Rejestracja i logowanie

Darmowa "micha", a i tak niedobrze. Petent atakuje MOPS: "Robią z nas wariatów"

Region 19-01-2018 Autor: bnp
35

Skrzydełka drobiowe stały się kością niezgody między Miejskim Ośrodkiem Pomocy Społecznej, a jednym z petentów. Mężczyzna jest bowiem oburzony porcjami serwowanymi w jadłodajni i twierdzi, że z osób korzystających z pomocy robi się wariatów. Krytyczny wpis wraz ze zdjęciem wkładki mięsnej umieścił na profilu Spotted Gostynin. Post nie spotkał się jednak z poklaskiem pozostałych internautów, którzy szybko zripostowali jego roszczenia. Do sprawy w podobnym tonie odniosła się również kierownik gostynińskiego MOPS-u.

- Obiad z Mops.zwiekszone porcje ta porcja na 2 osoby.. Czy z ludzi korzystających z jadlodajni robi się wariatów?? (pisownia oryginalna) - pisze na facebookowym profilu Spotted Gostynin jeden z petentów. 

Wpis okraszony został zdjęciem dwóch skrzydełek (poniżej). Z wypowiedzi mężczyzny wnioskować można, że takie posiłki uwłacza godności osób korzystających z pomocy jadłodajni. Wznoszącemu się na fali oburzenia mężczyźnie skrzydełka szybko podcięli gostynińscy internauci, nie pozostawiając na nim suchej nitki. 

- A ja muszę sobie zarobić na takie skrzydełka...


- Skrzydełka jak skrzydełka. Myślisz, że w innych domach skrzydełko na obiad jest takie jak 5 tych z mopsu? Nie rozumiem jak można obwiniać mops za wielkość skrzydełka na talerzu. Zapewne dostaliście jeszcze zupę, a do tych skrzydełek jakieś ziemniaki, surówkę i co, nie najecie się tym? Ludzie, nie przesadzajmy... Dajcie też coś od siebie, a nie tylko narzekacie na coś co w dodatku dostajecie za darmo!

- Niektórzy muszą utrzymać czteroosobowa rodzinę i nie korzystają z jadłodajni i nie zawsze takie skrzydełka są na talerzu.

- Podobno pomoc opieki społecznej nie jest po to,żeby utrzymywać kogoś,a po to,żeby wspomóc,dali dwa skrzydełka,teraz idź i dokup sobie jeszcze dwa???? - to kilka z wielu słów krytyki pod adresem niezadowolonego petenta. 

O komentarz zapytaliśmy także kierownik gostynińskiego MOPS-u.

- Brak mi słów na tak roszczeniową postawę. Pod koniec roku zwiększyliśmy porcję wkładki mięsnej ze 100 do 200 gramów. Ponadto każdy z petentów otrzymuje codziennie zupę oraz pół bochenka chleba. Co więcej, w sobotę wydajemy podwójne porcje w ramach wyposażenia na niedzielę, kiedy jadłodajnia jest nieczynna - wyjaśnia Renata Zagórska - Wiele osób, niebędących petentami MOPS-u, na takie posiłki musi zapracować, a część z nich nie może pozwolić sobie nawet na takie porcje, jakie podajemy w jadłodajni. Nie jest to zresztą jedyna forma wsparcia oferowana przez ośrodek. Dlatego jest to niezwykle przykre, iż są osoby, które w zamian za darmową pomoc odwdzięczają się tak niezrozumiałą krytyką - kończy kierownik MOPS-u.

A jakie jest Wasze zdanie w tej sprawie?

Komentarze
komentarze (35)
Dodaj komentarz

Niech się leń weźmie do roboty. Wtedy sobie zafunduje udko zamiast dwóch skrzydełek. W Kutnie tylko ten kto się nigdy nie "splamił" pracą( której w strefie pod dostatkiem) nie podejmie zatrudnienia, Najlepiej nażreć się z naszych podatków i jeszcze wymagać.

na internet go stać to niech sobie kupi obiad...

do roboooty patentowane leniuchy smierdzace zarobic sobie na miche a nie krytykowac zre za darmo i narzeka calom swinie by o p i e r d o l i l i by bylo malo

społeczeństwo robi się bardzo roszczeniowe, ulice mi pod dom zróbcie, chodnik ułóżcie, odśnieżcie, kanalizację do mojego domu doprowadźcie, szkoło za darmo wykształć i zaopiekuj się dzieckiem, miasto niech zrobi coś z rozpadającym się budynkiem, MOPS daj mi schabowego, w urzędzie niech 5 urzędników mnie obsłuży w 3 sekundy a w zamian Ja was wyrzyskich skrytykuję i będę narzekać, że w Polsce jest za dużo urzędników i tylko siedzą i kawę piją cały dzień i tak najczęściej postępują co żyją z zasiłków, funduszy alimentacyjnych, albo mają same straty z działalności i od lat złotówki podatku nie zapłacili sory ale coś za coś, nikt za darmo nie będzie służył jako niewolnik dla tych co z siebie nic nie dają a mają wymagania

Kotlet schabowy zje facet który pracuje, a nierób może zjeść skrzydełko, a jak mu nie pasi ,to niech się wezmie do pracy. Smacznego

zwłaszcza, że o pracę coraz łatwiej, nie mówię że każdy kto chce to ma

Szanowni autorzy wpisów mam pytanie co z ekonomią , znajomością cen rynkowych produktów. Pani z MOPsu musi wybrać - więcej kalorii ale za to mniej do wydania posiłków (aby zmieścić się w tej samej kwocie, którą otrzymuje ). Dla tego niezadowolonego kawior to dla drugiego do powąchania flak od kaszanki tak? Celowo przerysowuję przykład aby moja myśl dotarła do myślących inaczej

na kilku skrzydełkach gotuje gar zupy i najada się kilkuosobowa rodzina .bez przesady chyba głodni z jadłodajni nie wychodzą

Brawo Kacha ! Musisz to wytłumaczyć Pani Szanownej z MOPS-u, która nie rozumie, że zupą na skrzydełkach najeść się można do syta - skrzydełkami raczej nie... Jest taka pouczająca opowiastka o Cyganie, który zupę z gwoździa ugotował - można znaleźć w necie. Pani z MOPSU-u pewnie jej nie słyszała. A szkoda ! A swoją drogą - kultywujesz najlepsze tradycje ministra Jacka Kuronia, wiesz ? 

ja tam zup nie jadam bo się nie najadam nimi chyba że są pełne ziemniaków

Żre za pieniądze podatników i jeszcze coś mamrocze?

Przeraża mnie roszczeniowa postawa nie tylko osoby, która się żali na te racje żywnościowe, ale również wielu tu komentujących... Ludzie, do ciężkiej k**wy, macie możliwość otrzymać pomoc, do tego pewnie wsparcie finansowe w postaci socjalu - przestańcie ciągle oczekiwać, że każdy coś wam da i weźcie się w końcu do roboty. Co zabawne - wielu narzeka, że nie stać ich na jedzenie albo że mops daje mało, ale jakoś na internet, telefon, być może komputer to nie brakuje. Logika na poziome ameby :/

Drogi Kolego ! Jeżeli chodzi o amebę - akurat pierwotniak ten posługuje się żelazną logiką. Po prostu dlatego, że nie ma żadnej możliwości wyboru - każda czynność życiowa ameby jest ściśle zdeterminowana. To raz... Dwa - w każdym społeczeństwie istnieje pewna grupa ludzi, która z takich, czy innych powodów zmuszona jest korzystać z instytucjonalnej pomocy społecznej. Zapewne też dla pewnego procenta tych ludzi jest to sposób na życie - ci rzeczywiście nie chcą pracować, taki ich wybór. Tym niemniej, państwo to organizacja stworzona do tego, żeby organizować społeczność a jeżeli istnieje taka potrzeba - nieść pomoc tym, którzy sobie nie radzą. Cywilizowane społeczeństwo nie pozwala sobie, żeby jego członkowie umierali z głodu w rynsztoku... Temu m. in. służy system opieki społecznej... Skoro więc taka instytucja została powołana do życia, powinna funkcjonować zgodnie z najlepszymi standardami - Twoje, moje i innych osób, podatki, oprócz tego, że zakupuje się za nie te skrzydełka nieszczęsne, idą również na pensje etatowych pracowników opieki. Należałoby więc od tychże wymagać kompetencji i rozsądku w dysponowaniu Twoimi pieniędzmi - tak, aby środki te wykorzystywane były jak najbardziej efektywnie. Serwowanie skrzydełek drobiowych jako podstawowego, białkowego składnika posiłku do najlepszych pomysłów kulinarnych raczej nie należy - ok. 50% skrzydełka to niejadalna kość i chrząstka, 17% to skóra. Profesjonalny dietetyk powinien o tym wiedzieć - za to bierze od Ciebie pieniądze (w postaci podatków). A rzeczywistość możesz podziwiać na załączonych przez redakcje fotkach - dosyć absurdalną. Po trzecie - jesteś pewien, że ktoś korzystający z pomocy społecznej, kto taki absurd upublicznia w sieci - całkiem słusznie, zresztą - dysponuje własnym komputerem, telefonem i opłaca internet ? No, po ostatnich rewelacjach o. Rydzyka mógłbyś w to może uwierzyć - jesteś fanem Tadeusza ? W końcu, po czwarte - o ile w każdym społeczeństwie istnieje grupa osób wymagających pomocy, o tyle zawsze istnieje też grupa osób którym bezrozumna zawiść - "jo musze robić, żeby żryć a ón, tyn cwaniak jedyn, mo za fryko" - trawi zwoje mózgowe... Pozdrawiam !

Nie musisz żreć

Dostają jeszcze dodatkowo żywność, każdego miesiąca z Banku Żywnośći, i jeszcze mało, ja pracuje i moge sobie pozwolić tylko na jedno skrzydełko, więc skąd takie wymagania, niech zapracują, mozna odśnieżać , lub robic inne lekkie prace.

Teresko ! Skoro Twoja praca jest tak nisko opłacana, że możesz sobie pozwolić tylko na jedno skrzydełko - rzuć to w diabły i zarejestruj się w MOPS-ie. Dostaniesz dwa i Twoje życie stanie się bajką...

Mam zamiar tak zrobić,na socjalu lepiej jak na najniższej krajowej

Droga Pani Kierownik gostynińskiego MOPS ! Proszę o konkretną odpowiedź - ile wynosi przeciętna masa kości, skóry i chrząstek w 200 gramowej porcji skrzydełek drobiowych ? Mam nadzieję, że red. "bnp" opublikuje Pani odpowiedź.

Drodzy Komentujący ! Widzicie przedstawienie, nie widzicie rzeczy... Tylko dlatego, że autor artykułu z góry założył, że "petent" jest pieniaczem: "Darmowa "micha" a i tak niedobrze". W tej sprawie ów "petent" i jego społeczny status nie ma nic do rzeczy. Załóżcie przez chwilę, że to Was postawił los w trudnej, życiowej sytuacji i jakiś czas zmuszeni jesteście korzystać z instytucji pomocy społecznej. Czy wówczas z pokorą przyjęlibyście wszystko, co dają Wam na talerzu, nawet wtedy, kiedy w oczywisty sposób urąga to zdrowemu rozsądkowi ? Sednem tej sprawy jest nonsensowny sposób wykonywania zadań przez organ administracji terenowej... Skrzydełka drobiowe dobre są - odpowiednio przyprawione - na przekąskę z grilla, nie jako główny, białkowy, składnik treściwego posiłku. "Petent", czy powinien pracować, czy też nie, czy ma dostęp do internetu i komórkę, czy nie - EWIDENTNIE MA RACJĘ ! Serwowanie tego rodzaju dań ludziom potrzebującym pomocy świadczy albo o braku kompetencji w zakresie działań, które się prowadzi, albo o lekceważącym do nich stosunku, albo o jednym i drugim. Patrzmy na rzeczy, które leżą na talerzu a nie na przedstawienie, jakie podsuwa nam redaktor KCI urobiony przez panią z MOPS-u.

Jeżeli pomoc ma być wirtualna, właśnie taka jak na zdjęciu to lepiej żeby jej nie było. Wtedy Państwo nie udaje że pomaga, a biedni nie udają że się najedli. Naprawdę lepiej aby nie było takiej pomocy!

Nie łapie czegoś. Gość korzysta z MOPSu, bierze darmowe obiady, ok, rozumiem. Mało zaradny ale roszczeniowy. Ok. To też rozumiem. Ale do chol... obiady za darmo ale INTERNET, SMARTFONA i czas na FOCIE i komentarze MA! To jak to w końcu z jego/jej trudną sytuacją jest?

Lumpów utylizować

jak chce więcej zeżreć to niech sobie zarobi , pomoc taka powinna sie wreszcie skończyć, wtedy może nieroby zaczęły by mysleć o robocie

No, pani z MOPS-u jest przezabawna ! Może warto zwrócić uwagę, że cena surowych skrzydełek potrafi być wyższa, niż bardziej "treściwych" elementów tuszki kurczaka. Dlaczego ? Bowiem skrzydełka to doskonały składnik na przekąskę - np. z grilla - natomiast bardzo marny na danie główne: niemal sama skóra, chrząstki i kości czyli pomimo wagi i ceny - minimalna wartość kaloryczna. Chyba nie o to chodzi tam, gdzie serwuje się bezpłatne posiłki dla bezdomnych i najuboższych... Prawda, Droga Pani z MOPS-u ? I inny aspekt tej sprawy - petent w oczywisty sposób ma rację a jeżeli w ogóle rościł sobie cokolwiek - to jego roszczenia dotyczą nie konkretnego składu posiłku, tylko odrobiny zdrowego rozsądku u Szanownej Pani i równie szanownego dietetyka (o ile takowego MOPS zatrudnia). Należy podkreślić, że jego roszczenia są słuszne - serwując skrzydełka z kurczaka bardzo nieefektywnie i ze szkodą dla klientów gospodarujecie środkami finansowymi, przeznaczonymi na pomoc najuboższym, Droga Pani z MOPS-u.

Jakos ten petent w darmowej jadlodajni ,jesli to ten ktory ma takie pretensje to nie ma ryja zabiedzonego.jesli mu nie pasuje niech sie trawa zywi.wujo

Tak i co jeszcze. Zasiłki biorą na potegę ile się da i na co się da, paczki żywnościowe dostają, darmowa jadłodajnia tzn z naszych podadków bo Pańństwo swoich pieniędzy nie ma tylko z ciezko pracujących ludzi wyciąga i utrzymuje nierobów i patologie głównie, ale dostać coś za darmo i jeszcze narzekać. Niech się cieszy ze wogóle dostał skrzdełka. ludzie chorzy leżący w szpitalach nie dostają takich dań tylko jakieś byle gówno co ciężko jest nazwać jedzeniem. jak nie pasuje to niech sobie idzie i kupi skrzydełka w markecie i sam sobie ugotuje. Bo ok jest wielu ludzi chorych korzystających z pomocy mops bo renta nie starcza ale może by wystarczyła gdyby rzuciło się palenie na przykład, albo nie dawało do niedziele księdzu na tacę . Znam taki przykład. Starsza Pani ledwo wystarcza jej na leki i jedzenie ale co niedziele po 50 zł na tace wrzuca, papieroski codziennie pali ,dostaje paczki żywnościowe to bierze tylko to co jej pasuje a resze wyrzuca do smieci. No chwilę to tak się docenia ze ktoś wogole pomaga i tu kolejny przykład. Nie chcesz nie pasuje to nie żryj ktos inny skorzysta kto doceni

jeszcze się taki nie narodził co by kazdemu dogodził tu niedobre tam za malo ludzie opamietajcie sie w pore a jak nie pasuje nikogo na siłe nie trzymają i nie musza sie tam stołowac do restauracji ......???????????????????

Wianek osób rozdzielających dla najbiedniejszych jest obszerny i dobrze odżywiony Gostynin czy Kutno bez różnicy. W Kutnie pani która do niedawna prowadziła jadłodajnię ledwo mieści się we własnej skórze, tłuszcz przelewa się potężnie.

Iwa ,bardzo podoba mi się Twoja wypowiedz, z tą skórą to było mistrzostwo świata, chętnie zaproszę cię na całego kuciaku , Pozdrawiam

A może te panie są chore? nie zastanowiłaś sie

KCI tytuł posta bardzo denny.

Jakość tej pomocy jest bardzo nędzna. A ludzie naprawdę jej potrzebują. Nigdy nie chciałabym być w takiej sytuacji życiowej, że korzystam z pomocy MOPS-u. Prezentowane jadło to bida i nic więcej. Czempion przetargu nawalił, przepisy też.

Korzystający z pomocy MOPSu to nie są tylko nieroby i alkoholicy, to też ludzie chorzy, którzy nie mogą pracować i utrzymują się ze śmiesznej renty. Więc tak, te skrzydełka to kpina, nawet z zupą, ziemniakami i zieleniną.

Z zywienia w MOPS-ie przewaznie korzystaja Nieroby ktorzy cale dnie przestoja pod Marketami i licza ze cos skapnie na winko .

a jakie obiady Pani gotuje? ja od wielu lat jestem tylko z mężem , na obiad najczęściej jemy tylko zupę i nam wystarcza. Na drugie danie bez zupy też wystarcza jedno skrzydełko , można dojeść ziemniakami i surówkami.Byłabym bardzo zadowolona , gdybym dostawało za darmo takie posiłki- nie musiałabym gotować czyli nie zużywałabym gazu , wody na zmywanie-bo niektórzy jedzą w MOPSIEi mialabym wiecej czasu

dodaj komentarz
Czytaj także