Rejestracja i logowanie

Kolejna dawka metalu na Rock&Rose Fest 2018!

Kultura 12-04-2018 Autor: agKCI/R&R Fest
9
Kolejna dawka metalu na Rock&Rose Fest 2018!

Poznaliśmy kolejną gwiazdę ciężkich brzmień, która wystąpi podczas tegorocznej edycji rockowego festiwalu Rock&Rose - Leash Eye da czadu!

Chłopaki grają połączenie nowoczesności z klasyką hard rocka i metalu.

- To jak muzyka Deep Purple na sterydach z dozą mieszaniny stoner i southern oraz brzmienia silnika wielkiej ciężarówki. W dorobku trzy longplaye w tym ostatni Hard Truckin' Rock wydany we wrześniu 2013. Obecnie zespół przygotowuje materiał na najnowszą płytę i powraca do koncertowania w nowym składzie. Skoro grali parę lat temu przed Judas Priest, to źle być nie może! - piszą organizatorzy Rock&Rose Fest 2018.

Grupa powstała w Warszawie w 1996 początkowo pod nazwą Mad Dog w składzie: Sławomir „Śmiechu” Osówniak, Mariusz „Karbi” Karbowski, Arkadiusz „Opath” Gruszka (Corruption) oraz Marek „Marecki” Kowalski.

Przez kilka lat skład krystalizował się. Do grupy dołączył charyzmatyczny wokalista Sylwester „Mały” Kostyra (Symphony), później rolę wokalisty przejął Sebastian „Sebb” Pańczyk (Dragon's Eye), który pozostaje frontmanem zespołu do dziś. Rolę perkusisty objął Piotr Wojtkowski, po nim – aż do obecnej chwili – na perkusji gra Łukasz „Konar” Konarski (Chain Reaction). W 2009 do grupy dołączył klawiszowiec Piotr „Voltan” Sikora (Exlibris).

W roku 2009 zespół z dużym powodzeniem zadebiutował z albumem V.E.N.I, który zebrał pozytywne recenzje w prasie branżowej, m.in. w Metal Hammerze (2/2010). Album zawiera kompozycje mocno osadzone w rockowych klimatach – dawkę solidnego gitarowego grania rodem z lat 70. XX wieku, okraszoną nowoczesnym brzmieniem, nietuzinkowymi wokalizami oraz harmoniami organów Hammonda.

Na wiosnę 2010 roku zespół wydał singel From Hell To Wyoming, zapowiadający drugą płytę V.I.D.I, nad którą muzycy pracują obecnie we współpracy z producentem Tomaszem Orionem Wróblewskim (Behemoth, Vesania) oraz Filipem Heinrichem Hałuchą (Vesania).

W roku 2011 zespół reprezentował Polskę na Wacken Open Air w międzynarodowym konkursie Wacken Metal Battle. Występ zespołu na W:O:A był konsekwencją wygranej w Toruniu w kwietniu 2011 roku – w przesłuchaniach koncertowych krajowego finału Wacken Metal Battle Poland 2011 – prestiżowego konkursu dla rodzimych zespołów metalowych.

W czerwcu 2011 Leash Eye zostali zwycięzcą konkursu Antyfest 2011 organizowanego przez rozgłośnię radiową Antyradio i zdobyli główną nagrodę: statuetkę Złotej Kosy – nagrodę im. Janusza Kosińskiego. Statuetka została przekazana zespołowi w trakcie występu Leash Eye na scenie polskiej edycji festiwalu Sonisphere 10 czerwca 2011 roku.

W lipcu 2011 roku, na V Festiwalu Bluesowo-Rockowym im. Miry Kubasińskiej Wielki Ogień zespół zdobył II nagrodę festiwalu. Piosenkę z repertuaru Miry Kubasińskiej i zespołu Breakout „Co to za człowiek”, wokalista Leash Eye – Sebastian „Sebb” Pańczyk – zaśpiewał wspólnie z Katarzyną Kowalską (żoną basisty Marka Kowalskiego).

W marcu 2012 roku, zespół został zwycięzcą bitwy zespołów w Hard Rock Cafe Warsaw w ramach konkursu Hard Rock Rising 2012.

komentarze (9)
Dodaj komentarz

no to ukraińcy se nie pośpią...

brudasy w glanach w 30 stopni hehehe

Jak żołnierze w desantach chodzą, to się do nich nie przyczepisz?

i po co to kto niby slucha tego wycia znowu nie bedzie sie dalo w nocy spac

I po co się sapiesz kolego, nie umiesz być tolerancyjny? Jak jest wasz koncert to my się nie przywalamy, w drugą stronę zawsze jest jakieś ale... takie proste a takie trudne.

Tego ''wycia'' słuchają prawdopodobnie fani gatunku drogi kolego. A tą jedną noc przetrzymasz, ludzie muszą słuchać w nocy darcia mordy nawalonych disco-dresów, a takowe przypada częściej niż porządny festiwal muzyki ''wyjców'' emoji

przy disko sie chociarz ludzie bawic potrafia jak widze co sie dzieje na tych szatanskich koncertach to az sie dziwie ze tak malo ludzi laduje w szpitalu

Wiem że prostemu człowiekowi wiele nie potrzeba, lecz w Twoim wypadku jedną z podstaw mógłby być słownik.

"Chłopaki" głośno grają i od tego hardkorowo brzuchy im rosną!

dodaj komentarz
Czytaj także