Rejestracja i logowanie

[ZDJĘCIA] Fisz Emade Tworzywo „wśród ludzi, ostrych świateł” na scenie KDK-u

Kultura 03-10-2019 Autor: ez.
0

Choć na rynku muzycznym są już od wielu lat, nagrywając nowy materiał i występując na scenie Waglewscy udowadniają, że ciągle mają wiele do powiedzenia. Muzyka na wciąż wysokim poziomie, niezmiennie czarujący wokal i świetna wymiana energii - to zagwarantował dziś kutnianom zespół Fisz Emade Tworzywo, który zagrał w Kutnowskim Domu Kultury.

Czar wspomnień w nowoczesnym opakowaniu - tak można opisać ich muzykę z najnowszej płyty, która czerpie garściami z lat 80. Pewnie też dlatego na sali nie siedzieli sami młodzi fani zespołu, a przekrój wiekowy był naprawdę duży. Jakby nie patrzeć wszyscy, bez względu na wiek, bawili się równie dobrze już od pierwszych dźwięków, które zaczęły wypływać ze sceny kilka chwil po godz. 19, by zabrać publiczność w muzyczny rejs pełen niespodzianek. Bo choć grupa Fisz Emade Tworzywo przyjechała tu ze swoim najnowszym krążkiem pt. Radar, to nie zabrakło też dobrze nam znanych kawałków z poprzednich płyt. Widownia zatopiła się w hipnotyzującej barwie głosu Fisza, czyli Bartosza Waglewskiego tak samo, jak w dźwiękach Piotra Waglewskiego ps. Emade będących fundamentem muzycznych aranżacji zespołu Tworzywo - czy to tych wprowadzających w melancholię czy też takich, do których chciałoby się wręcz tańczyć. Sinusoida muzycznych doznań sprawiła, że każdy, kto uczestniczył w koncercie, wybrał z niego coś dla siebie. A to właśnie dzięki różnorodności.

Występujący dziś w Kutnie panowie stworzyli niesamowity klimat już od samego początku, kiedy to rozległy się dźwięki „Wolnych dni”. Oczarowana publiczność chłonęła kawałek po kawałku tego muzycznego tortu, na którym wisienką były skrojone na miarę utworów sceniczne światła. Występ ten, promujący wydany w marcu tego roku „Radar” nie wpadł jednym i nie wypadł drugim uchem przede wszystkim ze względu na warstwę liryczną, tak ważną dla Fisza. Na jej interpretację każdy musiał chwilę poświęcić, dlatego też występ ten nie był uosobieniem jedynie rozrywki, ale zmuszał do wyostrzenia swoich zmysłów i - jak zresztą można przeczytać w opisie płyty - nakazywał „nastawić nasz własny radar”. Co jest dodatkowym plusem, tematy poruszane przez Fisza są, niekiedy nawet uderzająco, tożsame z słuchaczami, którzy przecież, podobnie jak Waglewski, „nie mają tak grubych skór, by to nie trafiło w czuły punkt”. Artyści pobawili się trochę z publicznością w Dwa Ognie, nomen omen promujące ich nowy album. Swoją drogą tego ognia na scenie nie brakowało.

Niektórzy z dziś obecnych na tym wydarzeniu w KDK-u pewnie będą cierpieć na braki snu, ale z powodu takiego koncertu - warto.

komentarze (0)
Dodaj komentarz
dodaj komentarz
Średnio co 2-3 tygodnie ktoś z forum jest zgłaszany na policję, wykrywa się ponad 80% przypadków! Większość piszących zostaje ukarana...
Czytaj także