Rejestracja i logowanie

[ZDJĘCIA] Festiwalowy maraton spotkań autorskich: Jarniewicz i Fiedorczuk w CTMiT

Kultura 11-04-2019 Autor: toza, culture.pl, Foto: toza
7

Trwa XV Ogólnopolski Festiwal „Złoty Środek Poezji”. Dziś w Centrum Teatru, Muzyki i Tańca odbyły się dwa spotkanie autorskie. Pierwsze z Jerzym Jarniewiczem, drugie z Julią Fiedorczuk.

Jerzy Jarniewicz to filolog angielski, profesor nauk humanistycznych, poeta, krytyk literacki i tłumacz. Spotkanie z nim prowadziła Grażyna Baranowska.

Legitymuje się tytułem doktora habilitowanego, wykłada literaturę angielską na Uniwersytecie Warszawskim oraz Łódzkim. Tłumaczy także głównie utwory anglojęzyczne: między innymi Simona Armitage'a, Philipa Rotha, Craiga Raine'a i Jamesa Joyce'a. Wchodzi w skład kolegium redakcyjnego "Literatury na świecie", a także "Tygla Kultury", współpracuje również z brytyjskimi periodykami literackimi "Areté" i "Poetry Review". Członek Stowarzyszenia Pisarzy Polskich, występował też w roli tutora (opiekuna naukowego) w ramach stowarzyszenia Collegium Invisibile.

Debiut prasowy Jarniewicza miał miejsce w roku 1974, zaś jego pierwsza książka - "Korytarze" - wyszła w 1984. Poeta został odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi oraz Brązowym Medalem Zasłużony Kulturze Gloria Artis (2006), a w roku 2008 był nominowany do Nagrody Literackiej Nike za książkę krytycznoliteracką "Znaki firmowe. Szkice o współczesnej prozie amerykańskiej i kanadyjskiej".

Kolejnym punktem festiwalowego programu było kolejne spotkanie autorskie. Tym razem prowadził je Przemysław Owczarek, a jego rozmówczynią była Julia Fiedorczuk. To poetka, pisarka, tłumaczka i krytyczka literacka, a także laureatka Nagrody Poetyckiej im. Wisławy Szymborskiej 2018.

Ma stopień doktora nauk humanistycznych i prowadzi zajęcia z literatury amerykańskiej, teorii literatury oraz na anglistyce Uniwersytetu Warszawskiego. Wiele przekładów jej autorstwa ukazało się w "Literaturze na świecie". Przełożyła ona również niezwykle istotny zbiór esejów "Inne tradycje" autorstwa Johna Ashbery'ego, a także teksty Wallace'a Stevensa, Forresta Gandera i Laurie Anderson.

Julia Fiedorczuk za debiutancki "Listopad nad Narwią" otrzymała nagrodę Polskiego Towarzystwa Wydawców Książek. Jest również laureatką austriackiej nagrody Huberta Burdy (2005), przyznanej za wiersze z tomu "Bio" opublikowane w czasopiśmie "Manuskripte". Należy do stowarzyszenia ASLE (Association for the Study of Literature and the Environment). Jej wiersze tłumaczone były m.in. na angielski, szwedzki, czeski, a nawet japoński i walijski.

Krytyka niekiedy porównuje Fiedorczuk z Wisławą Szymborską. Dzieje się tak ze względu na właściwe poetce dążenie do wyrażania się w trybie ogólnym, chłodny, ironiczny i zdystansowany język oraz specyficzną wrażliwość, z jaką odnosi się nie tylko do człowieka, ale też i do innych istot żywych.

komentarze (7)
Dodaj komentarz

Co to w ogóle za maniera redaktorów KCI fotografowanie ludzi na widowni, i rozumiem jeszcze ogólne zdjęcie ale kurcze dodawanie portretów ludzi na widowni??? Litości zaprzestańcie tego!!! Przychodzi ktoś na spotkanie nie dlatego, żeby zaistnieć na KCI tylko, żeby posłuchać i mieć spokój!!!

Pani Olu Kołodziejek, jest Pani wyjątkowo mądrą i piękną osobą, i równie dobrą organizatorką. Proszę nie zwracać uwagi na trolli - sfrustrowanych fanów disco polo (bo to jedyna "kultura" na ich poziomie), którzy do szkoły zawsze mieli nie po drodze. Tylko 38% Polaków w ostatnim roku przeczytało chociaż jedną książkę(!). Obawiam się, że w Kutnie ten odsetek wynosi 60-70%, bo to miasto robociarskie. Ale to nie znaczy, że trzeba iść z tym nurtem i zastąpić kulturę "koncertami" polnego disco. Bardzo dobrze, że takie festiwale są organizowane, nawet jeśli więcej tam ludzi z Łodzi, Warszawy, Poznania i Torunia niż z tego żałosnego i beznadziejnego Kutna (co nie znaczy, że wszyscy mieszkańcy są beznadziejni, ale większość jest).

"Dzieje się tak ze względu na właściwe poetce dążenie do wyrażania się w trybie ogólnym, chłodny, ironiczny i zdystansowany język". Ja tam wolę bez żadnego trybu.

Więcej gości niż widzów. Festiwal organizowany z miejskich pieniędzy dla kilkunastoosobowej kliki. Ciekawe, ile szekli to kosztowało.

Na szczęście nasze miasto finansuje jeszcze kulturę wysoka. Ale pan/Pani Troll, który wypowiedział sie wyżej raczej tego pojęcia nie zna. Dla Pana w maju będzie koncert disco polo można iść się pobawicemoji

A jak zmierzyć wysokość tej kultury? Skąd mamy wiedzieć, że ktoś nie wciska nam bzdur i grafomanii pod pozorem?

wystarczy zapoznać się z biogramami gości (najważniejsze literackie nagrody w kraju). o sięganiu po ich poezję już nie wspomnęemoji

dodaj komentarz
Średnio co 2-3 tygodnie ktoś z forum jest zgłaszany na policję, wykrywa się ponad 80% przypadków! Większość piszących zostaje ukarana...
Czytaj także