Rejestracja i logowanie

Będziemy mieli dziecko!

Lifestyle 04-05-2017 Autor: jej
0
Będziemy mieli dziecko!

Po przyjęciu wiadomości o nadchodzących rodzicielstwie i pierwszych chwilach wielkich emocji po głowie krąży wiele pytań, w tym jedno z nich: jak się przygotować? Wszak potrzeby małego człowieka są odwrotnie proporcjonalne do jego wielkości, a możliwości jest tak wiele, że przydałby się portfel na miarę milionera, aby je wszystkie wykorzystać. Które rzeczy będą niezbędne, a które okazują się rodzicielskim kitem? Zapytaliśmy największych specjalistów - kutnowskie mamy.

Łóżeczko, wózek, fotelik samochodowy, pieluszki tetrowe, jednorazowe, o chusteczkach nawilżanych w niekończących się ilościach, które ratują z najtrudniejszych sytuacji przekonywać nikogo nie trzeba, ubranka w kilku sztukach, polecanych jest 3-5 kompletów. Tyle wystarczy?

- Zdziwiłam się tym, ile ubrań potrzeba dla malucha, który podobno zgodnie z wszelkimi radami nie brudzi się. Trzy zestawy minimum miałam każdego dnia... bo przeciekało, ulewało się, a skarpetki dziecka, które jeszcze nie chodziło były niemożliwie brudne - wspomina Joanna Zajkowska, mama 5-letniego Tymka i 7,5-letniej Zosi.

- Komplety ubranek mieliśmy po 3 na dzień, czyli 10-12 kompletów każdego rozmiaru - wylicza Ewelina Jaskuła, mama 2-letniego Marcela i 4-letniej Mai.

Co jeszcze?

- Butelka antykolkowa, organizer na łóżeczko, łóżeczko na kółkach - wymienia Izabela Jurkowska-Przybysz, mama 20-miesięcznego Piotrusia. - Kółka z blokadami zostały dorobione przez mojego tatę. Dzięki temu mogłam mieć na syna oko przez cały czas.

Do listy dopisać można jeszcze laktator, wanienkę, beciki i rożki, butelki ze smoczkami i podgrzewacz do nich, choć nie zawsze okazują się niezbędne. A co zdecydowanie się nie przydaje? Najczęściej wymieniane były nakładki na brodawki, gąbki i termometr do kąpieli (łokieć najlepszym doradcą) oraz rękawiczki-niedrapki, które są odradzane również przez szpitalny personel.

- Zbędnym wydatkiem okazał się również miś-szumiś, który ma pomagać w usypianiu dziecka - dodaje Ewelina Jaskuła. Ale szumieć można nie tylko misiem:

- Hitem była suszarka do włosów. Tylko to uspokajało córeczkę przez pierwsze 2 miesiące życia - podpowiada Marta Tyrańska, mama 2-letniej Lenki.

Nie można zapomnieć również o wózku, który jako pierwszy przychodzi do głowy podczas planowania wyprawki. I już tu, przy wyborze pierwszego środka lokomocji można dostać zawrotu głowy. Co wybierane jest najczęściej?

- Modele 3 w 1, czyli wózek z gondolą, częścią spacerową i nosidełkiem, których ceny zaczynają się od 1000 zł.  Najnowszym hitem, który już podbija rynek jest nosidełko ze składanym stelażem, które w wygodny i szybko sposób, bez montażu dodatkowych części zamienimy w wózek - dowiadujemy się w Salonie Dziecięcym PEPS.

W sklepie dostępna jest również alternatywa dla 4- i 3-kołowców w postaci chust, które wybierane są coraz częściej.

I tak lista nabiera pokaźnych rozmiarów, a to dopiero początek drogi. Dlatego mamy polecają planowanie rozpocząć już kilka miesięcy przed narodzinami dzieci, które lubią płatać figle, przychodząc na świat niespodziewanie wcześniej.

Komentarze dla tego artykułu zostały wyłączone.
Czytaj także
<-- -->