Rejestracja i logowanie

Kobieco, zmysłowo i lirycznie. Joanna Aleksandrowicz w CTMiT

Kultura 06-10-2018 Autor: ez.
0

Cóż to był za występ! Pewnie większość z osób obecnych na koncercie Joanny Aleksandrowicz, który odbył się o 18:30 w sali widowiskowej Centrum Teatru Muzyki i Tańca, ma niedosyt. Wykonała ona znane (ale i te mniej znane) i lubiane piosenki musicalowe i filmowe, ale zrobiła to po swojemu. Było niezwykle zmysłowo, seksownie, kobieco i lirycznie.

W repertuarze usłyszeliśmy utwory z filmów takich jak: "Hallo Szpicbródka", "Va bank" czy "Lata dwudzieste... Lata trzydzieste". Pełna charyzmy i jednocześnie delikatna wokalistka zdecydowanie zapadnie na długo w pamięci kutnian. Joanna Aleksandrowicz wprowadziła nas w stan melancholii, by po chwili wyrwać z kontemplacji dynamiczną muzyką i mocnym głosem. Zafundowała nam sinusoidę doznań - ale o to właśnie chodzi w muzyce.

Piosenkarka zaprezentowała nam znane i mniej znane filmowe i musicalowe piosenki okraszając swój wokal zmysłowymi ruchami scenicznymi. Momentami nie można było oderwać od niej oczu, bo swoim magnetyzmem przyciągała wzrok nie tylko męskiej części widowni.

Cały koncert był zaaranżowany na wcześniej wspomniane lata 20. i 30. o czym świadczył nawet strój piosenkarki, którym - śmiało można powiedzieć - uwodziła. Nie tylko wyglądem, bo także tańcem i spojrzeniem. Z pewnością pomógł jej w tym talent aktorski - Joanna jest także aktorką i występowała m.in na deskach Teatru Muzycznego w Gdyni, Teatru Polskiego we Wrocławiu, Novej Scenie w Bydgoszczy oraz  gościnnie na scenie Teatru Roma w Warszawie. Co ciekawe współpracuje ona z topowymi reżyserami m.in z Wojtkiem Smarzowskim i Markiem Koterskim. Pierwszy koncert filmowo- musicalowy artystka zagrała we współpracy z członkami zespołu Varius Manx. Od tego czasu regularnie koncertuje.  

Koncert ten odbył się zaraz po zakończeniu wernisażu wystawy "La bella Toscana". Toskania jest jeden z najpiękniejszych regionów Włoch, zachwyca pięknymi widokami, miasteczkami przesiąkniętymi wielowiekową kulturą i tym "czymś", co tak trudno opisać, ale jakże łatwo poczuć, gdy się już tam jest.

- Kiedy nad Toskanią wstaje dzień, aż zapiera dech, wszak to cud na ziemi. Malownicze doliny, poprzecinane wstęgami rzek, z rozrzuconymi pośród nich majestatycznymi starymi domami, które wyglądają jakby stały od zawsze.  Przybysza urzeka ciepło mieszkańców, doskonała kuchnia, sery i wina, nie mające sobie równych. Raz odwiedzić Toskanię, to jak poznać urzekającą kobietę  -  chciało by się do niej wracać i wracać, a najlepiej zostać z nią na zawsze. La Bella Toscana.

To też mogliśmy zobaczyć w całej okazałości dzięki autorowi wystawy, Arturowi Magdziarzowi.

Komentarze
komentarze (0)
Dodaj komentarz
dodaj komentarz
Czytaj także