Rejestracja i logowanie

Dwa punkty jadą na Śląsk

Sport 17-03-2018 Autor: tz/ fot. ez
14

Nie tak sobotnie popołudnie wyobrażali sobie koszykarze Polfarmexu, którzy we własnej hali podejmowali GKS Tychy. Goście, grając zaledwie siedmioma zawodnikami zdołali wywieźć z Kutna cenne dwa punkty, pokonując Farmaceutów 79-64. Najskuteczniejszym zawodnikiem na parkiecie był Damian Szymczak, który zapisał na swoim koncie 26 oczek. Po stronie gospodarzy 11 punktów zdobył Mateusz Szwed.

Spotkanie lepiej rozpoczęło się dla gospodarzy, którzy po rzutach Zębskiego oraz Majewskiego objęli prowadzenie 5-0. Radość Lwów nie trwała jednak długo. Goście szybko złapali bowiem właściwy rytm gry i w połowie odsłony to oni mogli cieszyć się z minimalnego prowadzenia (10-9). Rozpędzeni koszykarze GKS-u nie zwolni tempa również w końcówce kwarty i dzięki dziewięciopunktowej serii zdołali odskoczyć od kutnian na dystans sześciu oczek, prowadząc po dziesięciu minutach 21-15.

Od początku drugiej kwarty Lwy rzuciły się w pogoń za prowadzącym zespołem gości. Polfarmex potrzebował niespełna dwóch minut aby dopaść rywala i z nawiązką odrobić straty (22-21). Od tego momentu spotkanie się wyrównało, a prowadzenie zmieniało się jak w kalejdoskopie. Na minutę przed końcem pierwszej połowy ręka przy rzucie nie zadrżała Majewskiemu i Farmaceuci mogli cieszyć się z trzypunktowej zaliczki (37-34). Ostatecznie jednak do szatni obie ekipy schodziły przy wyniku 37-36 na korzyć Lwów.

Po zmianie stron GKS po raz kolejny w tym spotkaniu zaliczył kilkupunktowy run. Tym razem podopieczni Tomasza Jagiełki zdobyli siedem oczek z rzędu i po udanej akcji 2+1 w wykonaniu Szymczaka prowadzili w kutnowskiej hali 43-37. Lwy starały się nie tracić dystansu i w połowie odsłony po trójce Tradeckiego doskoczyły do rywala na dwa punkty (45-47). Niestety końcówka kwarty znów padła łupem przyjezdnych, którzy do decydującej osłony przystępowali, prowadząc różnicą dziewięciu oczek, 58-49.

Ostatnie dziesięć minut meczu nie najlepiej rozpoczęło się dla podopiecznych Jarosława Krysiewicza. Zmotywowani koszykarze GKS dołożyli bowiem do swojej i tak już wysokiej przewagi kolejne punkty, odskakując od Lwów na bezpieczny dystans (64-49). Farmaceuci próbowali jeszcze odwrócić losy spotkania na swoją korzyść, jednak goście skutecznie hamowali zapędy kutnian i ostatecznie to oni mogli cieszyć się z wyjazdowego triumfu, zwyciężając w kutnowskiej hali 79-64.

Polfarmex Kutno – GKS Tychy 64-79 (15-21, 22-15, 12-22, 15-21)

Polfarmex: Szwed 11, Janiak 10, Kobus 10, Majewski 9, Tradecki 8, Wojdyła 8, Zębski 5, Marek 3, Antczak 0, Pawlak 0;

GKS: Szymczak 26, Jankowski 19, Kowalewski 11, Małgorzaciak 8, Słupiński 7, Kulon 5, Deja 3.

Komentarze
komentarze (14)
Dodaj komentarz

Zagrali słabo. Byli wolni i jacyś tacy bez ikry. Nie walczyli tak jak zwykle. Więc albo sa przemęczeni mocnymi treningami, albo jeszcze nie sa do końca zdrowi bo wiem, że kilku chorowało, albo spoczęli na laurach bo przed sezonem nikt nie stawiał że będą w ósemce. Czas pokaże.

No i mądrze piszesz.

Miasto za malo nagrodzilo ostatnio heh

czytam te komentarze i jestem w szoku january lekarstwem no to rece opadaja

Albo nie lubisz Januarego albo się nie znasz na baskecie. Zawsze w druzynach bez gwiazd opierających grę na zespołowości i twardej obronie brak jakiegokolwiek gracza jest problemem. A brak jednej z jedynek tym bardziej. Ani Sobczak ani Tradecki nie są najlepszymi rozgrywającymi tej ligi i brakuje im doświadczenia ale tym bardziej potrzebni sa w zespole obaj . Przecież to proste.

Coraz gorzej

A Młodziczki Młodsze trenera Łubińskiego zostały mistrzem województwa łódzkiego. Bilans 14 zwycięstw, 0 porażek. GRATULACJE.

Jaka jedynka taki team ,,,,,,,,,January -zdrowia

A mnie się wydaje Panowie, że czołówka myśli już o play-off i pewnie dlatego ci co już są pewni ósemki przegrywają. Nie tylko my. Dłużej muszą jechać na świeżości ci którzy jeszcze o play-off walczą. M.in Tychy czy Astoria. Stąd takie wyniki i stąd pewnie dzisiejsza ospałość np. Zębskiego. Ruszali się jak muchy w smole. Robert ma pewnie rację, że to efekt ciężkich treningów. Oby tylko trenerzy nie przeholowali.

Słaby mecz zagraliśmy ale można się było tego spodziewać. 1. Gramy bez Sobczaka i jednak Go brakuje. 2. Widać, że po tych chorobach w druzynie chłopaki musieli wrócić do ciężkich treningów i efekt "ciężkich nóg" było wyraźnie widać. Brakowało szybkości i świeżości. 3. Sędziowie dramatycznie wypaczyli przebieg tego spotkania gwiżdżąc nam po aptekarsku. A naszym atutem jest obrona. Jak sędziowie nie pozwalają bronić to zawsze będzie nam ciężko bo nie jesteśmy zespołem ataku lecz obrony. 4. Nasza pozycja w tabeli jest ponad moje oczekiwania w tym sezonie więc pretensji nie mam. 5. Play-off mamy pewny i to najważniejsze.

Sędziowanie poniżej krytyki!KA-BA-RET!

Ten Pawlak to jakiś dramat gra pod siebie wali za 3 pkt i zero,,,

A mogło być tak pięknie....... Leszno przegrało, Kraków też, a przed Polfarmexem trudne mecze

Szkoda , nie byliśmy gorsi, ale byliśmy zupełnie nie skuteczni, np w jednej akcji 5 dobitek za 3 punkty i nikt nie trafił. Poza tym nie mamy rozgrywającego, znaczy mamy, ale na poziomie 2 ligi..Sędziowie też nie pomagali, poziom sędziowania poniżej.. , ale oni i tak bezpośrednio nie wpłyneli na wynik spotkania, wygrała drużyna lepiej dysponowana w tym dniu.,

dodaj komentarz
Czytaj także