Rejestracja i logowanie

Darmowa pożyczka nie zawsze za darmo

Biznes 31-07-2017 Autor: Antyhaczyk
0
Darmowa pożyczka nie zawsze za darmo

Podobno w dzisiejszych czasach nie ma nic za darmo. Jednak cały czas jesteśmy bombardowani reklamami darmowych pożyczek. Praktycznie we wszystkich mediach się pojawiają - od telewizji po Internet i zapychanie skrzynek mailowych.

Przyjrzyjmy się zatem nieco bliżej tym promocyjnym ofertom – na czym polegają, kto i co na tym zyskuje i przede wszystkim, czy rzeczywiście są za darmo, tak jak mówią reklamy? Czy towarzyszą im jakieś ukryte opłaty i „haczyki”?

Jakie firmy oferują tego typu promocje i dla kogo? Vivus Extraportfel Lendon itp.

Oferty tak zwanej pierwszej darmowej pożyczki można spotkać przede wszystkim w firmach udzielających szybkich pożyczek pozabankowych na krótki okres przez Internet, często kolokwialnie zwanych chwilówkami. Nie mają one ogólnie najlepszej opinii w społeczeństwie i zwykle kojarzą się z wysokimi odsetkami i opłatami sięgającymi wręcz „astronomicznych” wielkości. Nie wzięło się to znikąd. Rzeczywiście, poza tymi promocyjnymi darmowymi ofertami, RRSO (Rzeczywista Roczna Stopa Oprocentowania) takich pożyczek sięga często kilkuset procent w skali roku. Z drugiej strony pożyczki te udzielane są przez Internet bez zaświadczeń i firmy w ten sposób rekompensują sobie ponoszone przez nie ryzyko związane z pożyczaniem pieniędzy osobom, które mogą ich nie oddać.

Nie każdy jednak taką pożyczkę dostanie. Żeby skorzystać z takiej promocyjnej pożyczki za darmo w każdym przypadku trzeba być nowym klientem danej firmy. Nie można też widnieć w rejestrach dłużników typu KRD. Większość firm sprawdza klienta przed udzieleniem mu pożyczki w różnych rejestrach - poza KRD, także w BIG, BIK, ERIF itp.

Promocyjną pierwszą pożyczkę za darmo można spotkać między innymi w takich firmach jak: Vivus, NetCredit, Ferratum Bank, Filarum, SmartPożyczka, Lednon i Extraportfel – przy czym  Lednon i Extra Portfel to poniekąd jedna firma (obie marki należą do tego samego właściciela). Aczkolwiek czytając zarówno opinie o Extra Portfel jak i opinie, w których opisana została pożyczka Lendon, można się dowiedzieć, że z pierwszej darmowej pożyczki możemy skorzystać jednocześnie w Extraporfel jaki i w Lendon (jedna nie wyklucza drugiej). Z kolei inaczej sprawa wygląda w przypadku wspomnianego wcześniej Ferratum Banku – firma ta posiada licencję banku uzyskaną na Malcie, ale działa jak typowa firma pożyczkowa. Dodatkowo posiada kilka innych marek jak Ekspres Kasa, czy KasaTAK i w tym przypadku już nie można skorzystać z pierwszej pożyczki za darmo kilka razy - nawet za każdym razem wybierając inna markę i platformę internetową. Warto pamiętać gdzie się pożyczało pieniądze, bo poza promocją takie pożyczki są bardzo drogie. Wiele firm na tym rynku działa pod różnymi markami i dlatego należy zwracać uwagę na nazwy spółek, a nie tylko marki / nazwy handlowe.

Bardziej spostrzegawcze osoby zapewne zauważą, że wśród wymienionych zabrakło firmy Wonga. Tam też jest podobna oferta dla nowych klientów. Z tym, że nie jest za darmo, a za 10 zł (to kwota opłat dla promocyjnej pierwszej pożyczki w tej firmie, odsetki wynoszą 0 zł).

Gdzie zatem tkwi haczyk?

W zasadzie nigdzie - jeżeli jesteśmy skrupulatni w kwestii terminowego spłacania. Dla firm udzielających takich pożyczek pozabankowych tego typu promocje spełniają przede wszystkim rolę marketingową i są częścią walki konkurencyjnej. Między innymi można to zauważyć po zmieniających się kwotach i okresach, dla których pierwsza darmowa pożyczka jest dostępna. Np. gdy firmy Extraportfel i Lendon podniosły kwotę dostępną dla pierwszej darmowej pożyczki  do 2000 zł i 2500 zł, to momentalnie Vivus podniósł swoją ofertę  z 2500 zł do 3000 zł. Prawdopodobnie żeby zachować pozycję lidera  (według opinii o Vivus w serwisie Antyhaczyk na temat tej pierwszej promocyjnej pożyczki Vivus, firma ta prawie zawsze oferuje najwyższą kwotę na rynku w promocji dla nowych klientów). Także takie pożyczki są z punktu widzenia pożyczkodawców czynnikiem stricte marketingowym i udzielane są w celu pozyskania nowych klientów, którzy może kiedyś zdecydują się na zaciągnięcie kolejnej, już normalnie płatnej pożyczki.

Można jednak tą całą rywalizację konkurencyjną wykorzystać dla własnych potrzeb. Bank nie pożyczy nam pieniędzy za darmo, a karta kredytowa wymaga aktywnego i systematycznego korzystania z niej w celu uniknięcia opłat. Zatem taka promocyjna pożyczka może być ciekawą opcją do jednorazowego pożyczenia pieniędzy  - jak ktoś pilnie potrzebuje niewielkiej kwoty i ma pewność, że spłaci taką pożyczkę w terminie, bo np. otrzyma wynagrodzenie z pracy. W innym wypadku niestety promocja przestanie obowiązywać i pożyczka przestanie być darmowa. Nie polecam próbować, bo poza promocją koszty są naprawdę duże.

Niestety wiele osób korzysta z takich ofert w sposób nierozważny. Spóźnia się z terminem płatności i potem okazuje się, że zamiast oddać tyle ile się pożyczyło, trzeba oddać 2 razy tyle. Promocyjna pożyczka tego typu spłacona w terminie jest autentycznie darmowa. Tak przynajmniej wynika z zebranych przez nas informacji o firmach Vivus, Extraportfel, czy Lendon. Oddaje się tyle ile się pożyczyło, jeżeli to nasza pierwsza pożyczka w ramach promocji i spłata jest w terminie. Także nie jest to żadne oszustwo.

Nie mniej jednak należy z nich korzystać z głową, bo niespłacanie w terminie ciągnie za sobą bardzo poważne i kosztowne konsekwencje. Wtedy właśnie firmy pożyczkowe zaczynają na nas zarabiać i to bardzo dużo.

Jest jeszcze jeden negatywny aspekt takiego pożyczania pieniędzy. Cześć firm tego typu może sprawdzać klienta w BIK. Każde takie zapytanie wysłane do BIK jest odnotowywane i może w przyszłości negatywnie wpłynąć na ocenę naszej zdolności kredytowej, gdy zechcemy zaciągnąć już poważny kredyt w banku. Jednak nie wszystkie firmy oferujące pożyczki pozabankowe mogą sprawdzać BIK, a te które mogą, też niekoniecznie zawsze to robią. Warto jednak mieć świadomość tego faktu, zanim zdecydujemy się na skorzystanie z takiej darmowej pożyczki.

Zaplo, InBank, iKredyt i inne alternatywne kredyty gotówkowe online w bankach.

W przypadku większych kwot i dłuższych okresów spłaty nie znajdziemy już niestety darmowych pożyczek pozabankowych. Może wyjątkiem jest Zaplo, gdzie pojawia się często promocja tak zwanego okresu testowego. Polega to na tym, że zaciągamy długookresową pożyczkę i w ciągu 30 dni możemy się rozmyślić, po czym zwrócić tyle ile pożyczyliśmy, ale to nie jest dedykowana pożyczka za darmo, tylko forma rezygnacji i odstąpienia od umowy. Dodatkowo czytając opinie Zaplo można się dowiedzieć, że jest to okresowa promocja, która pojawia się co jakiś czas na przemian z innymi promocjami. Normalne RRSO dla pożyczek Zaplo jest raczej wysokie. Jednak całkowicie typowe dla długookresowych pożyczek pozabankowych. Dlatego w takim przypadku lepszym rozwiązaniem będzie kredyt online w banku. Chcąc konkurować z firmami pożyczkowymi niektóre banki postanowiły zaoferować swoje kredyty gotówkowe  przez Internet. Przykładem jest tu chociażby iKredyt Getin Banku ze znacznie niższym RRSO niż w Zaplo (aczkolwiek i tak jest wysokie). Warto też zwrócić uwagę na InBank - jest to nowy, estoński bank działający  na polskim rynku dopiero od kilku miesięcy, przy czym RRSO dla internetowego kredytu gotówkowego w InBank jest znacznie niższe niż podobne kredyty online w polskich bankach. Jednak trudno wysnuć jakąś realną ocenę oferty kredytu w InBank, bowiem bank ten dopiero co zaczął działalność w Polsce nie ma w Internecie za wiele opinii o Inbanku nie licząc recenzji samej oferty.

Posumowanie

Tego typu pożyczki promocyjne oferowane dla nowych klientów za darmo nie są oszustwem i można z nich korzystać pod warunkiem, że spłacimy taką pożyczkę w terminie. Poza promocją lub w przypadku większych kwot, bądź dłuższych okresów spłaty nie polecam pożyczek pozabankowych, bo są horrendalnie drogie i w takich wypadkach lepiej udać się do banku. Nie powinny też z nich korzystać osoby, którym zdarza się spóźniać ze spłatą, bo w takim wypadku darmowa pożyczka może przekształcić się w bardzo kosztowną.

Dodatkowe źródła:

1. https://antyranking.blogspot.com/

Komentarze dla tego artykułu zostały wyłączone.
Czytaj także