Rejestracja i logowanie

Stu lat i oby nie pieskiego życia

Lifestyle 04-10-2017 Autor: jej
3

W ustanowiony w 1931 roku na konwencji ekologicznej we Florencji Światowy Dzień Zwierząt, który świętujemy dziś, cele od lat pozostają niezmienne: zmienić zachowanie ludzi w stosunku do zwierząt. O zapobieganie ich bezdomności i adopcje walczą m.in. Cztery Łapy Żychlin - akcja społeczna prowadzona przez Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Gminy Żychlin we współpracy ze szkołami, Urzędem Gminy i wieloma prywatnymi osobami, którym na sercu leży dobro zwierząt. O ich działaniach opowiada Matylda Jakubowska-Czaja.

Do zadań stowarzyszenia należy m.in. opieka nad potrzebującymi zwierzętami w „tymczasowym hoteliku” i azylu, socjalizacja i przygotowanie zwierząt do adopcji, budowanie bazy domów tymczasowych, poszukiwanie domów stałych, adopcja, promocja "Wolontariatu dla zwierząt" oraz edukacja w zakresie opieki nad zwierzętami, praw i obowiązków w związku z ich posiadaniem. Jak ty wygląda w praktyce? Ile zwierzaków jest teraz pod opieką stowarzyszenia?

Aktualnie pod opieką mamy 10 psów i 8 kotów. W naszych boksach obecnie przebywa 6 psów, i dwa koty. Reszta jest w domach tymczasowych

To chyba sporo?

Jest przy nich trochę pracy - karmienie, sprzątanie i weterynarz.

Większość zwierzaków potrzebuje leczenia?

Tak. Wszystkie jak do nas przychodzą, mają kwarantannę: najpierw są odrobaczane, a po dwóch tygodniach szczepienia przeciwko wściekliźnie i chorobom zakaźnym psów. Zwierzęta, które do nas trafiają, często są zaniedbane lub chore i my je leczymy, sterylizujemy i kastrujemy - to bardzo ważna procedura żeby się nie rozmnażały. Potem są objęte przez 10 dni szczególną opieką weterynaryjną.

Jak często zwierzaki do was trafiają?

Czasami jest przez jakiś czas spokój, a czasami codziennie jakiś "bezdomność" lub "zguba" potrzebuje pomocy. Teraz mamy np. kota, który miał bardzo poważne złamanie i musieliśmy ratować jego łapę. Miał operację trzy tygodnie temu - drutowanie i szyna, ale teraz miał kontrolne zdjęcia RTG i wszystko wygląda dobrze. Za kolejne trzy tygodnie kolejna kontrola i potem operacja, czyli wyjęcie szyny i drutów. Uratowano łapę, bo była też mowa o amputacji.

Takie zwierzęta generują bardzo duże koszty. Kot i jego łapa to koszt powyżej 700 zł, a psia powyżej 2000. Ratujemy te zwierzęta dzięki wsparciu osób, którym leży na sercu los tych zwierząt. Na wszystko bierzemy faktury i rozliczamy się również na naszej stronie zamieszczając zdjęcia faktur i rozliczenie wpłat i wydatków. Zamieszczamy również zdjęcia naszych podopiecznych i informujemy na bieżąco o postępach leczenia. Chcemy aby wszystko było jasne.

Każdy psiak ma swoją skarbonkę. Robimy też bazarki na których nasi przyjaciele z Facebooka mogą licytować różne gadżety. Te wszystkie rzeczy również dostajemy od zaprzyjaźnionych zwierzolubów. Robimy też zbiórki karmy w szkołach, również dostaliśmy sporo karmy od nowożeńców a ostatnio nawet od chłopca , który na urodziny zażyczył sobie karmę zamiast prezentów. Chodzimy do szkół i przedszkoli, opowiadamy o tym co robimy, prowadzimy warsztaty odnośnie opieki nad zwierzętami, promujemy sterylizację, adopcję itp.

Dom tymczasowy to dobre rozwiązanie dla kogoś, kto zastanawia się nad zwierzakiem w domu, ale nie jest do końca pewien czy np. sobie poradzi?

Tak, właśnie to dobry pomysł, ale mamy też takie domy, które są typowo tymczasowe, bo rodzina ma już swoje zwierzęta, ale znajduje kąt dla bezdomniaka. To jest niesamowicie ważne, żeby psiak się socjalizował wśród ludzi.

Nasza strona ma dużo otwarć i udostępnienie więc jak się zgubi jakiś psiak to zaraz zamieszczamy zdjęcie i opis i to często szybko pomaga i psiak się odnajduje. Ostatnio np. pojawił się u nas psiak, którego szukała podobna organizacja do naszej z Gostynina i dzięki współpracy psiak się znalazł, został zabezpieczony i wrócił do domu. Przeszedł tyle kilometrów...

Z Gostynina do Żychlina? Przez ile czasu?

Najpierw był w Gostyninie, potem w Szczawnie i zawitał do nas - podróż trwała ponad tydzień.

Nasze psy adoptujemy na całą Polskę i mamy dzięki temu dużo znajomych w całym kraju, którzy udostępniają wydarzenia psiaków. Tak zbudowaliśmy sieć. Mamy psy we Wrocławiu, Gdańsku, kilka w Warszawie, nie wspominając już o okolicach Łodzi, Płocka i Gostynina. Współpracujemy z weterynarzem w Żychlinie, który ma wszystkie nasze zwierzęta pod opieką i mamy w naszym gronie behawiorystkę , która za darmo pracuje z naszymi psami i jest w naszym zespole.

Na zdjęciach znajdują się czworonogi, które aktualnie szukają domów: koty - Łatek, Łatka, Dymek, Franek i Precel oraz psy - Rocky, Mersi, Burza, Bajka, Czarek, Gerber, Blanka, Ruda Mela, Maksio, Bary i Lusia Milusia.

Szczegóły adopcji dostępne na profilu Cztery Łapy Żychlin oraz pod numerami telefonów: Matylda Czaja: 609856625, Sandra Jońska: 694812878.

komentarze (3)
Dodaj komentarz

Bardzo dziękujemy za miłe słowa , robimy wszystko, co w naszej mocy by konstruktywnie pomagać bezdomniakom i przeciwdziałać podrzucaniu zwierząt i emoji Współpracujemy również z osobami pomagającymi porzuconym lub zaginionym zwierzakom w Kutnie. Tam też jest grupa prężnie działających zwierzolubów, których serdecznie pozdrawiamy emoji

Brawo za to co robicie.Kutno nie ma się czym pochwalić.Miasto nie ma nawet ,,własnego"sprawnie działającego schroniska ,w którym pracowaliby ludzie kochający zwierzęta,opiekujący się nimi odpowiednio.Przykładem może być fantastycznie funkcjonujące schronisko w Łodzi .Obecnie wspaniałe projekty z budżetu obywatelskiego wspomogą to schronisko,jak było już wcześniej.W Kutnie nie kocha się zwierząt?Tyle bezdomnych kotów widać,a idzie zima...

Uwielbiam Was za oddanie tym zwierzętom i za to, co dla nich robicie !

dodaj komentarz
Czytaj także