Rejestracja i logowanie

Nieważne skąd jesteś, ważne dokąd zmierzasz - wywiad z Przemkiem Tobolczykiem

Lifestyle 26-09-2017 Autor: jej
19
Nieważne skąd jesteś, ważne dokąd zmierzasz - wywiad z Przemkiem Tobolczykiem

O pomaganiu dużo się mówi - to teraz temat na topie. Coraz więcej osób włącza się w różne akcje charytatywne - również w Kutnie. Tu coraz częściej "Łączy nas jeden cel", której inicjatorem jest Przemysław Tobolczyk. W rozmowie opowiada o tym czy i dlaczego warto pomagać, jak wygląda w praktyce organizacja takich wydarzeń oraz zdradza plany na przyszłość.

 - Dlaczego zacząłeś pomagać?

- To dobre pytanie. Z jednej strony jest we mnie trochę empatii, ale jest też druga strona medalu. Ale od początku... Przez 7 lat wychowywałem się w Domu Dziecka, nie było wtedy kolorowo. Wiem jak to jest nie mieć nic, znam smak biedy, choć inni mieli jeszcze gorzej. Czuję wewnętrznie, że mogę i chcę pomagać potrzebującym. Z drugiej strony po opuszczeniu Domu Dziecka nie byłem święty. Chęć wolności, lepkie ręce... potocznie mówiąc poniósł mnie melanż. Pewnego dnia obudziłem się w nieodpowiednim miejscu, w nieodpowiednim czasie i powiedziałem sobie: Przemek, nie tędy droga. Nie chciałem być jak mój ojciec i dziadkowie. Chciałem ruszyć do przodu.

- Skąd pomysł na akurat taką formę pomocy?

Od dawna z Robertem Zwierzchowskim robiliśmy muzykę – hip-hop na większą lub mniejszą skalę. Czasem szło nam lepiej i graliśmy większe koncerty, a czasem się nie udawało „wepchnąć”. Pomyślałem, że jeśli nam ciężko jest się wbić gdzieś na salony, to musimy sami stworzyć ten salon. Kiedyś podczas rozmowy z dyrektor Gimnazjum nr 1 w Kutnie, panią Grażyną Mosiej, dowiedziałem się o zbiórce dla dzieciaków z domu dziecka. Postanowiliśmy dołączyć się do akcji i zagrać koncert charytatywny. I tak w 2011 roku miał miejsce pierwszy koncert „Łączy nas jeden cel”. Od tamtej pory robimy różne akcje, np. 26 kwietnia tego roku w Centrum Teatru, Muzyki i Tańca, gdzie udało nam się zebrać 250 kg żywności lub sierpniowy mecz dla Niezabudki - zebraliśmy wtedy ok. 2,5 tys. zł. Nie jest to może dużo, bo na wykupienie budynku potrzebnych jest 50 tys., ale wierzę, że z każdą akcją będzie lepiej. Ludzie lubią pomagać.

- Pracujesz zawodowo, masz małe dziecko... gdzie znajdujesz czas na działalność charytatywną?

- Pracy jest sporo: trzeba szukać sponsorów, chodzić, prosić, pisać podania... Po nocach zapałki w oczach i do pracy. Potrzebne jest duże samozaparcie. Na początku moje działania wywoływały śmiech u niektórych. Pytali: po co? Kutno jest specyficznym miastem – jak coś zrobisz, to ci zazdroszczą, albo rzucają kłody pod nogi aby się przewrócić. Na początku śmiali się ze mnie, że biegam tu i tam. Trochę też zaniedbałem przez to rodzinę, ale myślę, że to wszystko dzisiaj plusuje.

- Jak często spotykasz się z odmową pomocy przy projektach?

- Często spotykam się nie tyle z odmową, ale pytaniem: „Co ja będę z tego miał?”

- I co odpowiadasz?

- Prestiż, reklamę, zrobisz coś dobrego i może wtedy będziesz się lepiej czuł. Odpowiedzi są różne: zadzwonimy, odpiszemy, poczekaj. Wiele osób obiecywało pomoc i do tej pory jej nie ma. Ale zawsze przygotowuję sobie dwie strategie: jak nie tu, to tam i szukam dalej.

- Jakie akcje charytatywne masz w najbliższych planach?

- Poprzeczkę trzeba sobie podnosić. Mam pewien duży plan, na razie nie chcę zdradzać szczegółów, mogę tylko powiedzieć, że dotyczy szpitala. A wcześniej drift z Tobiaszem Puścianem oraz turniej rewanżowy w halówkę.

komentarze (19)
Dodaj komentarz

Tak trzymaj ! sam zapracowałeś na wszystko na,dzieci , rodzinę nikt Ci nic nie dał. To wielki szacun bezinteresownie pomagać innym, A tym co ciągle krytykują się nie przejmuj. Oni zawsze tylko językami chlapią .Pracujesz ciężko i sobie radzisz. Nie prosisz dla siebie . A jeszcze trzeba dodać ,że integrujesz ludzi poprzez takie wydarzenia.

Naprawde fajny gosc!!!

Z tego co widać facet zapowiada się dobrze na przyszłość

Ćwierć etatu z magistratu? Albo w komitecie u teściowej?

Gość wlasnie pracuję i to nie byle gdzie Brawo Przemek trzymam kciuki lecisz dalej po swoje

Zalatuje Komitetem Wiecznie Bezrobotnych, młody pan do roboty zamiast zbierać do kapelusza!

Do Ola i Mickiewicza -Żal dupska ściska to do roboty a nie siedzicie na tych dupskach i komentujecie bez sensu.

Picu, picu, pierdu, pierdu, na radnego, polityka zamiast do roboty. Praca nudna, trudna, pitolenie, cyganienie lepsze.

Dokładnie róbmy coś wielkiego

Mickiewicz czy to z twojej kieszeni sa te koszta? Ktos chciał pomóc to pomógł jak mógł. Jeden da lokal, drugi posiłek, trzeci będzie sędziował. Mówię o ostatnim turnieju. Za wszystko sie płaci, ale nikt nikogo nie zmuszał. Była to pomoc bezinteresowna. Jednak są ludzie, którzy mają serce. Nikt nie liczył tego ile pójdzie mu z budżetu i to jest najważniejsze. Zwykły chłopak, a potrafi przekonać duże firmy do pomocy. Zamiast marudzic wpadłbys na jedną z akcji i wrzucił coś do puszki. Na pewno zrobi Ci się lepiej na sercu. No, ale lepiej usiąść z dupskiem w domu i krytykować. Może kiedyś sam będziesz potrzebował pomocy czego oczywiście Ci nie życzę! To wtedy też będziesz mówił o kosztach ? Troche logiki i myślenia. To miasto jest przekarmione hejtem i nienawiścią do osób, które chcą w różny sposob pomóc twierdząc z marszu, że chce sie wypromować. Żal Ci? Zgłoś się do niego i powiedz, że jesteś chętny wstapic do teamu i razem róbcie coś wielkiego. I nie tylko do Ciebie to kieruje.

Potrzeba nam takich ludzi w mieści którzy coś robią pomogą zrobią akcje heratatywna i pomogą tym którzy potrzebują tej pomocy nie biorąc nic w zamian brawo to nic że tylko 2,5 tyś.zebrane ale jest gdyby nie ta akcja nie było by w całe zawsze coś jak na nasze małe biedne miasto to i tak dużo . Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów

Podpucha i tyle. Co z tych akcji wynika? Więcej kosztów niż zysków. A oczywiście autopromocja musi być.

Pozytywnie i do przodu przemek

Sądzę ze fajne akcję kreowane przez tego człowieka trzeba to na pędząc a nie krytykować ale prawda Kutno to specyficzne miasto

Brawo Panie Przemku

z ta sciemom nadajesz sie na polityka

Może na radnego naszego miasteczka Coś robi dobrego i nie ważne jak było Liczy sie tu i teraz jutro moze nas nie być

Jaka sciema jakby cie ktos nie znal

Zazdrosny co?

dodaj komentarz
Czytaj także