Rejestracja i logowanie

[WIDEO] Dramat Kożuchowskich: z ''Gazety Lokalnej'' do ''Sprawy dla reportera''

Wydarzenia 11-08-2017 Autor: adm
18
[WIDEO] Dramat Kożuchowskich: z ''Gazety Lokalnej'' do ''Sprawy dla reportera''

W ubiegłym roku w "Gazecie Lokalnej Kutna i Regionu" poruszyliśmy temat Państwa Kożuchowskich z Kotlisk. Nad głową rodziny wisi widmo eksmisji. Teraz ich historią zainteresowała się "Sprawa dla reportera".

W dniu wczorajszym w "Sprawie dla reportera" pojawił się materiał na temat rodziny spod Kutna. Możecie go obejrzeć poniżej (dokument rozpoczyna się w 16 minucie):

Julian jest niepełnosprawny. Kilkanaście lat temu jego rodzice przekazali na rzez Skarbu Państwa swoje kilkuhektarowe gospodarstwo, zapewniając sobie w nim dożywocie. W związku z budową autostrady A1 rodzina została tymczasowo przeprowadzona przez wójta do budynku należącego do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Umowa najmu zawarta była na rok. Po tym czasie wójt miał zapewnić inny lokal mieszkalny. Julian wraz z matką już od kilku lat mieszka w tym budynku. Rodzina ma orzeczoną eksmisję, ponieważ dom grozi zawaleniem. Mimo umowy z wójtem i wyroku eksmisyjnego, urząd do dziś nie wskazał dla nich nowego mieszkania.

Wydarzenia

 

Zachęcamy również do zapoznania się z naszym materiałem prasowym, który pojawił się w 365 numerze "Gazety Lokalnej Kutna i Regionu" (kliknij aby powiększyć).

Wydarzenia

Rudera, autostrada i wójt. Co je łączy? Rodzina Kożuchowskich spod Kutna, nad którą zawisło widmo eksmisji. Jak mówią mieszkańcy Kotlisk, szef ich rodzimej gminy – Strzelec – tak zamącił w ich życiu, że wkrótce będą skazani na życie w noclegowni.

– Oddaliśmy gminie naszą nieruchomość i mieliśmy żyć spokojnie. Obiecanki cacanki, tak to jest z politykami – mówi Bożena Kożuchowska.
Tymczasem wójt Tadeusz Kaczmarek podkreśla, że robi co może, by pomóc Kożuchowskim. Kto ma rację?

Cała sprawa swój początek ma w 1980 roku. Wówczas mąż pani Bożeny, Andrzej Kożuchowski zgodził się przekazać gminie swoją nieruchomość w Niedrzewiu. W zamian
miał otrzymywać rentę i móc wspólnie z rodziną mieszkać w domu przekazanym gminie. Wszystko układało się bezproblemowo, ale tylko do czasu...

Czcze obietnice?

W 2010 r. okazało się, że przez grunty, na których mieszkają Kożuchowscy będzie przebiegać autostrada. Urząd Gminy w Strzelcach był zmuszony znaleźć rodzinie inne
miejsce.

– Wójt obiecał nam, że przekaże nam mieszkanie socjalne. Jednak nie było takiego w gminie, więc wynajął od GDDKiA dom w Kotliskach. Mieliśmy mieszkać w nim rok i wrócić do Strzelec, do mieszkania które obiecał nam wójt. – mówi pani Bożena Kożuchowska.

Tymczasem minęło już 5 lat, więc o swoją nieruchomość zaczęła się upominać Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Od 2013 trwa proces o eksmisję. Jak mówi Marta Kwiatkowska-Tarcz, prawnik rodziny Kożuchowskich, wierzyciel rozumie trudną sytuację, w jakiej znajduje się pani Bożena, dlatego wciąż udaje się przesuwać termin eksmisji. Taka sytuacja nie może jednak trwać w nieskończoność. Kożuchowscy mogą więc trafić do noclegowni.

Niewykluczone, że pani Bożena pozwie gminę z wójtem na czele.

– Rodzina będzie starała się wynająć mieszkanie. Przed sądem będziemy wnioskowali o to, żeby koszty z tym związane poniosła gmina Strzelce. Dzięki dokumentom, które udało się zgromadzić, mamy dużą szansę na powodzenie – mówi Marta Kwiatkowska-Tarcz.

Dla petentów wójt-widmo

Z relacji Kożuchowskich wynika, że próbowali załatwić sprawę polubownie, skontaktować się z gospodarzem gminy.

– Pisaliśmy pisma, dzwoniliśmy, jednak wójt zachowywał się tak, jakby nie chciał z nami rozmawiać – Anna Markiewicz, córka pani Bożeny. O sprawę postanowiliśmy więc zapytać u źródła.

– To nieprawda, że unikałem kontaktu z rodziną Kożuchowskich. Owszem, kiedyś mogło się zdarzyć tak, że akurat nie było mnie w urzędzie, kiedy ktoś z rodziny Kożuchowskich do mnie dzwonił. Ale nie raz przyjmowałem panią Bożenę w swoim biurze – ripostuje Tadeusz Kaczmarek.

Włodarz podkreśla, że robi co może, żeby tylko znaleźć dla rodziny lokal socjalny.

– Gdyby tylko była taka możliwość, już dawno bym coś wynajął dla tej rodziny. Problem w tym, że nikt nie chce udostępnić państwu Kożuchowskim żadnego mieszkania – mówi Tadeusz Kaczmarek.

Choć ruina, to zawsze jednak dom

Pani Bożena nie wierzy gospodarzowi. Jej zdaniem, wójt jest niewiarygodny. Przez lata nic nie zmieniło się w sprawie. Włodarz nie
zadbał nawet o warunki, w jakich mieszka rodzina. Budynek w Kotliskach to ruina. W każdym z pomieszczeń ze ścian odpada tynk i kafelki. Nie brakuje też wilgoci na sufitach. Ściany pełne są pokaźnych rozmiarów pęknięć. Jak mówi pani Bożena, z początku nic nie wskazywało na to, że dom popadnie w taką ruinę. Warunki nigdy nie były
wyjątkowo komfortowe, ale nikt nie narzekał. Ten dom miał im służyć tylko przez rok.

– Mam małe dziecko. Zimą warunki, które tutaj panują są naprawdę ekstremalne, jest niesamowicie zimno. Przez to musiałam mieszkać z dzieckiem u teściów – mówi pani Anna Markiewicz.

T. Kaczmarek ma inne spojrzenie na kwestię stanu budynku.

– Rodzina Kożuchowskich wprowadzała się do wyremontowanego domu. Był chociażby nowy dach i nowa instalacja centralnego ogrzewania. Podejrzewam, że budynek  znajduje się obecnie w takim stanie, ponieważ rodzina o niego nie dbała – mówi wójt Tadeusz Kaczmarek.

Gospodarz gminy deklaruje również remont obiektu, o ile nadal nadaje się on do zamieszkiwania.

Jak ostatecznie zakończy się ta historia? Czy rodzina wyląduje na bruku i czy gminie uda się zapewnić Kożuchowskim godne warunki do życia? Do tematu wrócimy.
 (toza)

 

komentarze (18)
Dodaj komentarz

To gdzie mieli mieszkać jak zostali wy****.... ni przez gmine ?

Ta rodzina miała mieszkać przez rok na umowie, a mieszka już piąty rok bez umowy. Według prawa jeżeli przez rok umowy coś się stanie z budynkiem to rodzina będzie naprawiać, to co się wydarzyło z budynkiem było w 2015/2016. Ta rodzina mieszkała tam bez prawnie jako dziki lokator bez umowy i nie mieli prawa tam przesiadywadz

Do Administratora strony! Czemu nie można obejrzeć nagrania umieszczonego na stronie?

Ludzie! Nareszcie ktoś się wziął za tego wójta. Za takie pieniądze co wziął za te hektary tych ludzi to powinien im postawić wille z basenem wiec teraz nasuwa sie pytanie co on zrobił z tymi pieniedzmi?? Kiedy by człowiek nie poszedł do gminy coś załatwić z wójtem jego nigdy nie ma. Co roku na dożynki były proszone wielkie gwiazdy a rok temu dożynek nie było bo co? Wójt tłumaczył sie ze nie ma pieniedzy. to gdzie do cholery pieniądze są co? Jak on spojrzy ludziom w oczy w te dożynki( bo mają prawdopodobnie być w tym roku bo niedlugo wybory wiec trzeba zabłysnąć). Niech ta prokuratura sie wreszcie tym zajmie i niech nam szanownego wójta sprzątnie z tej gminy jak tego'' włocha z pini''.

A ten wójt w gminie Strzelce to do niczego się nie nadaje mam nadzieję że jest ostatnim już kodecje

Trzymam kciuki za tą rodzinę żeby w końcu zamieszkali w godnych warunkach mieszkanlych a Julianowi życzę dużo zdrowia (zobaczysz Julian wszystko będzie dobrze)

W latach 80 włodarzem gminy nie był obecny wójt,żeby teraz musiał dostawać cięgi z każdej strony. W tej historii jest z pewnością trochę prawdy jak i bajki. Niewątpliwie Ci ludzie potrzebują wsparcia od innych. Tylko w granicach zdrowego rozsądku a nie z tytułu że im się należy.

Ci ludzie mieszkają tam od 6 lat na rok Wójt podpisał z nimi jakąś umowę i miał się z niej wywiązać po roku czasu i co przez 5 lat cisza. Zgadzam się z tym, że trzeba pomóc i najlepiej sprawić dla Nich jakiś nadzór

Zrobili znów reklamę kutnowskiemu szpitalowi.Walą kasę w ten szpital,a gówno z tego jest,a tam sami złodzieje

a ile gmina dostala za ich grunty, ile premii wyplacono, a moze nawet stanely wiatraki?

Nauwa się pytanie, po co w ogóle istnieje Gmina? Pracownicy socjalni zatrudniani w Gminach są od tego by właśnie pomagać takim Ludziom, którzy w życiu codziennym nie potrafią sobie poradzić. Gmina powinna prowadzić nadzór nad taką Rodziną

Nauczony życiem, uważam że synekury są dla swojaków, którzy nie potrafią sobie znaleźć pracy fizycznej, a chcą pożyć sobie na stopie szlacheckiej, z dobrą pensją, dodatkami, pomocą urzędniczą i w warunkach sterylnych, nie zawsze albo nawet rzadko dla obywatela!!!

Niech się wszyscy zabiorą za prace, a nie żyją z pieniędzy podatników, ludzi którzy uczciwie pracują. Państwo pozawala, aby patologia DOSTAWAŁA PIENIADZE za nic. Oczerniają ludzi uczciwie pracujących. Zapraszam do pracy, w okól jest dużo gospodarstw rolnych, czemu nie ma kto pracować, bo ludzie na wsiach to albo zapie..,że pot leci po tyłku, albo siedzą i tylko liczą na pieniądze za nic. KONIEC Z SOCJALĘ DLA LENI I DAMROWYMI DOMOMAMI.

Ten chłopak może pracować na wózku inwalidzkim ♿ on żadnej pracy się nie boi.

Znam ta rodzine kombinuja jak tylko moga zostawili w zime dom bez ogrzewania centralne ogrzewanie strzelilo zalalo caly dom woda lalasie chyba 3 dni a ta corka anna markiewicz wcale tam nie mieszkala i nie mieszka caly czas mieszka u meza niech nie robia z siebie takich swietych

Jak z można mieszkać z małym dzieckiem gdzie w całym budynku jest wilgoć i grzyb we wszystkich pomieszczeniach. Oni wogóle nie kombinują tylko walczą o swoje.

Jak znasz tą Rodzinę i twierdzisz, że kombinują jak mogą to czemu tak mieszkają, przecież byłoby ich stać na leprze warunki.

ogladalam ten program wczoraj szok szok i niedowiezanie jak znieczulica ze strony gminy jak mozna tak zyc wysylajcie ssm dla tej rodziny to chociaz tak im pomozemy jako widzowie

dodaj komentarz
Czytaj także