Rejestracja i logowanie

Nowy rok - nowe (lepsze) życie!

Lifestyle 09-01-2018 Autor: ez, jej Foto: K. Baranowska
5
Nowy rok - nowe (lepsze) życie!

Choć upragniony okres świąteczno-noworoczny dobiegł końca, to niewątpliwie jego skutki odczuwamy nadal. Zbędne kilogramy, które przybraliśmy przez przepyszne, ale i ciężkie potrawy dają o sobie znać. Czas więc wrócić do wagi sprzed świąt. Jak to zrobić? Rozmawiamy z Natalią Topólniak, dietetykiem i trenerem personalnym.

Każdy zaczyna Nowy Rok w inny sposób, wiele osób postanowieniem rozpoczęcia zdrowego trybu życia. Często ruszamy z kopyta, a potem równie szybko rezygnujemy. Dlaczego tak się dzieje? 

Powodów jest cała masa. Najważniejsze z nich to zbyt dalekosiężne plany, zaczynanie wszystkiego na raz oraz brak widocznych natychmiastowych efektów. Kiedy zaczynamy zbyt mocno skupiać się na efekcie końcowym, pomijamy wszystko po drodze. Należy wyznaczać małe cele, maksymalnie na miesiąc. Najlepiej jeśli zaplanujemy plan działania na rok, z miesiąca na miesiąc, ale jeśli nie osiągniemy celu ze stycznia, nie możemy rozpocząć realizacji zadań na luty. Pamiętajmy, że niektóre cele nie kończą się wraz z miesiącem.

Rzucanie palenia, dieta, fitness, bieganie, a w weekendy basen brzmią idealnie. Ale czy osoba, która do tej pory była typem kanapowca poradzi sobie z aż taką zmianą?

Na pewno, ale nie od razu. Jeśli założysz sobie, że wszystko zmienisz 1 stycznia, gwarantuję ci, że po tygodniu się poddasz. Najlepszym startem jest pozbycie się nałogów. Następnie dołącz małą aktywność: rower do pracy, basen z dziećmi. Dopiero wtedy zacznij myśleć nad intensywniejszymi ćwiczeniami: siłownia, fitness, jogging. Kiedy treningi staną się rutyną wprowadź odpowiednią dietę. Zanim ruszysz do dietetyka, czy wprowadzisz swoją „dietę cud” wyeliminuj cukier i fast foody – nie łudź się żadna zdrowa dieta nie uwzględnia pizzy, frytek i batonów.

Kiedy zatem udać się do dietetyka? Nie wystarczy sam internet?

Dietetyka jest dziedziną bezustannie rozwijającą się – to co wczoraj było oczywiste, dziś jest podważane, a jutro całkowicie zostanie odrzucone. Dlatego tak ważna jest wiedza osoby, która na co dzień „siedzi” w tematach żywienia. Można oczywiście samodzielnie wyliczyć zapotrzebowanie energetyczne swojego organizmu, ale należy pamiętać, że kalorie to nie wszystko. Białka, tłuszcz, witaminy… - jeśli nie do końca wiesz ile i do czego – skorzystaj z wizyty u specjalisty. Co do internetu, to szukać też trzeba umieć. W sieci każdy może zamieszczać, co mu się tylko podoba. Dlatego warto korzystać z artykułów naukowych i stron ekspertów.

A trener personalny? Również jest niezastąpiony?

Żadna aplikacja czy płyta DVD nie skontroluje twojej techniki, tak jak specjalista. Kiedy wiesz co robić na treningu, możesz zacząć samodzielne zmagania, ale pamiętaj, że trener to osoba, która ciągle motywuje, wymyśla nowe „tortury”, zawsze służy radą i pomocą. Warto mieć kogoś takiego!

Od czego zacząć?

Zadbać o zdrowie. Przede wszystkim zrobić odpowiednie badania: umówić wizytę z ginekologiem (i pójść na nią), wykonać badanie tarczycy, morfologię i USG brzucha. Wyrzucić z diety słodycze (ciastka, czekoladę itp.), przestać słodzić kawę i herbatę, wyeliminować słodkie napoje i soki. To tak na dobry początek.

komentarze (5)
Dodaj komentarz

super NATA olej tych debili co zazdroszczą

Trochę słabe, gdy instruktor, trener personalny, dietetyk itd itp na swoim funpage'u wrzuca co chwila super zdrowe i dietetyczne przepisy, zachęcając innych do takiego odżywiania, a sam wcina kebaby i słodycze...coś tu nie halo. Jeśli chcemy "zmieniać życie" innych, to powinniśmy najpierw zacząć od siebie i dawać innym przykład nie tylko przepisami na fb. Pozdrawiam kumatych

oj widać, że komuś tu żal coś ściska, że komuś coś się udaje emoji tyłek ruszyć a nie hejtować emoji

Uwielbiam Natalię i jej wycisk, no i to, że jest tu z nami na miejscu i może nas realnie motywować podczas rozmów czy spotkań. Oby tak dalej!

Uwielbiam treningi z Natalia w Aquaparku, profesjonalizm i sympatyczna atmosfera. Tak trzymac!!

dodaj komentarz
Czytaj także