Rejestracja i logowanie

Zwierzęta z lepszymi prawami. Co zmieniło się w ostatnich dniach?

Lifestyle 08-05-2018 Autor: jej Foto: toza
2
Zwierzęta z lepszymi prawami. Co zmieniło się w ostatnich dniach?

Kilkanaście dni temu (19 kwietnia) weszły w życie zmiany w Ustawie o ochronie zwierząt oraz w Kodeksie karnym. Teraz zwierzęta są lepiej chronione. Co warto wiedzieć o zmianach?

Przede wszystkim zwiększone zostały kary za znęcanie się nad zwierzętami - już trzy lata zamiast dwóch grozi za bezprawne zabicie zwierzęcia lub uśmiercenie dokonane niezgodnie z przepisami (Art. 35 ust. 1 i 1a ustawy o ochronie zwierząt), natomiast jeśli sprawca działał ze szczególnym okrucieństwem, to kara może dojść aż do 5 lat pozbawienia wolności (wcześniej były to 3 lata). Dodatkowo, w przypadku szczególnego okrucieństwa, pojawiła się kara minimalna, której wcześniej nie było – 3 miesiące, poniżej których nie można zejść (Art. 35 ust. 2 ustawy o ochronie zwierząt). Jednocześnie usunięto z ustawy łagodniejsze kary.

Kolejną ważną zmianą jest rezygnacja z kary grzywny. Obecnie za znęcanie się nad zwierzęciem, bezprawne zabicie zwierzęcia lub uśmiercenie go niezgodnie z przepisami jedyną możliwą karą jest pozbawienie wolności. Nadal jednak dopuszczalne jest oczywiście wymierzanie kary w zawieszeniu (Art. 35 ust. 1 i 1a ustawy o ochronie zwierząt).

Dobrą wiadomością jest fakt, że częściej mają być wydawane zakazy posiadania zwierząt. Może to mieć miejsce w sytuacji kiedy np. rolnik trzyma psy w tragicznych warunkach, na krótkich łańcuchach, bez ocieplonej budy, czasem nawet bez wody, a jednocześnie dba o zwierzęta gospodarskie, z których ma pieniądze. Do tej pory sąd mógł w takiej sytuacji albo wydać całkowity zakaz, dotyczący posiadania wszelkiego rodzaju zwierząt albo nie wydać go wcale. Teraz w takim wypadku sąd ma wydać zakaz posiadania psów albo wszelkich zwierząt domowych (Art. 35 ust. 3a i 3b ustawy o ochronie zwierząt), a w przypadku przestępstwa związanego ze szczególnym okrucieństwem zakaz posiadania przynajmniej określonej kategorii zwierząt, jest wydawany obowiązkowo. Wszelkie zakazy posiadania zwierząt wydaje się w latach, na czas od roku do nawet 15 lat. Wcześniej zakaz mógł być wydany na maksymalnie 10 lat (Art. 35 ust. 4b ustawy o ochronie zwierząt). Sąd, który nie zdecyduje się skazać sprawcy i zastosuje warunkowe umorzenie, może jednak zakazać posiadania zwierząt (wszelkich lub określonej kategorii). Wtedy  zakaz może być wydany na maksymalnie 2 lata. Ta opcja będzie najczęściej używana przy mniej poważnych przestępstwach, związanych z zaniedbaniem np. spowodowanym biedą, a nie z celowym krzywdzeniem zwierzęcia (Art. 35 ust. 6 ustawy o ochronie zwierząt).

Niezależnie od ogólnego zakazu posiadania zwierząt, nadal istnieje możliwość odebrania zagrożonego zwierzęcia natychmiast. W sytuacjach kiedy dalsze pozostawanie zwierzęcia u dotychczasowego właściciela lub opiekuna zagraża jego życiu lub zdrowiu, zagrożone zwierzę/zwierzęta może odebrać policjant, strażnik gminny lub przedstawiciel organizacji zajmującej się ochroną zwierząt. W przypadkach mniej pilnych, może zostać ono czasowo odebrane na podstawie decyzji wójta, burmistrza czy prezydenta (Art. 7 ust. 3 i nast. oraz art. 35 ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt). W przypadku orzeczenia zakazu posiadania zwierząt, sąd wyznacza sprawcy termin na ich oddanie lub sprzedanie. Niezastosowanie się do zakazu stanowi teraz przestępstwo i jest zagrożone karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat (Art. 244 Kodeksu karnego).

To nie koniec zmian, które niemal jednogłośnie zostały przegłosowane 19 kwietnia przez Sejm. Od tej pory również zakazy wykonywania określonego zawodu, prowadzenia określonej działalności czy korzystania z uprawnień związanych ze zwierzętami mogą być znacznie rozszerzone. Mogą one dotyczyć np. hodowców, weterynarzy, techników weterynarii, dietetyków zwierzęcych, ale również hycli, naukowców wykonujących badania na zwierzętach, rzeźników, treserów, behawiorystów, osób prowadzących schroniska, hotele dla zwierząt, minizoo, cyrki, czy objazdowe pokazy zwierząt oraz myśliwych. Wcześniej sąd musiał wskazać konkretną działalność związaną z wykorzystywaniem zwierząt lub oddziaływaniem na nie i tylko tego dotyczył zakaz. Jeśli zatem ktoś popełnił przestępstwo, prowadząc hodowlę psów, to tej konkretnej działalności zawodowej zakaz dotyczył. Obrotny przestępca, skazany np. za znęcanie się nad zwierzętami podczas prowadzenia hodowli, mógł zatem np. założyć schronisko. Teraz sąd ma możliwość wydania zakazu wykonywania wszelkich zawodów, prowadzenia wszelkiej działalności lub wykonywania wszelkich czynności wymagających zezwolenia, związanych z wykorzystywaniem zwierząt lub oddziaływaniem na nie. Zakaz ten orzeka się w latach (od 1 roku do 15 lat - Art. 35 ust. 4, 4a i 4b ustawy o ochronie zwierząt).

Kolejną kwestią jest nawiązka na wskazany cel związany z ochroną zwierząt, w razie skazania za znęcanie się nad zwierzęciem, jego bezprawne zabicie lub uśmiercenie niezgodnie z przepisami, która od 19 kwietnia jest obowiązkowa. Jej minimalna kwota nie może być już niższa niż 1000 zł (było 500 zł). Kwota maksymalna pozostaje bez zmian – to 100 000 zł (Art. 35 ust. 5 ustawy o ochronie zwierząt).

Następną zmianą, która może zniechęcić choćby do udzielenia pomocy w przestępstwie jest fakt, że przedmioty, które posłużyły do popełnienia przestępstwa lub były do tego przeznaczone (np. strzelba, z którego zastrzelono psa na spacerze), będą mogły zostać odebrane, nawet jeśli ktoś inny jest ich właścicielem. Wystarczy, że z okoliczności będzie wynikało, że właściciel lub osoba uprawniona do dysponowania nimi przewidywała lub mogła przewidzieć, że posłużą one do popełnienia przestępstwa. Jak można się domyślić, nie tylko strzelby mogą zostać zarekwirowane, ale również samochody, łodzie itd. (Art. 35 ust. 4c ustawy o ochronie zwierząt).

Komentarze
komentarze (2)
Dodaj komentarz

Boże jak można Chowasz od małego a później wyrzucasz jak zepsuta zabawke????????a ono w dalszym ciągu kocha i tęskni.

Efekt jest taki ze coraz więcej psów jest porzucanych a nawet podrzucanch do miast. Proceder kwitnie zwlaszcza na wsiach. Słyszałam ze nawet są osoby, ktore za pieniądze trudnią sie usługą wywożenia za kase

dodaj komentarz
Czytaj także