Rejestracja i logowanie

[FOTO] Cztery Strony Świata: kogo gościła kutnowska książnica?

Kultura 19-11-2019 Autor: toza, Miejska i Powiatowa Bilbioteka Publiczna Foto: Miejska i Powiatowa Bilbioteka Publiczna
0

W piątkowy wieczór, Miejska i Powiatowa Biblioteka Publiczna w Kutnie, w ramach projektu Cztery strony świata gościła dwoje młodych podróżników. Kamil Grycz ukończył studnia robotyczne na ETH w Zurichu, Anna Kubiak zaś  Inżynierię Biomedyczną co umożliwiło im 1,5 roczną pracę w Instytucie Nauki w Australii.

Ten wyjazd zapoczątkował ich dalekie podróże. Lulki (pod takim pseudonimem występują na FB i Instagramie) są ciekawi świata, otwarci na ludzi, a dodatkowo uwielbiają naturę i wszelkiego rodzaju aktywność sportową (przede wszystkim w terenie), dlatego też lubią wyjeżdżać w różne zakątki świata i dogłębnie je poznawać z każdej perspektywy.

Starają się wykorzystywać wszystkie okazje na wyjazd, albo sami je tworzyć. Taką okazją była właśnie podróż do Nowej Zelandii- znanej jako Kraj Długiej Białej Chmury. Sezon turystyczny trwa tam od 29.10. do 30.04. Niestety, dla Polaków dostępne jest tylko 100 wiz rocznie. O atrakcyjności tej krainy świadczy fakt, że wszystkie noclegi trzeba rezerwować z rocznym uprzedzeniem, a jeden z najbardziej znanych i najdroższych szlaków turystycznych  Milford Track jest dosłownie oblegany w sezonie. Najczęściej można spotkać na nim Chińczyków. Lulkowie swoją podróż rozpoczęli od Kaka Point.

Swoją nazwę miejscowość zawdzięcza papudze Kaka. Charakterystycznymi budowlami miasteczka, są szałasy z konarów drzew ciągnące się wzdłuż plaży. Jak twierdzą podróżnicy, w Europie zwiedza się miasta i zabytki, w Nowej Zelandii zaś podziwia się naturę. Jednym z jej niezwykłych elementów tego regionu są ptaki.

Dawno temu, jako wyspa położna w odosobnieniu, na której nie występowały drapieżniki była idealnym miejscem do rozwoju ptaków nielotów. Jednym z nich były trzymetrowe ptaki moa. Dziś najbardziej znanym ich potomkiem  jest Kiwi. Ten ptak to ikona Nowej Zelandii i jest zupełnie unikalny w skali świata. Kiwi jest zagrożony wyginięciem, a spotkanie go w naturze dodatkowo utrudnia fakt, że żeruje w nocy. Nawet większość rodowitych Nowozelandczyków nigdy w życiu go nie widziała.

Innym egzotycznym ptakiem jest Kakapo-olbrzymia papuga o tubalnym głosie i przypominającym z wyglądu sowę. W tej chwili jest tylko 200 sztuk  tego ptaka na wyspie i można go zobaczyć tylko raz w roku. Podróż, którą podróżnicy rozpoczęli rowerami, a zakończyli wynajętym samochodem wiodła przez: Te Anau, Questown, Greymouth, Nelson, Weelington, Taupo Auckland i Tauranga. Największe wrażenie wywarł na nich Mount Taranaki- wulkan o księżycowym krajobrazie. Jest jedną z najpiękniejszych gór i najwspanialszych widoków Wyspy Pónocnej Nowej Zelandii. Jednak również jednym z bardziej kapryśnych.

Góra często skrywa się wśród chmur i czasami trzeba zaczaić się dłużej z aparatem, czekając aż góra ukaże swoje oblicze. Jak się okazało,Lulkom udało się zrobić niezwykle piękne zdjęcia, które uczestnicy spotkania mogli tego wieczoru podziwiać. Mogliśmy się również dowiedzieć, z jakiej formy noclegu można w tym kraju skorzystać. Oprócz campingu i noclegu w samochodzie Lulki skorzystali z Couchsurfingu, czyli możliwości  nieodpłatnego spania u ludzi. Cała społeczność tego ruchu działa dość dobrze i to nawet, a może w szczególności, w małych miejscowościach.

Oczywiście czasem nie wiadomo czego się spodziewać po hostach i  czego miejscowi oczekują w zamian za udzielenie schronienia. Zazwyczaj polega to na przyrządzeniu wspólnego obiadu lub pomocy przy obejściu. Jest to, podobnie jak Wwoofing nie tylko sposób znalezienia dachu nad głowa, ale przede wszystkim sposobność poznania mieszkańców Nowej Zelandii i interesującego spędzenia czasu.  Sprzyja to wymianie kulturowej. Polaków niestety spotkali bardzo mało podczas podróży ale mogli się przekonać, ze i tam nasz kraj słynie z L.Wałęsy i dobrej kiełbasy, a sprostowanie informacji, że Maria Curie Skłodowska była Polką wzbudziło ogromne zdziwienie.

Anna i Kamil planują kolejne podróże ale na razie nie chcą zdradzić gdzie. O ich wyprawach po Australii i Nowej Zelandii można poczytać na stronie lulkiwpodrozy.wordpress.com oraz na  na FB i  Instagramie pod tym samym tytułem.

komentarze (0)
Dodaj komentarz
dodaj komentarz
Średnio co 2-3 tygodnie ktoś z forum jest zgłaszany na policję, wykrywa się ponad 80% przypadków! Większość piszących zostaje ukarana...
Czytaj także