Rejestracja i logowanie

[ZDJĘCIA] Pazur i wrażliwość, czyli Osiecka po męsku

Kultura 22-02-2019 Autor: ez.
0

Nie ma chyba osoby, która nie zna choć kilku jej utworów. To ona przekonała nas, że życie zachodu jest warte. Dla niej w hotelowym korytarzu krótka chwila to za mało. Lepsza niż cała reszta pań, cały babski wyż. Wiecie już o kogo chodzi? To dobrze, bo to właśnie utwory pisane przez Agnieszkę Osiecką mogliśmy dziś usłyszeć i to nie w byle jakim wykonaniu. Na warsztat niedawno wziął je Marcin Januszkiewicz wraz z muzykami, który zinterpretował je po swojemu i udowodnił, że wystarczą klawisze, gitara, elektryczne skrzypce i głos o szerokiej skali, żeby stworzyć coś wyjątkowego.

Marcin Januszkiewicz za mikrofonem i trzej muzycy: Jacek Kita, Łukasz Czekała oraz Bartek Albet. To właśnie oni stworzyli dziś na scenie Centrum Teatru Muzyki i Tańca coś niebywałego. Ograniczone aranżacje muzyczne z charakterystycznymi, elektrycznymi momentami dźwiękami i niesamowity głos. Jeśli publiczność, która swoją drogą i tym razem nie zawiodła, spodziewała się muzycznej huśtawki emocjonalnej - i bynajmniej nie w negatywnym tego słowa znaczeniu - to wyszła z sali usatysfakcjonowana. Podczas występu nie mogliśmy nie usłyszeć takich utworów jak „Niech żyje bal”, „A ja wolę moją mamę” czy piosenkę z serialu „Czterej pancerni i pies”. Same te tytułu już podpowiadają, że repertuar dzisiejszego koncertu był urozmaicony.

Wszystko to świetnie ze sobą grało. Nowoczesne dźwięki z konkretnym głosem i piosenkami jednej z legendarnych, można rzec, poetek piszących teksty dla największych polskich wokalistów, które wciąż wybrzmiewają z taką samą mocą. Ale przede wszystkim - występ był autentyczny, a każda śpiewana fraza odpowiednio zaakcentowana i wyśpiewana po swojemu. Trzeba przyznać, zespół z Januszkiewiczem na czele zrobił to bardzo dobrze. Tak dobrze, że w 2017 wydał płytę „Osiecka po męsku”.

A Wam jak się podobało?

komentarze (0)
Dodaj komentarz
dodaj komentarz
Średnio co 2-3 tygodnie ktoś z forum jest zgłaszany na policję, wykrywa się ponad 80% przypadków! Większość piszących zostaje ukarana...
Czytaj także