Rejestracja i logowanie

[ZDJĘCIA] Rafał Pacześ rozdziewiczył kutnowską scenę

Wydarzenia 14-03-2019 Autor: bnp
20

Kutnowski Dom Kultury stand-upową inicjację ma już za sobą. Swój pierwszy raz KDK zaliczył z łódzkim komikiem, Rafałem Paczesiem, który jak zwykle wszedł na scenę bez wazeliny, co mogło zaboleć tych, którzy do tej pory przełykali jedynie żarty Kabaretu Pod Wyrwigroszem. Takich delikwentów próżno było jednak szukać, a jeśli nawet zasiedli gdzieś wśród publiczności, ich ból skutecznie zamaskowały salwy śmiechu, które opuściły salę widowiskową wraz z gwiazdą wieczoru.

Dla KDK był to pierwszy raz ze stand-upem, zaś dla dzisiejszego gościa jeden z pierwszych z nowym, czwartym już programem. Ten swojego tytułu jeszcze się nie dorobił (choć prawdopodobnie będzie to "Zoba co jest"), dorobił się (i to nie tylko tytułu licencjata na Politechnice Łódzkiej) za to sam Pacześ, któremu żarty pozwoliły na wyprowadzkę z patologicznej kamienicy. Ale, jak to mówią - człowiek wyjdzie z patologii, lecz patologia z człowieka niekoniecznie. I to właśnie przywary mieszkańców starych osiedli ( w tym samego komika) były jednym z problemów, które Pacześ postanowił obśmiać w swoim dosadnym, pozbawionym politycznej poprawności i parlamentarnego języka stylu. 

I już pierwsze minuty pokazały, że łódzki stand-uper nie zamierza nikogo oszczędzać. Zaczął od zamieszania z biletami na jego występ.

- Ludzie się pytali dlaczego to nie było reklamowane. A po co reklamować coś, co się wyprzedaje w 27 minut?! - żartował i zaraz przeszedł na gruby kaliber. - Nie no, fajnie tu macie, ale w kutnowskim szpitalu to się k***a na pewno nie położę. Co to jest za akcja, że podpalili gościa przywiązanego pasami - rzucił komik, po czym płynnie skakał z tematu na temat, sypiąc anegdotami i rzucając puentami, po których publika zanosiła się stentorowym śmiechem.

O metodach wychowawczych twardego niczym stal ojczyma, wspomnianej wyprowadzce, przejściach z nowymi sąsiadami, włoskim kapeluszu, czy wiecznie "nawalonej" ekipie remontowej - Pacześ rozkręcał się z minuty na minutę, a z nim apetyty na kolejne żarty. Te przyszły po 15-minutowej przerwie, tym razem oscylowały głównie wokół tematów seksualnych, choć i w tym przypadku łodzianin potrafił trafić w punkt, punktując u rechoczących bez wytchnienia widzów.  

Całość zakończyła się niestety lekką skuchą. Publiczność, wprawiona w świetny nastrój brawami nie pozwoliła zejść Paczesiowi ze sceny, więc zdecydował, że zagra bis. I już prawie zaczął opowiadać kolejną historię, kiedy z publiczności padło:

- Napie*dalaj!

Komik upewnił się jeszcze, czy na pewno dobrze usłyszał.

- Zawsze jeden się taki trafi... Popite było? — zapytał, a delikwent z publiczności potwierdził. - Zakończmy ten wieczór w dobrych nastrojach - powiedział więc Pacześ. - Trzymajcie się, Kutno, byliście świetni, nie przejmujcie się jednym debilem.

Niesmak jednak pozostał. Mimo to trzeba liczyć na to, że stand-up na dobre zagości na deskach KDK-u, bo publiczność bawiła się rewelacyjnie.

komentarze (20)
Dodaj komentarz

Autor tak pieje z zachwytu jakby sam został właśnie rozdziewiczony

Redakcyjny tytuł zwala z nóg. Występ jak występ, miał momenty lepsze i słabsze. Mimo to popieram. Zawsze to jakaś nowość a ludzie i tak zagłosują kupnem biletów lub nie.

Koleś był nawalony a nie ustawiony. Kto zna choć trochę Paczesia nie tylko ze stand up-ów ale również z wywiadów wie, że Paczes nie lubi pijaństwa na swoich i nie tylko występach. Zachowanie tego człowieka było zwykłym przejawem braku szacunku dla osoby występującego jak również dla widzów na sali. Chcesz pić to pij, ale nie każ innym w swojej głupocie uczestniczyć.

Te stand-upy, to baaardzo mało skomplikowany przekaz dla widza, ze sztuką ma to tyle wspólnego co astronauta z moim kotem. Że też tyle ludzi przyszło...? Nie kumam!

A może koleś był ustawiony żeby tak powiedzieć bo nie miał nic na bis!!!! Przecież to Paczesia "język" tylko dlaczego tak zareagował

Nie rozumiem reakcji oburzonego pseudokomika. Jeśli on jest dosadny, to wszystko OK, a jeśli ktoś z publiczności dostosuje się do konwencji, to już nie OK? A przecież "Napie*dalaj!" to pozytywne zawołanie! W tłumaczeniu na język cywilizowanych Polaków znaczy mniej więcej tyle, co "kontynuuj", "zintensyfikuj", "chcemy więcej!". Czapeś powinien się poczuć zaszczycony, że publiczność tak żywo reaguje, że domaga się jeszcze mocniejszych żartów. Przecież nawet Biedroń na konwencji zawołał "Wiosno napie*dalaj!" - i miał na myśli bardzo pozytywny przekaz.

Dokładnie, przecież to stand up, prawda Sebek?

Popieram Sebka aczkolwiek redakcja mogła już sobie darować wspomnienie o tym żarcie.Kto był - zrozumiał, a kto nie był mogło być mu oszczędzone.Świetny wieczór, szkoda że przez łysego barana skończył się tak szybko.

Tylko tu nie o tragedie chodzi mongole jeden z drugim, sprawdzcie co to stand up i z czym to sie je a pozniej komentujcie. Tu nie ma granic a ten kto to rozunie to wie ze komik nie ma zamiaru nikogo urazic. Baranie glowy

Sebek, mongole, sam sprawdź co to stand up, jeśli masz taką potrzebę. Ktoś, kto - jak twierdzisz - "nie ma granic", wcześniej czy później sam staje się ofiarą swojej "bezgraniczności", bo zachęca wszystkich, aby takim go właśnie postrzegali. Ale życie płata figle i potrafi niespodziewanie, z całą bezwzględnością, weryfikować tego typu postawy.

Weryfikacja nr 1: "Napie*dalaj!"

Panie redaktorze, że tak sobie zażartuję, a kiedy ktoś Pana inteligencję rozdziewiczy ?

Też jestem ciekaw

Ale bezsensowna riposta, idź pan w chooy emoji

Bardzo smieszne .Facet umiera w szpitalu rodzina cierpi a debile się z tego śmieją. Brawo wy

czekam na kolejne występy, bo na ten nie udało mi się dorwać biletu, a uwielbiam gościa emoji

Nie ma to, jak żartować z ludzkiej tragedii, prawda? Ciekawe, czy żartowałby na ten temat, gdyby na tym łóżku spłonął jego brat, albo gdyby w tym czasie dyżur na oddziale miała jego matka pielęgniarka. Słabe.

Jakiś głupek zabrał nam bis. Ale Pacześ pokazał klasę, nawet mimo to że nie kontynuował...

Może lepiej dodać artykuł trochę później, ale popracować nad tekstem, niż spieszyć się z szybką relacją, ale tekstem napisanym koszmarnie...?

A co ci nie pasuje w tekście hahaha emoji

dodaj komentarz
Średnio co 2-3 tygodnie ktoś z forum jest zgłaszany na policję, wykrywa się ponad 80% przypadków! Większość piszących zostaje ukarana...
Czytaj także