Rejestracja i logowanie

Złamane żebra, uraz zmiażdżeniowy klatki, skręcony staw. Diagnoza SOR: "to stłuczenie"

Wydarzenia 16-04-2018 Autor: ez Foto: ez/archiwum
79
Złamane żebra, uraz zmiażdżeniowy klatki, skręcony staw. Diagnoza SOR:

Ten dzień na stałe zagości w pamięci pana Janusza. Awaria zakładowej bramy, która nieomal go zabiła okazała się dopiero początkiem czarnej serii wydarzeń. Mężczyzna z poważnymi obrażeniami trafił do kutnowskiego szpitala, gdzie po badaniu stwierdzono... jedynie stłuczenie i zalecono okłady z żelu. Gdyby nie pomoc lekarzy z Łęczycy, obrażenia kosztować mogłyby pana Janusza nawet życie!

Był dzień 23 marca. 56-letni Janusz P. z Kolonii Kaszewy jak co dzień udał się do pracy zaczynając poranną zmianę w odlewni. Przechodził przez automatyczną bramę, tę samą, przez którą przechodził od lat. Nagle mechanizm zaciął się. Brama zaczęła napierać na 56-latka, który nie był w stanie nic już zrobić...

- To była chwila. Brama nagle zaczęła się zamykać i uderzyła mnie, przez co straciłem równowagę. Gdy się zorientowałem i chciałem ją złapać, było już za późno. Brama przygniatała mnie do słupka. Gdyby nie szybka reakcja wartownika, brama przecięłaby mnie na pół. Z bólu straciłem przytomność. Kierownik szybko wezwał pogotowie - mówi nam pan Janusz P.

"To tylko stłuczenie"

56-latka przetransportowano do Kutnowskiego Szpitala Samorządowego. Pacjent uskarżał się na silny ból klatki piersiowej i ból stopy. Wykonano więc badania.

- W dniu dzisiejszym został przyciśnięty bramą w pracy. Bolesność klatki piersiowej w okolicy mostka. Szmer pęcherzykowy prawidłowy symetryczny. W RTG bez zmian - czytamy w opisie medycznym.

Lekarz, który przyjął 56-latka na SOR-ze stwierdził jasno: stłuczenie klatki piersiowej. Diagnozę tę postawiono na podstawie przeprowadzonego wcześniej badania RTG, które nie wykazało żadnych anomalii. Pacjentowi zalecono okłady z żelu i na tym wizyta się zakończyła.

- Lekarz uznał, że skoro nie mam żadnych poważnych obrażeń, mogę iść z powrotem do pracy. Wyszliśmy ze szpitala, a ból w klatce ciągle się nasilał, przez co momentami nie mogłem oddychać. Dla nas to, że lekarz nic nie wykrył i po jednym badaniu odesłał mnie do domu było nie do pomyślenia. Uznaliśmy, że pójdziemy szybko skonsultować się z lekarzem rodzinnym – relacjonują.

„Dostał pan drugie życie”

Państwo Janusz i Katarzyna udali się więc jeszcze tego samego dnia do poradni rodzinnej. Ból wciąż nie ustępował, a lekarz zasugerował, że to może być złamanie żebra, które dodatkowo może spowodować kolejne obrażenia, a gdyby przebiło płuco - nawet i śmierć. Małżeństwo szybko podjęło decyzję: znów trzeba jechać do szpitala. Jednak nie chcąc narażać się na kolejne nieprzyjemności, pan Janusz wybrał Zespół Opieki Zdrowotnej w Łęczycy. Tam okazało się, że diagnoza jest zupełnie inna niż ta, którą postawiono w Kutnie…

U bohatera naszej historii rozpoznano uraz zmiażdżeniowy klatki piersiowej, złamanie dwóch żeber po lewej stronie oraz skręcenie stawu skokowego. Dokonano tego na podstawie wykonania tomografii komputerowej, czego nie przeprowadzono w KSS. Dla Janusza i Katarzyny P.  to było jak uderzenie obuchem w głowę.

- Doznaliśmy szoku. Tamtejszy lekarz dosłownie klepnął mnie po ramieniu i powiedział, że dostałem drugie życie – mówi pan Janusz.

Koniec końców nasz bohater po 5-dniowym pobycie w łęczyckim szpitalu doszedł do siebie, lecz fizyczne skutki wypadku oraz traumę tego feralnego dnia odczuwa nadal. Jak to się stało, że tak poważnych obrażeń nie wykryto w szpitalu w Kutnie?

"Przykro, że pacjent nie wrócił na SOR"

- Lekarz dyżurny SOR zbadał pacjenta i zlecił wykonanie dalszej diagnostyki. Wykonano prześwietlenie klatki piersiowej RTG w trzech pozycjach, lecz na żadnym zdjęciu nie stwierdzono ujawnionego później w badaniu tomografem komputerowym urazu złamania żeber. Dodatkowo osłuchując pacjenta lekarz dyżurny nie stwierdził także powikłań ze strony układu oddechowego. Pacjentowi przekazano także informację, że gdyby mimo leków ból się nasilał lub pojawiły się dodatkowe objawy powinien powtórnie zgłosić się na SOR lub do lekarza podstawowej opieki zdrowotnej - tłumaczy rzecznik prasowy szpitala, Justyna Sola.

Justyna Sola zapewnia, że gdyby pacjent zgłosił się do szpitala powtórnie, nawet jeszcze tego samego dnia, badanie tomografem komputerowym zostałoby wykonane.

- Badanie tomografem jest zdecydowanie bardziej precyzyjne i pozwala na o wiele bardziej dokładną analizę stanu pacjenta. Pragnę jednak podkreślić, że badanie to jest drugą metodą diagnostyczną wykonywaną wówczas, gdy badanie RTG nie wykazuje nieprawidłowości, a dolegliwości pacjenta nasilają się.  W zaistniałej sytuacji mogę jedynie stwierdzić, że jest nam przykro, że pacjent nie wrócił na SOR w Kutnie, gdyż procedura postępowania diagnostycznego byłaby identyczna, co w szpitalu w Łęczycy – wyjaśnia rzecznik prasowy KSS.

A Wy, jak oceniacie tę historię? Co sądzicie na temat diagnozy?

komentarze (79)
Dodaj komentarz

Janek Ciebie nie złamią Ty jesteś cały ze sfero!! wygrzej się przy kadzi i będzie OK

weterynarz traktuje lepiej zwierze niż lekarz ludzi w kutnowskim szpitalu.... D Z I A D O S T W O..... i tyle....

Jedno zasadnicze pytanie. Skoro tak źle oceniacie szpital kutnowski to dlaczego jak czujecie smród k. **** to tam uciekacie i prosicie o pomoc? Jesteście żałośni. Ubezpieczenie? Zdajcie sobie sprawę , iż wiele osób młodych nie posiada ubezpieczenia ponieważ godności nie pozwala im na to aby sie ubezpieczyć bo po co. Wolą zrobic sobie grupe inwalidzką i korzystac z pomocy mopsu, ktroy oczywiscie da im ubezpieczenie z naszej kasy. Ludzie ogarnijcie sie i spojrzcie jakie bagno robicie sami. Może najpierw trzeba zobaczyc co sie robi zle samemu, aby pozniej krytykowac innych czy instytuje. Kazdy jest madry w wypowiedziach kiedy nie widac twarzy. A tu bęc nagle znajdziecie sie na SOR w Kutnie i bedziecie błagac o pomoc swoja niewyparzona gębą. Pozdrawiam. Wiecej rozsadku.

Ciesz się ze zyjesz... ja trzy tygodnie temu zawiozłem ojca na sor do Kutna bo źle się czuł... ale odebrałem potygodniu już z kostnicy... na co umarł.. ? lekarz chciał się dowiedzieć z sekcji zwlok...

Proponuję wszystkim komentującym (i dobrze, i źle) zatrudnić się na tydzień w szpitalnym SOR. Po przyjęciu 70 pacjentów dziennie, doświadczenia ze dwóch zgonów, kłótni z pijanymi w sztok klientami, śmierdzącymi na kilometr panami i paniami (niekoniecznie bezdomnymi), pchającymi się na siłę na salę zabiegową rodziny (czasami i pięć osób chce wejść, a tam leżą ludzie, którzy nie chcą aby ich oglądać np. nago przy procedurach ratowania życia), komentowania i kłótni z personelem, bo każdy kto przyszedł do szpitala jako pacjent lepiej jest "wykształcony" od lekarza czy pielęgniarki. Po 12 godzinach dyżuru wszyscy powinni być kwitnący, pachnący i pełni empatii do wyzywających ich pacjentów (a w większości przypadków rodziny pacjenta). Jasne. Nikt nikogo nie przymusza do pracy na SOR. Ale... nikt nikogo nie przymusza do leczenia w SOR Kutno. Pacjent szpitala to tylko pacjent a nie szejk z emiratów, rodzina pacjenta to tylko rodzina pacjenta a nie dwór szejka, a szpital to tylko szpital a nie hotel 7-gwiazkowy w Dubaju. Błędy się zdarzają i Pan powinien wrócić do SOR jak bóle nie ustąpiły. Zawsze można złożyć pisemne zażalenie na pracę szpitala, ale gadka jest taka: co to da. No to mamy to co mamy. The End.

PS. A swoją drogą, osobiście, trzymam się jak najdalej od jakiegokolwiek szpitala. Tak dla zdrowia.

Pseudoprocedury SORU w Kutnie są przerażające!!! Najczęściej ludzie umierają na oczach bezdusznych pań, dla których najważniejszy jest kwitek o ubezpieczeniu A potem wyrażają procedurę "przyjęto do realizacji "... lekarze jakby za karę tam siedzą..taki wielki szpital A nigdy nie ma wolnego lekarza do udzielenia pierwszej pomocy...panuje tam znieczulica kompletna..każdy miał sam lub ktoś bliski styczność z sorem kutnowskim ..jak ktoś miał szczęście i trafił na dobry humor pracowników to miał szansę pseudopomocy.. Łęczyca w 100% nie jest idealna,ale oddział SOR jest rewalacyjny!!! PRACOWNIKOM -HUCZNIE ZWANYMI LEKARZAMI KUTNOWSKIEGO SZPITALA ŻYCZENIA DUŻO ZDROWIA,ŻEBY NIE MUSIELI TAM TRAFIĆ!!!

to jest umieralnia a nie szpital

moj ojciec takze zostal wypuszczony ze szpitala ze zlymi wynikami i musial szybko wstawic sie w lodzi .ale na 1 pietrze w przychodniach jest tak samo lekarz powiedzial mi ze nie bedzie mnie leczyc .Zmiencie lekarzy.Do lekarzy przychodza akwizytorzy bawia sie w 2 BOTOKS

Ludzie nikt wam nie każe umierać w szpitalu w kutnie,jedźcie umierać w gostyninie , łęczycy ,płocku , skoro w kutnie jest tak źle , wszędzie jest dobrze , gdzie nas nie ma

Moja mama umarła miesiąc temu po przyjęciu naSOR z pieczeniem w klatce piersiowej.Trzymali ja 6 godz. I wypuścili do domu.Na drugi dzień umarła.

a co sadzicie o ginekologach np ten Frontczak

ten lekarzyna to stary naciagacz nic sobie z ludzi nierobi tylko udaje pajac jeden

przepraszam tego pana poprostu bylem zaspany i mi sie nic nie chcialo

Po przeczytaniu j/w zastanawiam się co jest przyczyną , że kutnowski szpital ma taką złą opinię i dochodzę do przekonania iż na to składa się wiele : 1/ zrutynizowanie i lekceważący stosunek do pacjenta wieku lekarzy 2/ LENISTWO lekarzy 3/ zapewne sugerowane lekarzom oszczędności No i wniosek- kto winny skoro w Łęczycy jest inaczej

Miałem stycznośc z kutnowakimi lekaezami trafiłem do łodzi jezdziłem prywatnie do lekarza na którejś pani doktor z łodzi opowiedziała że jak studiowała w warszawie to profesorowie tłumaczyli na wykładach jej Uczcie uczcie sie bo jak nie to traficie do szpitala w kutnie już od tej pory lecze się w łeczycy

lekarz który wykonał badanie powinien oddać pieniądze za diagnostykę całe badania do nfz dniówkę to najbardziej daje do myślenia

Mialem tak samo trafilem na sor po wypadku lekarz bedacy na dyzurze po zrobieniu zwyklego przeswietlenia stwierdzil ze mam otarcie naskorka na nodze gdzie udajac sie juz do lekarza prywatnie i wykonujac badania u niego stwierdzil ze mam bardzo stluczona piszczel i zerwany mięsień krzyzowy kregoslupa.Wiec pytam sie po co tacy ludzie pracuja i zajmuja sie leczeniem ludzi w tym szpitalu???

"W zaistniałej sytuacji mogę jedynie stwierdzić, że jest nam przykro, że pacjent nie wrócił na SOR w Kutnie, gdyż procedura postępowania diagnostycznego byłaby identyczna, co w szpitalu w Łęczycy – wyjaśnia rzecznik prasowy KSS." A nam jest przykro ,że pan i została zatrudniona w szpitalu i to co najmniej w dziwny sposób, czyż nie?Noc nie pomogą remonty , chwalenie się jakimiś pozłacanymi księgami jak nie zmienią się ludzie zatrudniani w tym szpitalu. Taka niestety jest prawda.

Komu przykro temu przykro! Ja doceniam pracę tej pani, bo widzę jej zaangażowanie codziennie. Przez cały weekend była w szpitalu. Wczoraj o 21 jeszcze tablice informacyjne przyklejała. Rozmawia z pacjentami. Miła i uśmiechnięta. Nie boi się zwrócić uwagi także lekarzowi. Widać, że chce coś zrobić dla szpitala. Pani Justyno niech się pani nie poddaje. Tu są ludzie, którzy widzą że pani pracuje i stara się by było lepiej. Ja osobiście dziękuję.

ZLęczyckim ordynatorem chirurgi miałem taką samą hamską sytuacją . Dziś my wybieramy gdzie chcemy się leczyć.A dziwne że ten ordynus jeszcze jest Ordynatorem.

Będąc w szpitalu Łęczyckim na chirurgii ordynator na obchodzie nakrzyczal czemu nie wybrałem Kutnowskiego szpitala do którego mam znacznie bliżej... Oto właśnie przykład...

Niestety trudno się przyznać ale u nas w Kutnie to przede wszystkim chory jest szpital: doktorzy personel i cała obsługa. mentalność tych ludzi wymaga leczenia. Może to zrozumieją bo inaczej będzie jak jest- a to jest dla pacjentów nie do zaakceptowania. Dość mamy takiego szpitala i personelu.

Mnie aż dwa razy odesłali z kwitkiem do domu jak sie do nich z bólem zgłosiłam...Raz z rwą kulszową ,przed jakimś długim weekendem po południu gdzie lekarz rodzinny juz nie przyjmował...Do roboty przez nich z bólem chodziłam...Nic nie pomogli...Nic nie dali na ból...W ogóle mnie nie przyjęli...Drugi raz z ostrym zapaleniem pęcherza...Nie miał mnie kto obejrzeć nawet...W końcu stwierdzili ze na dwa dni do szpitala mnie przyjmą na badania a wystarczyło żeby ktoś mnie obejrzał i antybiotyk przepisał...4 godziny z bólem,ledwo żywa w kolejce prywatnie do lekarza czekałam...Jedna pani doktor z Kutna od razu sie poznała co i jak i antybiotyk przepisała.Też to było jakoś przed jakimś pwiętem...Banda debili i nierobów...Chce mieć dziecko ale sama myśl rodzenia w tym szpitalu mnie przeraża...Normalnie sie boje tam trafić...

ty idiotko na rwe kulszową do szpitala nie kładą.

Trzeba zrobić podjazd za 5 mln pln. Ja bym połowę lekarzy pozwalniał. Błędne dniagnozy i do tego brak kultury. Ostatnio dziecko przyjechało z rodzicami ze złamaną nogą to rodzice czekali około 1 jak lekarz zejdzie z 1 pietra na sor. Tak im sie spieszy w Kutnowskim szpitalu, ale niech robią podjazd to jest ważniejsze ☺

Byłam ostatnio na 6 piętrze i doszłam do wniosku że tam kilku pielęgniarka płacą żeby były niemile

Po pierwsze Subczyński nie jest już ordynatorem od chyba roku,po drugie brama w odlewni zepsuta jest od ok 10 lat, po trzecie Pogorzelski to niezły cwaniaczek.

Co sugerujesz, że specjalnie wszedł pod bramę, żeby ta go połamała, a następnie przekonał lekarza, żeby go odesłał do domu ? Ogarnij się człowieku.

znam janusza bardzo długo to jest naprawdę porządny facet i bardzo pracowity to nie to nie wycierajcie gęby o jego imię

a ja byłam dziś w SOR i było szybko, miło, a do tego bardzo mi pomogli

Szkoda słów na ten szpital. Byłam raz i już nigdy tam nie wrócę. Banda bezdusznych , aroganckich chamow, a te panie na SORze to jakby za karę tam siedziały. Za każdym razem jak przejezdzam obok...spluwam na to dzi...stwo

Chcesz umrzeć? Jedź do kutnowskiego szpitala...

Prawda święta prawda, pani doktor z rwą kulszową kazała iść mi do pracy gdybym miała siłę to chyba kopa bym jej zaj......ała

W Kutnie tylko kardiologia jest na 5 cały personel super

Szpital powinni albo zamknąć albo wszystkich pozwalniac a przyjąć do pracy ludzi którzy chcą pracować i chcą leczyć. Za każdym razem człowiek ucieka do Łęczycy bo Kutna się boi. Dziecko gdy mi się oparzylo opatrywal je pielegniarz który wyglądał jakby był pijany a lekarz ... myślałam że to służba sprzątająca. ... nie mówiąc już o 5 piętrze i oddziale dr Subczynskiego który wykancza tam ludzi !!!!! Czy nie można nic z tym zrobić. ..????

Temat subczyńskiego to temat rzeka. I nie przez przypadek napisałam to nazwisko z małej litery. To lekarz, który empatii nie ma za grosz. Człowieka zarówno chorego, jak i jego rodzinę traktuje bez żadnego szacunku. A do tego jego jedyna "praca" polega na oglądaniu się, żeby dostać w łapę. Nawet jeśli chce się otrzymać jakiekolwiek informacje, nie wspominając o opiece sprawowanej nad chorym... Chciałabym ostrzec wszystkie osoby trafiające na oddział wewnętrzny tego człowieka... uciekajcie jak najdalej! Dodam tylko, że nie jest to tylko moja opinia, ale również wielu zaprzyjaźnionych osób...

Wszyscy mówią , wszyscy wiedzą a on niezatapialny.

To nie awaria bramy to błąd ochroniarza

Może to był ten marny knut cukrzyk -****k.

Jest taki lekarz, nie wiem jak się nazywa, co diagnozuje z oczu. Trafiłam po urazie glowy, uderzenie dość poważne, ból głowy. Spojrzał i stwierdził, że trzeba wziąć apap, nawet nie obejrzał, wróciłam do domu. Po prostu ma rtg w oczach Starszy siwy pan.

ten starszy siwy pan również z oczu podał wynik badania, a w redmedzie zdiagnozowali powiększone serce...przez te super diagnozy nabawiłam się nerwicy i zdrenowałam portfel na prywatne wizyty

Powiem tylko tyle dla mnie to jest to umieralnia. Osoby z mojej rodziny jak już tam trafiają to zazwyczaj już nie wychodzą tylko są wywożone. Dzieje się to już od kilkudziesięciu lat . 

u mnie jest tak samo

Mój mąż 2 lata temu był u chirurga w kutnowskim szpitalu miał przeprowadzony zabieg miał pozakladane saczki gdzie trzeba było je usunąć za dwa dni lekarz powiedział żeby zgłosił się właśnie za dwa dni w rejestracji usłyszał że nie będzie przyjęty bo jest komplet pacjentów i nie ma szans mąż może być przyjęty dopiero po weekendzie.Daliśmy spokój pojechaliśmy do szpitala w Łęczycy i mąż w 15 minut został był już po wizycie u chirurga byliśmy bardzo mile zaskoczeni.

W tym szpitalu zrobić burdel bo już kkkuuurrrwwwyyy tam pracują

Na SOR przyjezdza sie samemu albo z pogotowiem o godz.9.00 a wjezdza na oddzial o 18.00 - jakby czekano na zmiane nocna, nie pierwszy przypadek.

Nie dawno pisałem że szkoda tych 5-u milionów na tą Kutnowską kostnicę , a panów w białych kitlach którzy mają głębokie kieszenie ileczą w taki sposób jak tu opisane na bruk z zakazem wykonywania zawodu na 2-lata razem z prywatą.

Nie cały kutnowski szpital jest zły ale SOR jest tragiczny i psuje opinię całej jednostce. Oto moja historia. W wielkim skrócie. O godzinie 11.00 bliską mi osobę zabiera pogotowie. Lokują ją na SOR-ze. Pytam co dalej i dowiaduję sie, że trzeba czekać bo robią badania. Około 15.00 pytam ponownie. Pani mówi, że raczej pacjentka wróci do domu jeszcze tylko czekaja na jeden wynik. O 17.00 wywożą biegiem chorą z podłączonym tlenem na oddział wewnętrzny. Stamtąd na OIOM. Chora zapada w spiączkę, z której sie już nie budzi i po dwóch tygodniach umiera. Od razu dodam, że zarówno na oddziale wewnętrznym jak i na OIOM-ie zajęto się chorą troskliwie. Lekarka z OIOM spytała dlaczego tak pózno dowieziono chorą do szpitala. Kiedy powiedzieliśmy, że od 11.00 była na SOR, to oczy miała jak filizanki. Ze zdziwienia. Ale nie komentowała. Z szacunku dla niej i wdziećzności dla personelu OIOM nie podjąłem żadnych kroków prawnych. Chora była wiekowa i cierpiała na kilka równoległych schorzeń. Piszę o tym tylko po to by podkreślić niekompetencję lekarzy SOR. O 15.00 twierdzą, że pacjentka nie musi być hospitalizowana a 0 18.00 okazuje sie, że jest umierajaca. Fatalny stan rozpoznała pielęgniarka środowiskowa, która wezwała pogotowie i ratownik medyczny, ktory powiedział nam, że stan pacjentki jest bardzo powazny. Już w karetce podłączono ją pod tlen. Jednakże lekarz SOR miał jak widać inne zdanie. Nie wim ile w tym znieczulicy a ile porazającej niekompetencji. Jesli dyrekcja szpitala coś z tym nie zrobi to odium SOR-u będzie spływało na cały szpital Sytuacja, którą opisuję miała miejsce w lutym tego roku. Jestem człowiekiem obiektywnym. Na oddział OIOM poszedłem z podziekowaniami za opiekę bo umiem odróżnić dobre zachowania od złych. Dobrze by więc było, żeby mój opis ktoś z władz szpitala potraktował poważnie. Inaczej nigdy nie odzyskacie dobrej opinii.

I po co ten remont sor i tak ludzi nie leczą

Postawic im zarzuty !!!!!

oddzialchirurgiczny w Leczycy to najlepszy oddzial sle serdeczne podziekowania lekarzom oraz pielegniarka za uratowanie nogi stopa cukrzycowa gdybym zglosila ie do kutna to bym byla skazana na wozek inwalidzki

Kutno... dlaczego mnie to nie dziwi... Ech!!!

W szpitalu w Kutnie źle leczą !! A SOR odsyła chorego człowieka do domu !!!!!!.

Jeśli badał pacjenta doktor K**** podstarzaly lekarzyk , ktory na wszystkio daje masci to nic dziwnego . Nie wiem po co go tam trzymaja ... Ja bylam kilka razy badana na sor w Kutnie , raz skonczylo sie na pogotowiu w zgierzu , raz na leczeniu w warszawie bo doktorek nawet mnie nie zbadal , a po wypadku i urazie glowy uslyszalam , ze z guzem do szpitala sie nie przychodzi ( chirug prywatnie stwierdzil pekniecie kości) x3 ten sam lekarz i mam nadzieję , ze nigdy wiecej

Przecież każdy wie że w Kutnowskim szpitalu na niczym się nie znają . Tylko koperty wiedzą jak brać. Zmienić większość lekarzy i zmieniać po woli opinie o naszym szpitalu ...jeśli się jeszcze da!!!!!!!!!

Przecież tu się codziennie zmieniają lekarze na przyjezdnych więc co jeszcze zmieniać?Proszę podać z imienia i nazwiska tych od kopert bo jak dajecie to też bierzecie udział w korupcji.

Ja leżałam 2-tygodnie w szpitalu w Łęczycy i nic dobrego o tym szpitalu nie mogę napisać chodzi mi o odział wewnętrzny , niestety mimo licznych badań które zrobiłam prywatnie lekarz nie wiedział co mi jest , przez 2 tygodnie codziennie połykałam 18-cie tabletek + 2 kroplówki niewiele to pomogło ,wróciłam do domu z żadną poprawą , a badanie miałam aż jedno resztę potrzebnych badań wykonuję na własną rękę czyli prywatnie

Z każdym urazem jakim jedziesz do kutnowskiego soru to praktycznie stłuczenie ... idziesz prywatnie np do ortopeny skręcenie poerwszego stopnia stawu skokowego .... więc lekarze którzy maja takie miano w kutnowskim szpitalu to powinni się wstydzić tego używać ... pracują z łaski bo w innym szpitalu byli nikim a tu myślą że są Bogami ... cieszę się że jednak pan z takim obrażeniami udał się do Łęczycy ... ale oczywiście będą bronić kutnowskiego szpitala szychy ...

niestety ale w kutnowskim szpitalu człowiek traktowany jest jak rzecz, byle jak najszybciej spuścić temat, nie zwracają uwagi na zdrowie i życie ludzkie. W Łęczycy faktycznie fachowa kadra, która sumiennie wykonuje swój zawód, a do tego kulturalna i miła "obsługa". SOR Kutno niech się uczy !!!

Czy to nie był pan doktor I...k? U nas podobna sytuacja po wypadku. Rozpoznanie - stłuczenie, a okazało się że miednica połamana w 3 miejscach!

Oczywiscie

Czy nie był to może tzw lekarz K?

O a Skandal i krwawienie z uszu już zniknęło? Gdyby pacjent miał zmiażdżoną klatkę pewnie by nie dojechał nawet do lekarza rodzinnego. Tylko zmarł pod SORem. Z całym szacunkiem dla autora ale o medycynie nie ma zielonego pojęcia i pisał to tylko by wywołać sensację. Jeśli było tak jak mówi rzecznik - to jedyne o co można się przyczepić to to, że nie zrobiono tomografii w Kutnie. Nie było przemieszczenia, nie doszło do odmy więc to nie był stan ZAGROŻENIA ŻYCIA. Dęte to na sztuczną aferę i sensację.

Justynka, idź zażyj swoje valium i nie wracaj na to forum emoji

To wykanczalnia a nie szpital zróbcie coś z tym ludzie za co pieniądze biorą to się nie mieści w głowie A pierwszy wewnętrzny do zamknięcia tam jak człowiek pójdzie to strach czy jeszcze wyjdzie

Konsekwencje dla lekarza i rzeczniczki, nie powinno się bronić partactwa jeśli to kwestia życia. Dobrze, że pokrzywdzony pan zdecydował się ratować w innym miejscu. Ku przestrodze powinno się upublicznić nazwisko lekarza, który zbagatelizował sprawę.

Zamknąć ten szpital

Zamknąć to możesz się Ty.

lekarz przyjmujący powinien ponieś konsekwencje!! cały czas sie czyta o kutnowskim szpitalu!! aż krew człowieka zalewa ze nasi lekarze tak traktują pacjentów. Moze nie wszyscy ale większość wyżej sra niż głowe ma! a Pani justyna!? no coz taka jej praca ze cos wymyślić musi w obronie szpitala

To nie nasi lekarze bo większość to przyjeżdża na dyżury za kasą, to głównie kontraktowcy.

Moja babcię też załatwili 2 lata temu, kamień na woreczku już ropiejacy a nikt tego nie umiał zdiagnozować po 3 dniach wypisalam ja i zawiozlam do szpitala w Łęczycy tam od razu zrobili operację uwaga ratująca życie. Śmiech po prostu, zwłaszcza wewnętrzny oddział do zamknięcia.

Kryminał dla kutnowskich lekarzy....

życzę pani Justynie aby leczyła się u kolegów

Jeśli będzie się leczyła u kolegów szybko wyląduje w kolejnej placówce, żeby być poprawnie zdiagnozowaną oraz leczoną.

Właśnie tak nas lecza

Tylko prokurator! Ponadto Rzecznik Praw Pacjenta, NFZ, Okręgowa Izba Lekarska w Łodzi! Uwalić tą niekompetencję!!! Lekarz, który nie ma pojęcia o medycynie nie powinien leczyć ludzi!

Jak już, to Okręgowa Izba Lekarska w Płocku - pod nią Kutno podlega.

Złota księga medycyny - tak to szło?...

dodaj komentarz
Czytaj także