Rejestracja i logowanie

Sąd ogłosił upadłość Arion Med-u. Co ze szpitalem w Gorzewie?

Region 15-03-2018 Autor: bnp
0
Sąd ogłosił upadłość Arion Med-u. Co ze szpitalem w Gorzewie?

To w głównej mierze pokłosie nieporozumień między wspólnikami oraz kiepskiej sytuacji finansowej spółki. W poniedziałek Sąd Rejonowy Lublin - Wschód  ogłosił upadłość Arion Med-u. W tym momencie szpitalem zrządza syndyk. Czy pacjenci Kruka mają powody do obaw?

Sędzią komisarzem wyznaczona została Ma​łgorzata​ ​Kotuła​, natomiast syndykiem ​Paweł Choina. To właśnie syndyk, ma w tym momencie obowiązek płacić bieżące zobowiązania, czyli te powstałe od 12 marca 2018 roku. 

Jak się dowiadujemy, pacjenci nie powinni jednak martwić się o przyszłość szpitala w Gorzewie. Nie ma realnego zagrożenia zamknięcia lecznicy, tym bardziej, nie nastąpi to z dnia na dzień. Spłata zaległości powstałych przed 12 marca 2018 roku może potrwać co najmniej 2 lata. 
  
​Ogłoszenie upadłości to w większości pokłosie konfliktu pomiędzy wspólnikami, które formalnie rozpoczęło się od próby usunięcia z ​Zarządu Piotra Rucińskiego.

Przypomnijmy, że na początku grudnia Piotr Ruciński złożył do Sądu Rejonowego Lublin-Wschód wnioski o ogłoszenie upadłości Arion Med i Arion Szpitale. Asumpt do tej decyzji stanowić miały m.in fatalna sytuacja finansowa i konflikt wspólników.​ Niebawem na stronie Arion-u pojawił się komunikat informujący, iż P. Ruciński 7 listopada został odwołany z zarządu, w związku z czym złożony przez niego wniosek należy uznać za nieważny. Tymczasem Sąd Okręgowy w Lublinie unieważnił wspomnianą właśnie uchwałę wspólników w zakresie zmian w zarządzie. Reasumując: Ruciński został odwołany z zarządu niezgodnie z prawem. 

W konsekwencji 14 grudnia  IX Wydział Gospodarczy Sądu Rejonowego Lublin-Wschód postanowił o ustanowieniu Tymczasowego Nadzorcy Sądowego nad Arionem. Co więcej, 19 grudnia IX Wydział Gospodarczy Sądu Okręgowego w Lublinie udzielił zabezpieczenia majątku spółki poprzez ustanowienie zarządcy przymusowego nad przedsiębiorstwem Arion Med w osobie Jerzego Sławka. 

komentarze (0)
Dodaj komentarz
dodaj komentarz
Czytaj także