Rejestracja i logowanie

Toruń, Sopot, Warszawa, Łódź, Wrocław to ciepłe przystanie, gdzie zespół chętnie zawija. Jutro dołączy do nich Kutno

Kultura 22-06-2018 Autor: jej
0

To już ostatnie chwile, aby zagłosować na projekty, które zostaną sfinansowane w ramach tegorocznego Kutnowskiego Budżetu Obywatelskiego. Tymczasem jutro w Moto Pub Garage koncert, który realizowany jest w ramach wygranego projektu w KBO 2017. Tym razem organizator koncertu Kutnowska Kuźnia Kultury zaprezentuje zespół, który będzie umilał czas grając muzykę w klimatach szanty. Do Kutna przyjedzie Własny Port z Bydgoszczy.

Koncert, na który zapraszamy już jutro o godz. 20:00 jest bezpłatny. Niezdecydowanych zachęcamy do przeczytania opisu zespołu z ich strony na facebooku:

...było to roku pańskiego 2003, w ten wrześniowy wieczór w powietrzu czuć było, że coś się musi wydarzyć, coś co sprawi, że życie wielu ludzi już nigdy nie będzie takie samo. Piotrek Gąsiewski, nietuzinkowy gitarzysta, miał pomysł, dziś już nikt nie pamięta czemu podzielił się nim z Rafałem Ordakiem choć nie widzieli się od wielu lat. Grunt, że miesiąc później odbył się pierwszy występ tego bezimiennego duetu. Tydzień po tym, za sprawą Marcina Kijaka, wiecznie zaspanego basisty było to już trio. Narodził się "Własny Port" (Matką chrzestną zespołu została Haneczka Gąsiewska: to ona nadała mu imię). I tak "Własny Port" wkradł się do serc Bydgoszczan koncertując w poniedziałki na Barce (to już historia - obecnie koncerty nie odbywają się), Pub żeglarski Kubryk stał się domem zespołu w każdą środę, a Tawerna co wyrosła przy drodze do Gdańska przygarnia go pod swoją gościnną strzechę co piątek. Przyjaciół Własny Port zdobywa tam, gdzie się tylko pojawia. Toruń, Swornegacie, Sopot, Mrągowo, Warszawa, Łódź, Wrocław to ciepłe przystanie, gdzie zespół chętnie zawija. Obecny skład powstał dzięki Marcinowi, choć w sposób niezamierzony. Złamanie ręki basisty sprawiło, że w zastępstwie pojawił się przecudnej urody oraz talentu akordeonista Rafał Chmiel. Po cudownym ozdrowieniu basisty, Chmiel był już na stałe związany z zespołem. Różnie się splatają ścieżki życia, więc wędrując za chlebem Kijak zamieszkał w odległym grodzie a że cztery to dobra liczba, jego miejsce zajął niesforny Sebastian Alichniewicz, basista, nazywany przez kolegów Czesiem...
... minęło lat kilka. Dobra Matka Ziemia pchana naszymi oddechami i siłą głosów naszych toczona, wykonała kilka zawrotnych piruetów. Chmiel zmężniał, Kerownik wyprzystojniał jeszcze bardziej ( o ile to w ogóle możliwe ) a Ordak nic nie schudł ( to na pewno niemożliwe ). Rzucało Własnym Portem po świecie. I tak zupełnie nie zauważenie ktoś włączył rok 2010. Nad niebem oceanów niespokojnych zapłonęła nowa gwiazda Piotr Szczepańczyk – Pepek, basista z jajkiem, jak wiemy, dawniej do zaprawy murarskiej dodawano jajek i Malbork stoi do dziś...
I tak mija kolejna godzina tego stulecia a coś w trawie piszczy, że w tej historii jest jeszcze wiele rozdziałów do napisania. Piszcie je razem z nami. Dla każdego znajdzie się spokojna przystań we Własnym Porcie...

Przypominamy, że głosowanie w tegorocznej edycji Kutnowskiego Budżetu Obywatelskiego trwa do 24 czerwca, szczegóły TUTAJ.

komentarze (0)
Dodaj komentarz
dodaj komentarz
Czytaj także