Rejestracja i logowanie

[ZDJĘCIA] Bezdomni w blokach i... bankach. Złość mieszkańców, interwencje mundurowych

Wydarzenia 10-01-2019 Autor: toza
32

Klatki schodowe, mosty, pustostany, a nawet banki. W okresie zimowym osoby bezdomne szukają schronienia w różnych miejscach zapominając przy tym, że w Kutnie mogą liczyć na pomoc, łóżko, ciepły posiłek, czy prysznic. W mieszkańcach taka postawa budzi wyraźne rozgoryczenie, straż miejska odnotowuje liczne interwencja, a policja apeluje o obywatelską postawę.

Do naszej redakcji w ostatnim czasie docierają zdjęcia bezdomnych, którzy uprzykrzają życie mieszkańcom przebywając w różnych miejscach, które w żaden sposób nie przypominają noclegowni lub ogrzewalni.

- Wczoraj wieczorem wybrałem się do jednego z bankomatów w centrum Kutna, który znajduje się w ogrzewanym wejściu do banku. Oto kogo tam zastałem. Nie muszę chyba dodawać, że zapach był mało przyjemny, ale tej parze wyraźnie spało się tam wyśmienicie, zwłaszcza, że skutecznie schowali się przed kamerą używając do tego banerów reklamowych. Mogli być pijani, dlatego nie spali w noclegowni, ale przecież z ogrzewalni podobno można korzystać nawet będąc pod wpływem – pisał nam jeszcze w grudniu pan Filip (zdjęcie jego autorstwa w fotogalerii).

Z kolei w tym tygodniu otrzymaliśmy podobną wiadomość i zdjęcia, tym razem od mieszkańca jednego z bloków w centrum Kutna.

- Pan spał na schodach, ledwo dało się go ominąć. Prosiłem go, żeby wyszedł i poszedł do noclegowni albo na Mickiewicza, zapytałem, czy zadzwonić po pogotowie, ale kompletnie mnie zignorował. Trochę tam też naśmiecił i zostawił po sobie specyficzny zapach. Dopiero straż miejska skutecznie go stamtąd wykurzyła. Co ciekawe inni mieszkańcy bloku sprawę zupełnie zbagatelizowali, a przecież nie wiadomo, czy taka osoba nie spróbowałaby np. zabrać czegoś z piwnic – poinformował nas pan Adrian.

Sprawa dotyczy wielu kutnowskich osiedli, czego dowodem są karki wiszące na niektórych z klatek schodowych. Znajdują się na nich prośby mieszkańców o niewpuszczanie obcych osób czy o domykanie za sobą drzwi.

Jak dowiadujemy się od kutnowskiej Straży Miejskiej, interwencji dotyczących bezdomnych nie brakuje.

- Od 30 grudnia do 7 stycznia przeprowadziliśmy 28 interwencji związanych z osobami bezdomnymi – mówi nam Ryszard Wilanowski, komendant Straży Miejskiej w Kutnie.

Chodzi o wszystkie interwencje które dotyczyły bezdomnych, czyli tych podejmowanych na klatkach schodowych, w miejscach publicznych itp.

16 osób bezdomnych zostały przewiezionych przez strażników miejskich do ogrzewali przy ul. Mickiewicza, 4 osoby trafiły na Szpitalny Oddział Ratunkowy kutnowskiego szpitala, 2 osoby przewieziono do Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, z kolei jedną osobę osadzono w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych. 6 osób odmówiło jakiejkolwiek pomocy i oddaliły się z miejsc, w których były podejmowane interwencje.

O zwracanie szczególnej uwagi na bezdomnych i osoby będące pod wpływem alkoholu apelują także policjanci.

- Okres zimowy to czas, gdy policjanci podczas patroli zwracają większą uwagę na miejsca, gdzie mogą szukać schronienia i nocować bezdomni. Są to zazwyczaj pustostany, ogródki działkowe, altanki. Aby się rozgrzać bardzo często bezdomni w takich miejscach rozpalają ogniska, co bywa bardzo niebezpieczne. Policjanci każdego roku monitorują sytuację tych osób. Sami oferują pomoc każdemu, kto jej potrzebuje - odnajdując takie osoby zawsze proponują przewiezienie ich do ośrodków, w których jest ciepło, gdzie mogą zjeść ciepły posiłek i przespać się w normalnych warunkach – informowała w grudniu Komenda Wojewódzka Policji w Łodzi za pośrednictwem kutnowskiej policji.

Mundurowi przypominają, że obowiązkiem każdego z nas jest reagowanie na cudzą krzywdę.

- Nie bądźmy obojętni wobec tych, którzy zwłaszcza teraz mogą potrzebować naszej pomocy. Wystarczy tylko jeden telefon pod numer 112 lub 997 lub 986, by uchronić kogoś od wychłodzenia i uratować czyjeś życie – apelują policjanci.

komentarze (32)
Dodaj komentarz

Najgorsze jest to że jeżdżą za darmo autobusami ,śmierdzą,zawszawieni,wulgaryzmy, dynks w całym autobusie. Emeryt czy normalny człowiek kupić bilet musi,a oni mają darmoche za nasze podatki a my i nasze dzieci płacimy za przejazd z wszami i śmierdzącym autobusem. MOPS z Panem Prezydentem niech im Taxi albo Busa wynajmie i zbiera po mieście i na chotel.. Syf w tym Kutnie się zrobił..

dać im rentę. na moje oko ze 3000 zł.

Ten w czarnych ubraniach jest ciekawa postacią. Najpierw pod Carrefourem odprowadzał wózki za 2 zl. Potem widziałem jak latał dosłownie rzucamy nad zywoplotem na zdunskiej. A teraz wyciąga od ludzi kasę na parkingu kauflandu twierdząc że pilnował auta. Śmierdzi dętka i szczochem ale nie pójdzie do noclegowni. Lepiej niech dalej łazi po mieście i dostaje oklep bo ryj aż spuchnięty. Współczuję tym którym śpi na klatce schodowej Bo wali ostro. A Srasz Miejska albo ochrona nie może ich ogarnąć?

Tą całą patologie w komory

Słynne trio(kobieta i dwóch mężczyzn) bezdomnych zapukało do pewnego mieszkania w Kutnie i poprosiło o kasę na jedzenie.Dostali bułki i parówki po czym opuścili klatkę schodową.Wychodząc po pewnym czasie z klatki zobaczyłam owe parówki i bułki leżące na ziemi w szczycie bloku.i weź takim udziel pomocy!!!

Nie żałuję się niektórych bezdomnych. Pijąc alkohol sami zgotowali sobie taki los. Gdyby chcieli - jest noclegownia, gdzie w przyzwoity sposób mogą przebywać. kiedyś, u mnie w klatce schodowej (i w piwnicy udostępnionej przez żonę) mieszkał alkoholik. Nie życzę nikomu tego smrodu ani wyzwisk pod adresem lokatorów, którzy niechcący zakłócili temu "panu" sen.

Kiedyś dałem bezdomnej kobiecie jedzenie, bo poprosiła mnie o pieniądze na jedzenie bo ehhh tak "cinszko". Jakiś czas potem zauważyłem ją w tym samym miejscu pijącą alkohol z dwoma towarzyszami. Nauczka na całe życie - oni po prostu sami wybrali taki los.

po pierwsze ktos to robi w Kutnie wylegarnie takich ludzi bo po co pracowac jak sie wszedzie dostaje to co potrzebne do dobrej wegetacji

,NYC,a jakby z Tobą h.zrobił porządek? Czy ty wiesz o czym piszesz?

to wez ich przygarnij do domu...sami na własne życzenie zgotowali sobie ten los to są pasożyty 90% jak nie wiecej wybrało takie życie...żle nie maja nie maja opłat stresu że coś jeszcze nie opłacene żarcie maja za free co zarobią lub wyżula to ich nikt żaden zus i itp....

Wujek "Adolf" znalazł by odrazu rozwiazanie kwestii bezdomnych.

"Znalazłby" pisze się razem a "od razu" osobno! Dwa tak kardynalne błędy w prostym żeby nie powiedzieć prostackim zdaniu może tylko "zrobić" nacjonalistyczno-brunatna gnida pochodząca z patologii.

a ty co, święta krowa? interpunkcja w języku polskim też obowiązuje...

Takie teksty obrzydzające Polskę można spotkać nie tylko na kutnowskiej stronie. Jest to ostatnio masowe zjawisko mające na celu przekonanie młodych Polaków do wyjazdu z kraju. Najwyraźniej szwabom już co raz bardziej brakuje ludzi do roboty. Tylko czy praca na zmywaku czy przy podcieraniu tyłków emerytów jest mniej obrzydliwa tylko dlatego ze są niemieckie?

Do tych co opisują Kutno z jak najgorszej strony. Pieprzycie bzdury, A skoro jest tak źle pokażcie co trzeba zrobić żeby było lepiej A nie wylewacie pomyje na wszystkich mieszkańców, bo to dotyczy wszystkich. Mowicie ze pełno meneli itd. A sami się jak zachowujecie używając określeń z szamba.

Ależ wam się strasznie nie podoba w Kutnie, podejrzewam że w raju też byście znaleźli jakieś niedogodności,bardzo wam współczuję, napewno inne miasta są idealne ,

Pewnego dnia dzwoniłem na straż miejską (była to sobota ok. godziny 19-20) nikt nie odebrał telefonu a dzwoniłem 3 razy. Zadzwoniłem na Policję, połączyło ze 112, mówie że lezy facet na przystanku (na Zamoyskiego, było zimno) jest pod wpływem alkoholu. Duża ilość pytań w końcu przekierował mnie do ratownictwa medycznego (chciałem wezwac albo straz miejską albo Policję żeby go zabrali do ogrzewalni, mimo wszystko pijany i bezdomny tez człowiek i trzeba pomóc). Po około 30 minutach przyjechała karetka, wielkie pretensje ze wezwałem karetkę (zdaję sobie sprawę, że mogła byc komuś innemu bardziej potrzebna w tym czasie ale to nie moja wina ze dyspozytor ze 112 przysłał właśnie ich), dali znać i za 5 minut przyjechała Policja i zabrała delikwenta. Od między innymi takich rzeczy jest straż miejska a oni poprostu nie odbierali telefonów a pracują chyba do 23:00

W Kutnie wszystko jest jakieś takie kiepskie i prowizoryczne. Wszędzie szara kostka, styropian, plastik, tandeta. Większość budynków niby wyremontowana, ale licha, wykończona najtańszymi materiałami. Właściciele kamienic na Królewskiej chyba myślą, że wystarczy raz wyremontować, a potem przez 20 lat nie robić zupełnie nic, tylko brać czynsze. Brak jakiejkolwiek estetyki i nowoczesności. Od 20 lat jedyne zmiany w Kutnie to hale przemysłowe, a w centrum poza remontami ulic i chodników nie zmienia się nic. Przychodzą tylko tacy inwestorzy, którzy stawiają wielkie hale fabryczne, ale takich, którzy zrobiliby coś dla mieszkańców, nie ma. Pieniądze zarobione w Kutnie są wydawane gdzie indziej, a dla mieszkańców pozostaje pustka, brak jakiejkolwiek rozrywki i prawdziwej kultury (nie alkoholowych spędów typu majówka czy równie plebejskie święto róży). Przy Królewskiej czy pl. Piłsudskiego nie ma nawet żadnej restauracji, są tylko piwiarnie, kebaby i pizzerie. Gorzej niż w niektórych kilkunastotysięcznych miasteczkach. Kutno to tylko robociarskie blokowisko bez jakiegokolwiek życia. A jednocześnie prezydent ciągle powtarza, jak wspaniale Kutno się rozwija. Młodzi właśnie widzą, jak się rozwija, i dlatego wyjeżdżają masowo - po 1000 osób rocznie. Właściwie nawet wszystkie dorosłe dzieci urzędasów miejskich wyprowadziły się z Kutna, widząc może jeszcze lepiej od nas, że nie ma tu żadnej przyszłości. To chyba aż za bardzo o czymś świadczy. A urzędasy chwalą, że w Kutnie tak dobrze. A na co pieniądze z budżetu są wydawane? Pójdzie pół miliona na festiwal piwa i kiełbasy zwany dla niepoznaki świętem róży, a nie ma pieniędzy na postawowe potrzeby, na przykład na zastąpienie dróg gruntowych porządnymi ulicami asfaltowymi. Zamiast zadbać o komfort i estetykę, na to nie ma pieniędzy, a są na bzdury, 1 mln zł na fontannę, 500 tys. na "święto róży", 200 tys. na majówkę, 80 tys. na sadzenie róż. O wiele więcej na parking i ulgi podatkowe dla piniego.

W Kutnie śmierdzi wszędzie i codziennie. Śmierdzi z Pini, śmierdzi z oczyszczalni ścieków, śmierdzi z mleczarni, śmierdzi ze składowisk odpadów na Majdanach, śmiedzi z niewyczyszczonej kanalizacji. Oprócz tego śmiedzi obornik rozrzucany przez rolników na polach koło Kutna, kiedy zawieje wiatr, smród staje się nieznośny nawet w centrum. Zimą oprócz tego wszędzie śmierdzi dymem, a ludzie masowo zaczynają chorować na choroby układu oddechowego. Kutno jest beznadziejnym miejscem do życia. Nie ma żadnej zalety, a same wady. Ani dobrej pracy, ani ciekawej architektury i zabytków, ani rozrywki na poziomie, ani przyrody, ani czystych i zadbanych ulic, ani czystego i świeżego powietrza. W Kutnie nie ma nic. Dlatego nie dziewię się, że młodzi ludzie masowo wyprowadzają się z Kutna - nawet 500 osób rocznie. Zostaną emeryci (którymi nie będzie miał się nawet kto opiekować) i Ukraińcy.

Przede wszystkim myj zęby i to co najmniej trzy razy dziennie, to nie bedziesz czuł smrodu. A jesli nadal będziesz czuł, zacznij się myć co najmniej raz dziennie. A jesli to nie pomoże, to zmieniaj bieliznę co najmniej raz dziennie. A jeśli nadal będziesz czuł smród, to już nic Ci nie pomoże oprócz leków i porządnego psychiatry. Diagnoza jest okrutna - po prostu mózg zaczął ci gnić!

Wszędzie gdzie pójdziesz tam śmierdzi? Mam na to radę, umyj się, włóż czyste ubranie, wprawdzie pomoże to tylko na parę dni, ale może poczujesz, że warto to robić systematycznie.

Nie martw się o emerytów, zajmij się sobą. Z gaci ci śmierdzi, każdy komu nie pasuje może się z Kutna wyprowadzić. Nikt nikogo na siłę trzymał tu nie będzie. Nie pasuje won.

Kutno jest brudne, brzydkie i beznadziejne, a wy nadal 65% głosów wybraliscie zasiedzialego prezydenta i jego przybocznych. Wieksza czesc centrum to przegnita i zdewastowana ruina - tylko kilka ulic zacheca do spacerow, reszte trawi kryzys i bieda. Powszechne dziadostwo i prowizorka. Blisko centrum niedawno byly nawet miejsca gdzie ludzie hodowali po roznych szopach kury. Drazni mnie tez pijanstwo, specyficzna mentalnosc oraz "ciezkie" slownictwo i cwaniactwo powiazane z chamstwem. Pamietam moje pierwsze kontakty z Kutnem na poczatku lat 90-tych jeszcze jako dziecko - bylem przerazony. Dopiero po kilku latach sie przyzwyczailem - poczatkowo nienawidzilem Kutna i bylem wsciekly, ze moj ojciec zostal oddelegowany do pracy w tym miescie. Nie potrafilem zaakceptowac zawistnych spojrzen, obserwowania i wiazanek slow zaczynajacych sie na "k" wypowiadanych glosno nawet przez kobiety w miejscach publicznych. Na szczescie od razu po liceum wyprowadzilem sie z tego beznadziejnego miejsca.

Zmień wpisy, bo ten już był. Dokładnie tej samej treści.

Podobno z tydzień przyjedzie do Kutna Filip Springer, żeby napisać do Gazety Wyborczej reportaż z umierającego miasteczka. Bo mimo samozadowolenia prezia i jego przybocznych KUTNO UMIERA. Tu się naprawi chodnik, tu się namaluje przejście, tu się zrobi parking, tu postawi plac zabaw - i to wszystko. Od lat to samo. Tymczasem Kutno potrzebuje wielkich zmian, czegoś, co pchnie je do przodu. Nie kolejnej fontanny (na placu Wolności podobno ma być 5 fontann) lub innej błyskotki dla ciemnego ludu. Burzyński skupił się właśnie na takich głupotach, tymczasem od 2002 roku populacja Kutna zmniejszyła się o prawie 10%. Kutno umiera! Jeśli coś się buduje, to halę fabryczną, market albo chodnik, brakuje natomiast inwestycji prorozwojowych, wspierających rozwój nowoczesności i biznesu. Brakuje miejsc pracy dla ludzi z wyższym wykształceniem, zgodnej z ich kwalifikacjami. Burzyński sciągał montownie oferujące najprostszą pracę fizyczną, żadnych firm innowacyjnych, tworzących własne know-how. Prawie 100% młodzieży, która wyjeżdża na studia, już nie wraca do Kutna. To jest prawdziwy problem! Kutno nie ma nic do zaoferowania żadnej grupie wiekowej, tylko beznadzieję, nudę i brak jakichkolwiek możliwości rozwoju.

Twój mózg obumiera. Jedź do Łodzi - miasta, które umiera, tam to dopiero jest rozwój - teczowe wiaty mieszkanców stałych ubywa po kilkanascie tysięcy rocznie. Gdyby nie studenci, miasto byłoby jak Detroit

Kutcienko - miasteczko (bo przecież nie miasto) bezdomnych, bezrobotnych, dresiarzy, nierobów, prymitywów bez wykształcenia, alimenciarzy, drobnych oszustów i złodziejaszków. To miasteczko upadłe, miasteczko meneli. Łódź jest oczywiście największym w Polsce miastem meneli, ale przynajmniej miastem i to największym w swojej kategorii. Kutno to taka mikro-Łódź, ale o ile w Łodzi oprócz meneli jest praca, rozrywka i kultura, to w Kutnie nie ma nic. Nędza, głupota, beznadzieja totalna, wszyscy normalni ludzie wyjeżdżają, zostanie sama patologia i emeryci, dla których za późno na przeprowadzkę.

Ale z ciebie debil....

Od bierdolta się od nas co wam przeszkadzamy że sobie śpię na klatce co ci to przeszkadza kur.wa

Bezdomni są na własne życzenie , dziadostwo pijane i smierdzace

Jakiś czas Temu Pan spał przy wejściu do piwnicy . Zapach w szedzie cudowna bryza emoji Po wyjściu zostały kartony i gowno które po sobie zostawił. Teraz nie ma pracy ten co nie chce. Do noclegowni nie chodzą - bydło pijane

Rozumiem że komuś mogło się nie ułożyć w życiu, każdego może to spotkać ale jak wracam do domu a na klatce siedzi facet z czterema piwami z czego trzy już wypite... śmierdzi moczem bo oczywiście sikał sobie gdzie popadnie i do tego porozrzucał masę śmieci to mnie krew zalewa.. zero szacunku do czyjegoś miejsca zamieszkania totalna olewka... alkohol wypalił już w nich resztki rozumu.. i tak spacerują od klatki do klatki i robią syf..

dodaj komentarz
Czytaj także