają w związku z tym pełne ręce roboty. Niemal co kilka dni trafia do nich kot czy pies, który z dnia na dzień stracił dach nad głową. Przykładem jest chociażby Eliot, błąkający się pod koniec lipca po żychlińskich ulicach. Biały psiak miał na ciele liczne rany i potrzebował pilnej interwencji weterynaryjnej. W tragicznej sytuacji znalazł się również pies porzucony dwa dni temu w pobliżu stawu w Śleszynku (gm. Żychlin) - ktoś przywiązał go do drzewa. 

Jeszcze bardziej przeraża liczba porzuconych kotów. Ostatnie "znalezisko" odkryto kilka dni temu w miejscowości Oleszcze, gdzie ktoś wyrzucił trzytygodniowe kotki w polu kukurydzy, pozostawiając je na pewną śmierć. Życie uratował im chłopiec, który z pomocą dorosłych przywiózł je do członków "Czterech ŁAP". Okrutny los spotkał także kocura, mieszkającego w jednym z żychlińskich bloków. Zwierzę został uwięzione samo w mieszkaniu, bez jedzenia i picia. Według relacji sąsiadów, kociak mógł tam spędzić nawet trzy tygodnie. Ocalili go żychlińscy działacze na rzecz zwierząt we współpracy z policją i pracownikami spółdzielni "Wspólny Dom", którzy siłą otworzyli drzwi i wydostali kociaka. Był odwodniony, chory i okropnie wychudzony, przeżył tylko dzięki piciu wody z sedesu, który na szczęście nie został zamknięty.

Opisane przypadki to tylko ułamek tego, z czym na co dzień spotykają się osoby działające na rzecz porzuconych zwierząt. Ich właściciele nie zdają sobie sprawy z tego, że za swoje zachowanie mogą zostać ukarani. Warto bowiem pamiętać, że porzucenie psa lub kota traktowane jest jako znęcanie się nad zwierzętami. Grozi za to kara grzywny, ograniczenia wolności lub jej pozbawienia do lat dwóch. W niektórych przypadkach czyn ten może zostać potraktowany jako działanie ze szczególnym okrucieństwem.

komentarze (8)
Dodaj komentarz

Ta laska nawet na zakupach przez fona ciągle nawija o psach. Żeby ze mną chciała tak pogadać

Sandrunia szacunek dla Ciebie i Twoich rodziców za to że wychowali Anioła. Podziwiam to co robisz i jak godzisz wszystkie obowiązki, jesteś wzorem godnym naśladowania, a do tych zwyrodnialców krzywdzących te bezbronne istoty karma wróci.

Ja też nie wiem jak ona to ogarnia. Kilka psów w domu, kilka w bokach na Żychlinie i jeszcze na Woli, dojazdy do weta itd do tego się uczy i jeszcze pracuje. Po prostu zero życia osobistego czy prywatnego. Ogromne poświęcenie.

ktoś kto ma jaja takich rzeczy nie robi.

BRAWO SANDRA JESTEŚ WSPANIAŁA. Zawsze Cię podziwiałem, bo Ty taka wrażliwa i piękna a takich dziewczyny na wagę złota. Szkoda tylko że zajęta.

Oj tak odwala kawał dobrej roboty

Bardzo cieszy fakt że tak młodzi ludzie jak Sandra poświęcają mnóstwo czasu żeby pomagać i opiekować się tymi zwierzakami. Ciągle widzę jak z nimi jeździ do weterynarza albo szuka jakiegoś porzuconego to jest naprawdę godne podziwu bo ona wkłada w to całe serce

jak bym dorwał takiego frajera to bym powiesił go za jaja

dodaj komentarz
Czytaj także