Rejestracja i logowanie

[ZDJĘCIA] Jechał Jana Pawła pod prąd. Zatrzymali go...

Wydarzenia 17-05-2018 Autor: toza Foto: Inspekcja Transportu Drogowego
13

Brak rozwagi kierowcy samochodu osobowego omal nie doprowadził do wypadku drogowego na jednej z ulic naszego miasta. Mężczyzna, skręcając na skrzyżowaniu, wjechał na pas o przeciwnym kierunku ruchu i kontynuował nim jazdę. Świadkami skrajnie niebezpiecznej sytuacji byli inspektorzy transportu drogowego, którzy natychmiast podjęli interwencję.

Do zdarzenia doszło tydzień temu na ruchliwym skrzyżowaniu samym w centrum. Kierujący samochodem osobowym marki Audi podczas skrętu w lewo z ulicy Kardynała Stefana Wyszyńskiego, wjechał pod prąd w Aleję Jana Pawła II. Auta jadące we właściwym kierunku poruszały z niewielką prędkością i zdążyły ustąpić miejsca, dzięki czemu nie doszło do czołowego zderzenia.

- Świadkami niezwykle niebezpiecznego zachowania kierowcy Audi była załoga nieoznakowanego radiowozu z Delegatury Centralnej Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego. Inspektorzy natychmiast podjęli interwencję i zatrzymali sprawcę wykroczenia na pobliskim parkingu. Okazał się nim mieszkaniec Nakła nad Notecią i zarazem pracownik jednego z zakładów na obrzeżach Kutna, który wracał po nocnej zmianie do hotelu pracowniczego – informuje Inspekcja Transportu Drogowego.

Inspektorzy ukarali kierującego za popełnione wykroczenie i brak dowodu rejestracyjnego mandatami na łączną kwotę 250 złotych. Do jego konta zostało również dopisanych 5 punktów karnych.

komentarze (13)
Dodaj komentarz

Kuutas w morde

Cwaniak z Kuna! @(€&#?%:

Cwaniak z audi :-D

korzystających z rowerów troszkę na siłę a może nawet na odczepnego - tańsze to niż kolejny odcinek ścieżki rowerowej niech więc mają

10 maja a nie 9

A Kogo to, a Co cie to

To było 9 maja a interweniowała policja nie oznakowanym radiowozem. A dziś 17 maja hahaha

Brawo, mój uczeń z Troczewskiego. Powinien jej nie wypuszczać. To jest szkodnik wielkich jezior kanadyjskich. Tam te ryby się rozpleniły i je się tepi. Amerykanie utylizują wyłowione tołpygi..

Jestem za wyrwaniem wandalowi rąk, nóg, głowy razem z płucami i wszystkiego co ma do wyrwania ale zadaję jednocześnie pytanie - Czy tzw. Stacje Naprawy Rowerów są naprawdę aż tak potrzebne ? a jak już to czemu nie stoją przy ścieżkach rowerowych a porozmieszczane są w różnych przypadkowych ( według mnie) punktach miasta np. okolice Park Traugutta - KDK(nie miałem pojęcia że tam jest), czy oś Grunwald na skwerku między blokami( widziałem przez przypadek) czyli w miejscach przeznaczonych dla Mam i Tatusiów z dziećmi w wózkach, nie dla Pań i Panów na "stalowych rumakach". Kto z Was - Nas rowerzystów zna rozmieszczenie tych Punktów w mieście oprócz tych najbliżej miejsca zamieszkania ? z których nigdy nie skorzysta gdyż drobne naprawy wykona w domu. Odnoszę wrażenie że Stacje Obsługi Rowerów to takie "uszczęśliwienie" nas mieszkańców korzystających z rowerów troszkę na siłę a może nawet na odczepnego - tańsze to niż kolejny odcinek ścieżki rowerowej niech więc mają.

Jestem taki zryty

zryty to ty masz ryj

A co pan Henio robił dwa tygodnie temu ? Dwójkę ?

srajom ci w morde! HAHHAHAHAHAHAHHA

dodaj komentarz
Czytaj także