Rejestracja i logowanie

"Bo woda była za słona...". Termy w Gostyninie nigdy nie powstaną?

Region 04-09-2017 Autor: bnp
6
Region

Ziszczenie snów o termalnym raju mogłoby zmienić gród Siemowita w krainę mlekiem i miodem płynącą, a dla ojców sukcesu oznaczałoby dożywotnie miejsce w panteonie gostynińskich samorządowców. Ba, nawet mały krok w stronę budowy parku rekreacji stanowiłby prawdziwy sus ku zwycięstwu w przyszłorocznych wyborach. Nie dziwi więc fakt, że lokalni prominenci coraz odważniej zapowiadają termalną inwestycję po nowemu. Znalezienie inwestora, który podejmie się wykonania tego zadania idzie jednak jak krew z nosa, gdyż taki biznes w Gostyninie wydaje się... zwyczajnie nieopłacalny?

Baseny lecznicze, tężnia, pijalnia wód mineralnych, amfiteatr, a nawet... delfinarium i skocznia narciarska - na jakież to rarytasy mieli liczyć mieszkańcy Gostynin dzięki budowie term. Marzenie o parku rekreacji na terenie o powierzchni ok. 17 ha, gdzie latem mogłoby się przewinąć nawet 6 tys. osób prysnęło jak bańka mydlana, a wraz z nimi ponad 7 mln zł z budżetu miasta. To, kto ponieść powinien odpowiedzialność za tę klapę - miejmy nadzieję - wyjaśni kiedyś wymiar sprawiedliwości. To jednak wydaje się tematem przemielonym do granic możliwości.

Demony przeszłości w ostatnim czasie zaczynają ustępować miejsca wizją przyszłorocznych wyborów i związanych z nimi próbami ponownej budowy Term. Huczne zapowiedzi podjęcia się inwestycji "po nowemu" coraz częściej padają bowiem z ust lokalnych samorządowców. Obietnice te mogą się jednak okazać warte mniej więcej tyle co sławetna pre-umowa na Rynku. Dlaczego?

O ile zakresu temperatur w gostynińskim złożu geotermalnym (od 20 do 90°C) pozazdrościć mógłby sam Ojciec Dyrektor, o tyle zasoleniu wód bliżej jest do Morza Martwego, aniżeli termom w Uniejowie, czy Mszczonowie. Mianowicie? Ok. 140g/litr. Co prawda nowoczesna technologia pozwala przeskoczyć ten problem, lecz takie możliwości wcale nie przyciągają uwagi przedsiębiorców mających inwestować na gostynińskich - nazwijmy to - bagnach (wcześniej wycofała się Pol-Aqua, zainteresowanie inwestycją stracił ostatecznie także K. Majchrzak). Wydobycie wód termalnych jest bowiem opłacalne, gdy do głębokości 2 km temperatura osiąga 65 °C (tutaj jest OK) i zasolenie nie przekracza 30 g/litr.

Jak dowodzą badania, jednym z poważnych problemów towarzyszących eksploatacji wód słonych jest korozja i kolmatacja instalacji obiegu wody, mająca istotny wpływ na koszty eksploatacji energii geotermalnej. Wytrącanie minerałów wtórnych z wód prowadzi do zmniejszania produkcyjności i chłonności odwiertów, ograniczenia wielkości przepływu płynów geotermalnych w instalacji, a ostatecznie skrócenia jej żywotności. Uwzględniając stopień zasolenia wody, przeanalizowano kilka wariantów wstępnego uzdatniania i odsalania, istnieje jednak bariera technologiczna limitująca ten proces -  oczyszczanie wód powinno odbywać się w temperaturach do oko³o 35°C.

Taki stan rzeczy sprawia, że budowa Term wciąż nie schodzi z języków, lecz póki co prawdopodobnie nie wejdzie w życie(?) Czy może jednak znajdzie się chętny na inwestycję z bizantyjskim rozmachem?

Komentarze
komentarze (6)
Dodaj komentarz

zasolenie wody w dzisiejszych czasach niepowinno stanowic juz problemu,tymbardziej ze za chwile braknie nam normalnej dobrej wody spozywczej....odsalanie wody morskiej na szeroka skale stosuja kraje arabski od b.dawna...wiec zadne tlumaczenie...Gostynin to wewnetrzne rozgrywki polityczno-towarzyskie,ktore doprowadzily do takiego zaniechania...Czas najwyzszy by wszyscy przyjzeli sie temu...wrocili do historii i przynajmniej w teori probowali rozwijac temat

Interes byłego komucha podobał się PLATFUSOM z PO i teraz jest płacz!

słusznie że nie będzie "term" - lepiej zostawić to przyszłym - miejmy nadzieję mądrzejszym - włodarzom miasta...

Dla niewtajemniczonych, woda termalna w Gostyninie jest z zawartością takiej ilości składników mineralnych które są wtrącane i osiadają np. rury, pompy, zawory itp. że koszy pokonania problemów technicznych jest taki że zabije korzyści. Komuch, tępy ignorant nie chciał słuchać fachowców bo sam wykupił ziemię pod termy i zrobić interes życia!

Autor tekstu ma jakieś zboczenie.... pełno metafor i porównań nie mających nic wspólnego z tematem tekstu sprawia że po kilku zdaniach czas wcisnąć krzyżyk.

Demony przeszłości w ostatnim czasie zaczynają ustępować miejsca wizją przyszłorocznych wyborów i związanych z nimi próbami ponownej budowy Term. - wizją(?!), raczej "wizjom".

dodaj komentarz
Czytaj także