Rejestracja i logowanie

"Różnię się od Mocka grubością i gęstością włosów". Marek Krajewski w bibliotece

Kultura 12-10-2018 Autor: ez./MiPBP Foto: MiPBP
0

9 godzin i 12 minut – tyle czasu codziennie poświęca pisaniu kolejnych książek Marek Krajewski, który był gościem Miejskiej i Powiatowej Biblioteki Publicznej. Autor poczytnych retro kryminałów (Śmierć w Breslau, Festung Breslau, Erynie, Głowa Minotaura, Arena Szczurów), filolog klasyczny, laureat Paszportu Polityki i Nagrody Wielkiego Kalibru jest twórcą postaci Eberharda Mocka – pracownika wrocławskiego Prezydium Policji.

Spotkanie w kutnowskiej bibliotece wiązało się z promocją najnowszej części przygód Mocka – Pojedynek. Marek Krajewski zdradził, że przy tworzeniu fabuły kryminałów z Mockiem wykorzystywał przedwojenne księgi adresowe Wrocławia (Breslau), zawody lokatorów tudzież ikonografię i prasę dawnych lat. Topografia jest zatem prawdziwa, tylko zbrodnia jest fikcją literacką. Marek Krajewski zdradził, że Eberhard Mock ma z nim wspólne cechy jakimi są miłość do świata antycznego oraz pedanterię. Co zatem różni Krajewskiego i Mocka? Jak sam powiedział: „Nie piję, od sześciu lat nie palę papierosów i, co najbardziej widoczne, różnię się od Mocka gęstością i grubością włosów.”

 Marek Krajewski stworzył także bohatera kolejnego cyklu. Jest nim Edward Popielski – komisarz lwowskiej policji. Na ten cykl składają się m.in.: Rzeki Hadesu, Liczby Charona czy Władca liczb. Jak powiedział gość spotkania, komisarz Popielski z pewnością będzie miał jeszcze nie jedną przygodę.
   
Na literackim rynku ukazały się ponadto: Aleja samobójców i Róże cmentarne, napisane wspólnie z Mariuszem Czubajem. Bohaterem obydwu kryminałów jest Jarosław Pater, zaś akcja rozgrywa się w Trójmieście. Współpraca z Jerzym Kaweckim przyniosła książkę z dziedziny literatury faktu – Umarli mają głos.
 
W drugiej części spotkania zaproszony gość odpowiadał na pytania czytelników. Wyjaśnił, dlaczego pracuje dokładnie 9 godzin i 12 minut – a bierze się to z tzw. złotej proporcji, która funkcjonuje w matematyce, architekturze, a nawet psychologii. Skąd wybór filologii klasycznej? Język łaciński zawiera w sobie nieprawdopodobne piękno przekazywania mnóstwa treści w niewielkiej liczbie słów w zdaniu, a widać to w sentencjach, mottach czy przysłowiach. Autor wytłumaczył także powód porzucenia pracy uniwersyteckiej. Powodem był brak czasu na pisanie, a chciał się stać pisarzem zawodowym. Właśnie dlatego za cel przyjął sobie napisanie przynajmniej jednej książki rocznie, by jesień poświęcić na spotkania z czytelnikami i wysłuchanie ich uwag, sugestii – a często nawet konkretnych zamówień. Jak zawsze znalazł się także czas na podpisywanie książek, zdjęcia i indywidualną rozmowę.

Komentarze
komentarze (0)
Dodaj komentarz
dodaj komentarz
Czytaj także