Rejestracja i logowanie

Warszawa, Poznań, a może Kraków? Zobacz, dokąd najczęściej migrują kutnianie

Wydarzenia 09-07-2019 Autor: ez. Foto: archiwum
16
Warszawa, Poznań, a może Kraków? Zobacz, dokąd najczęściej migrują kutnianie

Na podstawie danych GUS z gmin, do których migrowało min. 3 mieszkańców Kutna, Invest in Kutno stworzyło wizualizację przedstawiającą kierunki migracji. Dokąd najczęściej się przeprowadzali w ubiegłym roku kutnianie?

Odpowiedź na to pytanie znajduje się we wspomnianej wizualizacji obrazującej kierunki migracji mieszkańców Kutna w 2018 r. Studia i praca - to z pewnością najczęstsze powody, dla których opuszczamy rodzinne miejscowości. Na podstawie danych Głównego Urzędu Statystycznego dotyczącego wymeldowań dowiadujemy się, że w ubiegłym roku mieszkańcy miasta róż najczęściej migrowali do wsi i miasteczek położonych na terenie powiatu kutnowskiego - 166 osób, z czego 105 na teren gminy wiejskiej Kutno. Wśród polskich miast dużą popularnością cieszą się rejon Warszawy oraz Łodzi, gdzie migrowało kolejno 67 i 64 kutnian. Rejon poznania natomiast wybrało 16 mieszkańców Kutna, zaś Krakowa - 12.

A Wy, zamierzacie się przeprowadzać do innego miasta? Jeśli tak to gdzie?

komentarze (16)
Dodaj komentarz

Każdy kto miał wysokie wyniki z matury lub jest życiowo zaradny ucieka do Warszawy. Przyszłość Europy to upadek państw narodowych gdzie wiodącą rolę przejmą wielkie miasta. Już dziś budżet takiego Wiednia jest dużo większy niż niektórych tzw państw narodowych. Tak więc alleluja i do przodu...

Chłopaku, odbiło Ci sie historią jak oranżadą po komuni . Państwa_miasta to w starożytności emoji Idź na rower albo hulajnogę , są wakacje odpoczywaj i nie nadwyrężaj intelektu , we wrześniu sie przyda.

Kutno nie będzie miastem ukrainców, bo ci uciekną na zachód lada chwila.. więc albo miasto się przebudzi i zacznie promować wszędzie gdzie się da + budować mieszkania, abo czeka powolny upadek i wyludnienie.

Urząd Miasta nie jest od tworzenia miejsc pracy bo to byśmy mieli już bolszewię i komunę

Ze wchodu przybywa ludzi, bo pracuja za mniejsze pieniadze, a pracodawcom to pasuje. I tak za jakis czas Kutno będzie miastem ukrainskim.

A czy z nami tak nie jest na zachodzie? Też pracujemy za mniejsze pieniądze nisz rodowici mieszkańcy danego kraju.

Ja jestem z wielkopolski, mieszkalam przez pewien czas w Kutnie, niby pracy jest, ale place na strefie to zmowa, bo nigdzie nie daja więcej jak 2000tys. Porazka

Do Wrocławia

- a ile wyjechalo bez wymeldowania tego statystyki nie obejmuja , ubylo ludzi w Kutnie - to widac , w to miejsce ze wschodu nadciagaja obcy -

Europa zachodnia, byle daleko od niezdrowej sytuacji jaka jest w kraju.

Kutno jest totalnie beznadzieine, tutaj nie da się normalnie żyć. Urząd Miasta robi wszystko, żeby zachęcać mieszkańców do wyprowadzania się. Oni nie robią nic dla większości mieszkańców, tylko dla siebie i dla swoich znajomych. Wolą wydać 60 mln na beznadziejny plac i dworek niż zbudować mieszkania komunalne, nowy asfalt na ulicach czy stworzyć atrakcyjne miejsca pracy dla wykształconych młodych po studiach.

Dokładnie, młody i wykształcony człowiek, nie majacy znajomości lub rodziny ustawionej z nadania obecnej władzy miejskiej ma do wyboru ubojnię na strefie lub emigrację i prace za godne wynagrodzenie stosownie do wykształcenia. w magistracie to sie "muzeum" zrobiło, tam potrzebne porządne "wietrzenie i przeglad eksponatów

Do tego mieszkania po 5 tyś. za metr jakby to było nie wiadomo jak atrakcyjne miasto a praca tu to jedno wielkie g. W zakładach 3/4 Ukrainy, praca ciężka i maloplatna często z nocami, a do lepszych zakładów trudno się dostać. Po pracy jest tu nudno, nie ma blisko jeziora by podjechać 10 km oprócz syfiastego Grodna, region nieatrakcyjny turystycznie, tylko 1 perełka to zamek w Oporowie, a tak same dziury zabite dachami dookoła, daleko w góry i nad morze, czy do ładnych dużych miast, zaleta jedynie ze w środku Polski i ze dużo mamy pociągów.

To chyba dostałem się do któegoś z tych lepszych, bo zarabiam 6 tys. zł miesięcznie po kilku latach pracy. Hint: to nie jest praca fizyczna. Wiem, że takich miejsc pracy jest za mało, ale mimo wszystko są. Ale niektórzy tu piszą w taki sposób, jakby praca na produkcji była jedyną pracą.

Zapomniałem dodać, że oczywiście bez żadnych nadgodzin, po 8 godzin dziennie. I mam wielu znajomych, którzy zarabiają więcej ode mnie, więc chyba nie jest aż tak strasznie.

Z Farszafy to się emigruje do Emiratów czasowo, na wywczasy.

dodaj komentarz
Średnio co 2-3 tygodnie ktoś z forum jest zgłaszany na policję, wykrywa się ponad 80% przypadków! Większość piszących zostaje ukarana...
Czytaj także